jukilop Re: już wróciliśmy ... 03.09.06, 13:11 do domu i do życia ( w pełnym tego słowa znaczeniu) Nawet Marcin jest inny (widać i dzieci bardzo to przeżywają) dziękuje Wam wszystkim za modlitwę , trzymanie kciuków , dobre myśli. Serdecznie Wam dziękuję wraz z moja całą Rodziną i Przyjaciółmi. Podziękowania ogromne dla GOSI - mojej nowej koleżance z Gliwic - Gosiu dobro które od Was otrzymaliśmy wróci do Was ze zdwojoną siłą. Pwenie wiecie jak ważne była dla mnie możliwość zajrzenia tu na forum od 7.03.2006 - porozmawiania , zapytania - dziękuję Wam że jesteście i mimo że mój syn ma już naprawioną wadę chciałabym - jeśli oczywiście pozwolicie -tu zostać , staliście mi się bliscy , i może będę mogła komuś pomóc ( mam przecież dług wdzięczności do spłacenia ) Nie mogę w tej chwili nie wspomnieć o śp.Dinie przecież dzięki niej jest to forum. Na R (oddział po operacyjny )leżała 2 letnia piękna dziewczynka Patrycja z domu dziecka , często do niej podchodziłam .Pewnego dnia mała rysowała po bajeczce ( coś o Zosi - nie pamietam ) przewróciła stronę i zobaczyłam ....przewodniczaca Rady Funduszu Dina Radziwiłł... widzicie Ona jest wszędzie w naszych sercach , tu na forum , we wspomieniach i tam gdzieś w Zabrzu przy łóżeczku samotnej dziewczynki Patrycji. Jestem pewna że i przy Waszych dzieciach Ona czuwa , modli się i prosi - przecież ma bliżej do Pana Boga. Zabieg Marcina odbył się we wtorek . Wykonmywali go doc. Małgorzata Szkutnik (znów mieliśmy szczęście ) i nasz Pan dr. Jacek Kusa DOBRY LEKARZ I DOBRY CZŁOWIEK - nasz Anioł Stróż.To On odebrał mój telefon do Zabrza i tak to się zaczęło ... Było ciężko , najciężej ze wszystkich "razy" . Był moment że już nie miałam siły się bać - oddałam go w ręce lekarzy i opatrzności Bożej . Kto jeśli nie Wy doskonale wie jak się czuje rodzic gdy jego dziecko gdzieś tam uśpione .. itd , jak bardzo "boli strach" - sami wiecie nie będę tego opisywać. Udało się - Marcin ma założony implant ( nie Amplatzer ) tylko STARFLEX zestaw podwójnych parasolek ponieważ miał multiperforowanego tętniaka. Jestem pewna że mieliście swój udział w dokonanym u nas cudzie. a pro po podobało mi się co zrobiła kiedyś (chyba Magra) mam nadzieję że się nie pogniewa na mnie że powieliłam jej pomysł , zresztą nie o orginalność mi przecież chodzi tylko o to co czuję w sercu. Otóż w dniu 07.09.2006 w kaplicy Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu odbędzie się msza święta w intencji błogosławieństawa i daru zdrowia dla Marcina i wszystkich dzieci z Funduszu Serce Dziecka. Uzałam że to najlepsze miejsce bowiem jest to kaplica p.w Matki Bożej Uzdrowienie Chorych duszpasterstwa szpitalnego Ojców Kamilianów (zakon posługujący chorym ) Będzie na tej Mszy Gosia z Anusią , ja pójdę do naszego kościoła i połaczę się w modlitwie. Może ktoś jeszce mógłby wziąć udział w tej mszy w Zabrzu ? a dziś - dziś cóż w życiu już trochę przeszłam mimo że wiem to łzy porażki tęsknota za zbyt wcześnie odeszłymi rodzicami walka z niesprawiedliwością rezygnacja z uczucia niespełnione marzenia JESTEM SZCZĘŚLIWĄ OSOBĄ życzę aby na tym forum i wogóle na świecie jak najwięcej osób mogło nazywać się Rodzicami Szczęściarzami z całego serca Magdalena Stefańska z Marcinem i mężem oraz całą moją rodziną Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: już wróciliśmy ... 03.09.06, 15:16 Cudowne wiadomości, kochana! Nawet nie wiesz jak się cieszę! Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: już wróciliśmy ... 04.09.06, 09:48 dziękuję Ci bardzo muszę Ci powiedzieć że często powtarzam sobie przytoczone przez Ciebie motto "bądź dobry ..." to takie mądre i no po prostu dobre pozdrawiam Magdalena Odpowiedz Link Zgłoś
ogis1 Re: już wróciliśmy ... 03.09.06, 16:10 Bardzo sie cieszymy, ze już jesteście w domciu, ze życie wraca do normalności... Zyczymy jak najmniej problemów zdrowotnych....dla Marcina i dla Was.... Pozdrawiamy bardzo gorąco Ewa, Krzysztof i Julka i Olka i Martulka Odpowiedz Link Zgłoś
edytek1909 Re: już wróciliśmy ... 03.09.06, 19:05 Magda,nikt z nas lepiej nie ubrałby w słowa tych wszystkich jakże dobrze nam znanych uczuć.Pięknie to opisałaś aż się wzruszyłam. Bardzo się cieszę z powodzenia tego zabiegu oraz ,że tę okropną walkę wygrałaś!!!!Wygraliście wszyscy- możecie rozpocząć nowe,spokojne życie-bez strachu. Jesteś wyjątkową osobą tak więc zaglądaj na forum jak najczęściej-zresztą niczyjego zezwolenia nie potrzebujesz-Twój syn jest zdrowy ale do naszej Rodziny będziecie należeć już ZAWSZE!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak682 Re: już wróciliśmy ... 03.09.06, 20:51 Madziu DZIĘKUJĘ...wzruszyłam się. Wiem że to zwykłe słowo dziękuję nie wystarczy za serce które nam okazałaś ale mam wielką nadzieję że będę miała możliwość w innych okolicznościach CI się odwdzięczyć. Ps. Dziękuję że jesteś....Gosia z rodziną Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: już wróciliśmy ... 04.09.06, 09:05 dzięki , juz się bałam że nikt na to mi nie odpisze tzn że mogę tu być ale jak zwykle na Ciebie można liczyć Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: już wróciliśmy ... 04.09.06, 09:25 dzięki Edyta , za wszystko , za dobre słowa i tak wogóle u Was też się uda , walcz i bądź pełna nadzieji - uda się tak jak nam się udało zobaczysz !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: już wróciliśmy ... 04.09.06, 09:50 dzięki Edyta , za wszystko , za dobre słowa i tak wogóle u Was też się uda , walcz i bądź pełna nadzieji - uda się tak jak nam się udało zobaczysz !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: już wróciliśmy ... 04.09.06, 09:55 jak jeszcze byliśmy w szpitalu Gosia przekazała mi od Was serdeczne pozdrowienia każde dobre słowo było nam tam tak bardzo potrzebne... to było miłe dziękuję Ci bardzo Magdalena Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: do ogis 1 04.09.06, 09:58 jak jeszcze byliśmy w szpitalu Gosia przekazała mi od Was serdeczne pozdrowienia każde dobre słowo było nam tam tak bardzo potrzebne... to było miłe dziękuję Ci bardzo Magdalena Odpowiedz Link Zgłoś
aaparzoch1 Re: już wróciliśmy ... 03.09.06, 22:57 Bardzo się wzruszyłam po przeczytaniu Twoich słów. Tym bardziej, że my nie wiemy co jeszcze przed nami. W czwartek byliśmy w górach i nasz Radek w cieszyńskim kościele dokonując wpisu do księgi dziękował za zdrowie i za to, że uniknął operacji. Mnie i mężowi łzy staneły w oczach... Madziu bardzo się cieszę, że najgorsze już za Wami, że Marcin ma skorygowaną wadę serca. Nawet się nie staram wyobrazić przez co przeszliście. Bo w pełni zrozumieć może chyba tylko ten co to przeżył. Szkoda, że w tygodniu nie możemy byc na mszy w Zabrzu, ale i tak zawsze pamiętam o całej serduszkowej rodzinie. Pozdrowienia dla Was od naszej trójki. A dla Marcina życzenia szybkiego powrotu do pełni sił i do szkoły Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: już wróciliśmy ... 04.09.06, 09:39 miałam nadzieję że u Was ok i cieszę sie że tak jest Bądzcie myślami w tym dniu 07.09.2006 o godz,18.30 jeszcze na forum przypomnę Olu czy wiesz że w podpoznńskim Kowanówku prof. Siminiuk dokonał 1 w Polsce a 2 w Europie (chyba nie mylę ) operacji wymiany zastawki bez otwierania klatki piersiowej. w sobotę 02.09.06 na programie puls 0 12.25 miał być reportaż - ogladałam ale niestety nie puścili tego. pozdrawiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
aaparzoch1 Re: już wróciliśmy ... 05.09.06, 08:40 Magdo. dziekuję za informację. Nie słyszałam o tym. Czy wiesz o którą zastawkę chodziło ? Artykuł , o którym wspominasz dotyczący dr Szkutnik mam w domu. Przynajmniej tak przypuszczam - w dodatku do Dzinnika Zachodniego był. Niezwykle sympatyczny. Pozdr. Ola Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: do oli 05.09.06, 09:55 niestety nie wiem , wczytam się dzis i ewent. Ci napiszę Tak ten art był w dodatku pozdrawaiam Magda Odpowiedz Link Zgłoś
dorisek3 Re: już wróciliśmy ... 03.09.06, 20:52 Gratulujemy udanej walki i życzymy dużo szczęścia i zdrowia. Pozdrawiamy Dorota, Bartek,(*)ANTUŚ(*) Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: już wróciliśmy ... 04.09.06, 09:46 nam się gratulacje nie należą , my tylko Marcina woziliśmy i byliśmy przy nim Wszystko to zasługa Pana Boga i wspaniałych Lekarzy. Sama nie mogę uwierzyć w nasze szczęście , u nas to naprawdę był cud bo sam przecież wiesz że po pierwsze nie był to ksiażkowy przypadek (3 razy podchodziliśmy do zamkniecia ubytku ) a poza tym czyż zmianę diagnozy nie należy rozpatrywać w kryteriach CUDU ? Aż nieraz się boję że to sen... pozdrawiam Was serdecznie dla Waszego Antusia (*)(*)(*) Odpowiedz Link Zgłoś
polibius Re: już wróciliśmy ... 04.09.06, 09:46 Magdo, ogromnie się cieszę. Przez cały czas myślałam o Was i wspierałam modlitwą. Dr Kusa faktycznie jest przesympatycznym człowiekiem. Pamietam, ze kiedy Ania już była na "R" bardzo często rozmawiał ze mną i pocieszał. PS w ubiegły piątek wydrukowali moje podziękowanie w prasie. POzdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś
jukilop Re: do oli 04.09.06, 10:10 dziękuje bardzo mam nadziieję że u Was wszystko ok to prawda DR KUSA to przemiły człowiek choć pamietam nasze pierwsze spotkanie - chciałam uciec ( myślałam że to student) JEST PO PROSTU KOCHANY!!!! a te podziękowania to w Dzienniku Zachodnim ??? zawiadomiłaś ich o tym podziękowaniu ? Zasłużyli sobie na to Jak byliśmy w Zabrzu w korytarzu w gablocie była wystawiona gazeta w której był artykuł o Pani Doc. Szkutnik jestem w posiadaniu tej gazety (przywiozła mi ja Ula - mama chłopca którego operował dr. Pierre z Francji - zastawka )poznałam ją przez internet mieszka niedaleko Zabrza pozdrawiam Cię OLU i córeczkę Odpowiedz Link Zgłoś
polibius Re: do oli 04.09.06, 10:47 Tak, te podziękowania zostały wydrukowane w DZ w dodatku zabrzańskim. Niestety nie na pierwszych stronach ( koszt 1200 zł ). POwiadomiłam o tym szpital i dr Szkutnik. POzdrawiam Ola Odpowiedz Link Zgłoś