Dodaj do ulubionych

pneumo czy meningo?

07.05.08, 17:11
Witajcie
,moje dziecko od wrzesnia idzie do przedszkola,własciwie jeszcze do
żłobka bo ma 2,5 roku ale nieważne.Chyba GO zaszczepię,tylko
zabardzo niewiem na co.Pneumokoki czy meningokoki?obydwa mogą
wywołać straszne choroby.A gdy pytałam się o opinię lekarza to jeden
zabardzo niewiedział,drugi stwierdził ze po co,skoro ma dobrą
odpornośc.Chcę go zabezpieczyć.//w końcu żłobek to skupisko
dzieci.Jak macie jakieś dośw.to proszę doraddzie.Chodzi mi o
konkrety .Nazwa szczepionki itp.no i oczywiście reakcja
dziecka.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • gabrielle76 Re: pneumo czy meningo? 07.05.08, 17:38
      Zaszczep na pneumokoki one szaleja wśród dzieci w przedszkolu, szczepionka
      nazywa sie Prenevar kosztuje około 260 zł i dzieci bardzo dobrze ja tolerują,
      synkowi wystraczy jedna dawka szczepionki wink
      • mamusiamartusia Re: pneumo czy meningo? 07.05.08, 18:38
        Też się nad tym zastanawiam, też byłam u pediatry i u naszego i na
        konsultacjach w Akademii Medycznej. Poruszałam problem szczepionek
        ( chciałam zaszczepić na pneumo i meningo) ale jakiegoś wielkiego
        entuzjazmu nie widziałam u lekarzy. Jeden z nich powiedział mi
        nawet, że zachorowań na pneumokoki w ubiegłym roku było 100 w skali
        kraju a zaszczepienie obydwiema szczepionkami nawet po jakimś
        czasie może wywołać chorobę, nie wolno przebywać przez ponad
        tydzień w większych skupiskach ludzi bo dziecko ma znacznie
        obniżoną po zaszczepieniu (na menimgo..) odporność, co do
        szczepionek to też jednoznacznej odpowiedzi nie uzyskałam bo są
        dwie pneumo23 i wspomniany prenevar, który również należy powtórzyć
        dawką przypominającą.
        i dalej się zsatanawiam bo wrzesień tuż, tuż....
        • slonko1335 Re: pneumo czy meningo? 07.05.08, 18:49
          Ponieważ moja córka zaczęła chodzić na zajęcia z dziećmi zaszczepiliśmy ją już
          na pneumokoki, teraz szczepimy na meningokoki. Szczepiliśmy prevenarem na
          pneumokoki ,na meningokoki jest jedna w Polsce dostępna Neisvac C (jakoś tak) -
          koszt ok.120 zł, dla dziecka w tym wieku wystarczy jedna dawka obu szczepionek.
          Nie szczepiłam wcześniej bo nie widziałam takiej konieczności ale w momencie
          pójścia do żłobka czy przedszkola wolę zaszczepić.
        • slonko1335 Re: pneumo czy meningo? 07.05.08, 18:52
          mamusiamartusia napisała:

          Jeden z nich powiedział mi
          > nawet, że zachorowań na pneumokoki w ubiegłym roku było 100 w skali
          > kraju

          chyba mu chodziło o sepsę wywołaną przez pneumokoki a nie o zachorowania, bo
          jeśli chodzi o zachorowania to pneumokoki są jednymi z najczęstszych bakterii je
          powodujących, może nie są to choroby śmiertelne ale dość upierdliwe do
          wyleczenia i nawracające.
          • nikaooo Re: pneumo czy meningo? 07.05.08, 19:22
            Acha,zapomniałam Wam dodać,że wcześniej szczepiłam małego
            szczepionkami skojarzonymi z HIB.apropo mojego pytania co do pneumo
            i meningo pediatra mi powiedział:''Przecież Preventic chroni przed
            meningokokami''niewiedziałam...chociaż to wątpliwa
            teoria.Odra,świnka,różyczka i dodatkowo hib w jednym wkłuciu ale
            meningokoki?
            • gabrielle76 na meningo nie jest tylko Neisvac C 07.05.08, 23:24
              to nie jest jedyna dostepna szczepionka na meningokoki w Polsce, moje dzieci
              szczepiłam szczepionką Meningitec.

              NIKAOOO chodziło Ci chyba o Prenevar bo Preventic to tran wink Prenevar nie chroni
              przed meningokokami i nie ma szczepionki na odre, swinke rózyczke i HIB w jednym
              wkłuciu
            • yoggi87 Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 00:49
              Corka zostala zaszczepiona na pneumokoki, dostala juz 3 dawki,
              Twojemu dziecku wystarczy jedna, koszt ok. 280 zl. Zniosla dobrze,
              ja nie zaluje, choc nie chodzi do zlobka i ma sporadyczny kontakt z
              rowiesnikami. Teraz bede szczepic na meningokoki. Rowniez miala
              zastosowane szczepionki 6w1. I jak kotras z dziewczyn napisala,
              zamierzam szczepic na wszystko co sie da.
    • ma_dre Re: pneumo czy meningo? 07.05.08, 23:34
      a nie poczytasz najpierw o rosnacych kontrowersjach wokol szczepien??? ja bym
      tam wolala wiecznie smarkajace ale zdrowe umyslowo dziecko...
      • phantomka Re: ma_dre 07.05.08, 23:42
        A jakies rzetelne zrodla mowia o tych powiklaniach, czy znowu slynny
        pan od rownie slynnej ksiazki "szczepienia...." A wiesz, ze po
        niektorych lekach mozna umrzec, jak sie jest na nie uczulonym? Pokaz
        mi jedna osobe, u ktorej zostala potwierdzona niepelnosprawnosc
        umyslowa po szczepieniu. Nie podawaj tylko linkow do stron z
        opowiesciami rodzicow, tylko rzetelne zrodla naukowe.
        • ma_dre Re: ma_dre 11.05.08, 23:21
          nie tylko jeden pan pisal i pisze o szczepieniach jako o jednym z mozliwych
          czynnikow odpowiedzialnych za zastraszajacy wzrost przypadkow autyzmu i innych
          zaburzen rozwoju... ale ty jestes taka jak wszycy, zainteresujesz sie tematem,
          kiedy bedzie cie bezposrednio dotyczyl, teraz wolisz glosy rozsadku odsadzac od
          czci i wiary
      • tygrysiatko1 Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 00:12
        po wszystkim są powikłania... po każdym leku można umrzeć z okazji
        reakcji anafilaktycznej... z okazji braku szczepień też można
        umrzeć... ja po ukończonej AM planuję szczepić moje dzieci na
        WSZTSKO na co się da... i zresztą sama również na wszystko się
        szczepię ze względu na środowisko pracy.... nie znam lekarza, który
        nie szczepi swoich dzieci...
        • mama_kotula Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 00:56
          tygrysiatko1 napisała:
          > nie znam lekarza, który
          > nie szczepi swoich dzieci...

          Ja natomiast znam paru pediatrów, którzy nie popadają w pneumo- tudzież
          meningohisterię i nie szczepią swoich dzieci przeciwko zakażeniom wywołanym
          przez te bakterie. Nie zaszczepiły również ich przeciw ospie i generalnie nie
          szczepią "na wszystko, na co się da".
          A ze szczepionki przeciw grypie co roku śmieją się w kułak tongue_out
          • tygrysiatko1 Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 01:01
            co do ospy i meningokoków bardzo się dziwię... bo ospa ostatnio
            potwornie się wikła, a sepsa meningokokowa jest bardzo
            niemiłąchorobą..
            ale każdy rodzic decyduje sam o swoim dziecku i opowiada przed swoim
            sumieniem... ja, dziecko lekarzy, tych 20 kilka lat temu byłam
            szczepiona na co się dało sprowadzanymi szczepionkami z
            zagranicy... mam nadzieję, że sama sprowadzać dla swoich dzieci nie
            będę musiała...
            • mama_kotula Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 01:13
              tygrysiatko1 napisała:

              > co do ospy i meningokoków bardzo się dziwię... bo ospa ostatnio
              > potwornie się wikła, a sepsa meningokokowa jest bardzo
              > niemiłąchorobą..

              Tygrysiątko - "ospa ostatnio bardzo się wikła" - czy możesz podać dane statystyczne na ten temat? Takie nieprofesjonalne to stwierdzenie, wybacz smile
              A co do meningo, to wiesz - każda sepsa jest niemiłą "chorobą" (generalnie chorobą nie jest, ale obie o tym wiemy wink). Zakładanie, że sepsę wywoła akurat szczep typu C, to "na dwoje babka wróżyła". Jasne, że warto minimalizować ryzyko. Natomiast "szczepienie przeciwko wszystkiemu" dobrą rzeczą nie jest - i to ci powie każdy lekarz pediatra. Znaczy, mądry lekarz. Zostały określone pewne grupy ryzyka, w których szczepienia są konieczne - i to jest ten złoty środek.
              Ale - jak napisałaś - każdy szczepi zgodnie z własnym sumieniem.
              • moonnika1 Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 08:55
                Ja tam szczepię synka na co sie da..:0) Uważam, że skoro mam takie
                możliwości, to dlaczego moje dziecko ma być na "cokolwiek" narażone -
                zresztą bardzo mądra pani pediatra - do której zresztą jeżdżę z
                synkiem raz na jakiś czas do kontroli - kiedy synek był mały to sama
                powiedział, że jeśli rodzice mają tylko możliwość zakupienia
                szczepionek i szczepienia swoich dzieci to jak najbardziej jest to
                wskazane i nawet zalecane! Jakoś nie wierzę, wypowiedzi jednej z
                koleżanek, że lekarze nie szczepią swoich dzieci(pediatrzy) i wręcz
                śmieją się ze szczepień- dla mnie conajmniej "dziwni"ludzie, ni
                powim gorzej! Dwie dawki Prevenaru już dostał synek, jeszcze jedna
                go czeka, niedługo pneumokoki - bo od wrzesnia do żłobkasmile
                • mama_kotula Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 10:13
                  moonnika1 napisała:

                  > Jakoś nie wierzę, wypowiedzi jednej z
                  > koleżanek, że lekarze nie szczepią swoich dzieci(pediatrzy) i wręcz
                  > śmieją się ze szczepień

                  Śmiech jest ze szczepień na grypę, imho uzasadniony.
                  Wirus grypy mutuje bardzo szybko, nawet kilka razy w ciągu roku. Szczepionka konstruowana jest na bazie wirusa, który najczęściej wywoływał grypę w poprzednim roku i nie ma żadnej gwarancji, że szczepienie będzie skutecznie działać na z pewnością zmutowany wirus tegoroczny. Generalnie jest to ruletka i wywalanie pieniędzy w błoto.

                  I tak, sasanko - moje dzieci, z lekarskiej rodziny, nie zostały zaszczepione ani przeciw pneumokokom, ani meningokokom. Ani przeciw ospie wietrznej. Z wyboru i zalecenia domowego pediatry.
                  • mama_kotula A co do "zalecania" szczepień przez pediatrów... 08.05.08, 10:17
                    ...dość często - nie piszę, że zawsze - jest tak, że za sznurki pociąga lobby
                    farmaceutyczne, więc też warto z dystansem podchodzić wink))
                    • mart.a.m Re: A co do "zalecania" szczepień przez pediatrów 08.05.08, 15:39
                      ...dość często - nie piszę, że zawsze - jest tak, że za sznurki
                      pociąga lobby farmaceutyczne, więc też warto z dystansem
                      podchodzić wink))

                      niezły wywiad środowiskowy zrobiłaś smile
                      Nie jestem typem osoby, która szczepi swoje dzieci "na łeb na szyję"
                      czym tylko się da, ale przeciwko pneumo i meningo zaszczepiłam .I
                      nie dlatego,że nagonka i dziki pęd ale z przekonaniem. Poparte to
                      było wzceśniej przede wszystkim konsultacją z lekarzami i to nie z
                      tego samego środowiska. Mam świadomość,że jeżeli nawet szczepionka
                      nie chroni 100% centowo przed chorobą to też wiem,że jej skutki są
                      napewno łagodniejsze. A przy okazji mam pytanie do was Mam
                      optujących przeciw: czy jeśli powyższe szczepienia byłyby
                      obowiązkowe i bezpłatne w kalendarzu szczepień to też
                      zrezygnowałybyście z nich? A z tego co się słyszy w niektórych
                      krajach takowe właśnie są.
                  • tygrysiatko1 Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 11:22
                    owszem wirus mutuje, ale istnieje ogromna szansa, że grypa będzie
                    miała dużo łagodniejszy przebieg, niż bez szczepienia..
                    ja i cała moja rodzina (lekarska) od wielu, wielu lat się
                    szczepimy... i od kiedy się szczepimy nikt z nas grypy nie miał...
                    • mama_kotula Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 11:59
                      tygrysiatko1 napisała:

                      > owszem wirus mutuje, ale istnieje ogromna szansa, że grypa będzie
                      > miała dużo łagodniejszy przebieg, niż bez szczepienia..
                      > ja i cała moja rodzina (lekarska) od wielu, wielu lat się
                      > szczepimy... i od kiedy się szczepimy nikt z nas grypy nie miał...

                      My się nie szczepimy i też nikt grypy nie miał smile))
                      Od wielu, wielu lat. Mimo, że większa część rodziny pracuje w szpitalu, a dzieci
                      chodzą do państwowego przedszkola smile)
                      • loola_kr Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 13:03
                        Co do szczepień to mam takie samo zdanie jak Mama_kotula.
                        I co do grypy też. Nie znam nikogo kto chorował na grypę. Naprawdę.
                    • ma_dre Re: pneumo czy meningo? 11.05.08, 23:28
                      a w mojej rodzinie nigdy sie nikt nie szczepil przeciw grypie i jak moja pamiec
                      siega to grypy tez nikt nie mial smile)) a zaoszczedzilismy sobie kilka dobrych
                      dawek rteci
                  • aurita Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 17:44
                    > Wirus grypy mutuje bardzo szybko, nawet kilka razy w ciągu roku.

                    to nie ma nic wspolnego z mutacjami
                    • mama_kotula Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 21:17
                      aurita napisała:

                      > > Wirus grypy mutuje bardzo szybko, nawet kilka razy w ciągu roku.

                      > to nie ma nic wspolnego z mutacjami

                      Generalnie chodzi o to, że wirus grypy co roku jest inny, kolokwialnie rzecz
                      ujmując. Czyli szczepienie na grypę, to ruletka na zasadzie "a nuż się trafi".
                      • mamamamba Re: pneumo czy meningo? 09.05.08, 12:33
                        sprostuje troche. DLTAEGO, iz mutuje, co rok robi sie nowa szczepionka
                        (najbardziej podobna do zmutowanego wirusa), aby sie chronic. jednak nie ma
                        pewnosci,ze akurat tego roku nie zmutuje 2 razy. tak naprawde wiedza o wirusach
                        jest jeszcze niedostateczna,.
                • ma_dre Re: pneumo czy meningo? 11.05.08, 23:17
                  twoje podejscie jest co najmniej nieswiadome :
                  "dlaczego moje dziecko ma być na "cokolwiek" narażone" ??? szczepiac na wszystko
                  co sie da narazasz je przede wszystkim na zatrucie metalami ciezkimi, ktorymi to
                  szczepionki sa konserwowane!
            • ma_dre Re: pneumo czy meningo? 11.05.08, 23:26
              tygrysiatko1 nie badz zez glupsza niz potrzeba! "ospa ostatnio potwornie się
              wikła, a sepsa meningokokowa jest bardzo niemiłąchorobą." ??? Nie slyszalas o
              mediatyzowaniu pewnych problemow w celach handlowych, czyli sztucznym
              naglasnianiu spraw, ktore az na taka uwage nie zasluguja? No to powiedz mi tez
              ze nie slyszalas o przypadkach smiertelnych po tak ostatnio zachwalanej
              szczepionce przeciw rakowi szyjki macicy, ktora proponuje sie calej rzeszy
              dziewczat i kobiet!!! Pewnie ze nie slyszalas, media dbaja, aby akurat ta sprawa
              do szerszej rzeszy nie dotarla...
              • mirra.3 Re: pneumo czy meningo? 12.05.08, 16:54
                ma_dre napisała:
                Nie slyszalas o
                > mediatyzowaniu pewnych problemow w celach handlowych, czyli
                sztucznym
                > naglasnianiu spraw, ktore az na taka uwage nie
                zasluguja?

                nie slyszalas o przypadkach smiertelnych po tak ostatnio
                zachwalanej
                > szczepionce przeciw rakowi szyjki macicy, ktora proponuje sie
                calej rzeszy
                > dziewczat i kobiet!!! Pewnie ze nie slyszalas, media dbaja, aby
                akurat ta spraw
                > a
                > do szerszej rzeszy nie dotarla...


                Zgadzam się a Tobą ma_dre. Ja od dłuższego już czasu prawie wcale
                nie oglądam telewizji i nie słucham radia. Nie mogę znieść
                zalewającej zewsząd jazgotliwej i natarczywej fali reklam, w tym
                również reklam szczepionek. Czy inni naprawdę nie potrafią
                zauważyć, że to taki sam produkt handlowy jak proszek do prania,
                czy samochód? Reklama dźwignią handlu jak to mówią. Oni wciąż o tym
                trąbią w mediach aby to po prostu sprzedać! Jak reklamuje się każdy
                inny produkt. A że koncerny lekowe na brak środków narzekać nie
                mogą, to i coraz częściej zaczyna się dorabiać do tego jakąś
                niezmiernie ważną ideologię - i mamy już np. szum wokół szczepionki
                p/hpv - nota bene nowej, niedokładnie sprawdzonej, nie wiadomo czy
                skutecznej no i te przypadki śmiertelne po niej. Ja tą wiadomość
                przeczytałam w internecie, bo w naszych mediach przez głośniki by
                to chyba nie przeszło, gdyby to rozpowszechnić. Teraz? Kiedy w
                Polsce nastąpił istny boom na tą szczepionkę? Kiedy notable z gmin
                i ratuszów z rezerwowych środków zakupują ten produkt, aby
                następnie wspaniałomyślnie aplikować go dziewczynkom, pod szumnymi
                sloganami? Ja w życiu nie pozwolę, aby moje córki zostały tym
                zaszczepione. Wystarczy regularna cytologia. Przynajmniej nie ma
                skutków ubocznych wink I jeszcze kolejna kampania - ptasia grypa
                albo grypa ludzka. Z tego zrobiło się już tak wielkie halo, że
                przestaje to być wiarygodne. Ale nasz kraj ma już przecież Wielki
                Plan, z lekami, szczepionkami itp. I gdybanie, co będzie jak wirus
                ptasiej grypy zmutuje i zaatakuje człowieka...Pandemia będzie,
                pomór, zaraza! Bo szczepionka pre-pandemiczna już została
                wyprodukowana i należy ją (jak każdy produkt) sprzedać a w
                przyszłości, gdy ogarnie nas pandemia, wyprodukują nową -
                pandemiczną szczepionkę. A ja zetknęłam się z ptasią grypą już
                dawno temu...Żal mi było padających kurczaków, byłam w bezpośrednim
                kontakcie z tymi stworzeniami i zgadnijcie co się stało? Nic.
                Kichające, z nastroszonymi piórkami ptaki padały, a naszej rodzinie
                nie stało się nic. Po prostu. Nawet zwykłej ludzkiej grypy nikt z
                nas nie miał...A miało to miejsce kilkakrotnie, w przeciągu wielu
                lat. Skąd więc nagle ten medialny szum, to wybijanie niewinnego
                ptactwa? O co w tym wszystkim chodzi? Niech każdy sobie na to
                pytanie odpowie. I jeszcze na pytanie: ile razy w życiu mieliście
                grypę? A tu podaję link do wiadomości o tym, że zbawienna
                szczepionka na ptasią grypę już jest...Teraz tylko wystarczy ją
                zarejestrować i ...czekać na pandemię. A ta, jak się domyślam, za
                niedługo nadejdzie. W końcu szczepionka ma przecież ograniczoną
                datę ważności, czyż nie? A tu wspomniany link:
                www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/7818,serwis,informacyjny,23022007.html
          • mamusiamartusia Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 09:10
            Też pytałam pediatrów i nie wszyscy szczepią swoje dzieci
            wszystkimi możliwymi szczepionkami. Zastanawia mnie tylko ile w
            tych kampaniach troski o dobro dziecka a ile troski firm
            farmaceutycznych o swoje niemałe zyski. Nie znaczy to, że chcę
            oszczędzić na własnym dziecku bo o tym mowy nie ma
            • gabrielle76 Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 14:44
              ja szczepiłam Infanrixem, szczepiłam na meningokoki zamierzam na pneumokoki, ale
              nie szczepiłam na MMR bo sie boje i tyle. A szczepienie na grype to tragedia, w
              mojej rodzinie po tej szczepionce lekarz ciężko zachorował i bedzie chory do
              końca życia, udowodniono oczywiscie ze to skutek szczepionki.

              Co do ospy to to ze zaczeła sie wikłać to bzdura!! Dookoła nas wszyscy chorowali
              i nie znam żadnego przypadku powikłania. A i jak panowała ospa to zachorowały
              wszystkie dzieci te szczepione tez i te zaszczepione przechodziły ja gorzej niż
              nieszczepione.

              Trzeba szczepić na niebezpieczne choroby ale le lekkie niech dzieci przechorują
              to wzmacnia ich organizm.
              • zilka9 Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 15:45
                Ja małego szczepiłam na pneumokoki.Z meningokami wstrzymam
                się.Zaszczepie przed pójsciem małego do przedszkola.
        • ma_dre Re: pneumo czy meningo? 11.05.08, 23:22
          widocznie nie wszystkiego cie nauczyli na AM... ale nie martw sie, samodzielnie
          tez mozna zdobywac wiedze!
    • deela Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 15:50
      ani jedno ani drugie - obie a szczegolnie pneuma sa do dupy i cha warte :o
      • mart.a.m Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 15:58
        a jeśli byłyby w kalendarzu szczepień obowiązkowych i bezplatne na
        dodatek, to też żadna by nie szczepiła?
        • nikaooo Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 16:29
          ooo właśnie,któraś z dziewczyn wspomniała że szczepiła
          Infanrixem.Pomyliłam nazwy//a ten tran to ja brałam jak mały był na
          cycu/podobno wzmocniło jego odpornośc.No więc czy są różne rodzaje
          Infanrixu???jest tez na pneumokoki?już zgłupiałam od tego
          wszystkiego.Chcę ochronić a jak zaszkodzę...
          • loola_kr Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 16:59
            www.szczepienia.pl/szczepienia2/index.php?id=241
            Infanrix nie jest na pneumokoki.
            • arioso1 Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 17:55
              ja mam troje dzieci-najstarsza córka szczepiona jedynie wg
              obowi,azkowych szczepień 10 lat temu bardzo ubogie wersje, syn dzis
              7 lat szczepiony podobnie jak córka plus ostatnio na meningokoki,
              oraz najmłodsza szczepiona na co sie da w tym hib.
              z moich obserwacji wynika jedno-
              starsze dzieci chorują , bardzo duże powikłania po ospie miał syn
              3 lata temu (zapaść serca , do dziś cierpi na bezdech podczas snu)
              najmłodsza córka wcale nie choruje a starsze ciągle co zawdzięczam
              szczepionce hib-córka podczas choroby starszych miała jedynie
              katar i jak stwierdził pediatra sztuczne objawy choroby.
              W nastepstwie szczepionki na meningokoki syn miał wyzerowana
              odporność-tzn od listopada jest chory wiecznie przeziębiony-
              zasmarkany, ciagle sie poci-wg kilku pediatrów jest to jeden ze
              skutków ubocznych szczepionki- zero odporności-która ma ponoc wrócic
              do roku po szczepieniu.
              Przyznam się szczerze,ze nie zagłębiam sie w lektury dotyczące
              szczepień bo pewnie na nic bym nie szczepiła ale szczepię na co sie
              da bez grypy,
              Generalnie nie uchylałabym sie od zadnych dostępnych szczepień.
              jezeli chodzi o niepełnosprawnosc- moje starsze dzieci nie były
              szczepione a maja lekki stopień niepełnosprawności więc raczej nie
              od szczepionek to nie zalezy.
              Nie ulegaM ANI HISTERII na szczepienia ani nie jestem im przeciwna.
              Zresztą w kazdym żłobku czy przedszkolu są szczepienia grupowe a
              przynajkmniej w krakowskich przedszkolach.
          • ewa_mama_jasia Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 19:22
            Kochana, najpierw na spokojnie zrób wywiad jakie są szczepionki i
            przeciw czemu, jakie mogą być skutki szczepienia i nieszczepienia,
            bo iwdze że masz bardzo blade pojęcie o tym wszystkim. A dopiero
            potem podejmuj decyzje. Ja osobiście mojego żłobkowicza (od ponad
            dwóch lat w żłobku) nie szczepiłam na nic dodatkowego poza hibem. No
            i dałam dwie tury poliwakcyny. Ani na pneumokoki, ani na
            meningokoki, ani na ospę ani na grypę nie szczepiłam. Nad ospą się
            waham, na resztę nie zamierzam szczepić. Z powodu własnych
            przemyśleń oraz rady dwóch pediatrów i jednego lekarza rodzinnego.
            • mart.a.m piękne to jest... 08.05.08, 19:35
              każda argumentuje dlaczego szczepienienie , tak naprawdę nie
              argumentując jasno. Bo co to znaczy <na resztę nie zamierzam
              szczepić. Z powodu własnych
              > przemyśleń oraz rady dwóch pediatrów i jednego lekarza rodzinnego >

              powiedz proszę jasno dlaczego, a będzie to napewno wskazówka dla
              innych co są w "rozdarciu" - szczepić czy nie. Dylematy są zawsze.
              Przy każdej sczepionce czy to będzie obowiązkowe czy nadobowiązkowe
              • loola_kr ja nie szczepie bo: 08.05.08, 22:42
                1. memingokoki:
                - jedno nie jest w grupie ryzyka (drugie z powodów poniżej): szczególnie
                narażone na zachorowanie są dzieci do 5 roku życia oraz młodzież w wieku 14-19 lat
                - większość zarażeń w Polsce to menongokoki gr B - szczepionka jest na A i C, na
                B nie ma szczepionki
                - każda szczepionka oprócz bakterii zawiera środki konserwujące, więc dodatkowo
                wstrzykuje się dziecku COS co może mieć skutek w dalszej przyszłości
                - poza tym dotyczy to dzieci z niską odpornością a nie normalnych, zdrowych dzieci

                pnuemokoki:
                -zaleca się dzieciom przewlekle chorującym, o niskiej odporności (dane z forum
                pediatrycznego)

                Kleszczowe zapalenie opon mózgowych:
                na KZOP choruje 1 osoba na 10 tys ukąszeń, w Polsce 267 zgłoszonych przypadków,
                15-20% kleszczy jest zainfekowanych z czego po ukąszeniu zainfekowanego kleszcza
                choruje co 10 człowiek.
                Czytałąm że to zapalenie to nie taka straszna choroba, tylko niektóre wypadki są
                groźne, najczęściej choruja ludzie między 15-50 rokiem życia

                na ospę:
                bo przechorowały ale i tak nie zaszczepiłabym bo po tej szczepince nie ma
                odporności na całe zycie a gorzej będzie jak zachoruje 30-stolatek, któremu mama
                nie przypomniała, ze ma się zaszczepić na ospę...

                ja pytałam 3 pediatrów, nasza radziła zaszczepić, ciocia, która akurat wróciła
                ze zjazdu na ten temat powiedziała absolutnie nie i jeszcze jedna powiedziała,
                że meningokoki NIE a pneumokoki, jeżeli dzieci będą bardzo często chorować.

                Analizowałam to parę miesięcy temu (z wyjatkiem kleszczy), może teraz jakies
                dane się zmieniły ale jak na razie decyzję podjęłam.
                • mart.a.m Re: ja nie szczepie bo: 08.05.08, 23:29
                  1.< Obserwowane w Polsce, od 2002 roku, zwiększenie liczby zakażeń
                  meningokokowych dotyczy głównie zakażeń wywoływanych przez typ C >
                  takie info znalazłam.
                  Moje dzieci mieszczą się akurat w obydwu tych grupach wiekowych.
                  Nie darowałabym sobie po prostu, gdyby któreś zachorowało a ja mając
                  szansę by temu zapobiec nie skorzystałam z niej. Ale to takie moje
                  podejście
                  • ma_dre Re: ja nie szczepie bo: 11.05.08, 23:38
                    a darujesz sobie, jesli dziecko zacznie ci sie nagle cofac w rozwoju, bo
                    szczepionka mu zaszkodzila?
                    • mart.a.m ma-dre.. 12.05.08, 09:32
                      cały potok słów tylko nie wiadomo co do kogo i czego niestety
                • mart.a.m Re: ja nie szczepie bo: 08.05.08, 23:35
                  w ogóle jestem panikarą jeśli chodzi o zdrowie dzieci
                  • mama_kotula Re: ja nie szczepie bo: 08.05.08, 23:43
                    mart.a.m napisała:

                    > w ogóle jestem panikarą jeśli chodzi o zdrowie dzieci

                    smile)
                    Panika, jak wiadomo, nigdzie nie jest wskazana.
                    Wiadomo, że każdy martwi się o zdrowie dzieci, to oczywiste.
                    Ale można przedobrzyć i warto sobie z tego zdawać sprawę smile)

                    Jak zwykle wyznaję zasadę - złoty środek we wszystkim smile
                    • mart.a.m Re: ja nie szczepie bo: 09.05.08, 09:56
                      Panika, jak wiadomo, nigdzie nie jest wskazana.
                      > Wiadomo, że każdy martwi się o zdrowie dzieci, to oczywiste.
                      > Ale można przedobrzyć i warto sobie z tego zdawać sprawę smile)

                      "panikara" to tak trochę z przymrużeniem okasmile
                      Nie zdarza mi się wychodzić "przed szereg" i zszcepić czym się
                      tylko da. Wszelkie decyzje z działki "medycznej" dotyczące moich
                      synów konsultuję z lekarzem do ktorego idę "jak w dym". Dzieki Bogu
                      dużo tego nie ma i może tym bardziej robię to wnikliwie wręcz
                      upierdliwie. W moim województwie słyszę,że organizowane są już
                      bezplatne szczepienia p/meningo dla uczniów w gimnazjach więc to w
                      pewnym sensie też daje do zastanowienia. Im starsze dziecko tym
                      jego kontakt z różnymi środowiskami jest większy i ryzyko zarażenia
                      tez. A jeden z moich męskich "egzemplarzy" jest gimnazjalistą
                      właśniesmile I zaszczepiłam. Czytam jak coraz więcej mam obecnie
                      zastanawia się czy szczepić na ospę chorobę, którą do niedawna
                      przechodziło każde dziecko i właściwie bez powikłań.Jednym z
                      głównych motywów dlaczego decydujemy się na szczepienia są
                      ewentualne powikłania po chorobie. Sama mam w pracy stałą stycznosć
                      z dziećmi i młodzieżą z niejednego środowiska i co jakiś
                      czas "udało" mi się przywlec do domu jakąś anginę czy grypę, ktora
                      rozkładała mnie na min. dwa tygodnie. Od stycznia wracam do pracy i
                      poważnie zastanawiam sie nad szczepionką dla siebie ze względu na
                      rocznego Malucha w domu.
        • mama_kotula Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 21:19
          mart.a.m napisała:

          > a jeśli byłyby w kalendarzu szczepień obowiązkowych i bezplatne na
          > dodatek, to też żadna by nie szczepiła?

          Póki co, NIE są w kalendarzu szczepień obowiązkowych, więc nie gdybaj wink

          A co do płatności, czy bezpłatności - nie zwykłam kupować czegoś wyłącznie z
          takiego powodu, że mnie na to stać. A stać mnie smile
          • mart.a.m Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 21:34
            < Póki co, NIE są w kalendarzu szczepień obowiązkowych, więc nie
            gdybaj wink>

            takiej wymijającej czyli żadnej odpowiedzi właśnie się spodziewałamsmile
            • mama_kotula Re: pneumo czy meningo? 08.05.08, 21:37
              mart.a.m napisała:

              > < Póki co, NIE są w kalendarzu szczepień obowiązkowych, więc nie
              > gdybaj wink>
              >
              > takiej wymijającej czyli żadnej odpowiedzi właśnie się spodziewałamsmile

              To po co się pytałaś, skoro wiedziałaś, jaką odpowiedź usłyszysz? Aby w
              klawiaturę poklepać? Nie podoba mi się twój ton wyższości.
              Każdy tu ma swój rozum i nie musisz wszystkich sprowadzać do parteru.

              To nie twoje dziecko będzie niezaszczepione.
              Poczucie misji masz, czy po prostu się nudzisz? wink)
              • mart.a.m mama-kotula 08.05.08, 22:02
                E tam nadinterpretujesz moją treść. To proste konkretne pytanie było
                a Ty mnie o manię wyższości posądzasz. Niepotrzebnie się irytujesz.
                • mama_kotula Re: mama-kotula 08.05.08, 22:06
                  mart.a.m napisała:

                  > E tam nadinterpretujesz moją treść. To proste konkretne pytanie było a Ty mnie o manię wyższości posądzasz. Niepotrzebnie się irytujesz.

                  Nie, nie posądzam.
                  Tylko nie kumam, po co te pytania. I ta odpowiedź "takiej odpowiedzi się spodziewałam, phiii".

                  Pytanie może było i konkretne, zatem konkretna odpowiedź brzmi - nie wiem, zastanawiałabym się. To nie jest tak, że łykam każdą nowość. Oczywiście - nie zastanawiałabym się sama, tylko konsultowałabym to z kim się da.
                  • mart.a.m Re: mama-kotula 08.05.08, 22:20
                    wypowiedzi tego typu <a nie poczytasz najpierw o rosnacych
                    kontrowersjach wokol szczepien??? ja bym tam wolala wiecznie
                    smarkajace ale zdrowe umyslowo dziecko...> to wrzucanie kija w
                    mrowisko. Stąd moje może zbyt tendencyjne pytanie.

                    • mama_kotula Re: mama-kotula 08.05.08, 23:06
                      mart.a.m napisała:

                      > wypowiedzi tego typu <a nie poczytasz najpierw o rosnacych
                      > kontrowersjach wokol szczepien??? ja bym tam wolala wiecznie
                      > smarkajace ale zdrowe umyslowo dziecko...> to wrzucanie kija w
                      > mrowisko. Stąd moje może zbyt tendencyjne pytanie.

                      Powiem tak: nie wierzę w korelacje między szczepieniami a występowaniem autyzmu dziecięcego (bo to, zdaje się, budzi największe kontrowersje) - nie udowodniono tego, były badania na temat tego, że szczepionka MMR mogła powodować szybsze uwidocznienie objawów.
                      W temacie jestem, bo mój syn ma Zespół Aspergera, oczywiście nie wywołany przez szczepienie, tylko uwarunkowany poniekąd genetycznie (skłonność do ZA wykazuje pewne cechy dziedziczności - rodzice z ZA mają potencjalnie większą szanse na dziecko z tym zespołem, vide mój przykład).

                      Z drugiej strony, szczepienie na hurrrraaaa bo coś nowego się gdzieś pojawiło, też jest dla mnie nie do przyjęcia.
                      Łot, taka sceptyczka ze mnie smile
                      • mamamamba Re: mama-kotula 09.05.08, 12:41
                        wlasnie tez chcialam tak odp- na razie nie sa w kalendarzu big_grin
                        gdyby byly obowiazkowe- oczywiscie, ze KAZDY musialby szczepic i juz! na razie
                        nie sa, bo 1. cena 2. jest to swieza sprawa, nie do konca zbadana
        • deela mart.a.m 08.05.08, 21:49
          > a jeśli byłyby w kalendarzu szczepień obowiązkowych i bezplatne na
          > dodatek, to też żadna by nie szczepiła?

          nie wiem, zalezy od konsultacji z lekarzem - ja sie nad swinka/odra/rozyczka
          zastanawiam - bo bez sensu kazdy z nas przechodzil i zyje a odpornosc po takiej
          chorobie lepsza i na zawsze
          • mirra.3 To i ja wtrącę 3 grosze... 09.05.08, 12:09
            Wyrażałam już kilkakrotnie swój stosunek do szczepionek i to
            pozostaje nadal aktualne. Czyli krótko mówiąc - brak mi do nich
            zaufania, nie są w 100% ani skuteczne, ani bezpieczne. Nie
            wspominając o długofalowym wpływie na organizm człowieka - ale to
            pewnie kiedyś się w końcu wyjaśni. Nie jestem zwolenniczką
            szczepionek, nadmiaru leków (a w szczególności nadużywania
            antybiotyków), konserwantów w żywności, genetycznych modyfikacji
            tejże, sztucznych ubarwiaczy coby jedzonko ładniej wyglądało,
            szkodliwej chemii w kosmetykach i środkach czystości, czy butelkach
            z plastiku...Na koniec dodam jeszcze, że agresji nie znoszę i
            wojny, bo ludzie giną w niej bezsensownie i jeszcze żal mi zwierząt
            doświadczalnych i zwierząt ginących aby człowiek mógł się nimi
            nasycić też mi żal...Te ostatnie wynurzenia to już nie w temacie,
            wybaczcie ale mnie tak coś ogarnęło dziś i do tej pory trzyma sad
            Chyba zamieszkam na wyspie bezludnej...Pozdrawiam.
        • ma_dre Re: pneumo czy meningo? 11.05.08, 23:31
          dzieki mnie jest pare osob, ktore na darmowe i obowiazkowe szczepionki sie
          wypiely, jestem z siebie dumna smile
    • bj32 Re: pneumo czy meningo? 10.05.08, 14:57
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=577
    • black-cat Re: pneumo czy meningo? 11.05.08, 14:43
      Możesz zaszczepić, ale pamiętaj, że w Polsce nie ma szczepionki
      przeciw meningokokom, która dawałaby odpornośc na wszystkie szczepy
      tych bakterii. Jeżeli zaszczepisz na C możesz dziecku niechcący
      obniżyć odporność na A i B. Natomiast, jeżeli chodzi o pneumokoki to
      jeżeli dziecko ukończyło 2 lata i chcesz koniecznie zaszczepić -
      poproś lekarza o szczepionkę Pneumo23. Jest to szczepionka
      polisacharydowa, która działa na dzieci powyżej drugiego roku życia
      ale daje odporność na wszystkie 23 szczepy pneumokoków. Prevenar
      daje odporność na 7 szczepów i kiedy ostatno rozmawiałam ze znajomym
      immunologiem mówił, że coraz częściej mówi się w przypadku Prevenaru
      o tym, że daje odporność na owe 7 szczepów ale w grupie dzieci,
      którym została ta szczepionka podana częściej notuje się zakażenia
      pozostałymi szczepami.
      Też mam ten problem, ponieważ moja córka niedługo idzie do
      przedszkolasmile Chyba zaszczepię Pneumo23 a nad meningo się jeszcze
      zastanowię albo poczekam aż w Polsce pojawi się szczepionka na
      wszystkie szczepysmile O ile kiedyś byłam zwolenniczką wszelakich
      szczepionek, od kiedy pracuję z dziećmi u których wystąpiły poważne,
      neurologiczne powikłania poszczepienne mój zapał do szczepień jakoś
      zmalał. Moje dziecię do tej pory znosiło szczepienia bardzo dobrze,
      ale cholera zaczynam się zastanawiać czy warto.
      • mart.a.m Re: pneumo czy meningo? 11.05.08, 16:22
        <.....Pneumo23. Jest to szczepionka
        > polisacharydowa, która działa na dzieci powyżej drugiego roku
        życia ale daje odporność na wszystkie 23 szczepy pneumokoków.
        Prevenar daje odporność na 7 szczepów ....

        ale wywołujących ponad 80% zakażeń.
        • mart.a.m Re: pneumo czy meningo? 11.05.08, 16:24
          odnośnie Prevenar daje odporność na 7 szczepów
          ale wywołujących ponad 80% zakażeń
          • black-cat Re: pneumo czy meningo? 11.05.08, 19:34
            Zgadzam się mart.a.m, ale tak jak napisałam,trochę zaniepokoiła mnie
            rozmowa z immunologiem. Mówił mi o wynikach badań, które
            jednoznacznie wskazują na wzrost zachorowalności na choroby
            wywoływane przez pozostałe 16 szczepów. Dlatego nie ma jednoznacznej
            odpowiedzi. Jest pytanie: czy warto sztucznie immunizować dziecko?
            Czy podając mu np. Prevenar nie osłabiamy jego odporności na
            pozostałe szczepy. Zdania lekarzy na ten temat są bardzo podzielone,
            dlatego ja też nie bardzo wiem co robić. Moja córka skończyła 3
            lata, do tej pory nie przechodziła żadnych zakażeń bakteryjnych.
            Pewnie zaszczepię, ale tak jak pisałam będzie to Pneumo. I jeszcze
            jedno, czy te szczepionki dają odpornośc na całe życie, bo gdzieś
            obiło mi się o uszy, że tylko na kilka lat. I zapomniałam o to
            spytać znajomegosmile
            • mart.a.m Re: pneumo czy meningo? 11.05.08, 22:08
              www.pneumokoki.pl/pytania/st,0,5 - tu można zadać ew.pytanie
    • nina78 Re: pneumo czy meningo? 11.05.08, 23:13
      A wiecie co mnie najbardziej powstrzymuje przed decyzja o zaszczepieniu
      przeciwko pneumokokom Jak tylko czytam o szczepionce w jakiejs gazecie, to zaraz
      na nastepnej stronie jest reklama szczepionki. I jakos nie moge uwierzyc, ze tu
      nie chodzi wylacznie o interes koncernow farmaceutycznych...
    • osa551 Re: pneumo czy meningo? 12.05.08, 18:44
      Ja zaszczepiłam córkę i na to i na to przed pójściem do przedszkola. Każdy ma
      swoje zdanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka