Dodaj do ulubionych

Since pod oczami pasozyty

11.10.08, 16:24
Czy jest ktos kto leczyl pasozyty na slepo z sukcesem?
Czy since pod oczami zniknely?I na jakie pasozyty jest dziecko wtedy leczone.
Pytam bo mieszkam za granica i nie wiem co mam robic.Tutaj tego nie uwzgledniaja chyba, nie wiem zobaczymy jakie bedzie przybieranie na wadze.
Oprocz sincow wiem ze ma robaki bo je widzialam
Obserwuj wątek
    • amoremio7 Re: Since pod oczami pasozyty 11.10.08, 21:36
      ja leczyłam dzieci na ślepo ponieważ po kilkakrotnym badaniu kału nic nie
      wychodziło a dzieci z okolicy to znaczy bawiące się w jednej piaskownicy miały
      glistę ludzką, poprosiłam rodzinnego o przepisanie czegoś profilaktycznie, córka
      miała sińce pod oczami a obecnie ich nie widzę, było to jakieś 2 miesiące temu
      • slonko1335 Re: Since pod oczami pasozyty 11.10.08, 21:40
        Skoro widziałaś te robaki to najprawdopodobniej owsiki, w kale były? Przecież
        jak są obecne to już nie leczenie na ślepo, a tam gdzie mieszkasz badań nie
        robią pod kątem pasożytów?
        • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 12.10.08, 12:12
          nie to nie owsiki, po cynamonie zaczely martwe jej wychodzic
          no tak, na slepo to nie jest ,jak wiem jak wygladaly
          wlasciwie juz tesciowa bedzie szla do znajomej doktor i wytlumaczy jakie robaki widzialam
          nie wiem co tutaj robia dowiem sie wtedy gdy bedzie problem z przyrostem wagi a ja nie chce czekac do tego momentu
          podejrzewam ze nie robia badan na pasozyty
          • annajulia2 Re: Since pod oczami pasozyty 12.10.08, 13:21
            Po jakim cynamonie, tzn chcialam zapytac jak dawalas cynamon, jak
            dlugo i co wyszlo.

            Zajrzyj na forum alergie, tam sie dyskutuje wiecej o robakach, niz o
            alergiach, duzo sie dowiesz.
            • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 12.10.08, 14:00

              Moja corcia ma dziewiec miesiecy, wlasnie zalezy ile ma dziecko.
              Palec zanurzalam w cynamonie dwa trzy razy i dawalam jej do buzi, brala chetnie.Niewiele bylo tego na palcu.Trzeba zaczac od takich malych dawek i patrzyc jak dziecko sie zachowuje, bedzie mialo die-off .Obserwowac stolce.Jak dlugo?Najlepiej to wogole cynamon wprowadzic do diety dziecka a na robaki nie czekalam dlugo.Bodajze po jednym dniu juz je widzialam, kontynuowalam z cynamonem i wychodzily za kazda kupa.
              Jakie to robaki to jeszcze nie wiem,tzn domyslam sie ale nie znam jak to po polsku.
              • ania19771 Re: Since pod oczami pasozyty 12.10.08, 15:12
                my jesteśmy za pan brat z robalami-a konkretnie z glistą ludzką i sińce pod oczami córki pojawiają sie ale jako kolejny tam objaw..
                1)szorstkosc skóry twarzy(placki)
                2)nocny kaszel(2-3)
                3)since
                4)"rzucanie sie " podczas snu
                5)wodnisty katar

                U nas glista wystąpiła juz 3 razy w 7latnim życiu córki-przy pierwszym razie leczenie trwało ponad 6mieisęcy sad
                Za drugim razem szybko zdiagnozowaliśmy to paskudztwo a za trzecim była już bardziej oporna na leki wiec znów pojawiły sie wszystkie te objawy

                Zyczę WAM szybkiej i dobrej diagnozy
                • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 12.10.08, 16:27
                  hmmm u nas chyba tez glista ludzka, szukam i szukam po internecie i chyba to bedzie to.
                  Znalazlam ze po 13-15 miesiacach dochodzi do samowyleczenia jesli nie zaistnieja komplikacje.
    • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 12.10.08, 22:01
      Dzisiaj jestem zaskoczona.Moja corka wydalila robale tak o bez niczego.
      Robilam kuracje cynamonem i robale wylazily ale mala zle znosila detox i musialam przestac.
      Dzisiaj zjadla szpinak i stosuje kokosowy olej juz od dluzszego czasu.
      Podejrzewam ze to dzieki olejowi.Niby ma tez dzialanie przeciw robakom.Wyszlo tyle robali-glista ludzka.
      Ciekawe co bedzie jutro.
      Oprocz tego mojej malej skora sie poprawila , schodza problemy skorne(chyba AZS)kurcze ale dzisiaj jestem happy.Zasnela spokojniesmile
    • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 13.10.08, 15:08
      po przeczytaniu postu na temat aromaterapi przypomnialo mi sie ze uzylam olejku lavendowego a kolezanka pisze ze glista go nie lubi to moze te robaki po tej lavendzie , zobaczymy....
      • damap Re: Since pod oczami pasozyty 13.10.08, 15:16
        napisz mi jak wyglądały te robaki (glista), było więcej, czy jedna?
        czy faktycznie wyraźnie widać je w kupie?
        • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 13.10.08, 15:26
          oj bardzo wyraznie smile
          tylko moja corcia jeszcze jest na piersiowym mleku i ma rzadsze kopki i bylo ich duzo, wychodzily co kupe przez pare dni
          pierwszym razem wygladaly na taki ciemno czerwony ala braz , glowa z jednej strony , cienkie, jakies 1,5 cm.To bylo jakies dwa tygodnie temu.
          Wczoraj natomiast wygladaly troche inaczej, dluzsze, ciensze.
          • ania19771 Re: Since pod oczami pasozyty 13.10.08, 16:16
            o Matko-jakie paskudztwo...

            Muszę przeczytać ten wątek cały może spróbuje tak "profilaktycznie "zrobić córce bo już chwile minęło u nas od odrobaczania
            Ja podając różnego rodzaju leki -nigdy nie miałam możliwości zobaczenia tego "ohydztwa" na własne oczy smile

            Czekam na dalsze relacje
            • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 13.10.08, 19:14
              hmm mam zdjecie tych robali...
              dobrze ze wychodza martwe
              • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 13.10.08, 20:56
                kurcze moja biedna corcia, cierpi, detox sad(
                dziesiatki robali wychodzi z niej, a ludzie mowia o jednej.
                • 1alicja580 Re: Since pod oczami pasozyty 13.10.08, 22:17
                  Mało mi to wiarygodnie wygląda.
                  A co powiedział lekarz ????
                  Gdzie mieszkasz, że tak ignorują taką chorobę...
                  • arim28 Re: Since pod oczami pasozyty 13.10.08, 23:02
                    1alicja580 napisała:

                    > Mało mi to wiarygodnie wygląda.
                    > A co powiedział lekarz ????
                    > Gdzie mieszkasz, że tak ignorują taką chorobę...

                    Ja moge Ci napisac co mowia lekarze w Niemczech : "u nas problem
                    pasozytow nie istnieje!!!" sad
                    • vanilla_sky7 Re: Since pod oczami pasozyty 13.10.08, 23:42
                      szczerze powiedziawszy nie słyszałam aby tak małe dziecko miało
                      glisty...a poza tym, dziesiątki glist w tak mąłym dziecku????
                      • damap Re: Since pod oczami pasozyty 14.10.08, 12:40
                        jak masz zdjęcie to wstaw, chętnie obejrzymy... ku przestrodze
                      • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 14.10.08, 12:56
                        to pewnie jak nie slyszalas to takiego czegos nie ma......

                        • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 14.10.08, 13:12
                          zdjecia wklejam
                          fotoforum.gazeta.pl/u/misiaczekmoj.html
                          • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 14.10.08, 13:22
                            poprosilam moja tesciowa by poszla do lekarza w zwiazku z tymi robakami
                            lekarz powiedzial ze to tak trudno na odleglosc i trzeba zrobic badania kalu(no oczywisyte)
                            przepisala jednak nam pyrantel i kazala stosowac jednorazowo co dwa tygodnie.
                            Nie bede jednak dawac tego mojemu dziecku, cynamon i lavendowy olejek robia swoje i nie potrzeba mi brac tych lekow.Swoja droga to ciekawa jestem jaki jest sklad tego leku, zaraz zgogluje.
                            Glista powinna sie sama wyniesc czy umrzec po 13-15 miesiacach wiec jak bede stosowac kuracje w/w suplementami powinno byc ok.
                            Do tego higiena , mycie porzadne warzyw i owocow zeby nie bylo kolejnych robali.
                            Czyli teraz czekam i za jakis tydzien dam malej levendowy olejek albo cynamon.
                            Sama tez bralam lavendowy olejek i mam bole glowy i mocne bole zoladka, no i tez te robale wstretne.Nie moge sie doczekac kiedy sama bede mogla sie porzadnie oczyscic z tego swinstwa
                            Mysle ze tutejsze jedzenie jest bardziej skazone tymi robalami niz polskie
                            • asik_w Re: Since pod oczami pasozyty 14.10.08, 15:25
                              Podajesz taki zwykly, zielony cynamon z torebki? Zastanawiam sie czy kapiele z
                              dodatkiem olejku lewandowego cos by daly, jak myslicie?
                              • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 14.10.08, 15:47
                                podaje zwykly pomaranczowy cynamon ze sklepu
                                radze zaczac od olejku lavendowego ktory jest lagodniejszy z moich obserwacji
                                zaleca sie pare kropli do wanienki i ma ten sam dobry efekt.
                                Ja smarowalam nosek mojej corce.
                                SOBIE TEZ I DZIALA ZE HEJ.
                                Cynamon wprowadzic w dalszym etapie leczenia zeby dobic te robale.
                                • mamciulka-nikulka Re: Since pod oczami pasozyty 15.10.08, 11:58
                                  Jestem pod wrażeniem i gratuluję trafności kuracji. Jednak według
                                  mnie to nie jest glista ludzka, ta jest jasna bladoróżowa i osiąga
                                  długość od 20 do 60cm, więc sporo. Te nicenie wyglądają bardziej jak
                                  włosogłówka, ta mierzy około 3 do 5cm, no i ta główka...
                            • przeciwcialo Re: Since pod oczami pasozyty 19.10.08, 12:57
                              Ten rokak koło glisty ludzkiej nawet nie był.
                        • vanilla_sky7 Re: Since pod oczami pasozyty 19.10.08, 00:17
                          misiaczekmoj napisała:

                          > to pewnie jak nie slyszalas to takiego czegos nie ma......


                          wcale tak nie twierdze że czegoś takiego nie ma, ale twój przypadek
                          jest w takim razie pierwszy o jakim wiem, z reszta jak poniżej
                          widać to jednak nie glista, która jest duuuuuuuuużo większa
                      • mamciulka-nikulka Re: Since pod oczami pasozyty 15.10.08, 12:18
                        vanilla_sky7 napisała:

                        > szczerze powiedziawszy nie słyszałam aby tak małe dziecko miało
                        > glisty...a poza tym, dziesiątki glist w tak mąłym dziecku????

                        Niemowlęta i małe dzieci są najbardziej narażone na zarażenie
                        pasożytami, bo zasady higieny nie są przekazywane w genach tylko
                        wyuczone.
                        A poza tym trochę wiedzy by ci się przydało:
                        "Włosogłówka zwykle przebywa w grupach liczących nawet 1000
                        osobników. Dojrzałe samice mogą składać nawet 5000 jaj dziennie."
                        "Samica glisty produkuje około 200 000 jaj na dobę, tj. około 72
                        milionów w ciągu życia; postać dojrzała glisty ludzkiej żyje 6- 12
                        miesięcy."
                        • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 15.10.08, 13:24
                          dzieki mamciulka
                          poszukam w internecie szerzej na temat wosoglowki
                          tak to jedno co mi nie pasowalo ze one sa krotkie ale przeciez jest mozliwe ze one dopiero rosna i tak to sobie tlumaczylam
                          Przy pierwszej kuracji byly krotsze jak w drugiej.
                          Zobaczymy co pisza na necie.
                          • aniaolawa Re: Since pod oczami pasozyty 15.10.08, 13:47
                            chchiałąbym dzicko odrobaczyć w ciemno . ma 6,5 miesiąca. Walczymy z
                            wysyokami ponad 4 miesiące i nic. Rozumiem ,że olejek lawedowy dodać
                            mam do kąpieli parę kropelek i nosek smarować?U mojego dziecka od
                            pewnego czasu widze w kupce białe niteczki, co to za pasożyty?
                            Owsiki?
                            • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 15.10.08, 14:23
                              Biale niteczki to owsiki albo calkiem co innego.Owsiki przesiaduja dolna czesc jelita grubego bo maja dostep do tlenu.
                              Owsiki powinno byc widac przy lekkim rozchyleniu odbytu ,no i po dziecku widac ze cos go swedzi.
                              Albo dodasz olejek do kapieli albo posmarujesz nosek.Nie rob dwoch rzeczy naraz i nie rob tego codziennie.
                              Lekarze przepisuja jednorazowa dawke pyrantelu na robaki co dwa tygodnie wiec uwazam ze podobnie powinno sie stosowac olejek.Trzeba dac organizmowi sie oczyscic z toksyn, i nie mozna dawac codziennie bo dziecko bedzie cierpiec.
                              Ja bodajze posmarowalam malej nosek trzy razy w ciagu jednego dnia, nastepnym razem jednak posmaruje raz albo dwa razy i koniec.
                              Stosowac olejek levendowy do kapieli trzeba ostroznie.Przeczytaj ulotke , czy pisze o dawce dziecka, jak tak to i tak zmniejsz dawke, i olejek musi byc rozprowadzony z podstawowym olejkiem.Ilosc wody trzeba tez sprawdzic.
                              No i ja dodam ze ja mam olejek lavendowy juz rozprowadzony, gdzie normalnie kupujemy nierozcienczony i dlatego trzeba go rozprowadzic.
    • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 15.10.08, 13:50
      szukalam szukalam i znalazlam kapiele w ciescie gdzie wychodza po tym robale.
      Poczytam caly tego watek , jest tego sporo.
      Co ciekawe widzialam kiedys taki krotki filmik jak jakies afrykance bodajze smarowali gosciowi twarz czyms i zaczely jakies biale nitki wychodzic ze skory, dokladnie tak jak opisuja na tym linku,musze poszperac , moze znajde go jeszcze raz.
      podam link jak ktos nie czytal
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=31128950&v=2&s=0
      • asik_w Re: Since pod oczami pasozyty 15.10.08, 15:30
        A ten olejek to kupujesz w aptece czy moze byc jakis do kapieli ze sklepu??
        • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 15.10.08, 16:07
          to musi byc eteryczny olejek lavendowy-aromaterapia
    • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 15.10.08, 21:09
      no i szukalam w necie i wyszlo mi na to ze te robale to nie jest wlosoglowka jak ktos tutaj sugerowal ,a to dlatego ze dwie trzecie wlosoglowki jest cienkie a reszta grubsza
      • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 16.10.08, 15:41
        Dodalam do trerapi mojej olejek pomaranczowy zeby zlagodzic objawy die-offu
        Stolce juz sa normalne , czyste bez robakow od dwoch dni.
        • aniaolawa Re: Since pod oczami pasozyty 16.10.08, 16:00
          a jakie są objawy die-offu , bo nie wiem czego mogę się spodziewać?
          • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 16.10.08, 16:16
            Zmeczenie, drazliosc, placzliwosc, niepokuj.
            • inka.1 Re: Since pod oczami pasozyty 17.10.08, 22:04
              a jak stosuje się olejek pomaranczowy?
    • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 17.10.08, 22:17
      Dzisiaj zobaczylam w kale znowu robaczki tym razem bardzo malutkie i cieniutkie -zglupialam.To te same robaki.Musze poczekac zeby zobaczyc co to dziala.Kokos stosuje regularnie, lavendowy olejek przestalam pare dni temu , zastosowalam jednak dzisiaj i wczoraj olejek pomaranczowy.
      Nie moge sie nadziwic jak latwo jest robaki wytepic zwyklymi metodami.
      Tylko co z jajeczkami.Chociaz najpierw potrzebuje wiedziec co to za robaki , wciaz nie wiem.
      • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 18.10.08, 10:32
        olejek pomaranczowy stosuje sie jak i inne olejki aromatyczne-kapiel ,masaz
        • korina76 Re: Since pod oczami pasozyty 18.10.08, 15:06
          Gdyby z mojego dziecka wychodziły pasozyty, to już dawno zaniosłabym
          do sanepidu, lub innego laboratorium. Na forum się nie dowiesz co to
          jest, a kto wie czy domowe sposoby wystarczą i jak bardzo
          niebezpieczne moze być to paskudztwo.
          • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 18.10.08, 17:18
            korina76 proponuje przeczytac caly moj watek.....
            • 1alicja580 Re: Since pod oczami pasozyty 18.10.08, 20:02
              Przeczytałam wszystkie Twoje wpisy i zero konkretów:
              Brak konsultacji z lekarzem
              Samodiagnoza
              Samoleczenie olejkami

              Owszem glista ludzka składa te tysiące jaj, ale one muszą dojrzewać
              (nie pamiętam - kilka tygodni), poza organizmem ludzkim.
              Oglądałam kiedyś program, gdzie ludzie celowo spożywali określoną
              liczbę jaj(larw) glisty, w celu leczenia reakcji alergicznych.

              Jeżeli wierzysz w te robaki - cokolwiek by to nie było, dziecko
              powinien zdiagnozować kompetentny lekarz....
              Ja już pisałam - mało wiarygodnie piszesz...
              Owszem zdjęcia są.... ja w kupce mojej córci "widziałam" ostatnio,
              tysiące owsików - okazało się że to niedotrawione włókna mięsa,
              które jadła dzień wcześniej z zupką...
              • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 18.10.08, 20:57
                Co do lekarzy -zamieszkaj w Uk.
                zdjecie nie wysarcza-moze ci robaki wysle poczta?
                Kompetentny lekarz -braki
                Malowiarygodnie pisze-znaczy zmyslam ,czy jak?
                pomylone z niedotrawionymi resztkami jedzenia-zwlaszcza na mleku piersiowym glownie i na papkach
                Olejek lavendowy stosuje sie bezpiecznie u niemowlaka,to samo pomaranczowy.
                Samoleczenie-dokladnie tak , sama LECZE swoja corke.
                Konkrety powinien ktos sam zobaczyc jak poda swojemu powyzej szesciomiesiecznemu niemowlakowi odrobine cynamonu i zobaczy co sie z dzieckiem dzieje jeszcze tego samego dnia i co zobaczy w papmersie.
                pozdrawiam
                • monika24lata Re: Since pod oczami pasozyty 18.10.08, 21:14
                  Witamsmile
                  Czesto tutaj zerkam i jak poprzedniczka dziwie sie rowniez ze nie poszlas z tym
                  do lekarza... Rozumiem ze w UK opieka medyczna jest do DUP..!!-wiem bo mieszka
                  tam moja siostra i wiele nie raz na ten temat opowiadala...ale wydaje mi sie ze
                  jednak cos z tym trzeba zrobic bo dziecko to nie jakies ,,zwierzatko na ktorym
                  mozna eksperymentowac!"
                  Widze ze masz duza wiedze na ten teat, domyslam sie ze jednym z powodow jest to
                  ze dotknelo to twoje dziecko a drugie jak juz wczesniej pisal opieka medyczna no
                  ale jakby nie bylo jednak nie jestes lekarzem i lepiej zebys pozniej nie
                  zalowala swoich decyzji!-internet internetem a lekarz zawsze lekarzem... Ja
                  kiedys (na poczatku) tez bagatelizowalam chorobe swojego dziecka (leczylam
                  domowymi sposobami itd)...i teraz zaluje! Dobrze sie skonczylo ale niestety nie
                  zawsze tak jest...
                  Dobra rada-idz do lekarza! smile
                  Pozdrawiam
                  • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 18.10.08, 22:25
                    powiem ci tak moniko
                    Sprawa z tym bardziej skomplikowana.Gdybym wiedziala ze moga mi lekarze pomoc to bym tam poszla, chyba proste.
                    Polski lekarz przepisal mi leki jak juz pisalam, kwestia badania kalu.
                    Fakt jest taki, robaki wychodza,cynamon to nie eksperyment to przyprawa podawana tak malym dzieciom rowniez.
                    Jak mowilam, lecze corke , znikaja problemy skorne.
                    Staram sie jak najmniej jej dawac czegokolwiek ale na oczach widze jak dziecko zdrowieje.




                • 1alicja580 Re: Since pod oczami pasozyty 18.10.08, 22:02
                  Ale mnie Kobieto wkurzyłaś.....
                  Sama dodałaś w opisie do zdjęcia "niestrawiona część winogrona"
                  Na marginesie - po co niemowlakowi winogrona - 6 - miesięcznemu????
                  Tera piszesz - mleko z piersi i papki.
                  Kto ma wiedzieć do cholery, co to za może-pasożyty, jak nie
                  specjalista.
                  Może są realia, jakie są w UK, ale wykop go choćby spod ziemi, a nie
                  siedź na necie.
                  Więcej nie odpisuje bo nerwów szkoda.
                  • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 18.10.08, 22:26
                    pewnie ze szkoda.
                    • monika24lata Re: Since pod oczami pasozyty 18.10.08, 22:39
                      Tak szkoda twojej corci... Bo kazda mama jak widzi ze dziecko jest chore udaje
                      sie do lekarza a ty wiedzac ze ma ,,robaki" klikasz sobie po necie i
                      eksperymentujesz? Dla nie to jest nienormalne!! Mozna leczyc katar domowymi
                      sposobami...ale nie robaki u tak malego dziecka! Ja sobie nie wyobrazam
                      eksperymentowac na swojej 4letniej corce a nie mowiac o rocznym dziecku! Nawt na
                      sobie czy mezu bym nie eksperymentowala!! Do jasnej ciasnej to nie jakies tam
                      przeziebienie!
                      Moze ktos sobie pomysli ze jestem przewrazliwiona ale moim zdaniem z czyms takim
                      kazdy rodzic wybral sie do lekarza i jak poprzedniczka napisala ,,wyciagnal by
                      go spod ziemi!" Siostra mowila i ze w angli dostac sie do lekarza to
                      szok-wszedzie pielegniarki czy jak tam one sie nazywaja ale jak maly jej sie
                      pochorowal i widziala ze jest cos nie tak _(choc wczesniej ,,pielegniarka"
                      twierdzila ze to tylko przeziebienie) narobila szuu i ni stad ni zowad lekarz
                      sie znalazl!
                      A z reszta eksperymentuj sobie dalej twoja sprawa...tylko wiesz rob to na sobie
                      a nie dziecku...
    • misiaczekmoj Re: Since pod oczami pasozyty 19.10.08, 11:05
      Mnie mowisz o eksperymentowaniu na swoim dziecku a sama dalas lekarzowi eksperymentowac na swoim kilkakrotnie podajac antybiotyk.
      Jakbys jeszcze nie zauwazyla to byla twoja decyzja, a ze nie znasz sie na tym to sluchasz lekarza ,czyli pokladasz w nim zaufanie, ale to ciagle ty decydujesz.
      • monika24lata Re: Since pod oczami pasozyty 19.10.08, 11:27
        Tak zgadza sie ale poczytaj dobrze moj watek a bedziesz wiedziala ze robilamw
        szystko co w mojej mocy i nie bylam tylko u 1 lekarza tylko u kilku!! Poruszylam
        niebo i ziemie razem z mezem aby znalezc wreszcie kogos kto odpowiednio zajal by
        sie naszym dzieckiem a nie siedziala na kompie i opisywala jak to jej stan sie
        pogarsza i szukalam ,,domowych sposobow" na wyleczenie dziecka tylko w nocy czy
        w dzien zabieralam dupe w troki i zapierdzielalam do lekarza!!! A wiekszosc z
        nich byla ok 40km od mojej miejscowosci,musialam tachac sie pociagami i to
        problemu zadnego mi nie robilo! A dla ciebie wielkim problemem jest znalezienie
        lekarza! Wez normalnie przestan! Dla dziecka zrobi sie wszystko i lekarza spod
        ziemi sie wyciagnie!! Dowalilam z antybiotykami ale mialam do tego prawo bo to
        nie jeden ale 3 kazalo podawac-a ty nawet nie raczylas pujsc z dzieckiem do lekarza!
        Ja nie siedzialam z zalozonymi rekaoma tylko robilam co w mojej mocy a ty?! No
        coz eksperymentuj dalej!!! Ciekawe co by lekarze na to w anglii powiedzieli? Ty
        wiesz...ja wiem...i forumowiczki...!!!
        • monika24lata Re: Since pod oczami pasozyty 19.10.08, 11:31
          Podziwiam wszystkie kobiety ktore czytajac to co napisalas eksperymentowaly na
          swoich dzieciach!! Dobrze by bylo gdyby jakis lekarz sie wypowiedzial na ten
          temat zeby nie bylo ze tylko ja mam taka zjechana psyche!! Moim zdaniem powinnas
          isc do lekarza a nie robic to co robisz do tej pory i chwalic sie jakie to nie
          robaki wyszly z twojego dziecka!!! To jest wrecz obrzydliwe!!! Moze ciebie to
          kreci albo co...ale nie nie!! Jestem poprostu oburona tym co robisz!! No ale to
          tylko moje zdanie... Jestes matka i to twoje dziecko...ale pamietaj ze to
          czlowiek...zyje...i czuje Wiec zastanow sie najpierw 1000razy czy lepiej isc do
          lekarza, zeby doswiadczona osoba wypowiedziala sie na ten teat,czy lepiej pisac
          na forum co nowego nie wyczytalas i co nowego nie masz zamiaru wyprubowac-bo to
          CHORE JEST!!!!!!
        • mamciulka-nikulka Re: Since pod oczami pasozyty 19.10.08, 18:57
          A ja nie wiem o co wy się tak oburzacie. Któraś z Was nawet napisała, że
          dziewczyna eksperymentuje jak dziecku się pogarsza, a ja jakoś nie wiem gdzie to
          napisane, bo na razie czytam, że z dzieckiem jest coraz lepiej. Traktujecie
          lekarzy, antybiotyki i inne chemiczne lekarstwa jak wyrocznie i jedyne słuszne
          działanie. Kiedyś ludzie leczyli się naturalnie i jakoś gatunek ludzki
          przetrwał. Nie ufacie samym sobie, boicie się wziąć na siebie odpowiedzialność
          jak to robi autorka wątku, uważacie, że jak zadecyduje lekarz to będzie lepiej,
          a znaleźć dobrego lekarza, który umie coś więcej niż leczenie przeziębienia czy
          infekcji wirusowej antybiotykami jest naprawdę ciężko. Wiedza nie boli, można
          się dowiedzieć, nauczyć i umieć leczyć dziecko samemu, a dlaczego by nie, tym
          bardziej jeśli to co się robi przynosi skutek. I jest to bardzo cenna
          umiejętność a nie żadne eksperymentowanie, choć nawet gdyby tak to nazwać matka
          ma do tego pełne prawo, lekarze przepisując leki i antybiotyki też nierzadko
          eksperymentują na nas, tylko my im ufamy, no bo przecież to dr, prawda?!
    • 1alicja580 Re: Since pod oczami pasozyty 21.10.08, 20:47
      podbijam..
      • gmart2 Re: Since pod oczami pasozyty 21.10.08, 21:55
        glisty to na pewno nie sa.
        Dziewczyny - leczcie w koncu swoje dzieci u lekarzy a nie przez
        internet!
        Zastanowcie sie!
        • monika24lata do gmart2 21.10.08, 23:02
          Witaj
          Chcialm ci napisac ze nie kazda z nas leczy dzieci przez internet!! To ze sie
          czlowiek wyzali, podzieli informacja na temat przebytej choroby u dziecka (jak
          ona przebiegala i czym dziecko bylo leczone) to chyba normalne prawda? Chcialam
          rowniez dodac ze wiekszosc z nas uzywa tego forum jako dopelnienie tego co
          lekarze stwierdzaj a nie ,,forum jako lekarza!" Oczywiscie zdarza sie wyjatki no
          ale coz to nie znyczy ze forum trzeba przekreslic! Ja jestem za tym poniewaz
          gdyby nie te forum nie wiem czy dzis pisalabym z usmiechem na ustach-bo gdyby
          nie forumowiczki i to jak mna kierowaly lekarze by wykonczyli moja corke!! kazdy
          lekarz ma prawo sie pomylic-nie twierdze ze tak nie moze byc-ale zeby 6 razy i
          roczne dziecko wzielo 6 antybiotykow bez potrzeby poczym wyladowalo z
          rostrojonym zoladkiem w szpitalu to chyba przesada!!
          Jestem tylko i wylacznie za leczeniem dzieci pod opieka specjalisty ale mozna
          rowniez podzielic sie uwagami z innymi... Tutaj sa matki ktore podobnie jak my
          wiele przeszly ze swoimi pociechami-wiec jest o czym rozmawiac a wiele z nas ma
          bardzo podobne problemy...
          Pozdrawiam goracosmile
          • gmart2 Re: do gmart2 21.10.08, 23:07
            akurat nie bylo to do Ciebie..
            Pozdrawiam
          • india78 Re: do gmart2 21.10.08, 23:18
            Jakby kilka lat temu ktoś mi powiedział, co ja będę teraz czytać to
            nigdy bym nie uwierzyłasmile
            No, ale tak to jest jak się ma dzieci.
            Moje dziecko załatwia się już na sedesie, więc dużego pola do
            obserwacji nie mam. Jakieś dwa tygodnie temu zdarzyło się jednak
            tak, że mały popuścił w majtki. I niestety zauważyłam podejrzane
            nitki. Było ich sporo. Oczywiście panika. Zapakowałam wszystko do
            pojemnika i zawiozłam do najlepszego laboratorium parazytologicznego
            w mieście. Byłam pewna, że to robale. Nawet poinformowałam Panią w
            labie, że w próbce są "obcy". I wiesz, co wyszło? NIC! Wynik był
            negatywny, zaznaczono jedynie obecność niestrawionej skrobi (badania
            oczywiście dla spokoju ducha powtarzałam).
            Dlatego lepiej posłuchać rad dziewczyn i sprawdzić, z kim się
            walczy. To nie jest tak, że zawsze trzeba do lekarzy podchodzić
            bezkrytycznie. Chodzi o zwykłe sprawdzenie, co to jest.
            Pozdrawiam
            • monika24lata do india 78 21.10.08, 23:24
              Jestem tego samego zdania co tysmile
              Z lekarzami roznie to bywa...jeden dobrze doradzi,dobrze leczy drugi zas wiadomo
              chodzi o ,,akort" ale lepiej od lekarza do lekarza i upewnic sie ze jest tak jak
              mowiasmile Z tymi ,,obcymi" tez roznie bywa wiadomo...dlatego lepiej sie upewnic i
              o to mi wlasnie chodzilo... Mozna leczyc dzieci na domowe sposoby no ale jestem
              tego zdania ze katar (np czosnem na drobnio pokrojony i polozony niedaleko
              lozka,badz przeziebieni-sok z cebuli) no alr ,,robale" to juz lekka przesada!!
              Ja tez wiele razy przejechalam sie jesli chodzi o lekarzy...jak przy jednej
              corce tak i przy drugiej (ktora malo mi nie wykonczyli a bylo ich az 3) no ale
              coz trzeba prubowac i walczyc o swoje a co najwazniejsze postawic na swoim!!!!
              pozdrawiam
    • cottonka Robaczki 04.11.08, 09:31
      Mam pytanie...czy w casie jak wychodza te "robaki" mała nie jadła nic z bananem???
      Takie brazowe niteczki czesto są po bananie!
      • cottonka Re: Robaczki 04.11.08, 09:34
        Poza tym mozna te roabckzi zanieść do jakiegoś laboratorium i wrzucic pod mikroskop ...zeby stwierdzic czy to wogóle sa robaki.
        I ja naparwde stawiam, ze to nasiona z banana
        • wrozka88 Re: Robaczki 05.11.08, 14:26
          Witam!
          Trafiłam na ten temat ponieważ poszukuję co mojemu dziecku jest.Po obejżeniu
          zdjęć mogę z cała pewnoscią stwierdzić ,że synek ma te same robaki.Też mieszkam
          w U.K i też o opiece zdrowotnej nie mam zbyt dobrego zdania .Mamą które tak
          negaywnie się wypoiadają ,że mama nie szuka pomocy mogę powiedziec ,że naprawdę
          tego nie zrozumiecie .Ale tu niestety lekarze pielęgniarki i całe to toważystwo
          totalnie sobie wszystko olewa, lenistwo na całego.Mogę się dosadniej wyrazić ale
          po co?
          Ja ze swej strony myslę ,że zrobiłam co mogłam w tej sprawie ale ręce mi
          opadły dzis ,na kolejny objaw głup[oty tutejszej służby zdrowia.
          Opiszę więc jak to wygląda u nas.Tak po to żeby się podzielić z innymi co
          udało mi się zdziałać w tym temacie.
          Ponad miesiąc temu synek zaczął zle sypiać stracił apetyt ,since pod oczami
          itd.Wypisz wymaluj typowe objawy robaków podałam dziecku pyranelum które
          przywiozłam tak na wszelki wypadek jeszcze z kraju.Nic mu po tym nie było,ale
          zero poprawy w zachowaniu do tego zrobił się płaczliwy, nerwowy a to takie
          spokojne dziecko było.Po tygodniu podałam drugą dawkę tak w razie czego, no i to
          co wyszło z jego pieluszki to jeden wielki koszmar.Własnie te robaki ze zdjęć,
          było ich tysiące cała pieluszka była przepełniona tymi wstrętnymi
          robalami.spanikowałam poleciałam do naszej przychodni ,żeby dziecko
          zarejestrować do lekarza.To był piątek najbliższy wolny termin na srode.Trudno
          więc zarejestrowałam ,a że starszy synek cosik podziębiony był więc jego do razu
          też.No ale ,że synek starszy wrócił ze szkoły rozpalony a kaszel brzmiał mu już
          okropnie .Więc z mężem pstanowilismy podjechać do szpitala wzorem anglików.Izba
          przyjęć horror pełno ludzi z różnymi sprawami i wszystko stłoczone w małej
          sali.Oczywiscie zażenowanie wszystkich ,że z dzieckiem z robakami do szpitala
          ale trudno ja czekać na cuda nie chciałam.Rozmowa l lekarzem starszy grypa dawać
          mu paracetamol i dużo do picia, młodszy zdziwienia jak zaczelismy tłumaczyć
          jakie to robale ma.Lekarz był na tyle uprzejmy ,że pokazywał nam różne zdjęcia
          lae żadne to nie były "nasze".Stwierdził ,że nie ma pojęcia co to jest i kazał
          się zgłosić do naszej przychodni do pielęgniarki po pojemniczek na kał.I nie
          martwić sie bo dzieci cały czas łapią robaki i ,że nie ma co panikować.
          W ponidziałek poszłam do przychodni i tu zaczeły się problemy bo do pielęgniarki
          też się trzeba umawiać.No i musiałam paniom w okienku tłumaczyć o co chodzi
          dopiero jak powiedziałam ,że tak kazali mi zrobić w szpitalu dopiero znalazł się
          termin na ten sam dzień.poczekałam pielę gniarka jak to angielka uprzeja dała mi
          pojemniczek i kazała następnego dnia do 8 .40 odniesć z próbka.W polsce badanie
          na pasożyty wykonuję się z trzech próbek z trzech dni ,tu nie, tu z jednego
          dnia i to próbka ma być swieża.We wtorek rano zaniosłam próbkę ale bez tych
          robaków bo akurat nic nie było w kupce ale myslałam ,że może cos będzie.Na wynik
          kazali mi poczekac mieli zadzwonic jak będzie.W srodę do lekaża poszlismy ale
          dzieci już miały obydwoje zapalenie oskrzeli ,lekarz przepisał na m syrop na
          kaszel(który po przeczytaniu ulotki okazał się antybiotykiem).Z robalami kazał
          poczekać na wynik ale tez nie miał pokjęcia co to może być.Przychodnia nie
          raczyła mnie ppoinfirmowć telefonicznie o wyniku więc wczoraj sama poszłam
          .Wynik był w normie.tylko przez ten cały cza co parę dni znajduję w jego
          pieluszce te robale czasem mniejsze czasem większe czasem się ruszają nawet.Od
          razu to powiedziaąłm .więc panie z okienka po naradzie z pielęgniarką dały mi
          jeszcze jeden pojemnik i kazały przyjsć z okazem a jak przyjdę z tym okazem to
          pokaża lekarzowi.Npo i dzis poszłam z okazem całkiem dorodnym.No i znowu bo
          lekarz nie ma terminów pielęgniarki nie ma.W koncu kazały mi poczekać i poszły
          do lekarza powiedzieć ,że przyszłam z okazem.No wróciły ze skierowaniem do
          szpitala ,lekarz nawet nie spojrzał na okaz .Pytam się więc do którego szpitala
          i w jakich godzinach,one nie wiedzą.Mam sama się dowiedzieć.tylko próbka ma być
          swieża ,więc pytam się czy mogę to zrobić wieczorem bo teraz nie wiem czy zdąże
          bo jeszcze drugie dziecko mam w szkole i mogłabym nie zdążyc się wyrobić.To
          wtakim razie jutro rano ale ze swieża próką.Podsumówując moje dziecko od
          miesiąca nie chce jesć starciło kilo wagi ma dwa latka a ja jestem odosyłana z
          głupią próbką.
          Tak to wygląda w u.k .Jutro jak będę mieć okaz podjadę tej nie wyżucę zabiorę ze
          sobą.Może tym razem uda się znalezć odpowiedz.
          • monika24lata Re: Robaczki 05.11.08, 17:28
            Faktycznie zenujace jest to wszystko!! Ale...
            Ja w takiej sytuacji jak ty postawilabym szpital na rowne nogi chocby nawet ta
            przychodnie! wiem jak jest w angli bo moja siostra tam mieszka i jak bylo cos
            nie tak z malym to chocby po trupach to zawsze tego lekarza znalazla Po
            drugie-widac ze jednak ,,cos tam dzialaja " z tymi prubkami-wiec niestety ale
            musisz zrobic tak jak mowia i jestem pewna ze wkoncu czegos sie dowiesz na temat
            tych ,,robakow" Widac ze cos robisz,chodzisz od szpitala do przychodni i bardzo
            dobrze-niech wiedza ze nie da sie ciebie zlac! wkoncu sie wezma za to! Jesli tam
            rzeczywiscie ,,poleca z toba w kulki" ja na twoim miejscu wybralabym sie na
            urlop do polski i zrobila te badania w polsce Masz napewno karte unijna wiec bez
            problemu mozesz za darmo pujsc z dzieckiem do lekarza i porobic odpowiednie
            badania pod jego kierunkiem-a co najwazniejsze to cie nie ,,zleja" Ja juz mialam
            zamiar zrobic tak z mlodsza cora-miala nieco inny problem bo z uszami no ale
            bylam tak zdesperowana ciaglym ladowaniem antybiotykow az prawie bylam gotowa
            pojechac do polki-ale naszczescie po dlugim staraniu znalezienia odpowiedniego
            lekarza obeszlo sie bez polski
            Takze badz wytrwala w tym co robisz a bedzie dobrze... A autora tego postu
            czepialam sie tylko i wylacznie za to ze nic nie robila w kierunku aby pomoc
            dziecku tylko eksperymentowalasmile
            pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka