niesiah
16.03.07, 10:24
Trafiliśmy do szpitala na zapalenie płuc, przyplątała nam się jeszcze ostra
biegunka rotawirusowa. Zaczęło się niewinnie jak to zwykle bywa - katarek,
kaszel. Wizyta u pediatry w czwartek(1.03) a już w niedziele z powodu
pogorszenia się stanu chłopców - szpital. Fakt lekarka przyjmująca patrzyła na
mnie jak na przewrażliwioną matkę, bo tak zdrowo wyglądają. Zmieniła zdanie po
obejrzeniu prześwietlenia i osłuchaniu malców.
No i tym sposobem moje bliźniaki spędziły 10 dni w szpitalu(a ja i mąż z
nimi), obaj wychudli a przez biegunkę jedno z maleństw potwornie się
odwodniło. Strasznie się cieszę, że jesteśmy już w domu i mam nadzieję, że już
nigdy więcej nie trafią do szpitala - nie będzie takiej potrzeby i że nie
przegapię momentu kiedy zaczyna się coś złego dziać.
Pozdrawiam Agnieszka z Mateuszem i Marcinem