iwonalublewska 15.05.06, 17:33 Czy nasze dzieci (wady złożone ) żeby mogły normalnie funkcjonować w przyszłości czeka przeszczep serca ? Coraz bardziej się nadtym zastanawiam - pytając się lekarzy niedostaje konkretnej odpowiedzi ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnieszka.kulka Re: Przeszczep serca 16.05.06, 16:27 Nigdy tak nawet nie pomyślałam, ani nie słyszałam, żeby te dzieci czekał taki los. Myślałam, że przeszczep serca to pojedyńcze i rzadkie przypadki. Nie znam konkretów, ponieważ lekarze nie chętnie mówią o przyszłości sercowej dzieciaków, uważają że nie da się przewidzieć jak serduszko sobie poradzi (przecież, każde jest inne) pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
monikakonieczka Re: Przeszczep serca 16.05.06, 19:05 Ja pytałam wprost profesora Molla i powiedział,że dopóki da się leczyć własne serce to leczą a w momencie gdy to będzie niemożliwe z różnych względów wtedy konieczny jest przeszczep.Mój Mati ma HLHS i nie potrafią mi powiedzieć co będzie po trzecim etapie,a tylko tyle,że kardiochirurgia "idzie do przodu" i może coś wynajdą i w to wierzę...Pozdrawiam Monika mama Mateusza z HLHS Odpowiedz Link Zgłoś
basikrzy Re: Przeszczep serca 16.05.06, 19:29 nasi lekarze uważają, że przeszczep to ostateczność, kiedy serce pacjenta przestaje funkcjonować i nie da się go naprawić, kardiolog mi powiedział, że przeszczep wiąże się z koniecznością przyjmowania na stałe leków obniżających odporność (czyli narażenie na częste infekcje) i z koniecznością wykonywania częstych biopsji (pobieranie wycinka do badań), pytałam też o zaawansowanie prac nad sztucznym sercem, ale na razie człowiek nie wymyślił nic lepszego niż natura, własne serce, dopóki się da leczyć, jest najlepsze z ciekawością oglądałam program o najnowszych sukcesach w hodowaniu organów, pokazano tam całkowicie sprawny pęcherz moczowy wyhodowany z komórki po zabiegach genetycznych - może kiedyś będą potrafili wyhodować serce z własnych komórek pacjenta... na razie to przędsięwzięcie drogie i niedostępne, ale może kiedyś... na razie trzeba dbać o nasze kochane serduszka i mieć nadzieję, że będą sprawne jak najdłużej Odpowiedz Link Zgłoś
gosiap10 Re: Przeszczep serca 17.05.06, 00:02 Kiedy spytalam o to lekarzy Marty odpowiedzieli mi, ze opcja ta jest brana pod uwage wylacznie w sytuacji, gdy wlasne serce dziecka po korektach chirurgicznych nie funkcjonuje prawidlowo. Czyli w przypadku dzieci z wadami zlozonymi, typu HLHS - NIE JEST TO WYKLUCZONE! Wydaje mi sie jednak niewlasciwym myslenie o transplantacji na "na zapas". Tak jak juz ktos napisal wczesniej, postep w kardiochirurgii dzieciecej jest odbywa sie na naszych oczach. I to co bylo niemozliwe jeszcze kilka lat temu - dzis jest rutynowym postepowaniem! Marta konczy jutro 5 lat. Wyobraz sobie, ze zaledwie 5 lat temu operacje Norwooda przezywalo statystycznie 10-30% dzieci, a juz pol roku pozniej 90%! A wszystko zmienilo zmodyfikowanie tej metody! Ja staram sie nie myslec o transplantacji, chociaz wiem, ze moze kiedys bedzie konieczna. Teraz wole sie cieszyc szalejacym dzieckiem, ktore mimo, ze ma praktycznie pol serca, niczym nie rozni sie od rowiesnikow. Lepiej. Marta jest tak pelna energii, ze ostatnio skaczac z tapczanu zlamala reke. No i teraz "szpanuje" kolorowym gipsem Wszystkie dzieciaki w szkole jej zazdroszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
basikrzy Re: Przeszczep serca 17.05.06, 10:02 to ciekawe, bo nasz Bartuś właśnie wczoraj złamał nogę w przedszkolu, ciężka sprawa, bo dziecko pełne energii, które nie może biegać ani chodzić jest trochę sfrustrowane, ale jakoś sobie radzimy pozdrowienia dla "białej ręki" od "białej nogi" BmB Odpowiedz Link Zgłoś
edytek1909 Re: Przeszczep serca 17.05.06, 13:03 Po 1-żaden z pacjentów-dzieci-po przeszczepie serca w Polsce nie zyje.Sa to info z Anina. Po 2-w USA albo innych krajach-przeszczep serca to duza ostatecznośc!!!!!! Po 3-mój kardiochirurg uważa ,że do puki jest mozliwosc korekty wady serca to sie ja wykonuje,nawet najbardziej ryzykowne.Duzo większą szansą jest akceptacja organizmu po korekcie wady aniżeli po przeszczepie. Takze nie mysl o rzeczach,które puki co Was nie dotyczą. Moja Nika jest wpisana na liste osób oczekujacych na przeszczep pluco- serca,tyle tylko,że lista być -jest ale operacji tego typu w Polsce sie nie robi. Nie warto zamrtwiać sie na zapas Edyta mama Niki i Karola Puki co nie zastanawiam sie nad tym bo bym już siwa chodzila. Odpowiedz Link Zgłoś
ewire Re: Przeszczep serca 17.05.06, 13:30 Jest w Polsce jedna dziewczynka z przeszczepionym sercem. Jakiś rok temu czytałm o niej w gazecie. Ale... gdy ja się pytałam lekarzy, to również mówili,iż przeszczep to ostatecznośc. Swoje serce, jakież chore by nie było zawsze jest lepsze od obcego. W końcu to obcy organ. I tak : 1 - operacja nie musi wcale się udać 2 - jeśli operacja się uda, serce wcale nie musi dobrze funkcjonować (oglądałam program o przeszczepie u małej dziewczynki w USA, gdy po wszepieniu serce zaczęło źle funkcjonować. Udało się lekarzom znależć przyczynę, ale grały tu rolę sekundy - a jeśli by nie znaleźli tej przyczyny?) 3 - serce może zostać odrzucone przez organizm 4 - leki doprowadzają do marskości wątroby 5 - prawdopodobnie serce można przeszczepić tylko raz i jest ono na ~ 15 lat. 6 - każda infekcja (również katar) moga się okazać zabójcze. Tyle ja się dowiedziałam i wywołało to u mnie przerażenie. Poza tym jakież jest prawdopodobieństwo znalezienia dawcy dla małego dziecka??? Ja codziennie modlę się o mądrość lekarzy i rozwój medycyny i głęboko wierzę,że Alusi serduszko DA RADĘ !!! Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonalublewska Re: Przeszczep serca 17.05.06, 13:28 ok dzięki za info ostatnio za dużo się naczytałam w necie o przeszczepach serca że chyba teraz mnie to prześladuje www.skladak.jaw.pl/ Iwa Odpowiedz Link Zgłoś