Dodaj do ulubionych

Wybroczyny na twarzy

26.01.08, 21:02
Witam, prosze o uspokojenie panikującej mamysmile
Dzisiaj na twarzy mojego dwuletniego dziecka zobaczyłam wybroczynową
wysypke, oczywiście popędziłam do lekarza. Lekarka z przychodni
potwierdziła, ze nie jest to zwykła wysypka tylko wybroczynowa i
wysłała mnie na oddział do szpitala na badania.

W szpitalu i pilęgniarki i lekarka dyżurąjąca dziwiły się po co ja
przyjechałam skoro dziecko jest praktycznie zdrowe, ma lekkie
zapalenie gardła ale nic pozatym. Ani gorączki, wymiotów, biegunki.
Ale przyjęli go na oddział i zrobili wszystkie badania. Badania
ponoc wyszły idealnie, więc wypisałam sie na własne żądanie do domu,
bo bałam sie, że się zarazi czymś poważniejszym od innych bardziej
chorych dzieci.
I teraz siedze i myśle czy dobrze zrobiłam. Niby badania miał dobre,
co potwierdziły pielęgniarki, ale za bardzo nie ufam tej lekarce, bo
to był (sama mi powiedziła) jej pierwszy dyżur w szpitalu od 15 lat.
Wogóle to mi mówiła, ze gdyby zeszła na izbe przyjęc i tam go
obejrzała to nie przyjęła by go na oddział, bo nie widzi powodu.
Mówiła, ze tylko dlatego powinnam zostac do jutra, zeby fundusz
zapłacił, za badania.
A ta wysypka to od tego, ze się "nadął" co zrozumiałam jako: głośno
krzyczał lub coś w tym rodzaju.
Dobrze zrobiłam wypisując go????? A moze powinnam go zostawic na
obserwacji ?????
Ps. Czy rzeczywiście jeśli ktoś wypisuje sie na własne żądanie to
nie dostaje wypisu ani wyników badan?
Obserwuj wątek
    • kerry_weaver Re: Wybroczyny na twarzy 26.01.08, 21:28
      > A ta wysypka to od tego, ze się "nadął" co zrozumiałam jako:
      głośno
      > krzyczał lub coś w tym rodzaju.

      Mój syn tak miał w wieku chyba 10 miesięcy. Poszedł spać po długim
      wrzasku a po przebudzeniu miał całą buzię w wybroczynkach.
      Przerażona wezwałam pediatrę do domu i powiedział to samo co Tobie
      lekarka.
      Jak badania OK a dziecko zachowuje się jak zdrowe tzn. dobrze że się
      wypisaliście. gdyby coś się zaczęło dziać, zawsze możecie jeszcze
      raz pojechać. Może tylko trzeba było poprosić o przepustkę do domu,
      nie o wypisanie, wtedy łatwiej wrócić, fundusz płaci za badania, i
      nie patrzą krzywo.
      • kinga2110 Re: Wybroczyny na twarzy 26.01.08, 21:40
        Dzięki za dopowiedź.
        Co prawda nie pierwszy raz wylądowalismy w szpitalu, ale nie
        wiedziałam, ze mogę poprosic o przepustke. Ale podobno jęsli by sie
        coś ( odpukac) działo) mogę wrócic na oddział nawet jeśli sama się
        wypisałam. Na wszelki wypadek starszego synka posłałam do babci. Ale
        mam nadzieje, ze będzie w porządku.
        Po jakim czasie Twojemu synkowi zeszły te wybroczyny?
        • kerry_weaver Re: Wybroczyny na twarzy 27.01.08, 00:09
          jakoś niedługo zeszły... nie pamiętam, to było dobre 7 lat temu.
          pamiętam tylko moje przerażenie na widok całej buzi w brązowo-
          czerwone kropki, wyglądał jak pomalowany flamastrem. Wtedy się
          jeszcze nie pisało tyle o sepsie, więc myślałam raczej w kierunku
          jakiejś choroby zakaźnej typu różyczka.
          A przepustkę nieraz lekarze sami proponują kiedy dziecko jest w
          dobrym stanie a procedura wymaga żeby oficjalnie przebywało na
          oddziale ileś czasu. Nas tak wypuścili po ZUM, po zmianie
          antybiotyku na doustny, dziecko przestało gorączkować, badanie moczu
          dobre, dostała przepustkę i tylko codziennie rano meldowałyśmy się
          na kontrolę przez 3 dni, a potem oficjalny wypis.
          • karmasz Re: Wybroczyny na twarzy 28.01.08, 12:39
            Nie martw sie. Moja corka jak miala ok 10 mies.pierwszy raz wyszly jej
            wybroczyny.Bylam z nia w szpitalu na bad. Wyszly ok.Dostala jakies leki
            +rutinoskorbin. Aby naczynka sie obkurczyly i wybroczyny wchlonely.Okazalo sie
            ,ze ma kruche naczynia krwionosne okreslane czasem skaza naczyniowa. Objawialo
            sie to tym,ze podczas placzu,krzyku albo uporczywego kaszlu,zaksztuszenia
            (wysilku)wyskakiwaly jej wybroczyny). Czasem byl to sygnal nadciagajacej
            infekcji wirusowej. tzn najpierw wybroczyny a za 2 dni katar ,kaszel itp.
            Corka ma 4 lata ma sie dobrze a wybroczyny pojawiaja sie bardzo sporadycznie.
            Ostatnio w lipcu po ataku szalu.Wczesniej z rok przerwy.
            Teraz juz wiem co to jest i podaje rutinoskorbin i tyle.
            Rzeczywiscie moglas wyjsc na przepustke. Jednak jak cos cie bedzie niepokoilo to
            mozesz znowu jechac do szpitala na bad.I nie przejmuj sie ewentualnymi
            komentarzami personelu.
            Masz racje ,ze bedac w szpitalu mogliscie zlapac jakies paskudztwo.Pobyt w
            szpitalu wcale nie jest bezpieczny. Ostatnio bylam kilka dni w szpitalu z 2 mies
            corka. Sam lekarz powiedzil,ze szpital jest niebezpiecznym miejscem i zawsze
            mozna sie czyms gorszym zarazic.
            Jesli bad wyszly dobrze i nie wykryto zadnej choroby ,same wybroczyny nie sa
            niczym strasznym. Jesli nie masz pewnisci to powtorz bad. za jakis czas albo jak
            wybroczyby znowu sie pojawia.
            Pozdrawiam
            • kerry_weaver Re: Wybroczyny na twarzy 28.01.08, 12:52
              Okazalo sie
              > ,ze ma kruche naczynia krwionosne okreslane czasem skaza
              naczyniowa.

              Ciekawe to co piszesz - mój syn miał później, w wieku 3-4 lat etap
              krwotoków z nosa przy byle okazji, zawsze na początek i koniec
              infekcji, czasem bez powodu. Potem minęło i teraz ani wybroczyn ani
              krwawień, ale może to było coś podobnego. Też dawałam rutinoscorbin.
              • kinga2110 Re: Wybroczyny na twarzy 28.01.08, 21:27
                Dzisiaj nie jestem taka pewna swej decyzji. Bo nad ranem mały
                wymiotował więc poszłam z nim do lekarza, powiedziła , ze ma mocne
                zapalenie gardła i dostał antybiotyk, żeby nie rozwinęło sie coś
                gorszego, bo powiedziała, ze może miec paciorkowca.
                A teraz ma gorączke, katar, kaszel( wcześniej nie miał). Nie chce
                jeśc, ale to w sumie u niego norma, bo ogólnie mało je, a jak jest
                chory prawie wcale. Dziś 3 łyżki rosołku, danonek i pare chrupek
                kukurydzianych.
                Mam doła, mogłam go jednak zostawic w tym szpitalu, bo teraz nie
                wiem czy ta choroba juz się w nim rozwijała, czy zaraził sie w
                szpitalu przez te godzinki jak tam byliśmy.
                Robiłam mu dziś morfologie, ale wyniki dopiero jutro, a do jutra to
                ja chyba oszaleje.
                Najlepsze jest to, ze ja i starszy synek też mamy gorączke, mnie
                dodatkowo boli gardło.
                • kinga2110 Re: Wybroczyny na twarzy 28.01.08, 21:36
                  Ale i tak mi troche lżej po waszych wypowiedziach. Dzięki
    • zuza391 Re: Wybroczyny na twarzy 31.01.08, 22:55
      moj synek ma 1 rok 4 mies. juz od tygodnia ma wybroczyny i zadnych
      innych objawow.mial tydzien temu robione badanie krwi i bylo ok. w
      szpitalu nie trzymali nas tylko kazali isc do domu i
      obserwowac .ale nic sie nie dzieje a wybroczyny sa .na raczkach i
      nozkach.niewiem co to jest a lekarze tez chyba nie.dali wapno i
      zyrtec.czy ktos moze wiedziec i odpisac mi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka