Dodaj do ulubionych

wodniak jądra operacja

09.10.07, 21:14
Czy ktoś ma dziecko z wodniakiem jądra? Mój trzyletni synek będzie
operowany na Litewskiej w W-wie czy ktoś może podzielić się
doświadczeniem w tej sprawie
Obserwuj wątek
    • babeczka27 Re: wodniak jądra operacja 10.10.07, 10:56
      Zobacz tutaj. Może znajdzie sie ktos z podobnym problemem.
      Pozdrawiam
      uronef.pl/forum/forum.php/cat8.htm?sid=f6d1294ebd52e5edb6d99806e806415d
      • aw271 Re: wodniak jądra operacja 10.10.07, 14:28
        Mój syn miał operację przepukliny i wodniaka jądra zarazem, było to rok temu w
        Dziekanowie Leśnym. Pojechałam rano z dzieckiem na czczo, pobrali mu krew i
        nasikał w pudełko, a potem dostałam zgodę na zabranie do domu, ale musiałam
        podpisać zobowiązanie, czy coś w tym stylu, że przywiozę małego rano i będzie na
        czczo. Rano przyjechaliśmy, potem zbadał lekarz, syn dostał głupiego jasia, a
        potem zabieg trwał 20 minut, potem sala pooperacyjna, zostaliśmy na noc na
        obserwacji, a rano do domu, po 8 dniach wróciliśmy na zdjęcie szwów i tyle. Nic
        strasznego.
        • mikikaz Re: wodniak jądra operacja 10.10.07, 18:54
          dzięki serdeczne za odpowiedź, uspokoiłaś mnie bo nie ukrywam byłam
          trochę przerażona Pozdrawiam
        • mamairobcio Re: wodniak jądra operacja 11.10.07, 10:41
          Mój syn też ma mieć zabieg w Dziekanowie, proszę powiedz mi jeszcze jak długo
          nie mógł jeść tzn. czy kolację dzień wcześniej jeszcze tak czy już nie, o której
          miał zabieg i jak się czuł potem? Czy coś go bolało? Pozdrawiam.
    • bj32 Re: wodniak jądra operacja 11.10.07, 10:44
      Tu spytaj
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=577
    • fobia.1 Re: wodniak jądra operacja 11.10.07, 22:20
      Mój syn miał operację w klinice Bios u dr. Śmigielskiego - taka
      prywatna klinika, znajdziesz w internecie. Miał wtedy 1,5 roku.
      Bardzo sprawnie to przebiegło, chociaż trochę trwało - napewno
      dłużej niż 20 minut, chyba ponad godzinę. Ale lekarz uprzedzał nas
      że to potrwa dłużej bo wodniak otaczał całe jąderko więc była
      konieczna plastyka jądra. Wcześniej konsultowałam w kilku miejscach
      i w Biosie najbardziej mi się podobało. Przyjechaliśmy pół godziny
      przed operacją ( wcześniej miałam wypisane jakie badania zrobić) i
      tego samego dnia po południu wróciliśmy do domu. Stres dla nas
      oczywiście duży, ale Mały bardzo dobrze zniósł. Mogłam wejść z nim
      na salę operacyjną i byłam dopóki narkoza nie zadziałała. Miał dwa
      cięcia - ok 2 cm na jąderku i jakieś 3 cm na brzuszku. Następnego
      dnia Mały polegiwał trochę rano ale po południu już poszedł na
      spacer i normalnie chodził. Nie skarżył się na ból i przeciwbólowo
      podawałam panadol tylko 1 dobę po operacji. Miał wodoodporne
      opatrunki więc można go było w miarę normalnie umyć - no bez
      siedzenia w wannie tylko szybki prysznic. No i jeździliśmy przez dwa
      tygodnie co 2-3 dni na zmianę opatrunku, potem wizyta za miesiąc, za
      trzy miesiące a teraz byliśmy na kontrolnej wizycie po roku.
      Wszystko ok, jąderko się normalnie rozwija. Blizny na jądrach nie
      widać wogóle, na brzuchu ja ją widzę, mąż już nie bardzo może
      odnaleźć smile. Będzie dobrze. Pozdrawiam!
      • aw271 Re: wodniak jądra operacja 12.10.07, 07:51
        Nie mógł jeść przed zabiegiem, a potem po zabiegu mógł wypić trochę herbatki,
        ponieważ nie zwrócił dostał chlebek. Chodzi tu o zachowanie po narkozie, dużo
        dzieci wymiotuje i wtedy zakaz jedzenia, aż mdłości miną. U nas nikt się nie
        rozczulał częstymi kontrolami, mówili tylko, że jeśli będzie gorączkował to
        wrócić do szpitala, jeśli nie to na zdjęcie szwów za 8 dni. A ganiał już 2
        godziny po zabiegu.
        • mamairobcio Re: wodniak jądra operacja 13.10.07, 22:36
          Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka