ylw
06.03.07, 17:52
Wlaśnie wrocilam od GP i powiedzial ze wszystko jest oki ale jakos nie jestem
przekonana.Moj synek od poczatku mial lekko sina buzie tzn.od noska do
ust,Gdy spytalam o to polozna w czasie wizyty to powiedziala ze to normalnie
zwlaszcza ze siniec sie pojawial w czasie karmienia (karmie butla).Ale dzis
rano synek nagle zaczal strasznie plakac.Nic nie pomagalo!Gdy sie udało go
uspokojc zauważyłam że siniec powiększył sie az po bródke oraz
nasilił.Zadzwoniłam wiec do mojej przychodni, z ledwoscia uprosilam o wizyte
na dzis i poszłam do lekarza.Powiedziałam również ze Kubuś bardzo sie meczy
podczas karmienia i ma spocone rączki i czasem stópki.Niepokoją mnie te
objawy i chcialbym aby go dokladnie zbadano.Na to nasz GP szybko go zbadal
(chyba z 30sekund to trwalo) i powiedzial ze dziecko jest zdrowe a ja
panikuje.Powiedział tez ze sie meczy podczas karmienia bo je za szybko wiec
to normalnie a pocenie raczek u niemowlat jest normalne i zebym mu je czesto
przemywala ciepla woda.Jakos nie jestem przekonana do tego co powiedzia ani
do dokladnosci jego badania.Niewiem co o tym myslec.Może któras z Was miała
podobny problem?Bardzo prosze o jakies informacje...
Przepraszam ze tak chaotycznie to wszystko pisze ale jestem bardzo
zdenerwowana.