mirka17
27.05.03, 08:45
ŻEBY NIE OGRANICZAŁA 2-TYGODNIOWEJ CÓRCE JEDZONKA. Tak jej zalecił lekarz
rejonowy. Mała urodziła się o czasie ale z wagą 2180. Piła mleczko z piersi,
(opróżnionej ok godziny wcześniej laktatorem, a potem jeszcze ok 100 ml tego
odciągniętego mleczka z flachy. Szwagierka odciągała "do dna" z powodu
nadmiaru i tworzących się kamieni. Po tym spała smacznie 3-4 godzin. A po
zaleceniach lekarza - karmić mniej - nie chce usnąć, budzi się po godzinie i
płacze aż nie dostanie papu. Wg mnie nie powinno się taiej małej żarłoczce
ograniczać apetytu na siłę. Lekarz uzasadniał swoją decyzję, że małej
rozepcha się żołądek i będzie gruba. Co o tym sądzicie? Mirka