Dodaj do ulubionych

Jesteśmy po szpitalu

16.03.07, 10:24
Trafiliśmy do szpitala na zapalenie płuc, przyplątała nam się jeszcze ostra
biegunka rotawirusowa. Zaczęło się niewinnie jak to zwykle bywa - katarek,
kaszel. Wizyta u pediatry w czwartek(1.03) a już w niedziele z powodu
pogorszenia się stanu chłopców - szpital. Fakt lekarka przyjmująca patrzyła na
mnie jak na przewrażliwioną matkę, bo tak zdrowo wyglądają. Zmieniła zdanie po
obejrzeniu prześwietlenia i osłuchaniu malców.
No i tym sposobem moje bliźniaki spędziły 10 dni w szpitalu(a ja i mąż z
nimi), obaj wychudli a przez biegunkę jedno z maleństw potwornie się
odwodniło. Strasznie się cieszę, że jesteśmy już w domu i mam nadzieję, że już
nigdy więcej nie trafią do szpitala - nie będzie takiej potrzeby i że nie
przegapię momentu kiedy zaczyna się coś złego dziać.
Pozdrawiam Agnieszka z Mateuszem i Marcinem
Obserwuj wątek
    • zuzalus Re: Jesteśmy po szpitalu 16.03.07, 10:46
      Życzę Wam teraz razem z moją Zuzią dużo zdrówka jak najwięcej!!!!!!!
      Buziaki
      Ola i Zuzia
      • d.ziarkowska Re: Jesteśmy po szpitalu 16.03.07, 10:55
        życze zdroweczka.. ja tez bylam w szpitalu z malenstwem az 12 dni... zna to
        dobrze bo jestem samotna matka i caly czas bylam z synem w szpitalu, nawet na
        chwilke nie bylam w domu bo mieszkamy 25 km od szpitala i nie odwarzylam sie go
        zostawic.. a to jeszcze nie wszystko bo w szpitalu wyladowalismy w czwartek
        przed swietami BOZEGO NARODZENIA i zostalismy tam na Nowy rok.. koszmar.. ja i
        synek spedzalismi razem swieta ale w szpitalu.. strasznie to przezywalam i
        kilka razy nawet plakalam bo nie moglam sie pogodzic z tym ze to sa jego 1
        swieta i juz spedzone w szpitalu.. bylam zalamana ale na szczescie juz jest
        wszystko dobrze i na szczescie nie rokuje na to ze bedzie chorowity.. lekarka
        temu zaprzeczyla,, tak wiec mysle ze twoje dzieciaczki w ten sposob sie
        uodpornily i juz bedzie dobrze.. wierze w to mocno.. pozdrawiam i zycze duzo
        zdrowka
        • niesiah Re: Jesteśmy po szpitalu 16.03.07, 11:48
          Dzięki dziewczyny! Mam nadzieję, że faktycznie chłopaki będą odporni! Pobyt w
          szpitalu to koszmar - pielęgniarki i lekarze super, mili uczynni zawsze o
          wszystkim informowali, ale dom to dom. Mi te 10 dni się dłużyło a co dopiero
          święta eh. żeby choróbska sie nie przyplątywały więcej. Tego życzę wszystkim
          forumowym i nie tylko dzieciaczkom.
          • jbasko Re: Jesteśmy po szpitalu 16.03.07, 12:54
            witaj

            doskonale wiem co to pobyt w szpitalu z dizeckiem, ja z moją Olusia byłam 2 dni
            po powrocie z porodówki bo sie okazało, ze z pępka jakaś wydzielina sie
            wydostaje, podejrzewali, ze bakteria, ale zanim był wynik posiewu tej wydzieliny
            musieli dać antybiotyk, jak sie okazało niepotrzebnie, po prostu ona tak miała,
            a jak sie dowiedziałam od położnej, która przychodzi do domów do dzieci często
            tak sie zdarza i jest to normalne. Na szczęscie byliśmy tam tylko 4 dni,ale ja
            tuż po porodzie, obolała, spałam na podłodze, nie było lekko...
            A 2.5 m-ca później trafiliśmy z zapaleniem płuc, też sie zaczeło od katarku, ale
            na szczescie to był dopiero poczatek zapalenia i szybko się cofnęło, po tygodniu
            bylismy już w domu. Tez sie bałam, że moze sie to powtarzać, od tego momentu
            minął już ponad rok, córeczka odporna, zdrowa, i mam nadzieję, ze tak juz
            pozostanie.
            Tak wiec u Was tez bedzie dobrze, często tak jest, ze dzieci jednorazowo mają
            zapalenie a później nie powtarza się juz to. Życzę zeby u was tak było,
            ślicznych masz synków, gratuluję!
            Pozdrawiam serdecznie.
            basia

            a to moja Olusia:
            www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d8f9d199a3b38fc9.html
          • monikzy do niesiah 16.03.07, 13:14
            Z bliźniakami trochę się umęczysz co? ja czasami wysiadam przy jednym a co
            dopiero dwójka. Pozdrawiam
            • paulaada Re: do niesiah 16.03.07, 13:37
              dlatego własnie nie zostawiłam córki w szpitalu na zapalenie płuc choc lekarka
              powiedziała że tzreba bo takie sa standardy przy zapaleniu płuc dopóki dziecko
              nie skonczy 12 m-cy ale jak podpisałam ze nie zostawiam to powiedziała że
              swojego dziecka tez by nie zostawiła bo na oddziale rota...biegunka itd...no
              chyba że stan dziecka jest nieciekawy, moje miało apetyt, humor itd...na
              szczescie wyzdrowiała w domowych pieleszach bez hospitalizacji ale terez mam
              jazdy bo z paniki żeby choróbsko nie wróciło nie wiem jak ją ubierac w domku na
              dworze bo ta odpornosc obniżona...ahhhh
              życze dużo zdrówka
              a tak z innej beczki ponawiam pytanie jak to jest miec bliźnięta???smilesmilechyba
              mega wesoło w domku...smile
            • niesiah Re: do niesiah 16.03.07, 14:33
              Nie jest źle big_grin może to wynika z braku porównania, ale chłopaki są świetne
              ładnie się sami bawią, teraz zaczęli dostrzegać uroki posiadania brata
              bliźniaka. Największy problem miałam w szpitalu jak jeden nie mógł zasnąć, bo
              był obolały a drugi próbował wyrwać sobie wkucie dożylne.
              Pozdrawiam
    • falasarna Re: Jesteśmy po szpitalu 16.03.07, 13:49
      ja za pierwszym razem spędziąłm z 4-miesięczniakiem prawie miesiąc przechodząc
      piekło razem z nim i pamiętam, że wtedy patrzyałm zazdrośnie na matki maluchów
      z zapaleniem płuc
      nigdy nie wiesz, co przed Wami, życze zdrowia i powodzenia. obyś nie musiała
      przejść prawdziwych bojów
    • thesaloniki Re: Jesteśmy po szpitalu 16.03.07, 13:57
      A jakie są objawy jak zaczyna się dziać coś złego z tymi płucami ? Tzn. kiedy
      zorientowałać się że zaczęło się zapalenie płuc ?
      • paulaada Re: Jesteśmy po szpitalu 16.03.07, 14:11
        czasami nawet lekarz sie nie orientuje kiedy bo nie zawsze stetoskopem
        wysłucha, potzrebny jest rtg żeby stwierdzic
        • niesiah Re: Jesteśmy po szpitalu 16.03.07, 14:47
          Nasza pediatra nie wysłuchała zmian, dopiero rtg w szpitalu wykazało, że jest
          paskudnie. Mnie zaniepokoił szczekająco-duszący kaszel jednego z synów dlatego
          pojechaliśmy prosto do szpitala biorąc nie jako przy okazji drugiego bliźniaka,
          który przestał kaszleć i wydawało mi się, że zdrowiał. Po rtg okazało się, że
          ten kaszlący był "zdrowszy" niż ten drugi. Gdy się okazało, że mają duszności
          byłam przerażona, jak byłam malusia też się dusiłam i w końcu okazało się, że
          mam silną alergię pokarmową. Alergii u młodych najbardziej się boję, bo wiem jak
          to jest, wiem jak było u mnie-ciągłe duszności. Owszem można z tym żyć, ale jak
          każda matka chcę dla dzieci jak najlepiej. Lekarka co prawda mnie uspokoiła, że
          to normalne przy takich infekcjach u niemowlaków ale strach mi został więc jak
          tylko będą zdrowi postaram się o jakieś badanie krwi(poziom przeciwciał
          nieswoistych).
    • thesaloniki Re: Jesteśmy po szpitalu 16.03.07, 14:12
      a czy zapaleniu płuc towarzyszy gorączka i czy wysoka ? I jak dziecko kaszle ?
      • niesiah Re: Jesteśmy po szpitalu 16.03.07, 14:50
        Jeden z synów był bardziej chory nie miał temperatury i nawet nie kaszlał w dniu
        kiedy udaliśmy się do szpitala. Drugi miał kaszel szczekająco-duszący i około
        38-38,5 stopnia (okazał się zdrowszy) i to przez niego wylądowaliśmy na izbie
        przyjęć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka