wiola212
30.11.06, 20:56
dziewczyny umieram ze stracu a w glowie najczarniejsze mysli. dzis po poludniu
u swijego 10-miesiecznego synka zauwazylam na glowce guz, wielkosci jajka i
miekki. pojawila sie dosownie w jednej chwili. nigdy wczesniej czegos takiego
nie mial. umieram ze strachu. co to moze byc. nie wiem jak wytrzymam do rana?
ale mam nadzieje ze moze jutro wszystko bedzie po staremu!!!