dorota20031
20.07.03, 22:00
Mój 6,5 miesięczny synek załapał ospę od starszego (2 lata i 8 mies.)
braciszka. O ile starszy chorobę znosił dzielnie (apetyt miał doskonały, a
grzebał tylko w krostach na skórze, nie dotykając tej pod powieką -
bohater!), o tyle młodszy wariuje: nie śpi w dzień i w nocy, drapie się,
marudzi, wyje; na krosty mam klasyczną gencjanę, na uspokojenie Viburcol (na
hydroksyzynę za mały), ale to guzik pomaga. Może ktoś z Was leczył ospę u
swego niemowlaka? Czym to się je???