gosles
19.11.06, 16:16
Mam problem z 10 mies. synkiem. Od prawie dwóch miesięcy ma infekcję:
najpierw w poł. września pojawił się zwykły katar:stosowałam nasivin,
sterimar z Cu, nosek udrażniałam aparatem Nose Frida. Niestety to nie
pomagało. Po trzech tygodniach katar przeszedł w ropny. Laryngolog przepisał
antybiotyk augumentin, atecortin i jakiś syropek antyalerg. W związku z tym ,
że poza ropnym katarem żadnych innych objawów nie było, po konsultacji z
pediatrą nie podałam antybiotyku, a zastosowałam jedynie leczenie
atecortinem. Oczywiście cały czas podawałam vit C i wapno. Atecortin pomógł
na katar ropny, już synkowi nie ciekło z nosa, ale infekcja utrzymała się w
nosogardzieli. Nie wytrzymałam i podałam wreszcie augumentin. Trzy dni temu
zakończyłam kurację i znów synek zaczyna kichać, w nocy furczy mu w nosie i
momentami oddycha tylko buzią. Gdy próbuję oddysać katar aparatem nose-frida
to nic nie wychodzi a czuję, że nos jest niedrożny. Już nie wiem, co dalej
robić??? Może polecicie mi jakiegoś naprawdę dobrego larygologa (mieszkam w W-
wie). Może katar związany jest z ząbkowaniem (dopiero od miesiąca zaczęły mu
rosnać pierwsze ząbki)?