kurde,byłysmy dzis z moja 5 tygod. coreczka na spacerze i po powrocie jakby
stracila glos, nie drze sie tak jak zawsze, krzyczy jakby stracila glos

i
czasami sobie kaszlnie,chociaz to bardzo rzadko, poza tym jest taka ospala i
bez zycia, czy znacie
moze jakies domowe sposby na gardelko? czy moze od razu isc do lekarza?
prosze pomozcie