Gość: Ania28
IP: *.*
02.07.02, 14:32
Czy tylko ja jestem taką wyrodną a raczej niedouczoną matką i nie podaję dziecku witamin? Wiem, że niedawno była dyskusja na forum na temat Cebionu, ale z tego co zrozumiałam chidziło o "zwykły" Cebion czyli witaminę c. Ja dzisiaj się dowiedziałam, że powinnam podawać mojej 4,5 miesięcznej córeczce Cebion multi a tego nie robię. Jak do tego doszło? Na początku pediatra powiedziała, że jak dziecko jest "na piersi" to nie trzeba podawać witamin. Niestety po 2 miesiącach mała musiała przejść na mleko w proszku i pani doktor zaproponowała Bebiko Omneo. Ponoć najlepsze, bo najbardziej zbliżone składem do matczynego. Jak przeczytałam ile tam witamin to nawet przez myśl mi nie przeszło, aby dawać coś jeszcze. Wydawało mi sie, że "ci od mleka" wiedzą, co dziecku jest potrzebne i w jakich ilościach i włożą tam co trzeba. A tymczasem moja mała dziś dostała kataru i jak spytałam pedaitry, co jej podać to powiedziała, że "Cebion multi tyle co zwykle i wapno". Tak mnie zamurowało, że nawet nie miałam odwagi powiedzieć, że przecież nie mówiła, aby go podawać. Obdzwoniłam natychmiast wszystkie koleżanki i okazało sie, że wszystkie podawały witaminy i to od drugiego tygodnia życia. Teraz mam straszne wyrzuty sumienia. Kupiłam ten nieszczęsny Cebion i jak porównałam ile tam jest witamin a ile jest w mleku to się przeraziłam. Biedne dziecko.Ania