Dodaj do ulubionych

Bakterie w moczu

IP: *.* 12.04.02, 12:39
U mojego synka ciagle posiewy moczu wykrywaja bakterie. Najpierw byl gronkowiec, pozniej klebssiella i enterobakter na zmiane. Czasam robilam posiew na nastepny dzien i co innego wychodzilo. Dziecko pierwszy raz zostalo oszczepione gdy mialo pol roku. Na dodatek pobranie moczu na posiew to nie lada wyczyn. A moze ktos ma jakis niezawodny sposob, by bylo "jalowo pobrane" ?
Obserwuj wątek
    • Gość: ATAX Re: Bakterie w moczu IP: *.* 12.04.02, 13:09
      U mnie, a raczej u mojego synka też występowały ciagle inne bakterie w znacznych ilosciach do momentu kiedy na kolejnym wyniku (chyba ósmym) z kolei ktoś napisał "nieprawidłowo pobrany materiał". Ponieważ pobierałam mocz tak, jak mnie poinstruowano, z lekka sie wkurzyłam i wybrałam osobiście do kierowniczki laboratorium. Okazało się, że aby wyniki były prawidłowe należałoby w domu posiadać sterylizator i wyjałwione pomieszczenie. Po jałowej dyskusji z pania kierowniczką zapytałam jak oni w szpitalu pobierają dzieciom mocz na posiew. Kiedy powiedziała, że do jałowych słoiczków, poprosiłam o taki jałowy słoiczek i po pobraniu moczy od dziecka (po uprzednim dokładnym umyciu i na wszelki wypadek przemyciu Rivanolem) do takiego słoiczka wyniki zaczęły być dopiero miarodajne. Teraz jeśli zachodzi potrzeba pobrania próbki moczu na posiew, po prostu bezczelnie idę do laboratorium i prosze o jałowy słoiczek. Od czasu mojej wizyty u kierowniczki nigdy mi nie odmówiono, a moje dziecko cudownie "pogubiło" gdzieś bakterie których przedtem miało niezliczoną ilość i bogactwo.ATA
    • Gość: Urszula Re: Bakterie w moczu IP: *.* 12.04.02, 19:40
      To zależy od wieku Twojegi synka. Dla mniejszych są specjalne jałowe woreczki, a dla starszych jałowe pojemniki. Oba "naczynia" do kupienia w każdej aptece. Obsługa woreczków jest dołączona. Najważniejsze, żeby nie trzymać woreczków długo przyklejonych do siusiaka, tzn. nie zbierać moczu pół nocy, a po wtóre to przedtem okolice siusiaka należy dobrze umyć mydłem i bardzo dokładnie wypłukać. Resztki mydła wpłyną na odczyn badanej próbki, będzie zasadowa.
    • Gość: bridgett Re: Bakterie w moczu IP: *.* 12.04.02, 20:09
      A słoiczek z siuśkami wsadzić od razu do lodówki - żeby zahamować rozmnażanie się bakterii w oddanym już moczu.
    • Gość: sebanek Re: Bakterie w moczu IP: *.* 12.04.02, 20:13
      Sek w tym, ze wydaje mi sie, ze wszystko robie dobrze. najpierw podmywam synka pod biezaca woda, pozniej jeszcze raz ale przegotowana, dokladnie myje pod napletkiem, robie przymoczka z rivanolu, nakladam woreczek i czekam. od razu po nasikaniu sciagam woreczek. Robilam to juz moze z 20 razy (albo i wiecej) ale i tak bardzo czesto to samo : "mocz niejalowo pobrany". A moze to sposob na wzbogacenie sie laboratorium (za kazde badanie musze zaplacic 10 zl).
      • Gość: ATAX Re: Bakterie w moczu - do Ewy IP: *.* 15.04.02, 08:25
        Ewo, tak jak ty pobierasz mocz, to pobiera sie mocz do badania ogólnego a nie do badania na posiew. Te woreczki wbrew pewnym informacjom nie nadaja sie do pobierania moczu na posiew poniewaz, aby wyniki były miarodajne, mocz musi pochodzić z tzw. strumienia środkowego. Polega to na tym, że po przygotowaniu dziecka do pobrania moczu nic mu nie zakładasz tylko po prostu "polujesz" na mocz. Kiedy dzieko zaczyna sikać musisz odczekać moment (wiem, pojęcie względne, ale przekładając na praktyke, której mi w tym temacie nie brakuje oznacza to 1-2 sekund) i dopiero wtedy podstawić wyjałowione naczynie, aby pobrać ten srodkowy strumien moczu. Cała sztuka polega na tym, żeby tez nie był to końcowy strumień, tylko własnie środkowy, ale moim zdaniem mniejszym złem jest pobranie końcowego strumienia niż pierwszego, bo w tym pierwszym strumieniu moczu może być jeszcze sporo bakterii pomimo dokładnego podmycia. To jest praktycznie kluczem (oprócz wyjałowionych pojemników) do powodzenia. Dopiero kiedy po moich dociekaniach jw. dowiedziłam się, że to ma być ten srodkowy strumień, wyniki zaczęły być miarodajne. Poczatkowo trochę się buntowałam, no bo po co tyle ceregieli, ale kiedy okazało się że faktycznie to zmienia obraz, zastosowałam się do tego. Powodzenia, a w razie potrzeby służę dokładniejszymi "technicznymi" wskazówkami, jak przeprowadzić to trudne przedsięwziecie.ATA
        • Gość: flaska Re: Bakterie w moczu - do Ewy IP: *.* 15.04.02, 10:24
          dobrym rozwiązaniem są gotowe pojemniki z podłożem , na które dzieciątko bezpośrenio siusia . W krakowie w ten sposób robią w IP. Niestety z maluszkami jest problem , bo trzeba siedzieć z nimi w łazience (na miejscu) i czekać .lepiej pominąć woreczek i próbować złapać od razu do pojemniczka - tak jak opisuje ATA.10 zl to i tak luksus , 17 zl to najtaniej w krakowie - z tego co wiem.a na jakiej podstawie laboratorium twierdzi , że nie jałowo, tzn skąd to wiedzą?ewa
          • Gość: ATAX Re: Bakterie w moczu - do Ewy IP: *.* 15.04.02, 10:54
            Mnie tez to ciekawiło skąd wiedzą i jako dociekliwa osoba uzyskałam nastepujące wytłumaczenie - ilość bakterii i ich rodzaj wykazany przy badaniu na posiew wskazuje, że nie było pobrane jałowo. Coś w tym jest, bo jak zaczęłam pobierać środkowy strumień do jałowego pojemniczka pobranego ze szpitala to wyniki zaczęły być prawidłowe - wcześniej zawsze coś było nie tak i zawsze za dużo. Na szczęście pani nefrolog do której chodzilismy jest rozsądna kobietą, więc nie było żadnych antybiotyków ani tym bardziej szpitala, który mi wczesniej sugerowano, a dziecko "ozdrowiało" samo.ATA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka