Pomóżcie kochane, bo się martwię bardzo

Moja córeczka ma od pół
roku gdzieś gradówkę na wewnętrznej stronie powieki. Byłam z tym u
okulisty, oczywiście leczenie, cuda na kiju nic nie dały. Pewnie
była już otorbiona. Zdecydowałam jednak , że nie operujemy narazie
bo gradówka jest wielkości łebka od szpilki więc nie duża i nie
boli. Oku nie szkodzi (przynajmniej według moich wiadomości - jak
się mylę , poprawcie). Jakiś tydzień, dwa temu zaczęła się robic na
tym samym oczku druga. Od razu włączyłam leczenie. Krople i
nagrzewanie. Dzisiaj mała obudziła się z oczkiem jak bańka. Cała
powieka spuchła. I teraz nie wiem czy to źle czy może dobrze! Bo nie
pamiętam co lekarz mi mówił. Może to reakcja na lek. A może coś
złego. Poradźcie mmi prosze szybko bo dzis piatek i weekend a u nas
nie ma okulisty dla dzieci i bym musiała szukac w innym miescie a
nie wiem czy nie panikuję. Mała mówi, że trochę ją boli oczko ale
przyłożyłam świetlik i jakby lepiej....