262626kj
20.04.06, 10:42
Chorował mi ostanio synek .Miał gorączke mierzoną w pupie 39.5 STOPNI.
(elektronicznym termometrem i zwykłym).Zmierzyłam pod pacha i pachwinie nózki
była 37,6. 37,7 takim i takim termometrem.Byliśmy na wizycie u pediatry ,
która stwierdziła ze zle mierzyłam temperature i ze dziecku tak sie nie
zmierzyc bo sie wierci.Niewdawałam sie w dyskusje ,za kazdym razem robiłam to
dokładnie wieć wiem jak było.I tak nie dostałam odpowiedzi.Może któras mama
mi pomoze mo że sie kiedyś tak komuś zdarzyło.Pozdrawiam JOLA