Dodaj do ulubionych

POMOCY - Rogowacenie mieszkowe

15.09.08, 13:37
Witam wszytskich serdecznie. Zwracam się z ogromną prośbą o
podzielenie sie ze mna swoimi doświadczeniami w związku z chorobą -
rogowacenie mieszkowe. U mojej córki (1,9) lekarz stwierdził taka
przypadłość. Kiedys mówiono,że to alergia, teraz,że rogowacenie.
Ostatnia (trzecia z kolei) lekarz stwierdziła,że jest to stan dośc
silny (krostki sa na rekach, nogach i buźce do tego rumieńce). Jeśli
któraś z Was zetkneła sie z tą choroba napiszcie mi jak to u was
wyglądała: jakie preparaty stosowałyście, kremy, maście i w czym
kąpałyście maluchy. Może podac coś doustnie..... sama juz nie wiem.
Czy jedzenie może mież wpływ na stan skóry. Dziękuje za każdą
odpowiedź, pozdraiwm.
Obserwuj wątek
    • malinoha Re: POMOCY - Rogowacenie mieszkowe 15.09.08, 14:17
      Mój syn ma coś takiego od około roku (ma 2,3 lata).Tego się nie leczy, to sprawa
      dziedziczna, albo spowodowana innymi czynnikami-jakimi tego nam dermatolog nie
      wyjaśnił. Podobno w okresie dojrzewania może to zaniknąć.Stosujemy serię Emolium
      obecnie, ale to bardziej na na suchą skórkę na plecach i brzuchu.Na rogowacenie
      nic nie dostaliśmy.
    • jagabaga92 Re: POMOCY - Rogowacenie mieszkowe 15.09.08, 14:20
      Nie jestem lekarzem, ale może to atopowe zapalenie skóry (mój syn to ma, a
      objawy na początku były takie same jak piszesz) Dla atopowego zapalenia w
      początkowym stadium właśnie bardzo charakterystyczne są rumieńce - policzki są
      czerwone, szorstkie i jakby polakierowane.
      Z doświadczenia wiem, że lekarze, nie wiedząc czemu, unikają postawienia
      diagnozy: atopowe zapalenie skóry, nie mówiąc już o REALNYCH wskazówkach
      dotyczących pielęgnacji.

      Ale nie rozpisuję się więcej, bo to może wcale nie AZS....
    • wzosia Re: POMOCY - Rogowacenie mieszkowe 15.09.08, 14:28
      Nie ma leków na rogowacenie. Jestem dorosłą osobą i przez wiele lat
      testowałam na sobie różne preparaty. Trochę pomaga peeling, a
      najbardziej słońce.Latem skóra lepiej wygląda. Ale muszę ją trochę
      poopalać. Ostatnio stosuję metodę słońce + krem z filtrem minimum
      50. Niestety moja córka też to ma. To genetycznie uwarunkowane.
      Tylko pierwszy raz słyszę, żeby objawy były również na twarzy.
      Zwykle dotyczy to skóry rąk i nóg. Może to rzeczywiście objawy
      alergiczne, jak ktoś wcześniej napisał.
      • donkaczka Re: POMOCY - Rogowacenie mieszkowe 15.09.08, 23:44
        owszem sa, preparaty z mocznikiem, zmiekczaja i zluszczaja bardzo delikatnie
        wyprobuj serie o nazwie Xerial, firmy laboratoir SVR
        maja i kremy i plyty do kapieli
    • kowalikm Re: POMOCY - Rogowacenie mieszkowe 16.09.08, 08:17
      U nas było to samo. Ja mam rogowacenie przymieszkowe - głównie krostki są na
      ramionach, udach, "kaszka" na policzkach.
      Byłam u paru lekarzy i tak jak wyżej: "taka pani uroda", "można złagodzić, ale
      nie wyleczyć", "genetyczne", "łagodzić opalaniem, solarium lub peelingiem" i tyle.
      Od dłuższego czasu mój mały miał problemy z krostkami na udach. Tyle, że u niego
      czasem przesuszona skóra przechodziła w różowe plamki (to podobno grzybek).
      Alergolog stwierdziła, że to AZS i trzeba nawilżać.
      Ostatnio inna alergolog powiedziała, że jednak to "rogowacenie przymieszkowe" a
      nie AZS. Poleciła mi kilka kremów.
      Wcześniej stosowałam Emolium lub Balneum, ale specjalnie nie pomagały.
      Ostatnio kupiłam kremik Dardia i mam wrażenie, że bardzo pomaga.
      Na pewno nie ma szans żeby znikło. Chodzi o to żeby max. nawilżyć skórkę. Jeśli
      się nic nie dzieje to spokojnie można stosować np. nivea dla dzieci.
      Sama nic nie stosuję oprócz letniego słońca i emulsji do kąpieli z peelingiem.
    • manna_poranna Re: POMOCY - Rogowacenie mieszkowe 16.09.08, 08:21
      Rogowacenie to nie choroba, to defekt po prostu, nie przesadzajmy. Moja córka to
      ma, dermatolog przepisał witaminę A doustnie, maść 10% urea pura+ vit A. do tego
      maść z cynkiem. Zalecza stany ostre i trochę mniej jest krostek, ale nie łudzę
      się, ze rogowacenie minie całkowicie. Po prostu będzie mniej krostek i lepsza
      kondycja skóry. Pamiętaj żeby nie kąpać w żadnych płynach i nie używać
      wysuszających kremów (takich ze sklepu) lepsze są apteczne, a najlepiej robione
      na zamówienie.
      • suada Re: POMOCY - Rogowacenie mieszkowe 16.09.08, 20:02
        ja tez to mialam,przeszlo mi w okresie dojrzewania.mailam i ja i moj
        brat i siostra.stosowalismy przerozne preparaty,kremy robione w
        aptece itp itd.nic tego nie zmniejszalo.teraz po wszystkim.martwie
        sie tylko ze moj syn bedzie to byc moze przechodzil,bo to
        dziedziczne,na razie ma 2 lata i nic.dobrze pamietam lekcje
        wychowania fizycznego,kiedy to wstydzilam sie rozebrac do
        stroju,pamietam ciagle spojrzenia i pytania innych dzieci i zazdrosc
        o inne dziewczyny ktory ktore mialy normalne,gladkie ciala.ahhh
    • donna28 Re: POMOCY - Rogowacenie mieszkowe 16.09.08, 20:46
      U mojej córki to stwierdzono. Krostki ma na twarzy i ramionach. Były różne
      diagnozy - AZS, alergia, ale to jednak to, szczególnie że ja też to mam, a
      defekt jest dziedziczny. Lekarka zaleciła tylko częste smarowanie maścią z
      mocznikiem (my mamy Keranorm - jest specjalna na rogowacenie) i tyle. Poza tym
      zauważyłam, że krostki są bardziej widoczne, jak Inga zje coś mlecznego, więc
      ograniczamy. Nigdy to chyba na dobre nie przejdzie, mnie w każdym razie nie
      przeszło sad
      • adgam231 Serdecznie dziękuje 17.09.08, 09:45
        Bardzo gorąco Wam dziękuje za wszystkie odpowiedzi. Pozostaje nam
        myśleć, że ktoś wymyśli jakieś lekarstwo na to "cudo". Pozdrawiam
        serdecznie.
        • p_arm14 Re: Serdecznie dziękuje 28.06.18, 13:27
          Witam. Czy rogowacenie przeszło ? Moja Córka rowniez to ma. Również podejrzewana jest alergia. Proszę o informację
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka