Dodaj do ulubionych

Chirurgia jednego dnia

04.01.07, 12:19
najprawdopodobniej bedziemy musieli skorzystac z tego typu usługi sad

I tu nachodza mnie watpliwości, w róznych regionach Polski jest to róznie
rozwiązane. Jedni prowadza taką chirurgie jendego dnia w szpitalach (i to
jest dobre), a w innych miejscach tylko w (nie wiem jak to
nazwać) 'klinikach' przychodniach, gabinetach poza szpitalem.

Czy takie cos poza szpitalem jest bezpieczne, no pewnie tak skoro mozna to
wykonywac, ale watpliwości pozostają.

U nas szpital to koniecznośc położenia dziecka na 3 dni, uważam , że to
zupełnie niepotrzebne dla małego doświadczenie, ale z drugiej strony narkoza
poza szpitalem - czy miałyście podobne watpliwości, czy wszystko było w
porządku przy takiem zabiegu?

U nas bedzie to usunięcie wodniaka jąderka .
Obserwuj wątek
    • erka235 Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 12:42
      ja jade z synem na zabieg jedno dniowy do szpitala 16 stycznia.Synek ma malutką
      narośl przy uchu prawie niewidoczną ale musimy usunąc ponieważ mały "ciąga to".I
      mieliśmy taką smieszną sytuacje bo jak bylśmy juz w gabinecie chirurga to pani
      chirurg chciała usunąc to szybkim sposobem NITKą I W GABINECIE NA żYWCA!!Ale gdy
      zobaczyła nasze miny to szybko zrezygnowała.
      • tabaluga0 Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 13:07
        Jolu, byl we wtorek program o chłopcu, ktory pojechal do przychodni na zabieg
        usuniecia stulejki, pelna narkoza, niby zabieg kosmetyczny, a... chlopiec nie
        zyje, nawet tlenu nie mieli w przychodni zeby go ratowac.tlen Przywiozla
        dopiero karetka ze szpital, ale bylo za pozno.
        Nie lubie szpitali i tej opieki, ale przynajmniej sprzet jest na miejscu i w
        razie czego znajdzie sie ktos do pomocy( bo jest wiecej lekarzy na miejscu),
        wiec mocno sie zastanów albo przynajmniej zrob wywiad, co tam maja w tej
        przychodni, czy sprzet, czy jakas normalna anestezjolog itd.
        Ten program tak mnie przerazil ze szok, moj Szymek ma stulejke ale nie
        zamierzam go lecyc w przypadkowej przychodni.

        Powiem ci jeszcze jedno, w maju mialam usuwne wlokniaki, w szpitalu, ale
        pierwsze pytanie bylo czy moze chce to zrobic w przychodni, nie wiem jak sobie
        to wyobrazali, ze beda mi wycinac guzki z piersi podczas przyjmownia pacjentow
        i podczas wycinania im wrośnietych paznokci?
        • tabaluga0 Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 13:10
          a jeszcze jedno, Szymek mial usuwana przepukline pachwinowa, bo uwiezla, niby
          zabieg kosmetyczny, pewnie taki jak wasz,ale po zabiegu maly mial przez 12
          godzin 40 stopni goraczki,ktorej nie moglismy zbić, potem lezal 5 dni na
          antybiotykach. Co zrobisz jesli w przychodni bedzie ok, a potem w domu
          goraczka , drgawki itd? Ja bym nie ryzykowala.Choc ten pobyt w szpitalau
          wspominam jako koszmar.
          • mamaigora1 Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 13:28
            Zwatpilam juz w te chirurgie jednego dnia poza szpitalem sad
            • madziulec Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 13:37
              Antybiotyk jakj podasz w domu tez moze wystapic wstrzas anafilaktyczny i co?
              A jak idziesz ulica tez mozesz noge zlamac...

              Mam dalej uprawiac czarnowidztwo? Uwierz, jestem w tym naprawde perfekcjonistka
          • erka235 Re: Chirurgia jednego dnia/tabaluga 04.01.07, 13:42
            gdzie to było? w jakim mieście?
        • madziulec Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 13:39
          Tabaluga.. A cos blizej.. Jaki szpital jednego dnia? Gdzie? Cokolwiek..
          jakies szczegoly?????
          • tabaluga0 Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 13:55
            ww2.tvp.pl/558,20070102440445.strona
            mam nadzieje ze takie przypadki zdarzaja sie bardzo rzadko, ale jednak sie
            zdarzaja.
            w domu tez sie mogą zdarzyc nieszczescia, ale jesli powierzam swoje dziecko
            lekarzowi to chc zeby bylo bezpieczne.
            • madziulec Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 14:50
              No i ?
              Zobacz:
              "według których do śmierci mógł doprowadzić m.in. wstrząs uczuleniowy wywołany
              przez jeden z podanych leków, błędy organizacyjne popełnione w czasie zabiegu
              bądź - i to jest najnowszy mocny trop biegłych - przedawkowanie substancji
              znieczulającej."
              W szpitalu myslisz, ze nie moglo dojsc do przedawkowania?? Tam pracuja jeszcze
              bardziej zmeczeni lekarze, po dyzurach nocnych i calych dniach pracy...

              Nadal nie wiem jakie to miasto ani jaki szpital jednego dnia.
              • tabaluga0 Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 18:29
                A myslisz ze ci lekarze to w szpitalu nie pracują? najpierw ma dyzur w szpitalu
                a potem pedzi zarobic prywatnie.
                w szpitalu tez moze sie wszystko wydarzyc, nie da sie wczesniej wykryc ze ktos
                jest uczulony na jakis lek, nie o to mi chodzi, tylko o to ze wg tego programu
                dziecko by zylo gdyby na miejscu był tlen, gdyby były leki na wstrzas
                anafilaktyczny, gdyby pani anestezjolog nie wychodzila na kawe w trakcie
                zabiegu itd. co najgorsze, to ze ta przychodnia nie zostala po tym wszystkim
                skontrolowana przez jakis słuzby np sanepid. nie mowie ze w kazdje przychodni
                zdarzaja sie takie rzeczy, ale juz ktorys raz slyszy sie o tym ze w
                przychodniach (rowniez stomatologicznych) nie ma przeszkolonego personelu, nie
                ma odpowiednich lekow na "w razie" czego.
                Tez wolalabym isc na jeden dzien do jakiegos gabinetu, wrocic cała i zdrowa,
                gdzie nie nie tłumu chorych i gdzie kazdy jest traktowany jak człowiek, a nie
                jak śmiec, ja nawet nie moglam zostac z synkiem na noc , bo nie pozwolili, to
                ja obnizalam mu goraczke kiedy sie dosłownie palił, nikogo to nie obchodzilo w
                szpitalu., jak mial begunke to nikt sie nie zastanawial dlaczego-uczulenie na
                lek, wszystko musialam sama mówic lekarzowi, bo pielegniarka to jakas pani
                przed emerytura miala wszystko gdzies. Na szczescie lekrze ktorzy operowali
                synka byli super.

                To była chyba Bydgoszcz ale nie jestem pewna, a przychodnia zwykla chirurgiczna
                i tam robili zabiegi.Nie wiem czy nawet mieli zezwolenie na robienie zabiegow w
                pelnej narkozie.
                • madziulec Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 19:23
                  Wiesz co? Abstrahujac od tej sprawy.. mam przyjaciela neurochirurga. Jednego z lepszych, wiec przez szacunek dla niego i jego slawy nazwiska nie wymienie.
                  W kazdym razie kiedys czlowiek ten mial dyzur, wiec zostal na noc rowniez i na dzien... Po dyzurze nie schodzildo domu, zostal.
                  I wtedy przywiezli tzw. pilnego pacjenta.
                  On jako szef kliniki operowal. Spieprzyl operacje. Powiedzial mi to.
                  Wieczorem po krotkim przespaniu sie poprawial. Tak - udalo sie. Czlowiek widzi i jest ok.
                  Ale tylko dlatego, ze ten lekarz jest naprawde swietnym specjalista i naprawde pracuje mnostwo lat w zawodzie i podjal si epoprawiania. Wielu by zostawilo..

                  Tyle w temacie.
                  • tabaluga0 Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 19:54
                    widocznie uczciwy czlowiek. a takich mało.nestety, ja musialam zaplacic zeby
                    moje dziecko zywe przyszlo na swiatsad Nie myslalam ze bede musialam
                    kiedykowliek wreczac lapówke, ale widzielismy ze inaczej nic z tego nie bedzie,
                    25tc, lekarz mial w nosie czy dziecko urodzi sie zywe czy martwe, mowil ze i
                    tak nie przezyje.A jednak udalo siesmileAle wiem ze gdybysmy nie zplacili mojego
                    synka nie byloby z nami.
                    • madziulec Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 20:24
                      I pewnie normalny szpital, a nie prywatny..
                      Nie ma reguly. Nie ma co ougolniac. To co sie zdarzy w prywatnym (czy w szpitalu chirurgii jednego dnia) moze sie rowniez zdarzyc w szpitalu normalnym...
    • madziulec Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 13:09
      Mywykonywalismy ostrzykiwanie moczowodow wlasnie w takim szpitalu jednego dnia.
      Przyszlismy wieczorem. narkoza 2-stopniowa - wpierw wziewna, tak tylko by
      dziecko zasnelo, potem wenflon (dzieci boja sie i raczej trudno jest sie wkluc)
      i wtedy podanie srodka nasennego drugiego.
      Po zabiegu wybudzenie.
      Warunki wspaniale.
      szpital mial podpisana umowe z NFZ tak wiec placilismy za sam pobyt, choc tez
      niezle wali po kieszeni, ale powiem szczerze - warto jak dla mnie ;-0
      Obsluga mila, profesjonalna.

      Pytalam jak to jest, skad sa pielegniarki, lekarze. Normalna obsluga ze
      szpitali, blokow operacyjnych.
      • tabaluga0 Re: Chirurgia jednego dnia 04.01.07, 13:12
        co inneg szpital a co innego przychodnia, gdzie jest jeden czy dwoch lekarzy.
        sa tez oddzialy w prywatnych klinikach gdzie jest chirurgia jednego dnia, np
        swissmed.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka