Witam wszystkie mamy. Mój kłopot jest następujący; mimo całej matczynej
miłości i uwagi poświęconej synkowi który ma 9 miesięcy nieopatrznie raz jeden
nie zapiełam pasów w foteliku - jedliśmy obiadek a fotelik stał na stole;
odwróciłam się dosłownie na chwilę i stało się ...spadł na podłogę

((będzie
mi się to śniło po nocach a wyrzuty sumienia zeżrą mnie. Nigdy sobie nie
wybaczę takiej nieostrożności. Byliśmy w szpitalu na obserwacji jedną dobę -
ponieważ nie stracił przytomności i nie wymiotował uznali że nie ma potrzeby
konsultacji z neurologiem, mamy przyjść na kontrolę za tydzień. I nie wiem już
sama czy mają rację a ja panikuję? Czy powinnam do jakiegoś się z dzieckiem
udać? Poradźcie proszę Pozdrawiam