miał tak może ktoś...synuś ma 7 miesięcy...ale od początku...wieczorem dostał
pierś położyłam synka spać, po jakiejś godzinie syn zerwał się z ogromnym
płaczem(piskiem), naprężył się cały, i w tym wrzasku były momenty kiedy
przestawał oddychać i zaczynał sinieć, mąż robił sztuczne oddychanie, ja
zadzwoniłam po karetkę, zanim przyjechali dziecko wróciło do normy,
pojechaliśmy do szpitala, przebadali stwierdzili, że jest wszystko dobrze,
teraz czekamy na wizytę u kardiologa, neurologa...już mu się takie coś
przydarzyło jak miał 3 miesiące ale wtedy stwierdzono rotawirus...ale może
ktoś zna taki przypadek, czy może wiecie jaka może być tego przyczyna? będę
wdzięczna za wszystkie opinie...nawet te złe

choć mam nadzieję, że takich
nie będzie