fanaberia77
09.12.07, 11:20
Mój pięciolatek od czwartku bierze ten antybiotyk.
Na pocz. listopada zaczął kaszleć - bez żadnych zmian osłuchowych i
innych typu gorączka- wypił litry soropków i nic nie pomogło, też
się nie pogorszyło. Jednak w tamtym tyg. osłuuchowo już nie było
czysto - po jednej stronie coś "furczało" - dostał KLACID i bierze
go od środy wieczorem. W piątek na zlecenie naszego pediatry byliśmy
u pulmomnologa - również usłyszała "trzaski" "świsty" jak to
określiła, pomamrotała coś pod nosem o zapaleniu płuc, czy oskrzeli
i kazała dawac ten Klacid + inhalacje z berodualu i mukosolwanu.
Dziecko rano jak wstanie pokasłuje sucho, gdy się rozrusza, kaszel
staje sie wilgotny i w ciągu dnia tez jest juz mokry. Jest go
ewidentnie mniej niż wcześniej...ale jest. Godzine temu, mały
zagoraczkował (38,8), jednak nie stracił wigoru, niemal na siłę
położyłam go do łóżka, dałam czopek i teraz juz jest ok, ale od rana
skarżł się na ból brzuszka i robi rzadsze kupki...
Już sama nie wiem co jest grane, skąd ta gorączka, czy antybiotyk
nie działa...poradżcie coś...
Ps. Do kontroli kazała przyjśc gdy skończy się antyb.
Hmmm