Dodaj do ulubionych

silna żółtaczka nworodków

15.04.08, 18:43
Witam!Moja córeczka urodzona 2 lata temu miała silną żółtaczkę przez co
spędziłyśmy 10 dni w szpitalu.Za prawie 3 tygodnie urodzi się nasze drugie
maleństwo i boję się żeby się to nie powtórzyło...A jakie Wy macie
doświadczenia.Dzięki za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • aleksa51 Re: silna żółtaczka nworodków 15.04.08, 18:55
      U mnie było podobnie - 2 lata temu urodziłam córkę i też miała silną
      żółtaczkę. Wypisali ją po półtora tygodnia nadal żółtą (ale w grę
      wchodziło też zapalenie płuc i problemy z oddychaniem). Ja byłam na
      innym oddziale i nikomu nie przyszło do głowy zostawić i mnie, więc
      musiałam dojeżdżać do niej 60km. Teraz też się boję powtórki. Musimy
      mieć nadzieję, że tym razem będzie innaczej, przecież nie musi być
      tak samo.
    • artdesign84 Re: silna żółtaczka nworodków 15.04.08, 20:34
      a jaki miał najwyższy poziom bilirubiny??
      • mamakingi Re: silna żółtaczka nworodków 15.04.08, 22:50
        najwyższy to 16
    • mika_p Re: silna żółtaczka nworodków 15.04.08, 22:29
      Junior wymagał fototerapii (nie wiem, jakie były poziomy bilirubiny), urodzil
      się w srode, wyszlismy w poniedziałek.
      Mała - urodzona 7 lat później, prawie kilogram lżejsza - nie miała żadnych
      żółtaczkowych problemów.
      Oboje donoszeni, psn.
    • madziara95 Re: silna żółtaczka nworodków 16.04.08, 00:14
      mój pierwszy syn po porodzie miał silną żółtaczkę, byliśmy dwa
      tygodnie w szpitalu.Półtora roku później urodziłam córeczkę z którą
      wyszłam ze szpitale na własne żądanie,była lekko żółta ale po prostu
      chodziłyśmy dużo na spacery na słoneczku(sierpień). za trzy miesiące
      urodzę kolejnego syna i mam nadzieję,że nie będzie żółtaczki.
      • aleksa51 moja miała 17 16.04.08, 07:31
      • angela100 moja mała miała 18,71 16.04.08, 11:43
        Z córką spędziłyśmy prawie dwa tygodnie w szpitalu. Billirubina nie
        chciała spadać. W sumie można powiedzieć, że mała cały czas była w
        inkubatorze pod lampami. Później wenflon i podawanie płynów
        dożylnie.... Odstawianie od piersi... Ach rózne sposoby... No ale
        niestety, trzeba coś było robić. Przy poziomie 12,9 wyszłyśmy do
        domciu.... Nadal była na piersi, ale ją dopajałam glukozą.
        Synek natomiast miał poziom 13,2 i wypuścili nas do domu w trzecia
        dobę... Ale dopajałam, żeby sie nie powiększyła....
        Nie ma reguły na to czy bedzie przy drugim dziecku czy jej nie
        bedzie. To jest żółtaczka fizjologiczna. Nie można wczesniej temu
        zaradzić. Pojawia sie w trzeciej dobie po urodzeniu. Pozostają
        naświetlania, podawanie dożylnie płynów, jeśli nie chce ustąpić (na
        oddziałach wiedzą co i jak)... Rodzic niewiele w tej kwestii moze
        zdziałać...
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka