Dodaj do ulubionych

stulejka - help....

IP: *.* 10.07.01, 14:16
poszukuje domowych sposobow na radzenie sobie z bardzo niewielka juz na szczescie stulejka, smarowanie linowagiem w cieplej wodzie i odciaganie uczynilo cuda ale moze jest jeszcze jakis sposob. czekam z wielka niecierpliwoscia a wiem, ze jestescie prawdziwa kopalnia wiedzy, z gory dziekuje.... j...............
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: stulejka - help.... IP: *.* 10.07.01, 22:47
      Cześć! Mój synek ma niewielką stulejkę, ale pediatra stanowczo odradzała odciąganie napletka. Do dwóch lat zazwyczaj napletek sam zejdzie, jeżeli nie to stosuje się drobny zabieg chirurgiczny, ponoć bezbolesny. Pozdrowienia
      • Gość: guest Re: stulejka - help.... IP: *.* 11.07.01, 10:29
        no wiec niestety zabieg i po zabiegu jest bolesnie. przeszlo to 2 letnie dziecko mojej kolezanki dlatego ja staram sie uchronic przed tym mojego syna. odciaganie zalecilo mi trzech pediatrow, i pomaga. staram sie robic to delikatnie i tylko w cieplej wodzie z mascia, zeby tam czegos nie rozerwac. po prostu szukam jeszcze jakis innych patentow. j. ......
        • Gość: guest Re: stulejka - help.... IP: *.* 12.07.01, 21:28
          No, widzicie, co lekarz to opinia. Nie chciałabym przysporzyć dziecku cierpienia, więc bardzo proszę Jojo napisz coś więcej o Twoich zabiegach. Może i ja spróbuję. Z góry dzięki. Pozdrawiam - Agucha
          • Gość: guest Re: stulejka - help.... IP: *.* 13.07.01, 11:01
            kapiel, ciepla woda, jak cialko juz nagrzane, smaruje siusiaka linomagiem i porzadnie acz delikatnie odciagam wielokrotnie. jest duza poprawa acz nie ostateczna. lekarz twierdzi, ze mam odciagac i sie nie przejmowac, tym, ze pod spodem przylega troche za bardzo i jak sie pojawi stan lekko zapalny, czyli biale, ropne kuleczki przemywac rivanolem. kuleczki nie pojawiaja sie juz od dawna.a ja sobie przypomne biednego leosia po ponoc niebolesnym zabiegu, ktory trzymajac sie za siusiaka plakal i wolal mame i pokazywal, ze tam go boli to odciagam z jeszcze wiekszym zapalem. ale moze ktos ma jescze jakis patent. pozro. j...
            • Gość: guest Re: stulejka - help.... IP: *.* 13.07.01, 13:04
              Witam, pediatra mojego synka też zaleciła odciąganie w ciepłej wodzie, podczas kąpieli i poradziła aby już po całym "zabiegu" przykładać Małemu okłady z rumianku na siusiaka. Pozdrawiam Gośka
              • Gość: guest Re: stulejka - help.... IP: *.* 16.07.01, 14:28
                Bartek też ma stulejkę.Teraz ma 10 m-cy.Napiszcie od kiedy zaczęłyście odciągać,bo pediatra powiedziała,że dopiero jak skończy roczek.POZDRAWIAM.
            • Gość: guest Re: stulejka - help.... IP: *.* 16.07.01, 21:06
              Hej dziewczynay! Mam dwóch chłopców, z których jeden miał w niemowlęctwie lekki problem z napletkiem, ale ja usłyszałam radę, żeby nie odciągać. Kiedy 5 lat temu pediatra skierował nas z tym do doświadczonego chirurga, ten stwierdził dosadnie, że jak tak dalej pójdzie niedługo każą pediatrzy rozdziewiczać dziewczynki. Fakt, że niemiło, ale z perspektywy czasu stwierdzam, że miał rację. Poza tym u starszych chyba dzieci lepiej stosować krem Diprosome(piszę ze słuchu)zamiast tych specyfików natłuszczajacych.
    • Gość: guest Re: stulejka - help.... - witam w klubie :( IP: *.* 08.11.01, 21:31
      jojo... witam w klubie :(Moj Michal siusia i w trakcie siusiania na siusiaku... robi mu sie balonik :( No i siusiaczek zrobil sie czerwony na koniuszku. :(A lekarka JUZ odsyla mi 10-miesieczne dziecko na zabieg.Czy to jest konieczne JUZ TERAZ?Ale to zycie jest do d....Ledwosmy trochu opanowali te cholerna alergie, zaczelismy dosyc sensownie jesc (nawet nam sie przybralo co nieco) to teraz kolejny problem.Pobiadolilam sobie i... wcale nie jest mi lepiej.PozdrawiamYennaM
      • Gość: guest Re: stulejka - help.... - witam w klubie :( IP: *.* 08.11.01, 21:52
        yenna, skonsultuj to z co najmniej dwoma innymi lekarzami. trzeba miec sto procent pewnosci zanim sie pojdzie z dzieciakiem pod noz, maxi nie mial az takiego czego, ot przyklejony naptetek, ale dziewczyny pisaly w innym poscie o lekarzach rzeznikach. wiec a)poszukaj tamtego postu, nie byl tak dawno, b)idz do innych lekarzy, c)nie pozwalaj im za bardzo manipulowac przy siusiaku, zeby jeszcze wiekszej krzywdy nie zrobili.ja maxa uratowalam delikatnym odciaganiem w kapieli, bardzo cieplej, przed odciaganiem smarowalam siusiaka linomagiem i po chwili, jak sie linomag lekko rozgrzal odciagalam, bardzo delikatnie i dosc dlugo. i udalo sie. zadnego zabiegu nie bylo.a jak ci sie udalo opanowac alergie?
        • Gość: guest Re: stulejka - help.... - witam w klubie :( IP: *.* 08.11.01, 22:14
          jojo, w przyszlym tygodniu skonsultuje sprawe z jeszcze jednym (nie ukrywam, ze facet ma niezla marke) pediatra, no i umowie sie na konsultacje chirurgiczna (chirurg tez podobno niezly).A jesli ten stwierdzi, ze trzeba na zabieg - coz, spytam jeszcze innego chirurga. W koncu nie jest trudno postawic mysla diagnoze, a spieszyc sie z oddaniem dziecka pod noz nie mam zamiaru.Tym bardziej, ze z tego, co dzis wyczytalam w roznych zrodlach - dokonywanie takiego zabiegu zaleca sie dopiero w wieku przedszkolnym.Moze jestem naopiekuncza, ale uwazam, ze to za male dziecko na takie zabawy. Wole malemu oszczedzic takiego cierpienia, jesli to tylko mozliwe.A jak opanowalismy alergie?Udalo mi sie (poki co - tfu, tfu) przekonac Michala, zeby pil ohydna mieszanke (pol na pol - inaczej za Chiny nie wejdzie) milumilu z pepti, bo soja oczywiscie nas uczulila. Poniewaz, jak napisalam, calosc jest dosyc obrzydliwa - mlody pije mleczko tylko w nocy i to w niewielkich ilosciach. W dzien owoce z kleikiem, zupki ze sloika (hurra! udalo mi sie wyeliminowac warzywa ze straganow - mam wrazenie, ze one pogarszaly sprawe), sinlac, kluski lane na pepti. Mleka mniej (lekarz dzisiaj byla mocno niezadowolona z tego, ze maly pije tak malo mleka), ale za to Michal nareszcie mi zaczal przybierac. Mam wrazenie, ze to zasluga sinlacu, ktory nie dosc, ze jest dosc powazna bomba kaloryczna (w 200 ml sinlacu jest ponad dwa razy wiecej kalorii niz w mieszance), to ma bardzo duza zawartosc wapna (ze trzy razy wiecej niz w mleku) no i generalnie wszystkiego ma wiecej.Tak wiec krostek nam nie przybywa, jest ich jakby mniej, a co najwazniejsze - zeby opanowac sytuacje nie musimy juz codziennie stosowac elocomu. Ino alantan krem. No i nadmanganian potasu do kapieli raz na jakis czas.Ograniczylam tez kapiele z uzyciem mydla (pomimo tego, ze uzywamy mydelka hypoalergicznego z svr), zeby nie wyszuszac skory, bo wroclawska woda i tak jest juz wystarczajaco skazona chemia. Poza tym mlody przeciez az tak sie nie brudzi.No i poki co piore wszystko w platkach mydlanych. Ale widze, ze proszek nie byl tutaj problemem. Wiec powoli do niego wracam.Dla mnie duzym sukcesem jest to, ze Michal ma mniej krostek niz przed zmianami, ktore wprowadzilam. A wtedy przeciez prawie codziennie mazalam mu buzie tymi paskudnymi sterydami.Wiec jakos powolutku opowanowujemy sytuacje. Pewnie, ze Maly nie odkrostkowal sie na amen, ale jest postep.A to juz naprawde COS.I to bardzo, ale to bardzo mnie cieszy,. (tfu, tfu - zeby nie zapeszyc)Pozdrawiam serdecznieYennaM
          • Gość: guest Re: stulejka - help.... - witam w klubie :( IP: *.* 08.11.01, 22:22
            tak, tez czytalam, ze zabieg dipiero po trzecim roku zycia ale znam panienke, ktora spokojnie oddala dzieciaka pod noz niewiele starszego od twoje i to bylo straszne, leos chodzil trzymajac sie za siusiaka, plakal i nie dawal sobie rady z zyciem. ciesze sie, ze z alergia lepiej, nie przejmuj sie tak bardzo iloscia mleka, najwazniejsze, ze maly zaczal przybierac, moze wlasnie mleko cos tam hamowalo, jak juz wielokrotnie pisalam, maxi definitywnie, z dnia na dzien przestal pic mleko jak mial 9 miesiecy. teraz ma poltora roku i wszyscy lekarze tudziez mamy mowia, ze jest duuuuzy jak na swoj wiek. a urodzil sie w absolutnej normie, 3600 i 58, z mamy palaczki, hehehe, nie ma reguly. i bardzo polecam ksiazke "mleko cichy morderca" wiem, ze tytul dosc drastyczny ale po jej lekturze odechciewa sie karmienia dzieci mlekiem, naprawde. pozdro, j,
            • Gość: guest Re: stulejka - help.... - witam w klubie :( IP: *.* 08.11.01, 22:36
              jojo, bo to jest tak: jak komus cos szkodzi, to niezaleznieod tego, jak normalnie byloby to zdrowe, dla tego kogos jestpo prostu... szkodliwe.Dzis pomyslalam sobie, ze mam w nosie moja lekarke.Fakt, mlody pije malo mieszanki (ponad 300 ml na dobe), ale on zawsze jadl niewiele. Nie mam zamiaru skoncentrowac sie jedynie na podawaniu mu przepisowaj ilosci mleka, bo na inne posilkimiejsca by nie starczylo.Poza tym kazdy czlowiek jest inny.Chyba zmienie pediatre :) Zaczyna mi kobita podpadac :)Bo jak mozna powiedziec, ze dziecko nie jest wagowo "typowe" - pewnie chodzilo jej o to, ze nie jest w 50 centylu(mlody wazy 8600)- , gdy wagą wyjsciową bylo 2560, czyli trzeci centyl :) A mysmy tutaj ladnie wskoczyli w prawie 25.Ech, a gdzie miejsce na roznice osobnicze?Moje dziecko jest takie jakie jest: alergiczne, ze stulejka, niejadkowate, ale MOJE. I juz.I takie kocham.:)PozdrawiamYM
              • Gość: guest Re: stulejka - help.... - witam w klubie :( IP: *.* 08.11.01, 22:58
                dokladnie tak, a maxi jak dotarl do 10 kg majac osiem miesiecy tak wazy 10 kg do dzisiaj. i tylko sie wydluza... i co chwila musze mu nowe ciuchy w lumpeksach kupowac i tylko takie na dwa lata, bo inne sa za male. i wcale sie nie przejmuje, ze ciagle wazy te dziesiec kilo. a co do apetytu to jednego dnia zjada wiexcej niz moj maz i ja razem wzieci a drugiego tyle co kot naplakal. najwazniejsze, zeby sie smialy dzieci i ganialy albo zasuwalay na czworaka, nie musza byc w zadnych centylach bo sa ludzmi a nie maszynami. trzymaj sie cieplo i koniecznie zmien pediatre, najlepiej na takiego co pracowal na wescie, zna jezyki obce i lubi sie uczyc. u mnie tacy sie sprawdzaja. buziaczki, jojo.
                • Gość: guest Re: stulejka - help.... - witam w klubie :( IP: *.* 08.11.01, 23:05
                  tak jojo. Najwazniejsze to zey lekarz mial otwarta glowe.Normy normami, ale dziecko automat nie jest :)Pozdrawiam cieplo :)Fajnie, ze jestes, jojo :)Jakos mi teraz lepiej na swiecie :)YM
                  • Gość: guest Re: stulejka - help.... - witam w klubie :( IP: *.* 08.11.01, 23:46
                    e, tam, dobrze ze w ogole jestesmy... i ty i ja i cala reszta, bedzie dobrze, najwazniejsze to pozytywne myslenie. dobrej nocy yenna, :-)j.
        • Gość: guest Re: stulejka - help.... - witam w klubie :( IP: *.* 08.11.01, 22:23
          Witam was moj 8 msc chlopczyk tez przezyl to co wasze dzidzie robil mu sie balonik wogole nie mial dziurki do siusiania i juz jest ok tzn pediatra aby uniknoc tego zabiegu zalecil odciogac napletek po kopieli ale na poczotku delikatnie potem stopniowo coraz mocniej- ale nie do przesady -ponoc to maluszka nie boli-moj nawet ani razu sie nie skrzywil jak mu to delikatnie robilam nastepnie po lekkim odciognieciu dawalam krople-dwie -BETADINE-ROZTWOR - -jest to srodek do odkazania skory i blon sluzowych i malemu sie znacznie polepszylo a nawet jest juz bardzo dobrze wrecz norma i nakladalam na noc wacik nasoczony tym srodkiem mimo to profilaktycznie jeszcze mu tak robie -robilam tak jakis niecaly miesioc az wrocilo wszystko do normy-polecam ale trzeba odciogac stopniowo tak aby byla jakas choc na poczotku malenka dziurka potem coraz wiecej- ale poproscie pediatre o recepte bo nie jestem pewna czy jest to bez recepty POWODZENIA
          • Gość: guest Re: stulejka - help.... - witam w klubie :( IP: *.* 08.11.01, 22:38
            Dzieki za rade :)Czyli jest jakies swiatelko w tunelu.Tak jak myslalam...Nie trzeba od razu oddawac malenstwa pod noz.I bardzo dobrze.Poki co - nikt nie bedzie maltretowal niepotrzebnie mojego dzieciaka.Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje :)YennaM
    • Gość: guest Re: stulejka - help.... IP: *.* 09.11.01, 10:49
      no to dzis przy okazji szczepienia dostalismy skierowanie do chirurga dzieciecego.Ale zanim tam pojdziemy - jestesmy przed jeszcze jedna konsultacja pediatryczna.Jesli i tym razem diagnoza bedzie: "na zabieg" - coz, widocznie stan malego jest taki, ze trzeba bedzie go przeprowadzic.Martwi mnie jedynie inna rzecz: gdzies wyczytalam, ze takie zabiegi wykonuje sie w szpitalu, w ktorym dziecko przebywa okolo 2 dni.Martwi, bo wiem, jak wyglada opieka nad dziecki w takich miejscach.Nie mam specjalnie ochoty zostawiac dziecka samego. Moze (wiem, martwie sie na zapas) usa sie jakos tam przesiedziec na krzesle, tak zeby byc ciagle z maluchem. Jak trzeba bedzie - bedziemy zmuszeni "posmarowac" tu i owdzie. Byle maly nie zostal sam w tym cholernym szpitalu.10-miesieczne niemowle jest zbyt male, zeby bylo w szpitalu bez matki.O kurcze. Chyba spanikowalam.PozdrawiamYennaM
      • Gość: Agata Re: stulejka - help.... IP: *.* 09.11.01, 14:00
        Yenna, nie pamiętam skąd jesteś. Ale jeśli z większego miasta i rozważasz "smarowanie", aby być z dzieckiem w szpitalu, to raczej proponuję udać się do prywatnej kliniki. Moja koleżanka miała iść z synkiem na ten zabieg do Centrum Damiana. Dowiem się ile ją to kosztowało. Jak mam komuś coś dawać na lewo, żeby mi łaskę robił, to wolę pójść i zapłacić oficjalnie i być obsłużoną jak należy. Tam z pewnością nikt Ci nie zabroni być z synkiem i do tego masz normalne łóżko do spania. Wszyscy mili i skaczą koło Ciebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka