mama_kasi2
14.06.06, 13:16
Od paru dni przeżywam koszmar.Moja córcia jak miała 4 miesiące podczas
gorączki dostała drgawek.Trafiła wtedy do szpitala. badania nic nie wykazały,
eeg- prawidłowe. Ostatnio byłam z nią u neurologa na kontrolii, pani doktor
powiedziała, że mała rozwija się świetnie (teraz ma 1,5 roku), drgawki już
się nie powtórzyły więc można zrezygnować z kontrolnych wizyt. Zleciła
jedynie ostatnie badanie eeg.
Kiedy odbierałam wynik byłam pewna, ze będzie prawidłowy.Okazało się inaczej,
jest fatalny- stwierdzono uogólnine zmiany napadowe. Jak to możliwe? Mała nie
ma żadnych napadów, jest rozwinięta ponad wiek, już dużo mówi.
Lekarka kazała to badanie powtórzyc, powiedziała, że mogłobyć zniekształcone
przez gorączkę (2 dni przed badaniem ponad 40 stopni przy
angninie).Powiedziała, że to wcale nie świadczy o padaczce.
Ja jednak jestem strasznie załamana.
Może macie podobne doświadczenie?
Pozdrawiam