Dodaj do ulubionych

Upadek :((( a neurolog

07.09.06, 19:42
Witam wszystkie mamy. Mój kłopot jest następujący; mimo całej matczynej
miłości i uwagi poświęconej synkowi który ma 9 miesięcy nieopatrznie raz jeden
nie zapiełam pasów w foteliku - jedliśmy obiadek a fotelik stał na stole;
odwróciłam się dosłownie na chwilę i stało się ...spadł na podłogę sad((będzie
mi się to śniło po nocach a wyrzuty sumienia zeżrą mnie. Nigdy sobie nie
wybaczę takiej nieostrożności. Byliśmy w szpitalu na obserwacji jedną dobę -
ponieważ nie stracił przytomności i nie wymiotował uznali że nie ma potrzeby
konsultacji z neurologiem, mamy przyjść na kontrolę za tydzień. I nie wiem już
sama czy mają rację a ja panikuję? Czy powinnam do jakiegoś się z dzieckiem
udać? Poradźcie proszę Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • czarna_maruda Re: Upadek :((( a neurolog 07.09.06, 22:05
      Idź, wizyta kosztuje pewnie z 50 zł, a będziesz spokojniejsza no i dowiesz się
      od specjalisty na jakie ewentualne symptomy musisz zwracać uwagę
      • tabaluga0 Re: Upadek :((( a neurolog 07.09.06, 22:58
        moje dziecko spadlo z łozka i z hustawki, tez sie bałam ze cos mu bedzie, ale
        na szczescie wszystko ok. lekarz mowi ze jakby cos mialobyc to w pierwszej
        dobie. ewentualnie robia rtg czaszki. Musisz obserwowac czy nie jest wyjatkowo
        senny, czy wiecej nie placze, czy nie wymiotuje.
    • neomia Re: Upadek :((( a neurolog 08.09.06, 10:50
      Takie jest standardowe postępowanie. Gdy dziecko wymiotowało, straciło
      przytomność, jest zaspokojne, nierówno oddycha, powłoka skórna jest przcięta,
      rana mocno krwawiła itp. , to robią bardziej szczegółowe badania. Tak pozostaje
      obserwacja i ważna jest pierwsza doba. Jestem madrzejsza, bo w tym roku moje
      dzieci zafundowały nam po wizycie w szpitalu, właśnie z urazami głowy.
    • doti_cz Re: Upadek :((( a neurolog 08.09.06, 12:00
      Dziękuję za poradysmile) Rtg zrobili jak pojechaliśmy do szpitala i wszystko było
      ok ale to pewnie było pod kątem ewentualnego pęknięcia? A do neurologa pójść
      już, czy poczekać co powiedzą podczas kontroli? Niby jest taki sam jak przed
      upadkiem. Widzę, że po dziecku to jak po kaczce dalej tak samo wychyla się w tym
      foteliku tylko że przypinam od razu szelki. Ale zostanie mi chyba uraz. Fotelik
      ma ograniczniki więc się nie przefajtnie, ale jak zobaczyłam że się wychyla
      serce podeszło mi do gardła... rzuciłam pranie i musiałam sprawdzić czy aby na
      pewno nie przewróci się. Czy też miałyście jakieś lęki? Czy to przejdzie bo nie
      wiem czy można z tym długo wytrzymać i za każdym razem wyobrażać sobie że spada.
      Pozdrawiam
      • czarna_maruda Re: Upadek :((( a neurolog 08.09.06, 12:06
        Rada-kup krzesełko do karmienia! Może się gibnąć razem z tym fotelikiem nawet
        pasami przypięty.
        Mniejsze ryzyko, że znów się coś wydarzy i mniej stresu
        • doti_cz Re: Upadek :((( a neurolog 08.09.06, 13:06
          Już się rozglądamy za takowym tylko tyle ich że wybór jest hm zgoła trudny. Czy
          kupić najzwyklejsze sosnowe czy zainwestować w plastikowe? Głowa pęka.smile)Ale
          fotelik stał na podłodze - to mam odstawić fotlik w kąt? i do chodzika? W
          chodziku szybko się nudzi i zresztą dziecko długo nie może w nim
          brykać.Normalnie się pochoruję z tego wszystkiego :[ A neurolog na jakiej
          podstawie stwierdzi czy jest dobrze czy źle? Skieruje na tomograf? czy na
          podstawie wywiadu? Bo zdjęcie rtg zostało w karcie szpitalnej.
          • anettaa1 Re: Upadek :((( a neurolog 08.09.06, 18:38
            może kojec byłby bezpieczny,ja mam i sobie chwale.Ja bym sie z tym neurologiem
            wstrzymała,nie da Ci żadnych badań bo przecież jest ok,byliście w szpitalu,rtg
            też ok.Tomografi nie będą robić bez powodu takiemu małemu dziecku.Zresztą jak
            pójdziesz prywatnie to wszystkie badania będziesz miała płatne.Moja córcia ma 10
            miesięcy dwa miesiące temu wypadła mi z wózka,tyle,że ja ją łapałam i nie był to
            poważny upadek,ale serce mi stanęło,także rozumiem Cie i współczuje,już mi teraz
            przeszło.ale pierwsze tygodnie były ciężkie.U dzieci takie upadki zdażają sie
            często,ważne że byłaś w szpitalu,rtg ok,neurolog teraz nic nie wskóra.
            • doti_cz Re: Upadek :((( a neurolog 10.09.06, 21:36
              Dziękuje Wam za wsparcie. Bo na prawdę to "wydarzenie" zachwiało moim
              przeświadczeniem, że wszystko jestem w stanie przewidzieć i nic nie może się
              stać. Dopadły mnie myśli, że jestem wyrodną matką - bo tylko takowe dopuszczają
              do takich sytuacji.sad( Synek zachowuje się normalnie marudzi tak samo, śpi tak
              samo, "grucha" tak samo.smile)Siniak powoli znika:] więc nie będzie mnie katować
              swoim istnieniem. Kupiliśmy krzesełko do karmienia z szelkami smile Ale ciągle mam
              obawy jak tylko przechyla się na boki.Mam nadzieję, że szybko psychicznie dojdę
              do formy. Bo jaki pożytek z zamartwiającej się mamy?? Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka