Dodaj do ulubionych

WYCIĘLI MI WORECZEK...

IP: *.* 29.04.02, 13:50
Drogie emamy!!!!!!Nie ukrywam że liczę na Waszą pomoc bo mam problem. Mam nadzieję, że w tak licznym gronie znajdzie się osoba, która wie o czym mowa, a mianowicie: dwa tygodnie temu wycięli mi woreczek żółciowy razem z kamieniami, które się tam znajdowały. Z tego akurat się cieszę. Problem polega na tym że nie wiem co mogę jeść tzn. wiem, że nie mogę jeśc nic tłustego, smażonego, osterego itp. itd, ale nie wiem przez jaki długi czas, czy już dożywotnio, czy kiedyś będę mogła zjeść najzwyklejszą czekoladę i napić się kawy ze śmietanką?Chcę po prostu wiedzieć, jak to wygląda w praktyce bo już mam dosyć bezpestkowych dżemików, gotowanego mięska i bananów. Proszę, pomóżcie, liczę na Was.Aga
Obserwuj wątek
    • Gość: EwaA Re: WYCIĘLI MI WORECZEK... IP: *.* 29.04.02, 16:24
      Czesc Aga,Niestety nie mam jeszcze tego za soba aczkolwiek czeka mnie chyba to samo. W piatek bylam na USG i wykryli mi az ok. 10 kamieni malych rozmiarow, teraz musze isc znowu do lekarza i dowiedziec sie co on zadecyduje zrobic z tym fantem. Mam ciagle nadzieje ze rozbija mi je laserem ale....??????Pozdrawiam i szybkiego powrotu do mozliwosci jedzenia wszystkich teraz zabronionych smakolykow. :-))))))) EwaA
    • Gość: kasiap. Re: WYCIE˛LI MI WORECZEK... IP: *.* 29.04.02, 16:25
      Fantastycznie sie go pozbyc, prawda?Ta przyjemnosc spotkala mnie poltora roku temu, bylam bardzo zadowolona, bo koszmarne ataki zyc mi nie dawaly.Dieta, niestety, obowiazuje do konca zycia.Pozniej mozesz sobie pozwolic na drobne grzeszki, ale na pewno nie teraz!!!Musisz poczekac pare miesiecy. No i nie wiadomo jak bedziesz reagowac na jedzeniowe przyjemnosci, niektorzy w miare znosza np. kotlety mielone, a niektorzy, jak ja problem maja po serku granulowanym w pudelku. To znoszenie w miare nie oznacza brak konsekwencji zjedzenia czegos niewlasciwego... wlasciwie kazdy po wyciewciu woreczka, jak zje cos nieodpowiedniego to musi to odcierpiec...Czekolade, pizze, surowe owoce, slabiutka kawke, (po normalnej nie napisze co mi sie dzieje, bo brak slow) kotlecik mielony itp. czasem jem - ale potem.... brzuszek jak w ciazy (wzdecia) i inne nieprzyjemne dolegliwosci...Naisze Ci jeszcze, ze jesli kiedykolwiek mialas problem z zaparciami, to teraz sie ich pozbedziesz, jesli tylko skonsumujesz np. surowe jabluszka....Generalnie do konca zycia jestesmy skazane na zarelko lekkostrawne, czyli niekonieczne dobre. To co dobre, jak wszyscy wiedza, jest slodkie, tluste, ostre i ciezkostrawne.Zycze smaczego, hmmmKaska
    • Gość: 220571 Re: WYCIĘLI MI WORECZEK... IP: *.* 29.04.02, 19:26
      Moja mama miała taką operację (jakieś 10 lat temu). Od kilku już lat je prawie normalnie (smażone, pieczone, grochówka itp). Wiadomo, że nie opycha się codziennie jakimś niezdrowym jedzeniem, ale jej menu wygląda całkiem rozsądnie. Codziennie np. pije kawę, słabą co prawda, ale zawsze to kawa. A na początku tylko suche wafle i grysik... Pozdrawiam :hello:
      • Gość: Betka Re: WYCIĘLI MI WORECZEK... IP: *.* 30.04.02, 07:14
        Dziewczyny, co Wy piszecie? Miałam wycinany woreczek 2 lata temu i doprawdy nie wiem co to jakaś specjalna dieta czy złe samopoczucie po zjedzeniu tego czy tamtego. Ja nie mam żadnych problemów a i lekarz żadnej dożywotniej diety mi nie zalecił, jedynie przez kilkanaście dni po operacji. To prawda że odżywiam się zdrowo ale nie ma nic, czego nie mogłabym zjeść, po niczym nie mam żadnych sensacji, czuję się świetnie!
    • Gość: AnulaO Re: WYCIĘLI MI WORECZEK... IP: *.* 29.04.02, 20:33
      Mieszkam w USA, pracuje w szpitalu na oddziale chirurgicznym i ogromnie zdziwily mnie Wasze posty. Tutaj, okolo 2 tygodnie po operacji mozna jesc wszystko. Nie obowiazuje ZADNA dieta. Czyzby co kraj to obyczaj?? ;)
    • Gość: slvkoleczko Re: WYCIĘLI MI WORECZEK... IP: *.* 30.04.02, 09:32
      dwa tygodnie mówisz? to aj w tym czasei zjadłam pierwszego kotleta... nie spieczonego i tylko troszkę ale jednak...Lekarz, do którego miałam stuprocentowe zaufanie powiedizął mi tak : teoretycznie dieta przez pierwszy miesiąc powinna byc lekkostrawna, ale to NIE ZNACZY że trzeba jeść tylko rzeczy dozwolone! Powiedział, że juz w drugim tygodniu nalezy powoli rosrzeszac dietę, tak aby po pewnym czasie dojść do tego wszystkiego co jedza inni. Ja go posłuchałam. po operacji jestem juz dwa lata i fakt na początkugdy zjadłam np kotleta i do tego zasmażana kapustkę to musiałam się poisłkowac np. rapaholinem który przyspieszał wydzielanie żółci. Ale obecnie jem wszytko kawe pijam i nic... Lekarz mi wytłumaczył, ze woreczek służy do tego aby mieć zapas zółci, ale jka go nei ma to i tak wątroba produkuje zółc na bieżacą wiec nei ma problemu.Życzę powodzenia w rozszerzaniu doety i wg mnei już teraz pwoiinaś powoli rozszerzac dietę. Powoli ale sukcesywnie i np słabą kawę z mlekiem juz mogłąbyś wypic zreszta twój oraganizm sam da Ci zanć czy to juz czas bo gdy zjesz coś czego nie powinnaś to po prostu troszkę ci sie odezwie żołądek..Tryzmzaja się Sylwia (też bez woreczka)
    • Gość: olaaaa2 Re: WYCIĘLI MI WORECZEK... IP: *.* 03.05.02, 22:23
      Musze sie dopisać bo ja przez ten woreczek nacierpiałam sie okrutnie - wycinali mi go 6 tygodni po porodzie brrrrr- jestem około 7 miesięcy po zabiegu i jem już wszystko oczywiście w razsądnych ilościach - początkowo jadłam tylko gotowane (warzywa, mięso itp.), ale lekarz powiedział mi że trzeba wprowadzać normalne potrawy - jeśli chodzi o mięsa to zaczełam od duszonych !!! Jadłaś jogurty 0%, sery żółte 0% mleko 0,05 % sery białe chude - ta dieta wcale nie musi być taka przykra - zamiast kiełbasy gotowałam sobie kurczaka i jadłam na kanapce z sałatą i musztardą (do smaku) pychotka. jeśli masz jakieś pytania to pisz na priva pozdrawiam ola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka