Gość: jagodzianka
IP: *.*
09.04.02, 07:14
Zwracam się do Was w imieniu mojej koleżanki, która jest teraz w szpitalu. w 26 tygodniu ciąży bliźniaczej okazało się, że są nieprawidłowości w rozwoju dzieci - jedno rozwija się kosztem drugiego. Powstały znaczne dysproporcje w wielkości dzieci - to które się rozwija waży ponad dwa razy tyle co to drugie. Lekarze w zasadzie nabrali wody w usta jeżeli chodzi o dalsze rokowania, powiedzieli, że oni nie mągą pomóc, trzeba czekać jak się sytuacja rozwinie, ale najprawdopodobniej nie ma szans na uratowanie dzieciaczków. Najgorsze jest to, że moja koleżanka musi czekać i donosić ciążę urodzić dzieci, które na 90 proc nie mają szans na uratowanie (tak została poinformowana). Moje pytanie: czy któraś z Was zetknęła się z takim przypadkiem, być może jest tutaj jakaś emama lekarz, lub ktokolwiek mógłby powiedzieć jakie w zasadzie są szanse. Być może któraś z Was słyszała o pozytywnym zakończeniu w takim przypadku? Bardzo proszę o wszelkie informacje. Nie muszę chyba dodawać w jakim stanie psychicznym jest moja znajoma.