Witajcie

Mój 2-miesieczny synek zaraz po urodzeniu słyszał doskonale. Niestety, mial
zapalenie pluc i musiał brac antybiotyki. Teraz sprawdzamy, czy nie
uszkodzily one słuchu. W zeszłym tygodniu bylismy na badaniu. Jedno uszko
wyszło idealnie, ale drugie... Nie można bylo postawić diagnozy, bo ponoc
zalegala tam woskowina. Dzis bylismy drugi raz. Znowu nic, bo ponoc taka jest
budowa jego ucha, ze uniemozliwia (???) badanie. Za tydzien czeka nas wiec
badanie Bera. Synek ma spac snem kamiennym (badanie jest o 15, a on w dzien
tylko drzemki sobie ucina...). Powiedzice, prosze, czy ktoras z Was robiła
maluszkowi to badanie. Jak się udało go zmęczyć, by spał wlasnie w czasie
badania?
Jestem bardzo zestresowana tym, ze badanie moze wyjśc niepomyślnie jak i tym,
czy w ogole uda się je zrobić...