Dodaj do ulubionych

Pielęgnacja chłopca-pomóżcie

IP: *.* 29.08.01, 07:45
Część,Dziewczyny bardzo proszę o poradę co robić z napletkiem u małego chłopczyka. Mój niunio ma trzy miesiące a ja do dziś nie wiem jak mam się do tego zabrać. Wszystkie mądre książki skrupulatnie unikają tego tematu, a ja bardzo boję się żeby w przyszłości nie wyniknął z tego problem. Słyszałam,że robi się to podczas kąpieli ale "matko święta" boję się,żeby nie zrobić synkowi krzywdy. Proszę, dajcie mi kilka wskazówek od kiedy i jak się to robi .Niecierpliwie oczekuję podpowiedzi.Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki,Edyta
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Pielęgnacja chłopca-pomóżcie IP: *.* 29.08.01, 07:59
      Ale paranoja !!!!!!!!! Zalogowałam się i podpisało mnie pełnym imieniem i nazwiskiem, czy ktoś wie jak to zmienić?????????????Bo to idiotycznie tak wisieć "na słupie"Sama sobie.
      • Gość: Agata Re: Pielęgnacja chłopca-pomóżcie IP: *.* 29.08.01, 09:18
        Zajrzyj na ostatnie forum, tak jest na ten temat
    • Gość: Agata Re: Pielęgnacja chłopca-pomóżcie IP: *.* 29.08.01, 09:20
      Też mam synka. Jest podejrzenie o stulejkę, ale lekarka powiedziałam, żeby nie odciągać napletka. Najwyżej bardzo leciutko w czasie kąpieli. Mój synek ma 16 mies. Napletek może jeszcze sam się odkleić, a jeśli nie, to w wieku przedszkolnym może mieć zabieg.Z tego, co czytałam, to obecnie przeważa opinia, że nie powinno się odciągać napletka chłopcom.
    • Gość: guest Re: Pielęgnacja chłopca-pomóżcie IP: *.* 29.08.01, 14:50
      Tak jak pisze Agata był ten temat poruszony na forum (zresztą przeze mnie!). Są dwie szkoły: odciągać napletek i myś albo wręcz przeciwnie. Ja nie robiłam tego i nie będę (mimo rad innych mam).EWAPS. Edyto, masz śliczne nazwisko!:) Mój synek też jest Filipek - ale z imienia!!!
    • Gość: guest Re: Pielęgnacja chłopca-pomóżcie IP: *.* 29.08.01, 17:48
      Zgadzam się z radami, żeby nic nie robić. gaja
    • Gość: guest Re: Pielęgnacja chłopca-pomóżcie IP: *.* 30.08.01, 09:31
      Ja mam dwóch ośmiomiesiecznych chłopców i nie mam zamiaru odciagać im napletka. Żaden lekarz mi tego nie radził - nawet urolog.
      • Gość: guest Re: Pielęgnacja chłopca-pomóżcie IP: *.* 30.08.01, 11:47
        Drogie Panie!Zastanawiałem się chwilę co mógłbym Wam powiedzieć w tej sprawie. Faktem jest, że książki (te które czytałem) nie zalecają odciągania napletka (ale również nie zabraniają), za to lekarze z którymi rozmawiałem byli zdecydowanie za. Odciąganie napletka jest kwestią higieny. I tej higieny nie wolno zaniedbywać, bo mogą się pojawić negatywne skutki w postaci na przykład grzybicy czy tzw. "załupka". Odciąganie napletka pozwala również wykryć stulejkę i skutecznie jej przeciwdziałać. Stulejka dla dziecka nie jest problemem (pomijając ewentualne infekcje) - problemem staje się wtedy, kiedy młody człowiek chce rozpocząć współżycie i wtedy pojawiają się problemy kompleksy etc, które trzeba rozwiązać operacyjnie. Znajomy chirurg niemal co tydzień wykonuje takie zabiegi u młodych mężczyzn, dla których ten problem stoi na drodze do szczęścia.Świadome narażanie dziecka na traumę związaną z zabiegiem operacyjnym (obrzezanie) nie jest konieczne jeśli się o te sprawy odpowiednio wcześnie zadba.Szanowne Panie! Polecacie nic nie robić w tej sprawie (w myśl przysłowia "poczekamy zobaczymy") - to jest krótkowzroczne. Ja uważam wprost przeciwnie. O właściwe nawyki higieniczne trzeba dbać od początku i uczyć chłopców, że trzeba się również myć wszędzie, „w tym” miejscu również. Odciąganie napletka nie powoduje przecież żadnych negatywnych skutków. Mój syn w trakcie kąpieli jest myty w całości, również w tym wrażliwym miejscu. Dorośli synowie będą Wam, przezornym mamom wdzięczni.ZobaczyciePozdrawiam
        • Gość: Agata Re: Pielęgnacja chłopca-pomóżcie IP: *.* 30.08.01, 13:26
          Skwarkuz tego co wiem, większość chłopców ma od urodzenia fizjologicznie przyklejony napletek. On się odkleja w różnym czasie - niektórym do roku, niektórym później. Odciąganie to nic innego, niż odrywanie go na siłę. Jeśli Twój syn nie miał przyrośniętego, to chyba nie ma problemu, ale nie możesz tego antycypować na wszystkich. Właśnie dlatego większość pediatrów nie zaleca odciągania. Stulejkę się operuje w wieku przedszkolnym i wówczas nie stanowi ona problemu w dorosłym życiu. Nieodciąganie nie oznacza, że nie znamy ciała naszego dziecka i nie będziemy w stanie rozpoznać ew. zagrożenia stulejką. Jak już pisałam - mój synek ma nadal przyrośnięty napletek, ale lekarz - chirurg dziecięcy i ortopeda - powiedziała mi, żebym się nie martwiła przez ukończeniem 3 lat przez dziecko. Wtedy dopiero, jeśli napletek się nie odklei, będziemy mieli pewność, że to stulejka. Wtedy niestety będzie potrzebna operacja.Owszem, słyszałam o takich barbarzyńskich praktykach, jak odklejanie napletka na siłę, ale co do tego to chyba nie masz wątpliwości, że to nie jest dobre dla dziecka.Tak więc - owszem, odciągać, jeśli napletek nie jest przyklejony. Do tego chyba się to sprowadza.
          • Gość: guest Re: Pielęgnacja chłopca-pomóżcie IP: *.* 30.08.01, 13:48
            Nigdzie nie napisałem, żeby cokolwiek robić na siłę. Natomiast, żeby wiedzieć czy napletek się odkleił i czy wszystki jest ok trzeba sprawdzać właśnie poprzez odciąganie.Zanim zaczęliśmy to robić konsultowaliśmy się z lekarzem-chirurgiem. -------------------------------------> Owszem, słyszałam o takich barbarzyńskich praktykach, jak odklejanie napletka na siłę, ale co do tego to chyba nie masz wątpliwości, że to nie jest dobre dla dziecka.> Tak więc - owszem, odciągać, jeśli napletek nie jest przyklejony. Do tego chyba się to sprowadza.-------------------------------------Jeśli mój post brzmiał jak zachęta do "barbarzyństwa" to wyjasniam, że nie miałem takiego zamiaru. Chciałem tylko pokazać, że nawet jak się nic złego nie dzieje to trzeba trzymać rękę na pulsie, po to by oszczędzić małym chłopaczkom nieprzyjemnych zabiegów chirurgicznych.Odciągac tak - odrywać nie.
            • Gość: guest Re: Pielęgnacja chłopca-pomóżcie IP: *.* 30.08.01, 13:50
              Ja nie rozumiem czegoś. To jak można oszczędzić chłopcu zabiegu? Jeśli napletek jest przyklejony, to go nie odrywam. Jak się odklei - OK, jak nie - to oznacza stulejkę i trzeba robić zabieg. Zawsze tak to rozumiałam. Może robię coś nie tak?
              • Gość: guest Re: Pielęgnacja chłopca-pomóżcie IP: *.* 30.08.01, 14:12
                Opowiem ci jak było z naszym synkiem.Odwiedził nas znajomy chirurg, kiedy Wojtek miał już 5-6 miesięcy. Obejrzał chłopca i stwierdził i spytał czy ociągamy napletek. Odpowiedzieliśmy, że nie, bo literatura tego nie zaleca. Spróbował to zrobić sam i stwierdził, że ccoś jest nie tak - nie mówił nic o stulejce, mówił tylko o fizjologicznym sklejeniu napletka. W efekcie zaprosił nas do swojego gabinetu i obejrzał małego dokładanie. Okazało się, ze napletek nie jest przyklejony a tylko zwężony i że Wojtek jest tam po prostu brudny. Odciągnął napletek (synek trochę się awanturował), wyczyścił nigdy wcześniej nie mytą przestrzeń pod napletkiem i posmarował ksylokainą (środkiem przeciwbółowym). Poinformawał nas, że jeszcze trochę i mały dostałby jakiejś infekcji. Zalecił odciąganie napletka i mycie w trakkcie kąpieli. Od tego czasu odciągam napletek - synek nie odczuwa tego jako jakikolwiek dyskomfort, a ja jestem spokojny - nie będzie żadnych zabiegów chirurgicznych i dodatkowych stresów.W tej chwili jestem pewny, ze Wojtek nie ma stulejki. Dbamy z Anulą o to, żeby był zawsze czysty.I wszyscy mamy się dobrze.Z tego co wiem stany zapalne i grzybice również zwężają napletek. Więc higiena w tamtych rejonach jest po prostu konieczna.Odciągać tak - odrywać nie
          • Gość: guest Re: Pielęgnacja chłopca-pomóżcie IP: *.* 31.08.01, 07:16
            Wczoraj wieczorem poszperałem jeszcze trochę w literaturze i chciałbym dodać, że fizjologiczne sklejenie napletka nie jest stulejką. Stulejka to zwężenie napletka uniemożliwiające jego odwiedzenie. Oznacza to, ze napletek może być odklejony i jednocześnie niemożliwy do odwiedzenia. Wtedy na skutek braku higieny mogą się pojawiać infekcje. Z tego co wyczytałem wynika również, że często jest tak, że "odklejony" napletek jest nieznacznie zwężony. Jego systematyczne odwodzenie rozciąga delikatną skórę napletka pozwalając uniknąć nieprzyjemnych zabiegów w przyszłości. Mój synek miał takie właśnie zwężenie, które dzięki codziennym, niebolesnym zabiegiom higienicznym zniknęło całkowicie.
    • Gość: guest Re: Pielęgnacja chłopca-pomóżcie IP: *.* 09.09.01, 01:18
      muszę zgodzić się z panami ,nic na siłe - zsuwa się tyle ile się da i myje (u niemowląt wacik i przegotowana woda lub napar z rumianku)nie będę tu powielać tego co napisali panowie -mają 100% racji , pracuję z chłopcami (pielęgniarka) i wiem co się pod tym nieszczęsnym napletkiem hoduje w ciepełku i wilgoci.robiłam niedawno zastrzyki 2,5 letniemu chłopcu przez 9 dni , bardzo silny antybiotyk, bo w posiewie moczu wychodziła mu duża ilość bakterii wyjątkowo paskudnej .po całej serii - bez zmian . trafił do chirurga i okazało się , że rodzice nie ruszali napletka odkąd skończył 1,5 roku (chłopiec rzecz jasna)i teraz to już nie da się go lekko zsunąć .skończyło się to nacinaniem i czyszczeniem chłopiec płakał przez tydzień podczas każdego siusiu, a wcześniej żeby sprawdzic czy w moczu sa bakterie ,jeszcze go zcewnikowano- oczywiście nic nie wyszło nie jest to takie "hop siup" zabieg - po co ma dzieciak cierpieć mam półrocznego syna i tak go pielęgnuję , ani razu się nie skrzywił ( a przy czyszczeniu nosa owszem)pozdzrawiam gorącoewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka