Gość: Mirella
IP: *.*
14.03.03, 08:04
Moja myszka ze trzy tygodnie temu dostała wysypkina rączce. Drobne krosteczki, bardziej czerwone po myciu. Było ich niewiele tylko przy nadgarstku. Zmieniłam proszek, choć nigdy na ten który używałam nie była uczulona. Mała non sto mówi że ją coś swędzi i co okazuje się że to się roznosi. Ma to już na obu rączkach i nie tylko przy nagdarstku, ale i na pleckach. Pomóżcie co można samemu zrobić. Boję się iść do przychodni ze względu na grypę, a Ola jest z tych dzieci co zaraz chwytają choróbsko i na dodatek trzyma ja to długo i długo. Więc zwlekam z wizytą, ale mała cierpi a ja razem z nią. Może coś poradzicie. Czekam. Mirella