Dodaj do ulubionych

czy sciagalyscie napletek swoim synkom?

07.11.07, 18:00
mam problem,ktory budzi we mnie niepokoj
gdy synek sie urodzil lekarz mowil ze nalezy to robic, wiec delikatnie
sciagalam podczas kapieli, ale po kilku miesiacach bylismy u innego lekarza,
ktory powiedzial ze kategorycznie tego nie wolno robic do conajmniej 2 lat,
zaprzestalam.co do znajomych ktore majasynkow to tez zdania sa podzielone.
teraz maly ma 1.5 roku i zastanawiam sie czy dobrze robie, bo co lekarz to
inna opinia. z gory dziekuje za pomoc
Obserwuj wątek
    • anetina Re: czy sciagalyscie napletek swoim synkom? 07.11.07, 18:44
      ile rodziców, tyle opinii
      ile lakarzy, tyle opinii
      nie ma jednoznacznej odpowiedzi - ja spotkałam się tylko z tymi,
      żeby odciagać
      no i MaŁy skończył 4 lata i odpukać nie miał żadnych problemów z
      siusiakiem
    • aluc Re: czy sciagalyscie napletek swoim synkom? 07.11.07, 19:27
      są co najmniej dwie szkoły
      jestem wyznawcą tej "ręce precz od siusiaka", jeden siusiak ma
      prawie sześć lat, drugi prawie trzy, problemów zero
      • trojakowamama Re: czy sciagalyscie napletek swoim synkom? 07.11.07, 21:32
        Moi chłopcy mają 2,5 roku, nie ściągam, nigdy nic się nie działo.
        • kowalikm Re: czy sciagalyscie napletek swoim synkom? 07.11.07, 22:50
          Ja zawsze mam z tym problem. Mały miał ok. 5 miesiąca zapalenie dróg moczowych i
          od tamtej pory staram się chuchać na zimne. Pani doktor odciągnęła mu "na siłę"
          w tym czasie i pamiętam, że był strasznie zaczerwieniony. Czasem próbuję, po
          kompieli ale strasznie trudno schodzi i pasuję. Kończy się to lekkim
          zaczerwienieniem. Tak na prawdę to prawie go nie oczyszczam.
          Ma 1,5 roczku i nie ma problemów z siusiaczkiem.
          Jedyny kłopot może być ze stulejką jeśli nie chce schodzić, ale ten problem
          można rozwiązać zabiegiem.
          • sylwia.ax Re: czy sciagalyscie napletek swoim synkom? 08.11.07, 11:32
            Przy wąskim napletku zawsze lepiej spróbować najpierw maścią
            (cuterid chyba, na receptę) niż od razu wlaczyć chirurgicznie.
            smarowałam tą maścią synkowi przez 2 tygodnie, skórka ładnie się
            rozciągnęła.
            pozdr
    • sylwia.ax Re: czy sciagalyscie napletek swoim synkom? 08.11.07, 11:29
      w kwestii napletka konsultowałam się z kilkoma lekarzami w tym z
      chirurgiem dziecięcym. generalnie nie ściągać. Jeśli się da, to
      można w kąpieli próbowac lekko odciągac. nic na siłę, bo powstaną
      mikro blizny i będzie gorzej,
      pozdrawiam
      • mama1_24 a my mamy problem 08.11.07, 12:15
        mi trzech pediatrów nie kazało ruszać siusiaka, więc nic nie robiłam, jaki
        skutek? taki, że we wtorek jedziemy do szpitala na zabieg odklejania napletka
        pod narkozą (mały ma 2,2latka) , więc podejrzewam że przy następnym chłopcu będę
        odciągać napletek już od początku.
        • anqa_77 naciągamy 08.11.07, 13:03
          Mam dwóch chłopców, pediatra zaleciła naciągać, naciągam.Starszy myje się już
          sam i potrafi sobie też umyć peniska.
          Delikatne naciąganie po wczesniejszym posmarowaniu maścią tranową, przynosim
          dobry efekt.Przy zaczerwienieniu należy użyć neomycyny do oczu, zapobiegawczo
          antybakteryjnie.
          Uważam, że lepiej od początku naciągać niż później iść na zabieg obrzezania.
        • aluc Re: a my mamy problem 08.11.07, 16:43
          w ogromnej ilości przeczesanych żródeł przeczytałam swego czasu, że
          przyklejony napletek jest stanem fizjologicznym, część twierdziła,
          że aż do rozpoczęcia życia seksualnego

          dla mnie sprawa jest prosta - napletek pokrywający żołądź u małych
          chłopców nie jest wybrykiem natury, skoro nawet przy wzwodzie
          zostaje na swoim miejscu, znaczy tak ma być i nie należy tego
          ruszać, o ile nie ma stanu zapalnego, stulejki i innych patologii
          • anqa_77 re:aluc 08.11.07, 19:15
            Mojemu starszemu synowi naciągałam do roku, potem zaprzestałam, bo uznałam że
            ładnie skórka schodzi to nie potrzeba. Niestety skorka się jakby wstąpiła i
            musiałam na nowo ją wyćwiczyć.Trwało to ze dwa tygodnie ale potem synek już
            przejął tą umiejętność i sam sie myje i naciąga też.
            Z młodszym jestem mądrzejsza i naciągam w kąpieli, nie codziennie, ale ze 2razy
            w tygodniu.Zaprzestanę jak sam nauczy sie to robić.
            • aluc Re: re:aluc 08.11.07, 19:20
              zapytaj męża, czy on sobie ściągał, naciągał czy też co innego
              robił "dla ćwiczenia"
    • marta_st1 Re: czy sciagalyscie napletek swoim synkom? 08.11.07, 12:34
      Prącie - napletek fałd skórny na żołędzi prącia, u noworodka
      całkowicie ją zakrywa. Pozostaje tylko otwór wystarczająco duży by
      dziecko swobodnie oddawało mocz, a jednocześnie tak mały by stanowić
      ochronę ujścia cewki moczowej przed rumieniem pieluszkowym. Wraz z
      wzrostem dziecka napletek samoistnie oddziela się od żołędzi. U
      wszystkich chłopców proces ten trwa różnie raz dłużej raz krócej.
      Pielęgnacja prącia jest ważna nie bez względu czy chłopiec został
      obrzezany czy nie. Należy przy każdej kąpieli myć prącie chłopcu,
      nie robiąc nic szczególnego z napletkiem. Należy o tym pamiętać,
      gdyż codzienne mycie prącia, nawet bez odciągania napletka,
      wystarczy by utrzymać je w czystości i zapobiec infekcjom. Natomiast
      jeśli chłopiec przeszedł zabieg obrzezania, w okresie gojenia się
      rany należy często zmieniać pieluszkę. W czasie gojenia się rany
      trzeba ściśle przestrzegać zaleceń lekarza.

      I jeszcze:
      www.rodzice.kobieta.pl/rodzice2/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=94&news_id=1621&layout=1&forum_id=680&page=t
      ext
    • mw144 Re: czy sciagalyscie napletek swoim synkom? 08.11.07, 20:35
      Odciągałam przez pierwszych kilka tyg., bo tak mi kazała "mądra" pani pediatra w państwowej przychodni. Wydawało mi się to jednak dziwne i poszłam na konsultację do innej, która kategorycznie zabroniła ruszać napletka do przynajmniej dwóch lat. Niestety było już za późno, bo synkowi porobiły się już bliznysad Po zaprzestaniu odciągania trochę się poprawiło, mam nadzieję, że obejdzie się bez operacji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka