Dodaj do ulubionych

Sina buzia!!!

06.03.07, 17:52
Wlaśnie wrocilam od GP i powiedzial ze wszystko jest oki ale jakos nie jestem
przekonana.Moj synek od poczatku mial lekko sina buzie tzn.od noska do
ust,Gdy spytalam o to polozna w czasie wizyty to powiedziala ze to normalnie
zwlaszcza ze siniec sie pojawial w czasie karmienia (karmie butla).Ale dzis
rano synek nagle zaczal strasznie plakac.Nic nie pomagalo!Gdy sie udało go
uspokojc zauważyłam że siniec powiększył sie az po bródke oraz
nasilił.Zadzwoniłam wiec do mojej przychodni, z ledwoscia uprosilam o wizyte
na dzis i poszłam do lekarza.Powiedziałam również ze Kubuś bardzo sie meczy
podczas karmienia i ma spocone rączki i czasem stópki.Niepokoją mnie te
objawy i chcialbym aby go dokladnie zbadano.Na to nasz GP szybko go zbadal
(chyba z 30sekund to trwalo) i powiedzial ze dziecko jest zdrowe a ja
panikuje.Powiedział tez ze sie meczy podczas karmienia bo je za szybko wiec
to normalnie a pocenie raczek u niemowlat jest normalne i zebym mu je czesto
przemywala ciepla woda.Jakos nie jestem przekonana do tego co powiedzia ani
do dokladnosci jego badania.Niewiem co o tym myslec.Może któras z Was miała
podobny problem?Bardzo prosze o jakies informacje...

Przepraszam ze tak chaotycznie to wszystko pisze ale jestem bardzo
zdenerwowana.
Obserwuj wątek
    • omamamia1 Re: Sina buzia!!! 06.03.07, 18:07
      Sama nie wiem czy powinnam opisywać ci moja historię bo nie chce cię absolutnie
      straszyć ani denerwować ale zawsze możesz mieć to choćby na uwadze.Córka
      (obecnie 12 lat) w drugim tygodniu życia(urodziła sie o czasie,ocena agpar 10)
      zaczęła sinieć tzn.pojawił sie jej taki sino=biały trójkącik między nosem i
      buzią,ciagle była niespokojna,męczyła sie przy jedzeniu piersi,wybudzała sie
      często z płaczem,miała zawsze mokre rączki a nie była przegrzewana.W 4 tygodniu
      rozpoczęły sie kolki i w czasie tych ataków siniała jeszcze bardziej do tego
      pociła się.Kiedyś podczas płaczu w nocy straciła przytomność na kilkanaście
      sekund.Lekarz z pogotowia kazał nam szybko skontaktować sie z kardiologiem i
      okazało się,że córka ma wadę serca.(operowana po 8 latach) To nie musi byc tak
      w waszym przypadku ale można to zawsze wykluczyć u specjalisty,żeby nie martwić
      sie i nie myśleć ciagle o tym.
      • ylw Re: Sina buzia!!! 06.03.07, 18:12
        No właśnie mnie to strasznie martwi.Kuba kolek nie ma wcale.Jest bardzo
        spokojny i grzeczny.Ma prawie 2 miesiace, przesypia cale noce, je regulernie i
        przybiera na wadze.W czasie kazdej wizyty u GP czy poloznej slysze ze jest
        duzym i zdrowym chlopcem.Poza tym u mnie w rodzinie nie bylo nigdy zadnej
        osoby chorej na serce.A jednak sie martwie...
    • omamamia1 Re: Sina buzia!!! 06.03.07, 18:16
      Przepraszam ale nie jestem obiektywna w temacie,tak jak wielu osobom, które
      przeżyły coś zawsze skojarzenia schodza w jedna stronę.Patrzac na sprawę z
      innej strony może to być cień od żyłek,szczególnie jest to widozne u dzieci z
      cieńką warstwą tłuszczu lub z jasna karnacją.
      • ylw Re: Sina buzia!!! 06.03.07, 18:25
        Jutro wybieram sie do innego lekarza, zobacze co mi powie.Problem w tym ze
        mieszkamy w UK i tutaj czesto lekarze podchodza dosc lekko do takich spraw,
        dlatego tak mnie to martwi.Byc moze taka juz ma urode moj synus.Je rzeczywisce
        szybko i czaesto konczy sie to czkawka,a raczki spocone?- to niewiem jak juz
        wytlumaczy.Dziwne ze to wszystko tak razem sie objawia.Teraz buzia juz sina nie
        jest.Cienkiej warstwy tluszczu to nie ma napewno bo nalezy to pulchniutkich
        dzieci- wazy prawie 6kg a ma 2miesiace a karnacje ma ciemna po mnie.
        • ylw Re: Sina buzia!!! 06.03.07, 18:42
          Mam jeszcze jedno pytanie.czy ten siniec u Twojej coreczki byl caly czas czy
          pojawial sie co jakis czas?
        • majowa.pani Re: Sina buzia!!! 06.03.07, 18:45
          Mój synek miał podobnie. Siniała mu buźka właśnie na tym odcinku między noskiem
          a górna wargą. Nie zawsze, ale czasmi tak mu się robiło, czasem było to
          bardziej, czasem mniej wyraziste. Niedługo okazało się, że to rzeczywiście wada
          serca. Niegroźna. Teraz - syn ma 2,5 roku i nic nie widać, nic się nie dziej.
          Ale jesteśmy pod opieką kardiologa, raz w roku mamy stawiać się na wizytę
          kontrolną. Ponoś jest to wada, która powiina zniknąć samoistnie w trakcie
          rozwoju. Zatem nie martw się, bo nawet jeśli problem u Twojego dziecka ma
          podłoże kardiologiczne to nie musi być to nic groźnego. Ale jeśli tak się dzieje
          - a tym bardziej jeśli jeszcze mały męczy się podczas jedzenia (pamiętam, że o
          to u nas kardiolog wypytywał, choć u nas tego nie zauważyłam) - to raczej nie są
          to żyłki ani takie ot zabarwioenie skóry. U nas jednak oprócz tego że były te
          zasinienia, to pediatra, zxaniepokojony tym, wysłuchał jakies delikatne szmery w
          sercu podczas takiego zwykłego osłuchiwania serca stetoskopem. Pozdrawiam i
          radzę nie martwić się, ale też nie bagatelizować.
          • omamamia1 do majowa.pani 06.03.07, 18:55
            u was VSD czy ASD?
            • majowa.pani Re: do majowa.pani 06.03.07, 19:04
              Wybacz omamamia, ale ja nie wiem o co pytasz. To jakaś nazwa tej wady? Wiem, że
              to co jest u nas to zwężenie nieznaczne przygrody bodajże.
    • katisza Re: Sina buzia!!! 06.03.07, 18:46
      u nas był to objaw zapalenia płuc (po porodzie). Nie miał zadnych innych
      objawów .Nie pamiętam juz czy był przy tym spokojny czy nie.Dopiero po zmianie
      lekarza na prywatnego -dostałam sierowanie na przeswietlenie płuc i okazało się
      ze to było sródmiąszowe zapalenie płuc dlatego siniał na buzi
      {Pozdrawiam
      • ylw Re: Sina buzia!!! 06.03.07, 19:18
        Wielkie dzieki za wszystkie odpowiedzi.Jutro wybieram sie do innego lekarza,
        zobacze co mi powie.Tak czy inaczej gdy bede w Polsce bede chciala tez zrobic
        wszystkie badania oraz przede wszystkim odwiedzic dobrego i zaufanego
        pediatre.Niestety to moze nastapic dopiero w maju.
    • beciak77 Re: Sina buzia!!! 06.03.07, 19:33
      U nas lekarka to tak ładnie nazwała "trójkąt siniczy" i oprócz tego mały miał
      słyszalne szmery nad serduszkiem. Wysłano nas do kardiologa. Echo serca
      wykazało jak to nazwała pani kardiolog pozostałości po życiu płodowym bo nie
      pozamykały się bodajże nie wiem czy dobrze pamiętam przewody Botalla. Kontrolę
      miał zaleconą wizytę kontrolną za 3 miesiące. Na wizycie tej wyszło już
      wszystko ok i kazano nam badanie powtórzyć za 1,5 roku. Na kolejnej kontroli
      lekarz powiedział nam że absolutnie nie widzi już powodu żeby cokolwiek więcej
      kontrolować. Teraz mały ma 2 lata i 3 miesiące a w swojej książeczce zdrowia ma
      wpisany szmer czynnościowy. Więc głowa do góry to nie musi być od razu jakaś
      wada.
      Pozdrawiam.
    • koral777 Re: Sina buzia!!! 07.03.07, 08:53
      w przypadku mojej siostry była to oznaka niedotlenienie - w związku z
      zapaleniem płuc , ainnych oznak nie było. Moja za to córka właśnie w tym
      miejscu sinieje po kąpieli z zimna!
    • mruwa9 Re: Sina buzia!!! 07.03.07, 08:57
      Te objawy sugeruja wade serca (sinicza). Nie daj sie splawic ani nie lekcewaz
      sprawy. Napisz, jak sie akcja rozwija.
      • moni_flis Re: Sina buzia!!! 07.03.07, 09:05
        U moich dzieci takie zasinienia wystepowaly pdczas karmienia (bark koordynacji
        ssanie i oddychanie) Po porstru spadek saturacji przy wysilku! Tyle, ze dzieci
        byly wtedy bardz male! Pozniej zasinienie meidzy noskiem a ustami pojawilo sie
        kiedy u jednego syan otworzyl sie rpzewod Botalla w serduszku ( towarzyszyl
        temu szmer pod sercem) Nie zaniedbywalbym tego i jak najszybciej zrobila
        malcowi echo serca!
        mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok!

        Pozdarwiam
    • ylw Re: Sina buzia!!! 07.03.07, 12:25
      No i byliśmy u innego lekarza.Powiedział mi, że z dzieckiem wszystko w
      porzadku, nic na serduszku nie słyszy a przyczyną sinej buzi u synka jest
      zalegający katarek- lekka infekcja.Przepisał mi paracetamol.Powiedział ze jesli
      nie sie nie poprawi to mam przyjsc na kontrole.Zwróciłam również uwagę że Kubuś
      od wczoraj ma podkrążone oczka a wcześniej tak nie miał napewno.Na to lekarz
      odpowiedział że to też jest przyczyną infekcji a ja zresztą też mam często
      mocno podkrążone oczy i moze synek ma to po mnie.Niby troche mnie to uspokoiło
      ale zamierzam zrobić dziecku echo serduszka tylko ze niewiem czy tutaj w UK w
      szpitalu trzeba miec skierowanie od pediatry... może jest tutaj ktoś ktoś kto
      mieszka w Anglii i się orientuje?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka