Dodaj do ulubionych

rota wirus

IP: *.* 20.05.02, 13:51
Czesć!Po długiej przerwie jestem w końcu! I cieszę się że mogę poczytać zaległe posty, a nazbierało się tego!Mój Misio zachorował - rota wirus. Objawy: biegunka i wymioty. Natychmiast wezwalismy lekarza w poniedziałek rano. Ale wymioty i biegunka nie ustały pomimo leków i we wtorek po południu wylądowalismy na Siennej w w-wie. Piszę to po to by was ostrzec. Moje serce matczyne mówiło żeby nie zwlekać od razu rano jechać do szpitala,mąż był tego samego zdania. Tesciowa (nadal z nimi mieszkamy) przekonała że szpital to niepotrzebny stres itp (robiła to w dobrej wierze) i tak zlekalismy do wtorkowego popołudnia. I to był mój wielki błąd: nie zaufałam własnej intuicji, nie postawiłam na swoim, uległam. Skutki były straszne: ogromne odwodnienie organizmu (dzięki Ci Boże, że pomogłes go uratować i że jest zdrowy). Mózg dziecka odwadnia się szybko! (tak powiedział lekarz)Rodzice! Ufajcie swej intuicji! Powiedzielismy sobie z mężem: ostatni to raz kiedy tesciowie decydują za nas, w tak ważnej sprawie!Nie ulegajcie! Szpital nie jest najgorszym co może dziecko spotkać! U małych dzieci każda godzina jest ważna! Macie swoje serce i intuicję, ufajcie jej w dobry sposób! Życzę wam zdrówka! Oby ominął was ochydny rota wirus!NikiPS. Obecnie cała rodzina jest już po rota wirusie. Ja, mąż i tesciowie już przechorowalismy. Najważniejsze że Misio zdrowy!CałusyNiki
Obserwuj wątek
    • Gość: gosiaLachowska Re: rota wirus IP: *.* 20.05.02, 16:50
      Niki1ciesze sie razem z Toba,ze to tak szczesliwie sie skonczylo :)ja tez nie slucham nikogo tylko robie jak mi matczyna intuicja podpowiada i baaardzo dobrze na tym wychodze :)pozdrawiam Ciebie i Twojego maluszka.gosia m.Filipka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka