Gość: emanuela
IP: *.*
27.11.02, 00:42
O ja roztargniona! Nie zdążyłam napisać w czym rzecz, a chodzi o mojego synka 16-miesięcznego Wielkiego Niejadka, dla którego tracę już czasem całą moją cierpliwość i chęć przygotowywania mu jedzonka. Bo to nie to, nie z tym mięskiem czy kaszką, wszystko odpycha i stał się mistrzem uników przed łyżką. Pewnie że są i będą niejadki, ale mój mały nie przybył na wadze przez ostanie 3 miesiące totalnie nic a jego niejedzenie pogłębia się równolegle z moją nerwicą. Wybieram się z małym do lekarza aby przepisał coś na apetyt, bo przecież są jakieś środki. Zapewne wiele z Was przerabiało ten problem. Proszę, poradźcie co przywróciło Waszym pociechom apetyt(nawet choć trochę), co mniej co bardziej skuteczne.Pozdrawiam wszystkie Mamy Niejadków