natalinkab
13.11.06, 19:17
Mam ogromny problem, którego nie da się streśćić w dwóch zdaniach, ale
doprowadza on mnie już do skrajnego wyczerpania cierpliwości...Moja
córcia ,od roku przedszkolaczek, zawsze uśmichnieta, bezproblemowa,
samodzielna, ale...Od pewnego czasu ma problem z sikaniem.Jest to tak,że gdy
już się załatwi to nie pozwala założyć sobie spodni.Biega po domu z gołą
pupą. Gdy próbuję jej zakładać spodnie na siłę płacze i błaga żebym nie
zakładała, bo się zasika. To samo jest w markecie(!),i wszędzie gdzie
chodzimy. Stoimy w toalecie i targujemy się. Nawet jak uda mi się naciągnąć
jej te portki to wychodzi z łazienki i chwilę póżniej znowu chce sikać
(płacze i błaga żeby zaprowadzić ją do łazienki bo "się zsika"-oczywiście nie
robi siku po raz drugi...)Nie chce wychodzić z domu, bo się boi że zmoczy
ubranie.Nie działa branie ubranek na zmianę "w razie czego" nawet pampersy
kupiłam, żeby się czuła bezpiecznie (nawet nie dała ich sobie założyć-nie
nosi ich już ok.2lata). Co się dzieje??? Co z tym zrobić??? Przecież ja
codziennie wychodzę z zapłakanym dzieckiem. Zaraz po wyjściu z domu "chce"
jej się sikać. Zawsze jakoś próbuję ją wysadzać-oczywiście nie sika. Nie sika
często, może ze dwa razy w roku zdarzają jej się "wypadki" zazwyczaj w
przedszkolu po leżakowaniu-nikt nie robi jej z tego powodu żadnych wyrzutów
(nie wiem jak w przedszkolu-ale nie sądzę). Co mam robić?