Dodaj do ulubionych

wizyta u pediatry w przychodni - załamka

24.10.06, 11:05
Byłam ostatnio z moim pięcimiesięcznym synkiem na wizycie w przychodni
rejonowej z powodu przeziębienia. Po badaniu pani doktor zaleciła nam
kontrolę w ośrodku gdzie diagnozuje się dzieci z autyzmem. Powód - syn się do
niej nie uśmiechnął podczs badania. Czy to nie jest chore, żeby stawiać takie
diagnozy. Czy 5 miesięczne dziecko naprawdę musi się cały czas i do
wszystkich uśmiechać, bo jak nie to znaczy że jest chore. Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • czaszka00 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 11:11
      wyśmiała bym ją ...powiedziała bym że moja dzidzia do lekarzy się nie śmieje
      ...mój synek 4,5 miesiąca raczej płacze na widok lekarza ...
      • brunette23 urok przychodni... 24.10.06, 11:15
        jeśli kogoś stac, polecam wizyty prywatne u porządnego pediatry...
        pozdrawiamy! smile
        • aga55jaga Re: urok przychodni... 24.10.06, 13:28
          wizyty prywatne nie sa miernikiem "porządności pediatry"
    • b.bujak Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 11:19
      nie wiem, jak to jest z dziecmi autystycznymi, moze Twoj synek mial gorszy
      dzien, moze bal sie lekarki i nie mial ochoty sie usmiechac - mozna sobie snuc
      pomysly, bo przyczyn moze byc sporo, ale jesli lekarka miala cień wątpliwosci,
      miejmy nadzieję, ze nieuzasadnionych, to dla świętego spokoju lepiej pójsc po
      fachową ocenę, niż żałować, ze się cos zaniedbalo, zlekcewazylo - w przypadku
      takich maluchow liczy sie kazdy dzien reakcji - wiem, ze to dla Ciebie szok,
      ale idz, zbadaj dziecko i będziesz spokojniejsza
      powiem Ci, ze moja pediatra ma podobne podejscie do swojej pracy - jesli ma
      choc odrobine watpliwosci, to wysyla nas na specjalistyczne konsultacje - dla
      matki to rzeczywiscie trudne, ale to dla dobra dziecka!
      • kanaviosta Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 12:40
        www.ptab.univ.gda.pl/charakterystyka_dzieci_autystycznych.htm
        nie wiem jak można u 5-miesięcznego dziecka zdiagnozować autyzm podczas jednej wizyty u lekarza. Ty sama najlepiej znasz swoje dziecko i wiesz pojawiaja się jakieś zachowania, które Cie niepokoja.
    • katarinaa77 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 11:22
      zmień babsztyla pediatrę na innego. po co się denerwować!
      pozdrawiam
    • jr25 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 11:25
      Mój synek wcale nie miał gorszego dnia, po prostu on jest ogólnie poważniejszym
      dzieckiem, do obcych się nie uśmiecha. Ale od razu autyzm bez przesady. Jest
      dzieckim bardzo kontaktowym, wszystkim się interesuje, ale nie śmieje się
      zawsze gdy się na niego spojrzy czyzagada. Czy to powinno mnie niepokoić
      • brunette23 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 11:30
        moja Mała, 7,5 miesiaca, zawsze przy obcych była poważna, raczej zaciekawiona
        niż dajaca się rozbawić, gdy miała ok. pół roku rozchichotała się tak, że powód
        do uśmiechu mógl być bardzo błahy a teraz wstydzi się, a na kobiety reaguje
        wrzaskiem, nasza pani doktor to kobieta... wink tyle że kompetentna...
        pozdrawiamy! smile
    • owianka Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 11:43
      Ależ to chyba dobrze, że lekarka się interesuje dzieckiem i zwraca uwagę na
      takie rzeczy! I nie postawiła przecież diagnozy, tylko skierowała do
      specjalisty. Dziewczyny, wyobraźcie sobie, co mówią rodzice dzieci, u których
      pediatra nie rozpoznał na czas jakiegoś schorzenia. Na pewno mają pretensje, że
      się nie zainteresował i nic nie zrobił.

      Ja bym poszła do tego specjalisty na Twoim miejscu, szczególnie jeśli, jak sama
      mówisz, dziecko jest poważne. Na pewno po prostu ma takie usposobienie na razie,
      ale co Ci szkodzi się upewnić?
    • jr25 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 12:26
      Dzwoniłam do tej poradnii i pani mnie wyśmiała. U tak małych dzieci nie
      diagnozuje się autyzmu. Poza tym to , że dziecko mniej się uśmiech to żaden
      objaw. Niepokoić się trzeba gdy nie jest zainteresowane otoczeniem, nie
      gaworzy, nie nawiązuje kontaktu wzrokowego. Moje dziecko wszystko to robi
      • mamusia79 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 12:43
        ja bym jednak poszła, co Ci szkodzi? Dostałaś skierowanie to Cię muszą przyjąć.
        Chyba, że idzie się bez skierowania. Ja ostatnio miałam podobną historię z
        naczyniakiem. Okazało się, że to nie był naczyniak, trochę byłam zła na
        doktorkę, ale jak mi emocje opadły to spojrzałam na sprawę inaczej. Jeżeliby
        się nie myliła to wczesne rozpoznanie to jest ważna sprawa. A co do autyzmu to
        wczoraj oglądałam program w telewizji i nie do końca jest to prawda co Ci
        powiedziała ta Pani, do której dzwoniłaś. Jeżeli będzie jakieś podejrzenie to
        będziecie pod stała kontrolą. Życzę powodzenia i oby to nie było to, a
        faktycznie gorszy dzień.
        • kinia117 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 13:00
          moja mała tez jest bardzo poważna. W domu "do swoich" smieje sie non stop
          niemalże ale do obcych na ulicy choćby nie wime jak ja zagadywali nie
          usmiechnie sie. Na początku troszkę mi było szkoda ze taka powaga z niej ale
          teraz śmiać mi się chce na jej poważną minę. Taki typ i już . PO za tym
          świetnie się rozwija, ma 9 miesięcy - siada, raczkuje, chodzi przy meblach,
          bardzo bardzoooo duzo "opowiada" a ze nei smieje sie do obcych moze lepiej ze
          nie jest taka ufna. Jezeli sama czujesz ze cos z malym nie tak idz do lekarza,
          ale jezlei widzisz ze do rodzicow maly sie smieje czy tez do kogos kogo zna
          blizej to ja bym nie poszla.. Ty jestes znim na codzien znasz go najlepiej
    • jr25 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 13:04
      Do tej poradni idzie się bez skierowania prywatnie. Wizyta kosztuje 120 zł. a
      pani z którą rozmawiałam była lekarzem psychiatrą więc chyba mówiła prawdę. Ale
      dziewczyny napiszcie mi proszę czy wasze dzieci zawsze uśmiechają się do
      lekarzy na wizytach i do innych obcych ludzi. Mój syn uśmiecha się do mnie, do
      męża, babci. Jak rano podchodzę do łóżeczka to uśmiecha się pełną buzią.
      Gaworzy, macha rękai i nogami z radości. Czy tak zachowuje się dziecko z tego
      typu problemami? A co mówili w tym programie?
      • mamusia79 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 13:42
        wiec poproś swoją lekarkę o skierowanie do przychodni publicznej. Skoro
        widziała wskazania to powinna Ci wypisać. Moja córka jest bardzo poważna, mało
        się śmieje, a do lekarzy to już wogóle. Ale może lekarka zobaczyła coś jeszcze
        a nie chciała Cię straszyć? Poza tym dla mnie ta debata jest wogóle dziwna, bo
        jest podejrzenie jakiekolwiek to sprawdzam i koniec! Lepiej dmuchać na zimne,
        niż później płakać.
        Programu nie oglądałam niestety całego, przełączyłam i mnie zaciekawił. Było o
        ośrodkach, w których prowadzi się zajęcia z dziećmi chorymi na autyzm żeby je z
        tego wyprowadzić. Dzieciaczki były małe stąd myślę, że babka z którą
        rozmawiałaś przez telefon trochę ściemniła. Poza tym diagnoza przez telefon? W
        tym programie była mama 3 letniej dziewczynki, mówiła, że gdyby diagnoza była
        wcześniej to dziecko można by wyciągnąć z choroby na 100%. Ja nie sądzę aby
        Twojemu dziecku coś było, ale coś zaniepokoiło lekarkę, ja bym sprawdziła. Żeby
        spać spokojnie. Poszukaj darmowej przychodni i się wybierz. Bo ani Ty, ani inne
        mamy, które Ci doradzają lekarzami nie są i nie możesz na 100% polegać nan
        naszej opini. A pretensje w razie czego do kogo?
        Trzymam kciuki, a jak się zdecydujesz na wizytę to czekamy na dobre wieścismile
      • zu2ka Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 25.10.06, 08:16
        przecież jak wcześniej pisałaś byłaś już z dzieckiem u neurologa i u psychologa
        i nie stwierdzili zadnych nieprawiłowości!!! z tego co zauważyłam Ty już masz
        rzeczywiście problem, ale z sobą... a moje dziecko jak widzi lekarza to nie
        tylko się nie uśmiecha, ale dostaje histerii i wrzeszczy, co gorsza jak
        wchodzimy do przychodni to już zaczyna. DZiewczyno zadręczysz siebie i rodzinę!
    • brunette23 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 13:12
      ja w zyciu nie slyszalam o takiej glupocie, zeby dziecko bylo chore bo sie nie
      usmiecha do lekarza... moze skonsultuj sie po prostu z innym rozsadnym
      pediatra...c
    • mooh Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 13:19
      U pięciomiesięcznego dziecka brak uśmiechu do obcej osoby, którą jest lekarka,
      to raczej dobry objaw. Chyba, że poza brakiem uśmiechu dziecko nie potrafi
      utrzymać kontaktu wzrokowego lub broni się przed przytulaniem. Jeśli jedynym
      powodem skierowania na diagnostykę pod kontem autyzmu był ten nieszczęsny
      uśmiech, to pani doktor chyba przesadziła. Jednak mogła dostrzec jeszcze jakieś
      niepokojące sygnały, o których nie wspomniała. Może warto z nią jeszcze
      porozmawiać?
    • budzik11 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 13:24
      Ja bym się cieszyła, że mam taka ostrożną i zapobiegliwą lekarkę. Lepiej 3x
      niepotrzebnie sprawdzić niz raz nie sprawdzić kiedy była taka potrzeba... Co to
      w końcu za problem iść z dzieckiem do specjalisty? Ja tez dostałam jedno jak
      sie okazało - niepotrzebne skierowanie, ale cieszę się, że lakarka dała to
      skierowanie, bo to znaczy, że nie olewa pacjentów. Sa lekarze, których trzeba
      błagać o jakiekolwiek skierowanie do specjalisty.
    • mata811 Bzdura! 24.10.06, 14:03
      Sama wysłałabym tę babę żeby sie leczyła. Moje dziecko ogólnie bardzo mało sie
      uśmiechało gdy było młodsze. Teraz ma 10 m-cy i wręcz przeciwnie, nie uśmiecha
      się do obcych, tym bardziej ludzi w białych fartuchachwink Pogrzało ta babe
      naprawdę.
    • ominika Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 14:12
      U tak małych dzieci autyzmu sie nie diagnozuje ze wzgledu na brak miarodajnych
      narzedzi diagnostycznych. Istniejący test - tzw. kwsetionariusz CHAT opracowany
      przez Barona-Cohena z zespołem moze być wykorzystywany jako pomoc w bilansie u
      dzieci 18-miesięcznych i może - ale niemusi - wskazywać na pewne cechy powiedzm
      autystyczne. Wczesniejsze stawianie diagnozy jest niemiarodajne...
      • mamusia79 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 14:45
        a to znaczy, że ma zapomnieć czy być pod kontrolą?
        • ominika Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 14:49
          W miare rozowju dziecka i bserwowania jego zachowań sama zauwazy, czy coś dzieje
          się nie tak, coś niepokojącego. Tak przynajmniej obserwowaliśmy nasza córkę, tak
          obserwowali nasi znajomi. Dzieci rozwijają sie bardzo różnie i okreslanie po
          jednych, wyrywkowym zachowaniu, ze dziecko ma autyzm jest troche
          nieodpowiedzialne moim zdaniem. Wprowadza matke w niepotrzebny stan niepokoju. A
          z pscyhologiem dzieciemym warto się spotykać, jeśli w zachownaiu dziecka pojawia
          się coś niepokojącego. W tym sensie każda matka powinna kontrolowac rozwój
          swego malucha.
          • mamusia79 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 14:52
            Jestem jeszcze pod wrażeniem wczorajszego programu. Tam matka stwierdziła, że
            choroba pojawiła się z dnia na dzień. Z wesołego dziecka zamieniło się w
            zamknętą w sobie istotkę. Może właśnie przeoczyła jakieś symptomy? No bo w
            końcu nikt nie mówi u pediatry w przychodni na co zwracać uwagę, a większość
            matek cieszy się jak ma spokojne i nie absorbujące dziecko.
            • ominika Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 15:02
              To niedo konca tak. autyzm faktycznie może pojawić się z dnia na dzień. Może,
              ale nie zawsze tak jest. Czasem potrzebuje takie "wyzwalacza", jakiejs
              traumatycznej dla dziecka sytuacji. Przeprowadzki, narodzin rodzeństwa, pobytu
              w szpitalu i wtedy może sie aktywować. Przperowadziłam swego czasu badania
              dotyczące rodzin dzieci autystycznych i duża część matek mówiła o tym, ze nagle
              dziecko się zmieniło, jakby je ktos podmienił. Nagle stało się bojaxliwe,
              krzykliwe, niespokojne, zaczęło xle sypiać. Owszem, zdarza się, ze gdzies tam,
              szóstym matczynym zmysłem Mamy wyczuwaja wczesniej, ze coś jest nie tak. Ale
              niestety,na bardzo wczesnym etapie rozowju diagnostom jest bardzo trudno
              rozrównić etiologię zaburzeń w rozowju dziecka. Naprawdę to nie jest tak, ze
              dziecko, które jest smutne, kiwające sie i się nieusmiecha ma autyzm... Może tak
              byc, ale nie musi...
    • b.bujak jr25 24.10.06, 14:54
      tak czytam to, co piszesz i zastanawiam sie, o co Ci właściwie chodzi...
      wygląda na to, ze czekasz na odpowiedz: "Twoje dziecko jest zdrowe a pediatra
      głupi - nie łaź po żadnych poradniach, bo zadne dziecko nie usmiecha sie do
      lekarza"
      wiesz co?... wyłącz komputer i w spokoju przemyśl sprawe sama....
      • magda_wojciechowska Re: jr25 24.10.06, 15:09
        Z ciekawosci zapytam - jestes moderatorka tego forum, tak? Czy zasady netykiety
        dotycza tylko forumowiczow? Moim zdaniem obrazasz dziewczyne, ktora zasad
        netykiety nie zlamala. Ale byc moze sie myle. No i moze zaczniemy obrazac sie
        wszystkie nawzajem?
        • mamusia79 Re: jr25 24.10.06, 15:10
          a gdzie było złamanie netykiety?
          • magda_wojciechowska Re: jr25 24.10.06, 15:13
            U zalozycielki watku - wydaje mi sie, ze nigdzie. Sa rozne watki, czasem wydaja
            nam sie "nie takie", glupie, smieszne, niewlasciwe, ale zastanawiam sie w jakim
            przypadku moderator interweniuje. Czy tak sobie? Wybiorczo? Byz moze
            zalozycielka watku nie obrazila sie, ale mnie stwierdzenie "moze wylacz komputer
            i idz pomyslec" czy cos w tym stylu troche by zdenerwowalo.
            • b.bujak Re: jr25 24.10.06, 16:17
              magda...pomysl...
              autorka watku jest w szoku po tym, co uslyszala od pediatry, sama nie wie, co
              ma o tym sądzić... czy rada, żeby usiadla w spokoju, zebrala mysli i
              przeanalizowala sytuacje jest w tej sytuacji zła? obraźliwa? moim zdaniem nie,
              wiec napisalam tak, bo własnie tak bym zrobila - napisalam we wczesniejszym
              moim poście w tym wątku, ze rozumiem taką postawe pediatry, bo nasza lekarka
              tez postepuje dalece asekuracyjnie, co momentami przyprawia mnie o zawal serca -
              jednak ostatecznie jestem jej wdzięczna za takie podejscie do mojego dziecka -
              ale ta wdziecznosc przychodzi po jakims czasie, na spokojnie, jak mija fala
              oszolomienia i emocji... stąd moja namowa do refleksji...
              • magda_wojciechowska Re: jr25 24.10.06, 20:12
                W porzadku - dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz, ktora mnie jak najbardziej
                przekonala. I prosze bez urazy. wink
                • b.bujak Re: jr25 24.10.06, 21:38
                  dziękuję, magda - pozdrawiam smile
          • magda_wojciechowska Re: jr25 24.10.06, 15:14
            Zeby nie bylo - "wylacz komputer i przemysl sprawe sama", a nie "idz pomyslec".
            • mamusia79 Re: jr25 24.10.06, 15:17
              eee chyba przewrażliwiona trochę jesteś, jak czytam inne wątki to jest prawie
              agresywnie, dziewczyny się obrażają i to jest wtedy nieuprzejme. To
              potraktowałam nie jako interwencję, ale zdanie, jak każde inne. Ale to moje
              odczucia, każdy ma prawo do swoichsmile Pozdr.
        • b.bujak Re: jr25 24.10.06, 15:16
          jestem moderatorką, ale mam też prawo wyrażać moje własne, prywatne zdanie (
          wtedy nie podpisuję się na czerwono, tylko na czarno );
          nie uważam mojej wypowiedzi za obraźliwą, nie jestem tu jednak wszechwładna -
          kazda forumowiczka ma prawo zglosic do administracji forum post, ktory łamie
          regulamin - jesli tak uwazasz, mozesz kliknąc w czerwony kosz - sprawę
          rozpatrzą osoby z administarcji
          • magda_wojciechowska Re: jr25 24.10.06, 15:22
            Tak, wiem o tym, ale absolutnie nie mam zamiaru tego robic. To byla moja
            osobista refleksja, ale w tym miejscu pasuje, gdyz Twoja poprzednia wypowiedz
            nie byla skierowana do mnie.
      • mamusia79 Re: jr25 24.10.06, 15:09
        jestem przekonana, że większość matek piszących nie idź, itd. gdyby to
        dotyczyło ich dziecka "prułyby" do lekarza, ażby się za nimi dymiło.
        • budzik11 Re: jr25 24.10.06, 15:30
          Święte słowa. Łatwo bagatelizować sprawę u cudzego dziecka.
    • tygrysek2101 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 15:18
      moje dziecko nie uśmiecha się do obcych ludzi tylko do znajomych. Ostatnio jak
      byłam u lekarza to sie zapytałą czy sie do mnie uśmiecha, powiedziałam wgodnie
      z prawdą, że tak i na tym się zakończyło. Moim skromnym zdaniem lepij pójdź i
      się upewnij, żebyś potem nie miała do siebie pretensji, że coś Ci umkneło.
      • phantomka Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 16:30
        Autyzm jest choroba, ktorej objawy moga byc widoczne w niemolectwie, mimo ze
        nikt takiej diagnozy nie postawi. I owszem, brak usmiechu, brak reakcji na
        ludzi, sa jednymi z objawow, ale jest tez kwestia etapu rozwoju niemowlecia,
        ktory wlasnie w tym wieku nabiera nieufnosci do obcych i wyraza to wlasnie
        poprzez brak usmiechu, placz przy probach brania na rece, itd. Nie doradze, czy
        masz isc do specjalisty, bo nie wiem sama, co bym zrobila.
    • jdylag75 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 21:07
      Lekarka mojego dziecka wysłała go w wieku 5 miesięcy na USG mózgu bo nie
      podobało się jej, ze synek był mało ruchliwy, leżał sobie, nie wyciągnął rączek
      po zabawkę. Rozbawiła mnie ta diagnoza, ale rónież zaniepokoiła, bo mały jest
      wcześniakiem, zrobiliśmy to USG żeby mieć czyste sumienie, niczego niepokojącego
      nie wykazało. Gdyby jednak coś się działo byłabym wdzięczna neonatolożce, za
      dostrzeżenie problemu i szybką reakcje, mam do niej zaufanie, mimo, ze to NFZowa
      neonatolożka.
      Radzę zbadać dziecko dla spokoju sumienia.
      • ominika Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 21:22
        Problem polega na tym, ze autorkę postu prawdopodobnie w każdej poradni dla
        dzieci autystycznych , gdzie zgłosi sie na konsultacje z takim maluszkiem
        potraktuja tak, jak potraktowali za pierwszym razem. Jedyne co - jeśli mamę
        niepokoją zachowania dziecka to na ten moment dla swego spokoju moze
        skonsultowac się z psychologiem dziecięcym, który okresli, czy zachowania
        malucha sa adekwatne do jego wieku rozowjowego czy nie. Poza tym - już tak poza
        tym konkretnym problemem - na konsultację w kierunku diagnozy autyzmu czeka sie
        w wiekszości osrodków kilka miesięcy. Niestety, taka jest polska rzeczywistość.
    • 3anek tak trochę z innej beczki.... 24.10.06, 21:40
      mój 5cio miesięczny synek jest pogodny, wesolutki, uśmiecha się prawie do
      każdego ..... z wyjątkiem dziadka (mojego teścia), robi się przy nim super
      poważny. Ciekawe czy malutkie dzieci wyczuwają charakter danej osoby, bo
      szczerze mówiąc i ja za teściem nie przepadam. I mimo, że się chłopina stara i
      miny robi, to Maciuś albo na jego widok płacze (teraz już sporadycznie), albo
      jest cichy i milczy, a to dziwne w jego przypadku bo gaduła z niego strasznasmile
      Czy też macie takiego kogoś, na kogo Wasze dzieciaczki poważnieją??
      • ellana1 jr25 24.10.06, 22:11
        Ja też niedawno byłam u pediatry i mój synek nie uśmiechnal sie do lekarki ani
        razu . Przygladał się jej uważnie . Ma 5 m-cy i smieje sie jak szalony ale
        tylko do mnie i do męza i do dziadków ale nie tak jak do nas . Obcym uważnie
        się przygląda .

        Na Twoim miejscu :
        -poszłabym do innego pediatry , powiedziałabym o tym skierowaniu i zapytałabym
        czy rzeczywiscie jest sens wybierać się do specjalisty i czy można rozpoznać
        autyzm w tak wczesnym wieku (z tego co ja wiem chyba nie ale nie jestem
        lekarzem).
        -zadzwoniłabym jeszcze raz do tej przychodni specjalistycznej i zapytałabym
        jaki jest najlepszy wiek do rozpoznania . Na jakie zachowania zwracać uwagę .
        Ale jeśli Ty już dzwoniłaś do tej poradni i lekarka powiedziała Ci , ze za
        wczesnie na rozpoznanie i brak usmiechu do obcych to zaden objaw to chyba
        mozesz jej uwierzyc . Ewentualnie idz jeszcze raz i usłyszysz to samo ale
        zaplacisz za wizyte .
    • szymciomania Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 22:11
      Moj synek placze na prawie kazda obca osobe. Usmiecha sie tylko do tych ktorych
      zna. Czy to normalne waszym zdaniem ? Dodam ze skonczyl wlasnie 4 m-ce.
      • ellana1 Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 24.10.06, 22:13
        Mój ma 5 m-cy i rozpłakał się jak zobaczył babcię po kilkunastu dniach .
        Po 30 minutach rozkręcił się i się do niej uśmiechał .
    • dreamo Re: wizyta u pediatry w przychodni - załamka 25.10.06, 11:21
      Moje dziecko należy do tych radosnych ale tylko wobec rodziców, dziadków,
      kuzyna. Wobec obcych trzyma taki dystans, że można by powiedzieć, że jest
      strasznie poważna. Chyba nalezy do obserwatorów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka