Dodaj do ulubionych

potrzebna rada i gastrolog w Poznaniu

IP: *.* 23.01.03, 23:15
Objawy Tomka (2 latka) to co 2-3 tygodnie seria kilkudniowa niestrawionych papowatych kupek - efekt żle leczonej silnej biegunki pół roku temu. Okazuje się, że potrzebna jest dieta bezglutenowa i bezmleczna (alergia). Dodatkowo mały ma od tamtego czasu obrzmiałe węzły chłonne w pachwinach. Poza tym rośnie ok. Jeśli masz podobne doświaczenia i możesz coś doradzić napisz. Popełniliśmy już dużo błędów po prostu z niewiedzy (także lekarzy - jako pierwszy posiłek po biegunce leczonej przez 8 dni 3 antybiotykami podano mu bułkę i zjadł całą). Czekam z nadzieją, że dowiem się co dalej. Agnieszka. Poszukuję też gastrologa z prywatną praktyką w Poznaniu
Obserwuj wątek
    • Gość: lidka Re: potrzebna rada i gastrolog w Poznaniu IP: *.* 24.01.03, 01:37
      Mieliśmy podobne problemy. Okazało się, że Piotrek też był wcześniej źle leczony. W efekcie wylądowaliśmy w szpitalu na gastroskopii i innych badaniach - wynik - przewlekłe zapalenie żołądka i dwunastnicy. Już 5 miesięcy stosujemy dietę bezlutenową, bezmleczną, bezjajeczną i ubogoalergiczną. I co najważniejsze jest poprawa, jest coraz lepiej. Przybiera na wadze chociaż zmalał mu apetyt, bo wcześniej jadł wszystko, a teraz takie ograniczenia.Nie czekaj dłużej tylko kontaktuj się z lekarzem.Najpierw idź do tej lekarki prywatnie ( przyjmuje na Spornej w czwartki po południu), ona zapewne skieruje Ciebie z dzieckiem na swój oddział na Krysiewicza i zrobią synkowi wszystkie badania.Lekarka jest wyśmienita, kompetentna. Wreszcie ktoś poświęcił mi masę czasu, wszystko wytłumaczył. Była po prostu dla mnie i synka! To bardzo ważne.Dr. Sporakowska061 852 87 42 wewn.43Naprawdę polecam Wam tę lekarkę. Wizyta kosztuje 50 zł. Czyli norma!Mam ndzieję, że wszystko będzie ok.Trzymam kciukiLidka z Grochem
      • Gość: pupka Re: potrzebna rada i gastrolog w Poznaniu IP: *.* 24.01.03, 21:23
        Droga Lidko. Bardzo Ci dziękujemy za informacje i podtrzymanie "na duchu". Jeżeli mogę Cię jeszcze o coś prosić - ile czasu spędziliście w szpitalu (mam nadzieję, że mogłaś tam być razem z Grochem) i jakie badania robiono małemu. My mamy specyficzną sytuację bo mamy jeszcze jednego maluch 4-miesiące i prawdopodobnie mój mąż będzie z Tomkiem w szpitalu. Gorące pozdrowienia. Aga
        • Gość: lidka Re: potrzebna rada i gastrolog w Poznaniu IP: *.* 25.01.03, 01:04
          Byliśmy z Groszkiem w szpitalu 4 dni, ale tylko teoretycznie, bo w praktyce to zaraz po gastroskopii jak mały doszedł do siebie, to puścili nas do domu i tylko codziennie rano przyjeżdżaliśmy na kolejne badania.Przez ten czas wybydzania się Piotrka z narkozy mogłam być przy nim. Przy samej gastroskopii nie mogłam być.Na dzień dobry, gdy przyjęli nas do szpitala, pielęgniarka wyrwała mi małego z rąk i zabrała do wkłucia wenflonu. Byłam w takim szoku, że jak się ocknęłam to już tylko słyszałam przeraźliwy płacz małego i wołanie "mamunia". Może Tobie uda się wywalczyć bycie z dzieckiem cały czas. Ja nawet nie sądziłam, że mi go zabiorą i nie pozwolą być obok. Następnym razem będę mądrzejsza. Oby nie było następnego razu!!!Oprócz gastroskopii Piotrek miał robione:- morfologia krwi- badanie i posiew moczu- próby wątrobowe- USG jamy brzusznej- wymaz z odbytu, kał na pasożyty, tłuszcze w kale- IgE specyficzne i całkowite, aby wykluczyć alergię- jontoforeza - badanie bezbolesne, na mukowiscydozę.Wszystkie początkowe, które Ci napisałam, to wiadomo, że z krwi, moczu albo kału, tak więc bezbolesne. Oprocz gastroskopii, to jontoforeza okazała się poważniejszym badaniem. My musimy powtórzyć, bo wynik w normie, ale w górnej granicy.Trzymajcie się. Wierzę, że skończy się na diecie!!!PozdrawiamLidka mama groszka
          • Gość: pupka Re: potrzebna rada i gastrolog w Poznaniu IP: *.* 25.01.03, 17:30
            Droga Lidko! Dziękuję. Mam nadzieję, że się uda. Uściski dla Was. Aga
          • Gość: yetka Re: potrzebna rada i gastrolog w Poznaniu IP: *.* 27.01.03, 18:41
            my tez z podobnym problemem , chociaz troche pokrętnie ( bo na skierowanie od endokrynologa) trafiłysmy do szpitala na Nowowiejskiego. Wynik i "leczenie "prawie takie samo. Przy gastroskopii nie udało mi sie być, natomiast mimo protestów pielęgniarek za każdym razem wchodziłam z mała na pobranie krwi. Burczały, ale nie potrafiły mnie wyrzucić. Przez przypadek zobaczyłam bowiem jak dziobią igła w żyle innemu dziecku.PowodzeniaYetka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka