badanie ogólne moczu -pytanie

06.02.07, 18:18
Proszę odpowiedzcie mi na pytanie czy przed pobraniem moczu na badanie ogólne
mój 2 letni synek musi być na czczo i czy musi to być koniecznie pierwszy
poranny mocz (wiem , że przed pobraniem próbki muszę synka dokładie umyć).
Pozdrawiam serdecznie.
    • madziulec Re: badanie ogólne moczu -pytanie 06.02.07, 18:35
      Przepraszam ze sarkastycznie Ci odpowiem, ale zazwyczja tak odpowiadam jak czytam taki eposty:
      - czy sobie pobierasz mocz na czczo?
      - skad bedziesz miala pewnosc, ze mocz, ktory pbierasz jest pierszy danego dnia i dziecko nie nasiusialo wczesniej do pieluchy?? pobierzesz go o 0:001???

      A teraz na powanie NIGDY nie pobiera si emoczu na czczo i w przypadku dzieci nie da sie pobrac moczu porannego, nawet czesto pobiera sie mocz wieczorny
      • paulaula Re: badanie ogólne moczu -pytanie 06.02.07, 21:27
        Myślę, że sarkazm jest tu zupełnie nie na miejscu.Nikt nie wie wszystkiego,
        głupcem jest ten, który nie pyta. A jeśli chodzi o poranny mocz, to dużo
        dwulatków nie sika już w nocy w pieluszkę, a pobieranie porannego moczu ma
        swoje uzasadnienie. U nas tak było, że popołudniowy mocz niczego nie wykazywał,
        był zbyt rozcieńczony i wiarygodne badanie było z porannego zagęszczonego
        moczu. Poza tym przy chorobach, przy których ważny jest ciężar właściwy moczu
        badamy poranny, ponieważ pokazuje jak pracują nerki, czy odpowiednio
        zagęszczają mocz, co czasem determinuje dalsze leczenie. To tyle.Ty madziulec
        wiesz bardzo dużo i często czytam co piszesz, bo też leczę córkę u nefrologa,
        ale odrobina pokory nikomu nie zaszkodzi.
        • madziulec Re: badanie ogólne moczu -pytanie 06.02.07, 22:12
          A TY pobierasz od siebie mocz na czczo???
          Bo ja nie. Powiem nawet wiecej - jesli nie ide na badanie poziomu cukru w krwi to dozwolone jest lekkie sniadanie.

          Wiec jaki epytanie taka odpowiedz. Dziewczyna byla w ciazy - oddawala mocz srednio raz na miesiac, stad moj sarkazm, albo moze raczej ironia.
          Poza tym nie bylo powiedziane nigdzie, ze dziecko ma miec przeprowadzane badanie specjalistyczne, raczej chodzi o zwykle rutynowe badanie moczu, wiec zageszczenie moczu nei ma zbytniego znaczenia. Wiec nie panikujmy i nie tworzmy problemow tam, gdzie ich nie ma tak naprawde.
          • agasegd Re: badanie ogólne moczu -pytanie 07.02.07, 09:05
            A ja pobieram mocz na czczo! w ramach wyjaśnienia - jak wstaję, to pierwsze co
            idę załatwić potrzeby fizjologiczne i zadbać o własną higienę, a dopiero
            później zasiadam do śniadanka, jak widać u ciebie jest odwrotnie (jedzenie z
            brudnyhmi łapami i niemytymi zębami - fee).
            Sory, za wypowiedź, ale nie podoba mi się twój jak ty to nazwałaś "Sarkazm".
            Jak się masz w ten sposób wypowiadać to może lepiej tego nie rób.
            Po prostu nie krzywdźmy się nawzajem...

            A co do pobierania moczu - oczywiście z nocy mocz do badania jest lepszy i nie
            tylko ze względu na zagęszczenie. TRakże lepiej by było, gdyby udało ci się
            złapać nocny mocz. Mój szkrabek siusia zaraz po przebudzeniu, więc jak wstaje
            to od razu siusia do nocnika. Spróbuj maluszka wziąć do pobrania próbki jak
            zobaczysz, że się przebudza - może wówczas nie zdąży się wysiusiać w
            pieluszkęsmile
            Powodzonka i oby wszystko było ok!
            • madziulec Re: badanie ogólne moczu -pytanie 07.02.07, 09:20
              Dzieciu siusiaja w nocy - jesli nie robia juz w pieluszke to wsataja.
              Ale oczywiscie, wy jako mlode matki tego nei wiecie.
              Bo niektorym dogodzono wink))) Jak widac za malo wink))) Sorki za bzdurne wypowiedzi
              kolezanki, bo neistety ona nie wie co to znaczy miec dziecko wiec zadaje glupie
              pytania na forum, zamiast zastanowic sie jak sam pobiera mocz na badanie od
              siebie - a pobiera dokladnie tak jak pobiera sie od dziecka - podmywa, pobiera
              do pojemniczka (nie, wlasnie nie do woreczka, bo nie przykleja sobie zadnego
              woreczka i nie czeka az nasiusia sama do woreczka, po to by miec odparzenia na
              skorze).
              Wiec zanim zada pytanie niech pomysli jedna z druga i dopiero zada pytanie.

              Obudzi sie rzeczywiscie, zje sniadanie i dopiero. Cukier nie tyle krzepi jak
              mawial Wankowicz, ale daje naszym komorkom w mozgu niezbedna energie do
              pracy!!!!!!!!!!!!
              • szuwareknocny Re: badanie ogólne moczu -pytanie 16.05.07, 18:26
                po co te zlosliwosci? moze to pierwsze pobieranie probki moczu i taka proba
                bojowa. kto pyta nie bladzi.
    • green_land Re: badanie ogólne moczu -pytanie 06.02.07, 20:58
      W szpitalu kazali mi przed pobraniem przemyc pupe małej rivanolem.
      Lepszy będzie poranny, jeżeli uda Ci się "nałapac" trochę zanim zsiusia się w
      pieluchę (nie musi byc pół kubka, wystarczyc powinien ledwie 1 cm). Jeżeli
      karmisz jeszcze dziecko w nocy, to cóż, trudno, będzie bardziej rozcieńczony.
      Pozdrawiam
    • 20.01.2005m Re: do madziulec 07.02.07, 07:42
      Dziewczyny dziękuję za serdeczność. PS. Madziulec byłam w ciąży - ktoś mi
      dogodził i byłam -ale Tobie jak widać nie ma kto dogadzać bo masz jakieś
      ciśnienia i czepiasz się ludzi.Nie ignoruję ludzi którzy potrzebują pomocy -
      bez względu na pytania - inteligentni ludzie zrozumią każde natomiast Ty jak
      widzę do nich nie należysz.
      • madziulec Re: do madziulec 07.02.07, 09:23
        A teraz mila pani pomysl na przyszlosc zanim zaczniesz pisac bzdury i obrazac.

        I nie opowiadaj o dogadzaniu, bo jak widac niestety Tobie sie w glowie przewraca
        jak piszesz juz takie glupoty i ciemnote Ci ktos nawciskal - polecam poczytanie
        chocby kilku gazetek o wychowywaniu dzieci, chociaz i one tez nie sa na
        najwyzszym pioziomie.. Albo chocby "Bravo Girl" - tam rowniez nie polecaja
        pobierania moczu na czczo.

        I dop[iero MYSLEC!!!!!! I miec dzieci.
        • agasegd Re: do madziulec 07.02.07, 11:16
          madziulec napisała:

          > A teraz mila pani pomysl na przyszlosc zanim zaczniesz pisac bzdury i
          obrazac.
          >
          > I nie opowiadaj o dogadzaniu, bo jak widac niestety Tobie sie w glowie
          przewrac
          > a
          > jak piszesz juz takie glupoty i ciemnote Ci ktos nawciskal - polecam
          poczytanie
          > chocby kilku gazetek o wychowywaniu dzieci, chociaz i one tez nie sa na
          > najwyzszym pioziomie.. Albo chocby "Bravo Girl" - tam rowniez nie polecaja
          > pobierania moczu na czczo.
          >
          > I dop[iero MYSLEC!!!!!! I miec dzieci.




          Już brak mi słów!!!
          Naprawdę nie można być miłym dla drugiego???
          Czy są ludzie, którym dogadywanie, obrażanie i inne tego typu przynoszą
          satysfakcję? - ale to już pytania nie na to forum.
          Sory, jeżeli to ja kogoś uraziłam ...
          • madziulec Re: do madziulec 07.02.07, 11:27
            Nikomu nie przynosi satysfakcji.
            Tylko glupie pystanie powoduje,ze czlowiekowi rece opadaja.
            Staram sie wyjasnic na przykladzie doroslego czlowieka.
            U dzieci malych w ogole nie ma duzego znaczenia czy pobierze sie mocz poranny
            czy wieczorny, chyba ze.. dziecko ampowazne schorzenie nerek, ktore objawia sie
            zaburzona zdolnosci zageszczania moczu - wtedy rzeczywiscie pewnie trzeba sie
            powsiecic i moze nawet wstac o nie wiem ktorej, by pobrac ten mocz pierwszy
            poranny, by dziecko nei nasiusialo w pieluche.
            To zwykel w przypadku dziecka, ktore ma dwa latka jest problem, bo siusia
            jeszcze w nocy w pieluche, w dzien juz jednak na nocnik.
            Tak wiec pobieranie moczu moze nastapic nawet i wieczorem, bo wartosci ogolne
            diagnostyczne nie beda sie roznily od tych porannych tak bardzo, by je zmienialy.
            To nie krew.

            I tyle. Nie robmy problemow tam gdzie ich nie ma i nie robmy z siebie ekspertek,
            gdy nimi nie jestesmy. Bo taka jest prawda, ze kazdy sie wymadrza nie majac w
            ogole pojecia o temacie.
            • 20.01.2005m Re: do madziulec 07.02.07, 13:01
              gdybym dostała od Ciebie taką odpowiedź za pierwszym razem nie padłyby
              niepotrzebne moim zdaniem słowa. Ja nie szukam na frum przyjaciół ani wrogów
              tylko pomocy. Nie rozumiem więc co kieruje Tobą, żeby w ten sposób traktować
              ludzką zwyczajną niewiedzę. Nikt nie dał Ci takiego prawa.Na drugi raz zastanów
              się czy opłaca Ci się odpowiadać na Twoim zdaniem "głupie pytanie" i w ten
              sposób ignorować i traktować ludzi.Pierwszy raz spotkałam się z taką napastliwą
              osobą jak Ty i mam nadzieję , ze ostatni.
              • madziulec Re: do madziulec 07.02.07, 13:14
                Poczytasz forum i od rzu polecisz poplakac. Zalamiesz si ei wrecz stwierdzisz,
                ze jestes kompletnie nieprzystosowana do zycia, bo na zadane pytanie otrzymasz
                30 wypowiedzi, z czego ZADNA nie bedzie rzetelna, bo rzetelnej udzieli Ci dobry
                lekarz lub czasem nawet bardzo dobra pielegniarka (taka bardzo czesto wystarczy).
                czasem wystarczy wejsc na to, czy jakiekowliek forum o poczytasz takie wpisy,
                ktore absolutnie nei swiadcza o checi pomocy, swiadcza zas o ... nie iwem,
                nieiwedzy, checi dokopania, checi pokazania, ze ktos jest ciemnota kompletna i
                tyle. Zas wychodzi, ze osoba udzielajaca informacji jest jeszcze w wiekszej
                niewiedzy.
                To tak na przyszlosc - kazda dobra rade, ktora tu otzrymasz skonsultuj z
                lekarzem, zanim cokolwiek zastosujesz na dziecku. Bo wiekszosc matek to chyba
                chce by tylko ich dzieci przezyly.

                Pozdrawiam, a dowalanie zostaw sobie dla swojej rodzinki na przyszlosc i nie
                dowalaj obcym osobom, ktore tylko komentuja .. coz... hmmm... stan polskiej
                edukacji.
                • 20.01.2005m Re: do madziulec 07.02.07, 13:32
                  widzę , ze dalej nie dociera do Ciebie, że nie chcę abyś się udzielała w
                  kwestii mojego pytania.W dalszym ciągu atakujesz i odniosłaś sukces na
                  płaszczyźnie podnoszenia ludziom ciśnienia i to Ci się udaje - jak na razie -
                  jakieś mgliste próby pomocy też są . Czasem lekarz lub pielęgniarka mniej
                  wiedzą od doświadczonych rodziców bo poderzewam że niektórzy kupili papier na
                  bazarze i kompletnie nie nadają się do leczenia ludzi.Poza tym nie jestes
                  przecież ekspertem od stanu polskiej edukacji.Przestań pyszczyć i bądż milsza
                  dla ludzi - to naprawdę bardzo się opłaca. Wiesz co , nie odpiszę Ci już bo
                  szkoda mi czasu - idę zająć się rodzinką. Pozdrawiam.
                  • madziulec Re: do madziulec 07.02.07, 13:57
                    Wiesz, ani mila dla Ciebie nie chce byc, ani nie chce Ci pomoc, bo po prostu
                    pokazujesz, ze kwestionujesz wiedze lekarska, wolac dobre rady "ciotek -
                    klotek", ktore ani papieru nie maja, a i wyksztalcenie z reguly inne i
                    kompletnie nie w kierunku medycyny, a nawet nei zainteresowania medyczne.
                    Tak wiec dobrze ze Ci podnioslam cisnienie, moze dzieki temu troche krwi Ci
                    naplynelo do mozgu i Twoje szare komorki zaczna pracowac i pomyslisz na
                    przyszlosc, ze sa ludzie kompetentni i czasem zadawanie pytan tez wymaga troche
                    jakby to rzec... zachodu?
                    Pewnie tak.

                    I gratuluje, ze wybierasz pomoc rodzicow, potem nie zdziw sie, gdy bedziesz
                    jechac na ostry dyzur i obsztorcuja Cie lekarze, mam nadzieje, ze nie powiesz
                    im, ze pomagali Ci na kolejnym forum i dawali kolejne sprzeczne informacje. To
                    normalne. Bo bedzie Ci wtedy glupio, ze niewinnych lekarzy narazilas na klopot,a
                    siebie na pobyt z dziecki8em w szpitalu. Ale coz, madry Polak po szkodzie,
                    prawda???
                    Mam nadzieje rowniez, ze nie wysluchasz tez jesli chodzi o pobieranie moczu ze
                    masz pobrac do woreczka, wtedy wyjda bakterie, a Twoje dziecko dostanie
                    antybiotyk, a Ty bedziesz pytac czy musi isc na badania - wtedy wiekszosc matek
                    zaleci Ci cystografie mikcyjna (dosc nieprzyjemne badanie..)
                    Mozesz oczywiscie poczytac rownie interesujace wynurzenia jak zapobiec innym
                    chorobom, kilka porad jest tak szkodzacym dzieciom, ze nawet tak zwane zielarki
                    lapia sie za glowe i uciekaja w poplochu.

                    Ale wiesz, sluchaj dalej, przyczep tylko dziecku koniecznie czerwona kokardke,
                    moze wtedy te nazwijmy to "dobre rady" ciotek forumowych nie beda sie imac
                    Twojego dziecka i mimo prob leczenia polecanych przez niektore osoby jednak
                    Twoje dziecko wyrosnie na zdrowe i pelne sil. Czego Ci naprawde zycze. Bo coz
                    winne dziecko, ze mamy powszechny dostep do internetu i niektorzy zamiast
                    wierzyc lekarzowi ida na latwizne i wola klepac w klawisze????
                    • seala Re: do madziulec 07.02.07, 14:42
                      Nie chodzi o zabobony i rady forumowe.
                      Wielokrotnie LEKARZE mówili mi, że najlepiej dać mocz do badania pobrany na
                      czczo. I dziecka też (o ile to możliwe).
                      Nie rozumiem więc ataków Madziulca i jej pytania pełnego pogardy "sobie też
                      pobieracie na czczo? Tak, zgodnie z nakazami lekarskimi sobie też na czczo, a
                      to jakiś problem?
                      Zaraz pewnie się okaże, że ci wszyscy lekarze są niedouczeni, a jedna madziulec
                      wie najlepiej. Cóż...
                      • madziulec Wyjasnienie tematu pobierania moczu 07.02.07, 14:54
                        nie, nie pobierasz na czczo. Oczywiscie ze wstajesz rano i w zwiazku z tym, ze
                        nie oddawalas moczu przez cala noc masz pecherz przepelniony. Stad jest
                        oddawanie moczu na czczo. nie ma to zadnego innego wytlumaczenia ani mocz przez
                        to nie nabiera wiekszej wartosci diagnostycznej. Chociaz oczywiscie przy
                        niektorych schorzeniach wazne jest by zbadac zageszczenie moczu, a raczej tak
                        zwana zdolnosc zageszczania i wtedy jest wane czy pilo sie cos czy nie.
                        Mocz przez to, ze nasiusiasz do kubeczka po sniadaniu nawet super obfitym, a
                        nawet i po obiedzie nie straci swoich wartosci diagnostycznych. Nie pojawia sie
                        w nim bakterie, nie pojawia sie erytrocyty tylko dlatego, ze zjesz sniadanie, no
                        moga zniknac ciala ketonowe, ktore czesto pojawiaja sie po np. wymiotach czy np.
                        wlasnie na glodniaka. Ale przy badaniach ogolnych nie maja te ciala ketonowe tak
                        wielkiego znaczenia.
                        Oczywiscie laboratoria Cie pogonia jesli przyniesiesz mocz pozniej, bo pracuja w
                        jakichs porach i zadaja oddawania do godzin porannych, najlepiej do 10 rano,
                        stad te pomysly z oddawaniem moczu porannego.
                        U dziecka, szczegolnie malego nei ma znaczenia o ktorej godzinie pobierzesz mocz
                        - mozesz nawet pobrac mocz nocny. Ma naprawde taka sama wartosc diagnostyczna
                        jak ten poranny, popoludniowy, wczesnowieczorny.
                        i nie chodzi o wymadrzanie sie. Po prostu tak jest. Ot i cala prawda w temacie
                        pobierania moczu i cala "czarna magia".
                        • sonia_30 Re: Wyjasnienie tematu pobierania moczu 07.02.07, 15:06
                          Madziulec a w realu rowniez jestes tak 'bezposrednia', czy jedynie net Cie
                          wyjatkowo osmiela? Pytanie jak pytanie, nie Tobie oceniac jego sensownosc,
                          skoro rece Ci opadaja i cisnienie rosnie, byc moze nie powinnas go sobie
                          swiadomie podnosic i zaglebiac sie w wymiane zdan...
                          A na forum bywasz hobbystycznie? Bo przeciez nie z zamiarem wykorzystania rad
                          ciotek klotek forumowych?
                          • madziulec Re: Wyjasnienie tematu pobierania moczu 07.02.07, 15:22
                            A Ty psychologie studujesz hobbystycznie czy z zamiarem otwarcia gabinetu?/ tak
                            pytam, zebym wiedziala, gdzi enie trafic z moim dzieckiem wink))
                            Z gory serdecznie dziekuje, bo narazie stawiasz diagnozy niezbyt tarfione.

                            Widzisz.. Wystarczy popatrzec na sygnaturke i juz sie co nie co wie, ale jak
                            widac.. nawet i to niektorym przychodzi z trudnosci awink

                            Pozdrawiam,
                            Mama dziecka z wada ukladu moczowego i prowadzaca forum dla rodzicow z wadami
                            ukladu moczowego,a takze autorka strony o wadach ukladu moczowego (wraz z
                            opisami chorob, informacjami jak pobrac mocz itp)
                            • sonia_30 Re: Wyjasnienie tematu pobierania moczu 07.02.07, 16:01
                              Zanim podziekujesz, sprawdz czy gdziekolwiek byla oferta/ zaproszenie smile
                              Ani jedno ani drugie, wiec mozesz sie nie obawiac smile
                              Co do diagnoz... w ktorym miejscu zauwazylas diagnoze??? Slownik sie klania??
                              Hmmm? Nie znasz Madziulec definicji slowa 'diagnoza'??? No dajze spokoj!
                              Sygnaturki nie sposob nie spostrzec, ale piszesz w tak odpychajacy sposob, ze
                              szczerze powiedziawszy odstreczylo mnie to od wnikania co i kto... co i tak nic
                              by nie zmienilo, gdyz nadal nie wiem a moze tym bardziej nie wiem, po co
                              zaglebiasz sie w watek i wyzlaszczasz... gdyby kazdy wiecej wiedzacy (nie mowie
                              o Tobie)/ ekspert/ lekarz zachowywal sie w ten sposob, byloby zupelnie dennie.
                              Odwzajemniam pozdrowienia,
                              zupelnie zwyczajna mama, nadzwyczajnego (jak wszystkie) Dziecka smile
    • dagny71 Re: badanie ogólne moczu -pytanie 07.02.07, 19:47
      Mocz jest wydaliną,której skład zależy nie tylko od czynności nerek i
      metabolicznych przemian wewnątrzustrojowych,lecz również od stopnia
      rozcieńczenia.Najmniej miarodajnym materiałem jest przypadkowa próbka moczu,w
      której stopień rozcieńczenia zależy od bardzo wielu czynników i w której brak
      odczynów dodatnich może być wynikiem zbyt dużego rozcieńczenia.Z próbek
      jednorazowych najbardziej wiarygodna jest pierwsza porcja ranna,zbierana z tzw.
      środkowego strumienia,na czczo(ok.12h po ostatnim posiłku).Mocz nocny jest
      zwykle bardziej zagęszczony,wskazuje mniejsze różnice stężeń substancji
      rozpuszczonych i dzięki na ogół większemu stężeniu jonów wodorowych w mniejszym
      stopniu powoduje destrukcję upostaciowanych składników osadu moczu.
      Mocz poposiłkowy wykazuje szczególną przydatność do ujawniania białkomoczu i
      cukromoczu.
      Ze względu na fakt,iż składniki osadu moczu są nietrwałe,oraz dlatego,że stanowi
      on doskonałe podłoże bakteryjne,duże znaczenie ma w miarę możliwości jałowe
      zebranie moczu do czystego naczynia i szybkie przeprowadzenie badania
      analitycznego.Jeśli badania nie można wykonać w ciągu godziny,mocz powinien być
      przechowywany w lodówce.
      • madziulec Dagny ;) 07.02.07, 20:01
        Warunki i metody pobierania moczu do badań laboratoryjnych. Poranny mocz, oddany bezpośrednio po przerwie nocnej, na czczo, do czystego chemicznie pojemnika i badany maksymalnie do 2 h od pobrania jest optymalnym materiałem z uwagi na maksymalne zagęszczenie i zakwaszenie oraz zbyt krótki czasprzebywania poza organizmem, aby doszło do kontaminacji bakteryjnej lub lizy elementów komórkowych osadu moczu. Mocz do badania cytologicznego oraz w mikroskopie fazowo-kontrastowym (MFK) winien być oddany rano, na czczo i badany do 30 min od pobrania. Na zafałszowanie wyniku mają wpływ: alkalizacja moczu dietą i(lub) przetrzymywaniem w pokojowej temperaturze otoczenia, znaczny wysiłek fizyczny, oziębienie próbki (lodówka), nadmierna sekrecja pochwowa w okresie okołomiesiączkowym, mikrourazy dróg moczowych. Zależnie od wymogów klinicznych mocz jest pobierany jedną z następujących technik: spontanicznie i czysto oddany poranny mocz; mocz oddany metodą strumienia środkowego; mocz uzyskany przez nadłonowe nakłucie pęcherza moczowego oraz mocz zbierany w jednostce czasu (3-, 12- bądź 24-godzinna zbiórka moczu), Czysto oddany poranny mocz wystarcza do badania fizycznego i chemicznego.

        Realnie rzecz bioprac - NIGDY mocz nie dociera na stol laboratoryjny w ciagu 2 godzin od pobrania, bo dostarczamy go do przychodzni, wiec mozemy sobie podarowac cale to zamieszanie tak naprawde.
        (powyzszy cytacik, ktory przytoczylam pochodzi z ksiazki "Choroby nerek", wiec nie jest okresleniem standardowego postepowania, a optymalnego).
        • seala Re: Dagny ;) 08.02.07, 08:00
          madziulec napisała:

          > Warunki i metody pobierania moczu do badań laboratoryjnych. Poranny mocz,
          oddan
          > y bezpośrednio po przerwie nocnej, na czczo, do czystego chemicznie pojemnika
          i
          > badany maksymalnie do 2 h od pobrania jest optymalnym materiałem z uwagi na
          ma
          > ksymalne zagęszczenie i zakwaszenie oraz zbyt krótki czasprzebywania poza
          organ
          > izmem, aby doszło do kontaminacji bakteryjnej lub lizy elementów komórkowych
          os
          > adu moczu.


          Sama sobie teraz zaprzeczasz. I jak to realnie nie może być zbadany w dwie
          godziny? Wiele razy miałam mocz zbadany w tym czasie, dostarczyłam go w pół
          godziny (do laboratorium mam 10 min), zaraz został przebadany. To żaden wyczyn.
          • sonia_30 Re: Dagny ;) 08.02.07, 10:04
            Seala, jak wynika z lektury wczesniejszych wypowiedzi P. Madziulec, klepie bez
            zwiazku z czymkolwiek.. np. Dagny 71 pisze, iz "najbardziej wiarygodna jest
            pierwsza porcja ranna (...) Mocz nocny jest zwykle bardziej zagęszczony", itd.,
            a Madziulec na to o warunkach i technikach pobierania moczu do badan...
            Poza tym coz znaczy "generalnie rzecz biorac NIGDY mocz nie dociera na stol
            laboratoryjny w ciagu 2 godzin od pobrania"... w warunkach szpitalnych jednak
            dociera, jak sie ma blisko laboratorium rowniez, nie wspominajac o fakcie, ze
            mozna pobrac probke w laboratorium i oddac ja na cito do badania.
            Nie ma chyba sensu zaglebiac sie z ta Pania w kolejne dyskusje, mozna sobie
            ewentualnie poczytac tworczosc wesola w ramach rozrywki...
            • madziulec Re: Dagny ;) 08.02.07, 10:43
              Ile dzieci ma pobierane mocz w warunkach szpitalnych?? 0,01%??? Moze mniej????
              Mysle, ze mniej.
              Normalnie pobieramy w domu, wieziemy do przychodni, stamtad biora caly naboj
              ilus problk (ilus osob, bo nie tylko z nasza probka gonia do jakiegos
              laboratorium - tak moja droga) i wioza wtedy do laboratorium.
              Realnie oczywiscie od momentu pobrania do dostarczenia do laboratorium uplywa...
              okolo 5-6 godzin.
              Jaki sens pobierac na czczo? jaka logika? zadna.
              Jesli masz laboratorium, ktore SAMO wykonuje, a nie znow wozi gdzies dalej (a
              zareczam Ci takich laboratoriow jest bardzo malo, bo niestety nie maja
              odpowiedniego zaplecza, wiec oczywiscie zbieraja probki, ale woza znow gdzies
              dalej, a to do laboratoriow szpitalnych, czy tez innych, wiekszych placowek)...


              Wiec rozrywke sobie sama zapewniasz - pobierajac od dziecka mocz, ktory i tak
              jest bez sensu, bo to samo mozesz zrobic 3 godziny pozniej i 5 godzin pozniej i
              po obiedzie i po kolacji i po zjedzeniu lizaka przez dziecko.
              I piszac nawet na forum wink))
              A jesli pobierasz nawet na badanie ogolne to nawet nie trzeba podmywac dziecka,
              bo nie bedzie probka tak bardzo zanieczyszczona, bo nie wykaze jakichs nie
              wiadomo jakich skladnikow, bo nie ma jakich. Nie pojawi sie cos, czego nie ma.
              • czarnaporzeczka77 Re: Dagny ;) 08.02.07, 10:57
                Weź ty sobie strzel baranka o ścianę...to może ci się polepszy...Snujesz jakies
                smęty, robisz kopiuj-wklej...i uważasz, ze taka mądra jesteś - nie potrafisz
                tego ogarnąć swym rozumkiem...
                Nie masz nic do roboty???
                • madziulec Re: Dagny ;) 08.02.07, 11:09
                  Jak widac Ty nie rozumiesz, ze robie kopiuj wklej ze strony, ktora sama
                  napisalam wink)))
                  Ale to nei dociera - widac ciesnienie za niskie i glowe zasypalo sniegiem wink))
                  za zimno i szare komorki nie pracuja wink)))


                  Pozdrawiam i mam nadzieje, ze zaczna wink)))
              • seala Re: Dagny ;) 08.02.07, 10:59
                Chyba rzeczywiscie nie można traktować poważnie twojego pisania.
                Do przychodni, w kórej BADAJĄ mocz (nigdzie nie wiozą) mam 10 minut piechotą.
                Do szpitala, do którego można przyzwozic materiał do badania przez cały dzień -
                samochodem 15 minut.
                Tak jak pisze Sonia są badania na cito.
                O co ci chodzi, co chcesz udowodnić?
                Jaki jest sens badania na czczo? No to sama przecież cytowałaś dlaczego tak
                jest lepiej.
                Dziwię Ci się, że jak sama twierdzsz, siedzisz mocno w temacie, a nie wiesz
                takich podstawowowych rzeczy.

                • sonia_30 Re: Dagny ;) 08.02.07, 11:09
                  W zasadzie jest to przerazajace, ze prowadzaca forum dla rodzicow z wadami
                  ukladu moczowego i zalozycielka strony na powyzszy temat pisze androny... na
                  dodatek w tonie odrazajaco - odpychajacym.
                  • madziulec Re: Dagny ;) 08.02.07, 11:18
                    No androny z ksiazki Nefrologia dziecieca, Choroby Nerek, Urologia dziecieca.

                    masz racje, zaloze druga strone - z Twoimi poradami, mysle ze sporo wiecej
                    pacjentow trafi do lekarzy, beda za to bardzo wdzieczni, jakby kurcze mieli malo
                    roboty przez zaniedbanie innych pseudo-lekarzy....
                    • sonia_30 Re: Dagny ;) 08.02.07, 13:50
                      A kto Ci udzieli autoryzacji? Bo jesli nie ja, to chyba nie stwierdzisz, iz to
                      moje porady.. Oj Madziulec Madziulec... zle jest kurza stopa z Twoja logika...
                      i z mysleniem w ogole. Wyjechaly odpoczac od Ciebie, czy moze juz dawno i
                      bezpowrotnie Cie opuscily? smile
                • madziulec Re: Dagny ;) 08.02.07, 11:13
                  oczywiscie, ze sa badania na CITO, nikt tego nie kwestionuje. KTO jednak robi
                  badani ena CITO, jesli dziecku nic sie nie dzieje i jest dziekco tylko
                  profilaktyczni ekierowane na badanie??? NIKT, bo bylby idiota, bo by sam musial
                  potem zaplacic z wlasnej kieszeni, bo by go nasz "wspanialy"NFZ oskarzyl o
                  naciaganie nas na kase. Jest to oczywiscie czysty idiotyzm, ale tak jest.
                  Mozesz pojsc zrobic prywatnie - na CITO - to jest badanie za 2 godziny, cena
                  odpowiednio wyzsza.
                  W wielu laboratoriach to robia, jak SAMA NAPISALAS - czynne przez caly dzien.
                  Czyli co?? caly dzien byc na czczo?? Bo jesli nei bedziesz to wtedy co? Mocz do
                  wylania, bo Ci powiedza, ze nie przyjma? Nie, nei powiedza, bo nigdy Ci tak nie
                  powiedza, co wiecej - NIGDY tego nie sprawdzaja, bo nie ma to znaczenia
                  diagnostycznego w wiekszosci badan!!!! Niech to wreszcie dotrze.
                  Rozmawiamy o standardowym badaniu moczu, nie o ciezkiej chorobie nerek, gdzie
                  rzeczywiscie ma znaczenie czy robimy badanie na czczo czy nie.
                  • seala Re: Dagny ;) 08.02.07, 11:23
                    Co ty wypisujesz? Wystarczy, że lekarz na skierowaniu na badania napisze, że na
                    cito i nic nie trzeba płacić.
                    A że cały dzień czynne, to chodził że także rano i gdy przywieziesz rano
                    materiał do zbadania to go zbadaj rano, to proste.
                    Można też isć do prywatnego laborarium i zapłacić za zrobienie na cito i
                    dlaczego uważasz, że jest się wtedy idiotą?
                    Możliwości jest naprawdę wiele.
                    Wybacz, ale myśle, że ta dyskusja nie ma sensu. Ty próbujesz udowodnić, że
                    zbadanie pobranego moczu na czczo jest jakimś wielkim problemem i czymś
                    niewykonalnym, a a ja z własnego doświadczenia wiem, że w ogóle nie ma z tym
                    kłopotu, żeby zbadano go w ciagu 2 godzin.
                    A o wyższości badawczej moczu pobranego na czczo, to już sama dałaś odpowiedni
                    cytat- że taka próbka jest materiałem optymalnym.
                    Więc po co te dyskusje?
                    • madziulec Re: Dagny ;) 08.02.07, 11:25
                      Przeczytalas co napisalam????
                      Umiejetnosc czytania jest genialna. NFZ jesli zakwestionuje koniecznosc
                      wynonania badania to lekarz niestety moze byc obciazony kosztem takiego badania.
                      Takie sa smutne przepisy w tym smutnym kraju.

                      Nie, NIGDZIE nie napisalam, ze zrobienie badania moczu na czczo jest problemem.
                      Napisalam tylko, ze nei wnosi NICZEGO do badania, a to istotna roznica.
                      EOT jak dla mnie
                      • seala Re: Dagny ;) 08.02.07, 11:39
                        EOT, bardzo chętnie.

                        Jednak oszukujesz nieco, pisząc, że nigdzie nie napisałaś, że zrobienie badania
                        na czczo, w ciągu 2 godzin jest problemem.
                        To twój dokładny cytat:
                        "Realnie rzecz bioprac - NIGDY mocz nie dociera na stol laboratoryjny w ciagu 2
                        godzin od pobrania, bo dostarczamy go do
                        przychodzni, wiec mozemy sobie podarowac cale to zamieszanie tak naprawde"

                        A więc według ciebie, to nie tylko problem, ale wręcz NIGDY się nie da tego
                        zrobić.

                        A co do zakwestionowania przez NFZ konieczności badania moczu na cito nigdy nie
                        słyszałam o takim przypadku. Myślę, że to wymyśliłaś.
                        I teraz rzeczywiscie EOT.
                      • sonia_30 Re: Dagny ;) 08.02.07, 12:11
                        Czego niestety nie mozna Tobie pogratulowac... Czytasz slowa, ktorych nie
                        napisano, w zwiazku z czym mozna 'pogratulowac' przerosnietej wyobrazni.
                        No wiec bedzie obciazony lekarz... i??
                        Nigdzie i niczego oraz nigdy to Twoje ulubione stwierdzenia?
                        • madziulec Sonia - netykieta pliiizzz... 08.02.07, 12:20
                          Ok, masz jakies uwagi, wypowiedz je w JEDNYM poscie, prosze Cie.


                          Nie spamuj !!!! pliiizzz...
                          • sonia_30 Re: Sonia - netykieta pliiizzz... 08.02.07, 13:56
                            Najpierw zastosuj wszystkie swoje zlote rady, pozniej ewentualnie PROS o ich
                            zastosowanie pozostalych.. dobrze?
                            No i zbieraj pieniazki na slownik, lub popros osobe kompetentna to Ci objasni
                            jak skorzystac z licznych netowych.
                            • madziulec Sonius.. 2 znow odpowiedzi.. i po co???? 08.02.07, 13:59
                              O niczym, taki ebicie piany, po to tylko by ja bic. Zajmij sie czyms pozytecznym.
                              Przeciez tak sie doskonale znasz na pobieraniu moczu.
                              na innym forum dziewczyna pyta o bialko w moczu. moze jej pomozesz????
                              Bo rzeczywiscie powazny problem.
                              Postaraj sie byc potrzebna.
                  • sonia_30 Re: Dagny ;) 08.02.07, 12:04
                    O mozliwosciach piszemy maj dijer. Jesli dziecku 'nic sie nie dzieje', to nie
                    wykonujemy zazwyczaj badan (poza rutynowymi kontrolami), bo i po co??! NIE O
                    TYM MOWIMY.. myslalam, ze to jasne...
                    Jezeli jest uzasadnienie dla zbadania moczu na cito, to jak najbardziej takie
                    badanie sie robi na cito i zupelnie bezproblemowo. O czym Ty w ogole
                    piszesz???!
                    Ja napisalam czynne caly dzien? A w ktorym miejscu? Omamy wzrokowe? Caly dzien
                    na czczo? Sprawdz moja droga ze 3 razy, zanim do czegos sie odniesiesz, co
                    faktycznie stoi napisane. Miedzy wierszami nie czytaj, bo niestety nie
                    potrafisz. Tratatatata sie Madziulec ponakrecal wlasnym pisaniem. Tak trzymac,
                    coraz bardziej mi sie podoba smile
                    Nie wiem czy ma znaczenie badanie na czczo, czy tez nie, klilku lekarzy ktorzy
                    zlecali badania twierdzilo ze owszem, ma byc moc 'po nocy', Ty twierdzisz, ze
                    standardowo nie ma to znaczenia... Zachodzi pytanie - dlaczego mialabym uznac,
                    ze racje masz Ty, a nie lekarze?
                    • madziulec Re: Dagny ;) 08.02.07, 12:18
                      Wykonujemy mnostwo badan, bo np. dziekco goraczkuje. I nie wiadomo jaka jest
                      tego przyczyna.
                      Wybacz, ale nie spotkalam jeszcze lekarza, ktory w takim przypadku, gdy dziecko
                      goraczkuje (male dziecko) pierwszy dzien daje skierowanie na badanie moczu z
                      napisem CITO. Powiem nawet wiecej - zazwyczja lekarze kaza obserwowac dziecko i
                      mowia poczekajmy. Bo moze jest to najzwyklejsza trzydniowka i robienie np.
                      badania moczu byloby zwyczajnym naduzyciem???
                      Mozna zrobic kontrolnie badanie moczu, takie sa standardy zachowan, nawet przy
                      jakichs przewleklych schorzeniach, ktore ew. przy goraczce wskazywalyby iz
                      pojawienie sie nawet stanu podgoraczkowego to moze byc ta choroba ( pisze zawile
                      ale chodzi mi dokaldnie o to, ze np. jesli moje dziecko ma wade ukl. moczowego
                      to kazdy stan podgoraczkowy moze ale nie musi oznaczac zakazenia ukladu
                      moczowego i lekarze zwykle mowia poczekljmy 1-2 dni i zobaczymy. mocz oddaje i
                      niestety nikt nie pisze mi CITO. Bo takich badan nie robi sie na CITO tylko
                      dlatego, ze TY tak sobie wymyslilas, bo CITO jest na szybko, pilnie, bo szybko
                      sa potrzebne wyniki, bo jest podejrzenie, ze cos sie dzieje.

                      Sonia, odpowiedz wreszcie w jednym poscie - nie produkuj postow, ktore sa tu
                      niepotrzebne, prosze Cie.
              • sonia_30 Re: Dagny ;) 08.02.07, 11:04
                Dzieci, ktore leza w szpitalu, maja pobierany mocz w warunkach szpitalnych, co
                sie rozumie samo przez sie i jest proste jak konstrukcja cepa. Nie bede
                okreslac %, smiem jednak twierdzic, ze jest ich duuuzo duzo wiecej niz 0,01 %.
                Poza tym sa laboratoria przyszpitalne i masa (!) laboratoriow z wlasnym
                odpowiednim zapleczem. Stwierdzenie "realnie rzecz biorac - NIGDY mocz nie
                dociera na stol laboratoryjny w ciagu 2 godzin od pobrania" jest bzdura.
                Rozrywke to ja mam nieodmienna jak czytam to cos wyklawiaturzyla zwolenniczko
                prawd oczywistych i skrajnych stwierdzen smile More wypocin pls
                • madziulec Sonia, moje dziecko lezalo w szpitalu... 08.02.07, 11:16
                  Nie raz, na nefrologii. Przychodzila pielegniarka i przyklejala woreczek. KAZDY
                  lekarz nefrolog czy urolog jak uslyszy o woreczku zacznie uciekac z krzykiem, bo
                  mocz pobrany do woreczka na posiew jest niemiarodajny. Wiec jak to jest?? Raptem
                  w szpitalu stal sie miarodajny? Nie, nie stal sie. Po prostu olli tam
                  jakiekolwiek zasady i tyle.
                  Bo gdyby u kazdego dziecka malego mieli pobrac do kubeczka jalowego - straciliby
                  kilka dni - kolezanki opowiadaly, ze potrafia probowac pobierac mocz po kilak
                  godzin, czasem bez efektu.

                  Tak wiec nie opowiadaj o szpitalu, bo akurat to znam od podszewki i smieje sie w
                  glos - ostatnio w CZD dziecko moje przed pobraniem moczu nie zostalo przemyte
                  ch0ocby rivanolem.. Czy chcesz moze opowiedziec, ze to przypadek?? A moze, ze to
                  taka procedura????
                  I moze teraz opowiemy sobie cos dalej o pobieraniu moczu, szpitalach,
                  labnoratoriach i podejsciu do dzieci?
                  • seala Re: Sonia, moje dziecko lezalo w szpitalu... 08.02.07, 11:25
                    Ale co mają woreczki, podejście do dzieci, do tematu tego wątku (czyli
                    pobieranie moczu na czczo)?
                    • madziulec Re: Sonia, moje dziecko lezalo w szpitalu... 08.02.07, 11:28
                      Ze mozesz sobie pobrac na czczo - czyli teoretycznie wg prawidel tzw. sztuki
                      pobierania, teoretycznie tak jak niby pobieraja w szpitalu co nie jest prawda
                      (bo nie pobieraja na czczo) podczas gdy i tak wiekszosc matek pobiera do
                      woreczka, co i tak falszuje wynik i mozna sobie podarowac cala zabawe z
                      trzymaniem dziecka bez sniadania po to tylko by nasiusialo.
                      Wiadomo bowiem, ze dziecko siusia szybciej:
                      - po posilku
                      - zaraz po obudzeniu
                      • sonia_30 Re: Sonia, moje dziecko lezalo w szpitalu... 08.02.07, 12:15
                        Wez no sie kobieto odklej od tych woreczkow! Dziecko, nie znaczy nowowrodek czy
                        niemowle, gdzie rzeczywiscie najlatwiej jest pobrac do woreczka, co nie znaczy,
                        ze tylko tak mozna pobrac.
                        Po 'posilku' to niekoniecznie siusia szybciej... po wypiciu czegos tam -
                        owszem, ale nie po zjedzeniu.
                        • madziulec Sonius.. skoncentruj sie na JEDNYM watku 08.02.07, 12:22
                          Opisz swoje zale TUTAj i chetnie Ci odpisze, na TYLE watkow, ktore stworzylas,
                          po prostu mi sie nie chce wink)))
                          Poza tym, trollowanie to fajna rzecz prawda?
                          • seala Re: Sonius.. skoncentruj sie na JEDNYM watku 08.02.07, 13:36
                            Sonia nie stworzyła żadnych wątków, mylisz pojęcia, pisze posty, ktore są
                            odpowiedziami na twoje posty i nie mają nic wspólnego z trolowaniem.
                            Wątek jest jeden i założony przez kogoś innego. Warto zapoznac się z tą
                            forumową nomenklaturą i używac nazw zgodnie z ich znaczeniem.
                          • sonia_30 Re: Sonius.. skoncentruj sie na JEDNYM watku 08.02.07, 14:02
                            Niestety patrzac na ten watek, jedynie Twoje posty - od samego poczatku,
                            podchodza pod trollowanie. Odpowiadam na setki postow ktore tworzysz... i chyba
                            juz sil mi brak... w kazdym razie dawno nie spotkalam osoby z tak skotlowana
                            umyslowoscia, a poza tym nigdy nie sprawialo mi przyjemnosci popisywanie z
                            kims, kto nie jest w stanie odpowiedziec na pzoiomie, trzymajac sie tematu.
                            Zegnam Pania Madziulec, mam nadzieje, ze ograniczy wyzywanie sie w tematach
                            roznych do swojego forum.. a jesli juz gdzie indziej, to przy zachowaniu
                            elementarnych zasad kultury i zgodnie z netykieta.
                            • madziulec Re: Sonius.. skoncentruj sie na JEDNYM watku 08.02.07, 14:20
                              Sonia, na jeden moj post - sa 2-3 Twoje odpowiedzi. Poptzr i policz. Ja staram
                              Ci sie to uzmyslowic, ze mozesz odpowiedziec na spokojnie w JEDNYM watku i
                              dokladnie uzyskasz ten sam cel, nie trzeba pisac 10 takich odpowiedzi, bo to nei
                              zmieni nic.

                              Wszystko w temacie.
                              Aha - EOT, ktore wczesniej sie pojawilo, a ktorego chyba nie zauwazylas
                              oznaczalo Eond of thread czyli koniec watku.
                  • sonia_30 Re: Sonia, moje dziecko lezalo w szpitalu... 08.02.07, 11:59
                    OK, ale rzecz sie nie kreci wokol miarodajnosci wynikow moczu pobranego do
                    woreczka, a wokol faktu, czy nalezy pobierac go na czczo, czy tez nie.
                    A'propos postepowania w szpitalach - bywa roznie.. Generalizujac - pewnie tak
                    jak piszesz, co nie oznacza, ze wszedzie jest tak (bylam ze swoim dzieckiem
                    kilkakrotnie w klinice jednego dnia w IMiD i doswiadczenia mam zupelnie inne).
                    Wqrzenie na takie postepowanie rozumiem, ale niestety nie ma to zwiazku z
                    tematem posta. Jesli ma sie ochote pomoc ludziom odpowiadajac na ich pytania,
                    to ogranicza sie do odpowiedzi i koniec. Plucie zolcia i wyzlaszczanie sie w
                    temacie szpitali, laboratoriow i podejscia do dzieci mozna sobie ewentualnie
                    przeniesc do innego watku, w przeciwnym razie w niczym nie odbiegasz od tych,
                    na ktorych narzekasz.
                    • madziulec Sonia. 08.02.07, 12:13
                      MOje dziecko trafilo do IMiDz w wieku 6 tygodni. Wolalam dowozic dziecko co 6
                      godzin niz tam zostac w warunkach uragajacych higienie i wszystkiemu, gdzie
                      dzieci majace problemy (tak jak np. moje) z ukladem moczowym lezaly najendym
                      oddziale z dziecmi chorymi na zapalenie pluc.
                      Rzeczywiscie masz racje - to nei temat tego watku.
                      Ale mowienie, ze w szpitalu pobieraja mocz wspaniale i zgodnie z wszelkimi
                      zasadami jest nieprawda, bo tez robia to tak, by zdazyc ze wszytkim i pobrac
                      mocz od wszystkich dzieci tego wymagajacych.
                      • sonia_30 Re: Sonia. 08.02.07, 12:19
                        Smiem twierdzic, ze klinika jednego dnia odbiega od warunkow panujacych w calym
                        IMiD (ktory zasadniczo nie odbiega niestety od wiekszosci szpitali), dlatego
                        tez wyraznie to zaznaczylam.
                        JA NIE NAPISALAM, ZE W SZPITALU POBIERAJA MOCZ WSPANIALE, STWIERDZILAM JEDYNIE,
                        ZE MAM INNE DOSWIADCZENIA Z KLINIKA JEDNEGO DNIA. Poza tym jesli jestes z
                        dzieckiem w szpitalu, a zakladam, ze jestes - widzisz co robia i jak robia i w
                        kazdej chwili mozesz zwrocic na to uwage, badz np. w przypadku pobierania
                        probek moczu dopilnowac by bylo zgodnie ze sztuka.
                        • madziulec Pytanie ot 08.02.07, 12:23
                          na temat tej kl;iniki jednego dnia w IMiDz. po raz pierwszy o niej slysze prawde
                          mowiac.

                          Mozesz cos wiecej opowiedziec?
                          • sonia_30 Re: Pytanie ot 08.02.07, 13:58
                            Stala bywalczyni, doskonale zorientowana we wszystkim nie slyszala o klinice?
                            Co chcesz wiedziec.. pytaj - odpowiem.
                            • madziulec Re: Pytanie ot 08.02.07, 14:02
                              Zadalam pytanie. Bardzo konkretne. Gdzie jest .
                              Bylam na oddziale dzieciecym.
                              Nie slyszalam. i tyle. Stad moje pytanie.
                              Dziecka nie lecze w tym szpitalu.
                              Przerazil mnie po moim pobycie ponad miesiac gdy jeszcze bylam w ciazy i
                              dojazdach potem z malym, gdy probowalismy leczyc dziecko i NIKT nie umial
                              wyjasnic i co najgorsze NIE CHCIAL wyjasnic co dziecku moze byc, jakie to moze
                              miec skutki. lekarze nei zmieniaja swojego podejscia tylko dlatego, ze raptem
                              zaczynaja pracowac za kase.

                              Dlatego pytam o klinike jednego dnia - cytuje z mojego postu: Mozesz cos wiecej
                              opowiedziec?
                              • sonia_30 Re: Pytanie ot 08.02.07, 14:22
                                O jenyyy a coz za poziom pytan... Klinika jednego dnia w IMiD jest w IMiD. Malo
                                inteligenta odpowiedz, ale adekwatna do pytania.
                                Wklejam linka, z ktorego wszystkiego sie dowiesz i 'palcem wskaze' co
                                przeczytac nalezy, bo jak Cie czytam - stwierdzam, ze mozesz nie podolac tak
                                trudnemu zadaniu - zacznij od miejsca ODDZIAŁ PEDIATRYCZNY HOSPITALIZACJI
                                JEDNEGO DNIA
                                www.imid.med.pl/klient/index.php?option=com_content&task=view&id=11&Itemid=14
                                Nie jest to wbrew Twoim jak zwykle pochopnym osadom klinika platna, dostalismy
                                skierowanie od pediatry i bylismy na tym oddziale 4 - krotnie. Jesli o mnie
                                chodzi - bylam zadowolona, za kazdym razem zrobiono dziecku komplet badan, bez
                                kolejek, czekania i innych korowodow. Za kazdym razem dziecko bylo dokladnie
                                obejrzane, zebrany byl bardzo dokladny i szczegolowy wywiad i kazdorazowo
                                rowniez uzyskalismy szczegolowa informacje zwrotna.
                                Wbrew Twoim bezpodstawnym wyssanym z palucha przypuszczeniom, sprawa nie byla
                                blaha... cudem uniknelismy biopsji watroby.. Choc zdaje sobie sprawe z tego ze
                                Twoj waski swiatopoglad tego nie zaakceptuje.
                                Spadam, gdyz poniewaz zbiera mi sie na mdlosci jak czytam kolejne bzdety nie
                                wychodzace dalej niza za czubek wlasnego zasmarkanego Madziulcowego nochala.

                                • madziulec Re: Pytanie ot 08.02.07, 14:28
                                  A czy gdzies napisalam, ze jest platna????
                                  Zapytalam tylko o klinike.
                                  Powiedzialam, ze nie jestem zadowolona z IMiDz, za to jestem zachwycona innym
                                  szpitalem, na Szaserow, choc gdy my bylismy jeszcze byl przed remontem i tak
                                  naprawde urzekalo jedno - podejscie personelu. Ale to chyab jest najwazniejsze.
                                  Nie nazwa szpitala.

                                  Tak wiec uwazam, ze kazdy ma swoje podejscie.

                                  A jeszcze co do IMiDz - platne badanie rezonansu glowy mojego dziecka .. odbylo
                                  sie z 1,5 godzinnym opoznieniem, co juz zakrawalo na kpine, gdyz dziecko bylo
                                  "na gldniaka" i tojzu przesadzilo, ze nie che prowadzac dziecka do szpitala,
                                  gdzie dziecko jest traktowane jak papier, by dostac refundacje z NFZ.
                        • madziulec Smiem twierdzic, 08.02.07, 12:27
                          ze NIGDY nie bylas w szpitalu z chorym dzieckiem. Gdybys byla to wiedzialabys,
                          ze czloweik jest przerazony choroba dziecka i naprawde nie ma jakos za bardzo
                          glowy by latac za pielegniarkami i zwracac im uwagi, czy robia cos zgodnie ze
                          sztuka czy tez nie.
                          Przypomina mi to jednak patologie ciazy w jednym ze szpitali, gdzie mimo tego,
                          iz pacjentkom z powodu zagrozonej ciazy nie wolno bylo chodzic to zawsze
                          wygladaly lepiej niz kobiety z zurnala - umalowane, wypachnione, wypindrzone.
                          Mialy wiecej czasy by zajac sie soba niz skupic na tym, ze moga przez swoje
                          postepowanie miec klopoty z ciaza. Wiem ze nie na temat, ale takie sa niektore
                          matki.
                          • sprinte Sonia, Seala i inne 08.02.07, 14:09
                            Po co w ogóle z nią dyskutujecie, próbujecie coś tłumaczyć. Przecież sensu to
                            nie ma żadnego, same widzicie, nie karmcie trola, bo ona jest szczęśliwa, że
                            ktoś w ogóle z nią chce pisać i poważnie traktuje. Madziulec to klasyczny trol,
                            bzdury wypisuje i tyle.
                            • madziulec Sprinte ;))) kiedy zalozylas swoj nick ;))????? 08.02.07, 14:22
                              I dlaczego nei masz odwagi wystapic pod swoim???

                              Zalosne, ze ktos taki osmiela sie pisac taaakie glupoty wink)) Pozdrawiam TCHORZA
                              wink i czekam na nastepnych, moze tym razem jednak z otwarta przylbica wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja