ewa.bi
16.05.07, 19:38
Witam,
Bartek - nasz prawie 5 latek - od okolo miesiaca skarży sie na bol brzuszka.
Dzieje sie tak glownie po posilkach, nie mowi o tym za kazdym razem i
codziennie, ale sa dni kiedy jest tak naokraglo. Symulowanie jest
wykluczone, on nie robi tego.
Dzisiaj pani w przedszkolu powiedziala , ze 2 x sie poskarzyl na bol brzucha
po posilkach. Prosil o telefon do mnie.
Bylismy juz u lekarza dwa razy i za 1-wszym razem lekarz powiedzial , ze
moze to bol brzucha spowodowany Flegamina - akurat byl wtedy przeziebiony i
nic nie zalecil - generalnie olewka- wg niego brzuch miekki i on nic nie
widzi . Tydzien temu nastepna lekarka z kolei ( tez z rejonu) po kolejnej
wizycie z tego samego powodu dal Enterol - 2x 1 kapsulka - sugerowal ze to
poczatek rotawirusa ...
Ale nie byla to absolutnie grypa zoladkowa- on nawet biegunki nie mial nie
mowiac juz o wymiotach . Lek przyjal , ale guzik mu pomogl. Dalej go boli.
Komentarz byl taki , ze jesli sie nasila bole to pani da nam skierowanie
na badanie kału w kierunku pasozytow. My kiedys robilismy to badanie ( 1,5
roku temu) i wtedy nic nie wyszlo.
Pytanie moje jest : co powinnismy zrobic- pomijam co zaleci mi lekarz z
rejonu - jakie badania ( usg czy inne tego typu) powinnismy sami
zaaplikowac , albo gdzie w Warszawie udac sie - konkretnie kogo mozecie
polecic zeby nam w koncu pomogl.
Bartek ma normalny apetyt , je duzo nabialu , mleka , czasem jakies owoce ,
warzywa... Dieta raczej zroznicowana , ale bez udziwnien.
dzieki za pomoc
E.