chlopek_ze_wsi
21.03.07, 22:31
Witam serdecznie.
Mam pytanie do Mam, moze ktoras z Was przez to przechodzila i bedzie mogla
pomoc.
Moj synek (5 tygodni) od 2 tygodni ma czeste wymioty. Nie jest to ulewanie,
tylko potezne kilkukrotne chlusniecia. Wystepuja w bardzo roznych momentach -
od odbijania po karmieniu nawet do 2-3 godzin po karmieniu. Czasem raz
dziennie, czasem do 5 razy. Zona karmi piersia, czasami mlekiem odciagnietym
z piersi. Probowalismy dawac malemu Nan 1, ale nic to nie pomoglo. Zona
przeszla na diete (zero nabialu i jajek), ale poki co nie ma poprawy.
Wymioty nie zawieraja zadnej krwi, ani innych podejrzanych elementow. Maly
dostaje regilarnie witamine D, Debridat i herbatke koperkowa. Z obserwacji i
pomiarow wynika, ze te wymioty nie robia na nim wrazenia - nie traci humoru,
nie placze, o pokarm wola z ta sama regularnoscia bez wzgledu na wymioty i co
najciekawsze - przybiera na wadze. Razem z wymiotami pojawila sie spora
wysypka na twarzy.
W tym tygodniu odwiedzilismy juz 3 lekarzy pediatrow. Diagnozy i zalecenia:
1) zla dieta matki + tradzik, zrobic USG i badanie krwi
2) alergia, zmienic diete, nie martwic sie
3) "to normalne", nie martwic sie
Problem w tym, ze nie potrafie sie nie martwic. Przyznam sie, ze kompletenie
juz zglupialem, bo mialem kilka "teorii" co jest nie tak, ale fakty klada
wszystkie teorie. Wydaje mi sie, ze jest to jakas alergia, ale jaka? Ile
czasu trzeba czekac by zmiana diety matki miala wplyw na pokarm? Czy
przyczyna moze byc nasz pies (starsznie sie z niego futro sypie)? Moze ktoras
z Was przechodzila przez cos podobnego i moglaby sie podzielic
doswiadczeniami?
pozdrawiam
ojciec Szymka