IP: *.* 28.01.03, 00:18
W mądrych książkach i artykułach piszą, że kobieta po 30-tce powinna raz w roku, kontrolnie zrobić cytologię. Niedawno wkroczyłam w 4. dekadę życia ( jejku, jak ten czas leci! ) i zastanawiam się, jak to wygląda w życiu. Czy Wasi lekarze faktycznie robią Wam to badanie raz w roku, tak po prostu, rutynowo? A jeśli nie to czy same upominacie się o nie? I jaka jest wtedy reakcja lekarza ( zwłaszcza jeśli to nie jest wizyta prywatna, a w ramach kasy chorych ) - czy macie jakieś problemy z wykonaniem cytologii? A może lekarze mówią, że nie dzieje się nic niepokojącego i cytologia jest niepotrzebna? Chyba że wypowiadające się publicznie autorytety trochę przesadzają i w tej kwestii trzeba zaufać lekarzowi, który sam będzie wiedział, kiedy to badanie zrobić? Nie wiem, może martwię się na zapas, bo jestem pod opieką lekarza, który jeszcze nigdy nie zlekceważył moich obaw i sugestii, ale mam już trochę przykrych doświadczeń z chorobami, które właściwie nie dają żadnych objawów i wolę raczej zrobić coś na wyrost niż zaniedbać ( a potem żałować! ) Jestem też ciekawa Waszych opinii.Pozdrawiam serdecznie!Ps. Pytanie mogłoby dotyczyć również innych, zalecanych badań ( usg piersi, mammografia, badanie krwi itd. ), ale akurat cytologia ostatnio chodzi mi po głowie.
Obserwuj wątek
    • Gość: AniaSK Re: Cytologia IP: *.* 28.01.03, 11:37
      Chodzę prywatnie do ginekologa 2x w roku - zawsze SAM proponuje cytologię (1x w roku) i ją wykonuje, a położna oddzwania jeśli wynik jest podejrzany, SAM też proponuje badanie piersi.
      • Gość: AniaO Re: Cytologia IP: *.* 28.01.03, 12:26
        Mimo, ze ja jeszcze nie przekroczylam 30-tki Robie cytologie raz do roku odkad skonczylam 19 lat. Moj lekarz (teraz w zakladzie pracy) sam o tym pamieta. Pamieta tez o badaniu piersi na kazdej wizycie, czyli jesli to nie ciaza, ani nic sie nie dzieje to standartowo 2 razy do roku (teraz odpada, bo karmie). Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka