Dodaj do ulubionych

ospa u niemowlaka

20.07.03, 22:00
Mój 6,5 miesięczny synek załapał ospę od starszego (2 lata i 8 mies.)
braciszka. O ile starszy chorobę znosił dzielnie (apetyt miał doskonały, a
grzebał tylko w krostach na skórze, nie dotykając tej pod powieką -
bohater!), o tyle młodszy wariuje: nie śpi w dzień i w nocy, drapie się,
marudzi, wyje; na krosty mam klasyczną gencjanę, na uspokojenie Viburcol (na
hydroksyzynę za mały), ale to guzik pomaga. Może ktoś z Was leczył ospę u
swego niemowlaka? Czym to się je???
Obserwuj wątek
    • hedom1 Re: ospa u niemowlaka 20.07.03, 22:37
      Witam,
      Niestety nie potrafię Ci pomóc ale proszę abyś dała znać jak to sie wszystko
      zakończy. Moje dzieci są w podobnym wieku co Twoje tj. Helenka 2,9 miesięcy a
      Gabrysia 5 miesięcy i ponieważ Helenka od września idzie do przedszkola a
      słyszałam, że niemowlaki cieżko ospę przechodzą to zamierzam starszą zaszczepić
      przeciwko ospie. A co mówi Twój pediatra? A czy decydujesz sie posłać starsze
      dziecię do przedszkola? Ja mimo strachu o choroby sie zdecydowała.
      Przepraszam, że troche nie na temat ale wierz mi, że życzę wam szybkiego
      powrotu do zdrowia. Daj znac, Dominika
      • ehhermiona Re: ospa u niemowlaka 20.07.03, 23:08
        Dawaj wapno w syropie. Dla starszych dzieci i dorosłych jest Heviran - b.
        skuteczny, zapytaj lekarza, może jest też wersja dla niemowlaków. Aha, i
        Clemastinum, ale nie wiem, czy taki maluch może to brać - pewnie nie...sad

        Monika
      • ehhermiona Re: ospa u niemowlaka 20.07.03, 23:09
        Hej,właśnie sprawdziłam tę Clemastinę - można dawać od 6-tego miesiąca, ale
        musi zapisać to lekarz. I uwaga, bo działa trochę nasennie.
      • dorota20031 Re: ospa u niemowlaka 21.07.03, 18:57
        Mój starszy synek idzie od wrzesnia do przedszkola i jako że już ma ospę z
        głowy, to żadne przedszkolne epidemie mu nie straszne wink)) Gorzej jakby nie
        przebył ospy - wtedy raczej prędzej czy później złapałby i wtedy zaraziłby
        braciszka. A tak, już się sprawa dokonała. Co do szczepionek przeciwko ospie to
        słyszałam różne opinie, na ogół taką, że ta szczepionka ma niewielką
        skuteczność, więc podaje się ją dzieciom z obnizoną odpornością (nowotwory,
        niewydolność nerek etc.), bo u nich ospa może być śmiertelna. Ale nie
        rozmawiałam na ten temat z pediatrą, przyznaję. Dorota
    • diaryann Re: ospa u niemowlaka 21.07.03, 00:44
      Wiem coś o tym... Moja Kinga miała 5 m-cy, jak zaraziła się ospą od starszej
      siostry. Było to w maju ubiegłego roku - upał okropny, a ona cała w swędzących
      krostach!!! Wszyscy przeżyliśmy horror. Pomagało bujanie w leżaczku bez
      ubranek, tylko w pampersie, przykrytej pieluszką. Również dostawała Clemastinę,
      na ciałko biały miętowo pachnący płyn (nie pamiętam nazwy), na krostki w
      okolicy pupu gencjanę. Na szczęście nie drapała tych strupków i został jej
      jeden, jedyny ślad przy uszku. Starsza córka przeszła chorobę dzielnie, tym
      bardziej, że u niej krost było kilkakrotnie mniej niż u malutkiej.
      Trzymaj się dzielnie, a jakoś to przetrwacie!
      Pozdrawiam
      Diaryann
      • dorota20031 Re: ospa u niemowlaka 21.07.03, 18:53
        Dzięki za odzew! Głównym problemem mojego malucha jest niepokój i świąd skóry.
        Okazało się, że hydroksyzynę można dawać już od 2. miesiąca życia, więc zgodnie
        z zaleceniem pediatry z przychodni, spróbuję dzis na noc. Skórę smaruję
        gencjaną, choć jest to bardzo kłopotliwe w ten upał - całe to świństwo mam na
        ubraniu, a dzidziorek na spoconej szyi... Co do wapna i clemastyny, to nie
        rozumiem, jaki sens - sa to leki przeciwalergiczne, a ospa nie jest alergią.
        Przewaga hydroksyzyny jest taka, że działa przeciwświądowo, więc jak pozwolili
        to dam i poobserwuję. Na razie siedzę z małym w domu, bo tu chłodniej niż na
        dworze i krosty się tak nie gotują... Pozdrwaiam Dorota
        • dorota20031 Re: ospa u niemowlaka 21.07.03, 19:04
          Acha, jeszcze jedno: "tajemnicze" smarowidło o białym kolorze to pudroderm,
          obecnie bardzo popularny. Przy okazji ospy u starszego rozmawiałam z lekarzem
          dyżurnym szpitala zakaźnego na Wolskiej w Warszawie (oddział dziecięcy) i
          dwoeidziałam się, że zarówno pudroderm jak i zlecane przez pediatrów papki
          cynkowo-mentolowe co prawda uśmierzają świąd, ale za to "zaklejają" krosty od
          zewnątrz, a w środku wszystko się kisi. Zdaniem tego lekarza, gdy trafiaja na
          Wolską dzieci z nadkażeniami bakteryjnymi, to na ogół po pudrodermie. Do
          przemyślenia. dorota
          • ehhermiona Re: ospa u niemowlaka 21.07.03, 22:13
            Doroto, Clemastinum i wapno - właśnie na świąd! A pudroderm - cóż, nie
            zauważyłam, żeby coś zaklejał, raczej wysusza. Niestety po posmarowaniu nim ma
            się często paskudne dreszcze, zwłaszcza przy gorączce, bo tak mocno chłodzi
            skórę - b. nieprzyjemne uczucie nawet dla dorosłego, a co dopiero dla
            niemowlaka. Ja bym Ci jednak radziła te leki p/alerg., bo ich działanie m.in.
            polega na uśmierzaniu świądu.

            Monika
            • dorota20031 Re: ospa u niemowlaka 21.07.03, 22:44
              OK - nie kłóćmy się o szczegóły, bo to różne szkoły terapeutyczne, wszystko
              zależy od indywidualnego doświadczenia pediatry. Wiadomo, że ogólne zasady
              leczenia ospy to: wietrzyć, suszyć i nie drapać. A jak rozwiązałaś problem
              spacerów? Ja z moim maleństwem teraz nie wychodzę, bo na upale on się
              straszliwie poci, ale ze starszym (na początku lipca nie było tak gorąco)
              wychodziłam do lasu, z dala od piaskownicy i innych dzieci. Dostałam za to
              okropny ochrzan od pewnej babci, która zadeklarowała, że swojego wnuczka to nie
              wyprowadzałaby dwa tygodnie, bo "zaziębi ospę" (!!!).
          • ehhermiona Re: ospa u niemowlaka 21.07.03, 22:14
            A pudroderm nie jest OBECNIE b. popularny, tylko od wielu, wielu lat.
            • dorota20031 Re: ospa u niemowlaka 28.07.03, 16:24
              No i wygralismy walkę z wstretnym wirusem... Maleństwo miało tylko kilkanaście
              zmian (starszy brat - kilkadziesiąt) ale bardzo mu to dokuczało (upał, świąd).
              Hydroksyzyna podawana wieczorem o 8. pomagała do 5. rano, potem trochę
              marudził, ale już jest OK. Gencjana smarowałam przez 3 dni, potem się wyrywał
              (bo zimne?), więc tylko kąpałam w nadmanganianie potasu i oglądałam, czy się
              dobrze goi. Najpóźniej przyschły dwa pęcherzyki pod pampersem, ale to
              oczywiste. W sumie - choroba minęła łagodnie, bez gorączki, biegunki etc. Co
              prawda w mądrych ksiązkach podają, że powikłania neurologiczne sa mozliwe do 2
              tygodni od wystapienia wysypki, ale jestem dobrej mysli wink)). Mam z głowy i
              już. Pozdrawiam - Dorota
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka