Dodaj do ulubionych

jednokrotne bad. kału na pasoż. - ma sens?

25.01.07, 10:40
.. czy może być tak,że w danym stolcu nie będzie rzadnych pasożytów a w
następnym np. na drugi dzień pojawi się? I czy mogę poprosić lekarza o lek na
odrobaczenie ( boże co ja piszę) poprostu tak profilaktycznie?
Obserwuj wątek
    • jola427 Re: jednokrotne bad. kału na pasoż. - ma sens? 25.01.07, 10:48
      Jeżeli wynik jest negatywny to jednokrotne badanie nie ma sensu. Często nawet
      po trzech badaniach pasożyty nie daja sie wykryc.
      Najlepiej te badania robic w odstępach kilkudniowych, wtedy jest większa szansa
      żeby trafić na moment kiedy jajka pasożytów będą wydalane.
      Wielu lekarzy mówi, że z pasożytami to jest tak, że najtrudniej je wykryć, bo
      jak się wykryje to leczenie często trwa krótko.
    • jola427 Re: jednokrotne bad. kału na pasoż. - ma sens? 25.01.07, 10:50
      Aha i zaden lekarz nie przepisze Ci nic profilaktyczniue na robaki, jezeli nie
      ma pewności, że je masz.
      Ale jeżeli sie martwisz to możesz spróbować pojeść troche czosnku, cebuli i
      przypalonych potraw, podobno odstraszają pasożyty.
      • ankawt Re: jednokrotne bad. kału na pasoż. - ma sens? 25.01.07, 11:41
        jola427 napisała:

        > Aha i zaden lekarz nie przepisze Ci nic profilaktyczniue na robaki, jezeli nie
        > ma pewności, że je masz.

        Nie? zapraszam do naszego ośrodka sad

        moja córa dostała Zentel 3 razy pod rząd, bo:
        - Skarżyłam się na : zgrzytanie zebami, sikanie w nocy do łóżka, szczypanie pupy, apetyt tylko i wyłącznie na słodycze

        dostała Zentel w terminie O, potem za tydzień i za trzy tygodnie. Po pierwszej dawce zauważyłam jedna gliste w kupce. Po ok. 2 mc objawy wróciły i inna lekarka kazała dać Zentel raz jeszcze tylko przez 5 dni pod rząd, a potem jeszcze jedna dawkę o 7 dniach. Objawy wróciły raz jescze i dostała ten drugi zestaw tak samo.

        Dodam, że badanie kału (3 próbki) zrobiono jej tylko raz na moją zdecydowana prośbę, po ostatniej kuracji (badanie nie wykazało pasożytów).

        teraz po około pół roku od tamtej pory robiłam jej badanie na pasożyty (jedna próbka)dla alergologa i też nic nie wykazało.
        • monika9920 Re: jednokrotne bad. kału na pasoż. - ma sens? 25.01.07, 11:46
          moja alergolog uwaza, ze jak sie ma dziecko w przedszkolu to powinno sie
          odrabaczac profilaktycznie co pol roku, podobno nie ma zadnych skutkow ubocznych.
          M
          • 71gosik Re: jednokrotne bad. kału na pasoż. - ma sens? 25.01.07, 12:51
            Przecież leki przeciw robakom to trucizny, nie antybiotyki, zatem na pewno ma
            wpływ np. na wątrobę. Ja mam "felerną" wątrobę, po dawce Vermoxu od razu próby
            wątrobowe mi podskoczyły. Jak trezba leczyć, to bezdyskusyjna sprawa, ale tylko
            tak sobie co pół roku na zaś, to wydaje mi się niepotrzebne. Moze lepiej ludowe
            sposoby jako profilaktykkę (czosnek, dynia).
            Małgorzata
            • martynalub Re: jednokrotne bad. kału na pasoż. - ma sens? 25.01.07, 13:16
              Leki na pasożyty wpływają na wątrobę.
              Moja lekarka w ciemno nie przepisuje - nie ma takiej możliwości!
              Najpierw zaleca badanie kału na pasożyty!
              No i dobrze!
        • jola427 Re: jednokrotne bad. kału na pasoż. - ma sens? 25.01.07, 13:13
          No to ja bym nie chciała takiego lekarza mieć, który bez potwierdzających
          wyników stawia diagnozę. Objawy przy pasożytach są identyczne z objawami przy
          innych schorzeniach i np. alergiach, nie do pomylenia jest jedynie pasożyt w
          kupce, którego bardzo rzadko można zobaczyć.
          Kiedys moja znajoma opowiadała mi jak jej syn miał glistnicę (wykryta
          badaniami - za 6 badaniem) żadne leki nie pomagały i znajoma z Londynu
          przysłała jej taki płyn do kąpieli. Zanużyła synka całego w tą wodę i nagle w
          ciągu 3 min z jego pupy zaczęły wyłazić robale, było ich 7. Mówi, że to było
          straszne, ale po tej kąpieli dziecko było zdrowe.
          Ciężko mi w to uwierzyć, a nie wiem czy to prawda poprostu piszę Wam co mówiła.
          Myślicie że to mozliwe?
          • madzia1708 Re: jednokrotne bad. kału na pasoż. - ma sens? 25.01.07, 13:30
            cholera go wie, czy możliwe
            ale swoją drogą spoko by było, zeby był taki płyn, zawsze to nie trzeba by było
            faszerować dzieciaków chemią....
          • dorka.3 Re: jednokrotne bad. kału na pasoż. - ma sens? 25.01.07, 13:38
            Jola, jeśli faktycznie tak było, to może mogłabyś sie dowiedzieć dokładną nazwę
            tego płynu, to byłaby rewelacja.
            • jola427 Re: jednokrotne bad. kału na pasoż. - ma sens? 25.01.07, 17:26
              Ona nie podała mi nazwy wiem tylko ze dostała taka jednorazową saszetkę i że
              tam było coś napisane o oczyszczającym działaniu, czyli to nie jest płyn
              konkretnie na robaki tylko poprostu okazuje sie że na nie też działa. Musi mieć
              w swoim składzie coś odstraszającego je na tyle skutecznie.
              Nie mam z ta koleżanką za bardzo kontaktu, bo przeprowadziła sie do innego
              miasta ze względu na pracę męża.
              Ale tak jak mówioę, nie było mnie przy tym więc nie dam sobie ręki obciąć że to
              prawda. Pomyślałam, że napiszę o tym bo może jeszcze ktoś coś wie na ten temat.
              Napewno duzo by to wyjaśniło.
    • czarna.perla Re: jednokrotne bad. kału na pasoż. - ma sens? 25.01.07, 13:42
      jaja glisty ludzkiej można znaleźć w kale raz na 28 dni wię sama możesz sobie
      odpowiedzieć na pytanie jaki sens ma jednokrotne badanie, z innymi pasożytami
      jest podobnie nie mówiąc juz o tym, że badanie musi byc przeprowadzone w dobrym
      labie bo wiekszosc laborantow to jedynie tecghhnicy i nie maja pojecia o tym co
      badają. bardzo często lekarze decyduja sie na odrobaczanie w ciemno i
      wielokrotnie takie leczenie pomaga. przy leczeniu nalezy pamietać jednak o
      kilku zasadach, tu podaje ci linki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=55737207&a=55741895
      jeszcze odnośnie badań
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=21563907&a=38025162
      można tez zbadać w taki sposób, ja tak zrobiłam i polecam ale wybór nalezy do
      ciebie
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=53999696
      (im więcej członków rodziny przebadasz tym wieksze prawdopodobieństwo, że coś
      się trafi)

      p.s czasami robaki lekarze leczą wq ciemno ale lambli absolutnie nie chcą no
      chybaże choć jedna osoba w domu je ma to wtedy mogą zdecydować się przeleczyć
      również inne, jeśli leczenie nie obejmie wszystkich domowników to nie ma ono
      wogole sensu.
      • mama_pyzuni Re: jednokrotne bad. kału na pasoż. - ma sens? 25.01.07, 14:18
        Jeśli w organizmie jest tylko jedna glista, to wtedy faktycznie jaja będę tylko
        raz na ok. 28 dni, ale najczęściej przy zakażeniu jajeczek połyka sie wiele i
        wtedy każde jajeczko rozwija sie oddzielnie - różny może być okres dojrzewania
        glist i wtedy każda glista będzie składa jajeczka w innym terminie - wtedy ich
        znalezienie jest łatwiejsze.
        Natomiast jest inna sprawa - niestety niejeden raz zdaża sie, że z jajeczek
        rozwiną sie tylko osobniki męskie lub tylko żeńskie!!! Wtedy w życiu w kale nie
        znajdziemy jaj, bo do złożenia jaj potrzebne są zapłodnione przez samców samice
        (muszą być osobniki obu płci).
        Niestety np. nasz pediatra nie miał o tym pojęcia sad Była zdziwiona, gdy
        usłyszała taką informację ode mnie.
        Widzę, że większość z Was również nie ma pojęcia o tym i piszę, o odrobaczaniu
        TYLKO na podstawie badań....
        Co do szkodliwości leków - nasza lekarka (specjalista - parazytolog)
        powiedziała, że działanie toksyn pasożytów na organizm dziecka jest bez
        porównania groźniejsze niż leki, które działają tylko w jelicie i prawie nie
        przenikają do krwi...
        Moja córka brała 7 serii i dopiero to pozwoliło jej pozbyć sie glisty...
        Odrobaczanie w ciemno u dzieci jest jak najbardziej wskazane.
        • kanga_i_roo Re: do Mamy_Pyzuni 25.01.07, 22:19
          Piszesz że lekarka podała 7 serii leków i to dopiero zwalczyło glistnicę. Czy
          mogę Cie prosić o rozwinięcie tematu?
          Tn. Czy lekark zleciła może badanie przeciwciał z krwi w celu wykrycia/
          potwierdzenia glisty?

          Jeśli poprzednie badania kału nic nie dawały to na jakiej podstawie lekarka
          uznała że wyleczyła chorobę? Przeciez nadal próbki kału mogły być fałszywie
          ujemne?

          Ja podejrzewam glistę u mojej córki, badania kału nic nie wykazały, dostałam
          się do parazytologa w moim mieście ale Pan był wysoce nieprzyjemny, by nie
          powiedziec inaczej. Dla niego brak dodatnich wyników kału = brak problemu.
          • mama_pyzuni Re: do Mamy_Pyzuni 26.01.07, 10:11
            U nas wyglądało to tak - glista wyszła w badaniach (za 5 razem) - już wtedy
            mała była bardzo pobudzona, niegrzeczna, miała podkrążone oczy i zmiany na
            buzi - taki spory liszaj.
            Najpierw dostała 2 x Zentel, który nie zadziałał na nią w ogóle.
            Potem dalsze leczenie było już bez kolejnych badań - po prostu objawy
            wskazywały, że glista nadal jest.
            Potwierdziła to dr. Mikołajewicz (specjalista od pasożytów) i to ona zleciła 4
            serie z Vermoxu, a potem już w dłuższym odstępie podałam jeszcze 5.
            Po Vermoxie widać było, że lek działa - po pierwszych dawkach było znaczne
            pogorszenie - biegunka, pocenie sie, nocne płacze i krzyki. W kupce wychodziły
            jakby pasma śluzu.
            W zasadzie pewności nie mam 100-procentowej, że glisty nie ma, ale jednak żadne
            objawy nie wskazują, że mogła wrócić.
            Robię co kilka miesięcy badania kontrolne, co pół roku 2 serie Vermoxu.
            Lekarki w moim mieście popierają odrobaczanie w ciemno - same widzą, że glista
            u dzieci to wręcz plaga!
            A badania z krwi chciała nam zlecić alergolog z CZD, ale po obejrzeniu
            ostatnich wyników morfologii z rozmazem i Ige ogólnego, stwierdziła, że
            pasożytów nie ma...
            Mam wrażenie, że nawet lekarze - specjaliści zapominają, jak wygląda cykl
            rozwojowy glisty i jakie warunki są konieczne do składania jaj przez glistę...
            Przecież na pewno wiele razy zdaża sie, że w organizmie rozwinie sie 4-5
            samców, którzy będą pasożytować na dziecku, a skąd wtedy mają w badaniach wyjść
            jajeczka?????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka