Dodaj do ulubionych

Łódzki koszmar

IP: *.* 10.12.02, 21:45
HejNie wiem- może taki wątek jest już na forum regionalnym,jeśli tak, to przepraszam, ale jestem wstrząsnięta. Czytałam niedawną dyskusję o polskich szpitalach (tę, którą zaczęła Su) i wróciły do mnie różne wspomnienia z czasu po porodzie, ale gdy dzis usłyszałam,że w Łodzi zmarły już 4 noworodki (z pwoodu jakiegos sanitarnego zaniedbania!), to się po prostu rozpłakałam. Nie mogę sobie tego wyborazić- 9 miesięcy nosić w sobie Dziecko, ptoem rodzić je w bólach, by potem zabił je jakiś głupi wirus, którgo nieodpowiedzialni lekarze wpuscili na blok porodowy! Po tych ostatnich aferach ("skóry", teraz to...)za Chiny Ludowe nie mogłabym skorzystać z opieki zdrowotnej w Łodzi... :(Jak wiecie coś więcej, napiszcie.cleo
Obserwuj wątek
    • Gość: Saskia Re: Łódzki koszmar IP: *.* 10.12.02, 23:15
      Kleo,też byłam zszokowana...Bardzo, bardzo współczuję mamom tych dzieci i nie jestem w stanie wyobrazić sobie ich bólu...Nie popadajmy jednak w klimaty "jedna pani drugiej pani" - na razie NIE WIADOMO,jakie było źródło zakażenia. Sanepid bada obecnie drugą porcję próbek pobranych z oddziału, lekarze są przesłuchiwani. Poczekajmy więc z ocenami do momentu wyjaśnienia sytuacji i błagam, NIE GENERALIZUJMY. Łódzkie szpitale to nie tylko Madurowicz, ale świetna Matka Polka, gdzie zwożą dzieci i ciężarne z niemal całej Polski, porzadny i przytulny Jordan, gdzie sama rodziłam i każdemu polecam i pewnie jeszcze parę godnych zaufania placówek nie tylko położniczych.Łodzianka Ania
      • Gość: Kleo Re: Łódzki koszmar-emocje! IP: *.* 11.12.02, 12:05
        Saskia wiem wiem- nie chcę generalizować, wczoraj pisałam pod wpływem emocji :) i dalej patrzę na tę sprawę emocjonalnie, bo niby jak mam patrzeć- jestem mamą i wczuwam się w sytuację tych biednych mam.:(Oczywiście mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni (co i tak nie zwróci życia Dzieciom...)i wiem, że i w Łodzi są super lekarze :)pozdrawiamcleo
        • Gość: magusia Re: Łódzki koszmar-emocje! IP: *.* 11.12.02, 23:00
          Emocje droga Kleo są tutaj jak najbardziej na miejscu! Opisane przz Ciebie zdarzenie nigdy nie powinno mieć miejsca. Pozwól jednak że o fakt zaistnienia wirusa na sali noworodkowej ( czy porodowej, nie wiem) nie będę obwiniać lekarzy a personel odpowiedzalny za sterylizację no i oczywiście Sanepid. Dobrze wiem jak wyglądają ich kontrole w państwowej służbie zdrowia. Szkoda że tą sprawę się przemilcza!
    • Gość: Saskia Re: Łódzki koszmar IP: *.* 12.12.02, 16:28
      Na stroniw rmf fm można przeczytać o wynikach badań - bakterie, które spowodowały śmiertelną infekcję były jednak w szpitalu...nóż się w kieszeni otwiera kiedy pomyślę o osobach odpowiedzialnych za czystość i lekarzach zaprzeczajacych zakazeniu wewnatrzszpitalnemu...mam nadzieje ze winni poniosa karea Madurowicz swoja wyremontowana porodówke bedzie mógł chyba zamknac na cztery spusty, bo nie sadze, zeby były chetne do rodzenia w tym szpitalu...Ania
    • Gość: ez Re: Łódzki koszmar IP: *.* 13.12.02, 09:05
      Ja mam takie marzenie jako statystyk. Teraz organizowana jest akcja Rodzić po ludzku i bardzo chciałabym żeby do każdego szpitala w Polsce przypisać wskaźniki nastepujące:1. wskaźnik umieralności niemowląt na 1000 urodzeń2. ilość urodzeń żywych na 10003. przeciętny Apgar dzieci urodzonych4. przecetna ilość dni pobytu po porodzie.Dlaczego chciałabym bo może nikt sobie nie zdaje, że jesteśmy krajem gdzie jest jeden z najwyższych wskaźników umieralności niemowląt 9.6 na 1000 porodów. Jest to wskaźnik, który w całym świecie odzwierciedla poziom służby zdrowia w danym kraju. U nas skwapliwie ten temat się omija bo i nie ma czym się chwalić wyprzedzają nas Czechy, Słowacja, cała Unia a nawet... Rumunia. Już nie chcę wspominać np. o Kanadzie gdzie wskaźnik ten wynosi o ile pamietam 2.7.W USA wszystkie statystyki danego szpitala są jawne. Idąc np. na operację serca możesz sprawdzić że w tym szpitalu przeciętny czas trwania życia po operacji wynosi 3 lata w innym 4 lata. Każe nam się wysyłać opinie i zbiera dane od nas, ale żaden szpital nie przejawił inicjatywy aby udostępnić takie dane.Ewa magister który stworzył tablicę trwania życia dla Polski i mama, która rodziła w województwie gdzie ten wskaźnik jest jednym z najwyższych
      • Gość: w Re: Łódzki koszmar IP: *.* 17.12.02, 15:43
        Ewa(28 lat) mama Asi(14 mies.) napisała/ł:> Dlaczego chciałabym bo może nikt sobie nie zdaje, że jesteśmy krajem gdzie jest jeden z najwyższych wskaźników umieralności niemowląt 9.6 na 1000 porodów. Jest to wskaźnik, który w całym świecie odzwierciedla poziom służby zdrowia w danym kraju. U nas skwapliwie ten temat się omija bo i nie ma czym się chwalić wyprzedzają nas Czechy, Słowacja, cała Unia a nawet... Rumunia. Już nie chcę wspominać np. o Kanadzie gdzie wskaźnik ten wynosi o ile pamietam 2.7.Ewo, az nie wierze, ze Ty jako statystyk i umysl scisly pomijasz w swoich wyliczeniach jeden bardzo istotnych fakt. Polska jako jedyny kraj, z tych ktorych wymieniasz nie dopuszcza aborcji, nie wykonuje sie badan penetralnych. We wszystkich tych innych krajach kobiety moga zrobic odpowiednie badania i jezeli wiedza, ze dziecko jest chore i nie bedzie mialo szansy przezycia to moga sie zdecydowac na aborcje. W Polsce takiej szansy nie maja i sa zmuszane do rodzenia dzieci, ktore wiadomo, ze i tak umra zaraz po porodzie. To pozniej nie dziwmy sie, ze statystyki sa jakie sa.Pozdrowienia:hello:
    • Gość: 06061975 Re: Łódzki koszmar IP: *.* 15.12.02, 02:24
      A ja się w ogóle dziwię, że ktokolwiek chciał rodzić w "Madurowiczu" jeszcze przed całą aferą. Byłam tam- na szczęście tylko jako odwiedzająca jakieś 2 lata temu. Salki małe, ciasne- stąd przy każdej pacentce mógł być tylko jeden odwiedzający. Reszta czekała na korytarzu. System rooming-in polegał tam na 24-godzinnej obecności dziecka przy matce (nieważne czy miała siłę się nim zajmować, czy nie), a kiedy świeżo upieczona mama nie dawała sobie rady z płaczącym dzieckiem- pielęgniarki karmiły je (bez pytania)sztucznym mlekiem po to, żeby zasnęło i aby był spokój. Mojej siostrze zrobiły tak 2 razy, więcej już nikogo o pomoc nie prosiła. Do tego stary, sypiący się budynek, jedna łazienka na kilkanaście (a może i więcej) pacjentek i nieprzyjemny, gburowaty personel. Jakby tego było mało, przy opuszczaniu szpitala, ten sam personel stanowczo domagał się od pacjentek głosowania właśnie na ten szpital, w trwającej wtedy akcji "Rodzić po ludzku". Koszmar! Byłam tym wszystkim zszokowana, tym bardziej, że pół roku wcześniej rodziłam w "Matce Polce" i moje wrażenia po pobycie tam, były naprawdę bardzo, bardzo pozytywne. Moja siostra, która tam wtedy rodziła, do tej pory odradza ten szpital komu tylko może. Teraz już chyba nawet nie będzie musiała. "Zareklamowali" się sami i to na całą Polskę.
      • Gość: mama2000 Re: Łódzki koszmar IP: *.* 20.12.02, 13:38
        Co do Madurowicza mam zdanie odpowiednie. co to znaczy? tzn,ze złe. moja przyjacióla , o której też głośno w Polsce rodział tam Asię i co urodziła roślinę bo lekarzom nie chciało się dupy ruszyć . Uważali,że kłamie,ze pomyliły jej się daty i terminy poradu, dzieko urodziło sie w ciężkiej zmartwicy. Asia jest dziś roślniką. ma prawie 3 latka nie siedzi, nie je sama, itd szkoda wymieniać. nie wiem czy oglądałyście "Pod napięciem" w zeszłą niedzielę. nikt kompetenty się nie chciał wypowiadac czyli co to znaczy? lekarze i urzędnicy chronią dupy zbrodniarzy. nie mówię tu o wszytkich lekarzach bo są dobrzy i kochani lekarze z powołaniem a nie rzeżnicy chcący zarobić na ludzkim nieszczęściu! rozumiem,ze jedno no dwoje dzieci było zarażonych przez mamy ale czwórka i do tego jeszcze piątka z podejrzeniem? Czy zakażenia okołoporodowego nie wykrywa się wcześniej niż po7-12 tygodniach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka