kawowaa 05.12.08, 14:45 Zadecydowałam ze nie zaszczepie dziecka przeciwkovrozyczce swince i odrze. Moje pytanie jakie są konsekwencje? Czy wystarczy sie nie zgodzis i złozyc to na piśmie? czy bede scigana? Jak to wygląda moze wiecie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m_laczynska Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 16:29 Nie wiem, jak to jest z dziećmi. Mnie kiedyś ugryzła mała tchórzofredka, którą znalazłam na trawniku, a potem zdechła. Oddałam ją do przebadania, czy nie była wściekła - nie była, ale w między czasie ścigał mnie sanepid, żebym się zaszczepiła. A czemu tak zdecydowałaś? Nie żebym miała oceniać, tylko tak z czystej ciekawości? Odpowiedz Link Zgłoś
zefirekk Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 19:35 szczepionka mmr nie jest bezpieczna. z tego co czytałam może powodować niezłe zmiany neurologiczne z autyzmem wlacznie Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 20:42 kazda szczepionka niesie ze soba ryzyko powiklan. Nie rozumiem dlaczego akurat MMR przedstawiacie jako demona. A pozostale szczepienia tez odpuscilyscie? Dlaczego odpuszczac akurat MMR, moze Polio czy BCG tez, analogicznie, powinno sie darowac? To wasza decyzja, swiadomych, w pelni odpowiedzialnych rodzicow, ktorzy chca dobra i tylko dobra wlasnego dziecka. Nie miejcie wiec pretensji do losu, gdyby jednak Wasze dziecko zachorowalo w przyszlosci, bo balyscie sie temu zapobiec... Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 20:44 odpusciłabym wiecej niestety temat zagrozen poznałam dopiero teraz.. a teraz przypada mmr.. innych juz tez nie zaszcepie. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 20:51 odwazna jestes... powiedz jeszcze bakteriom, zeby omijaly Twoje dziecko z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 20:58 dziwczyno poczytaj troszke. Boze jak łatwo jest manipulowac ludzmi.. zreszta szczepisz to twoja sprawa. w pierwszym poscie prosiłam o cos. Nie masz nic do powiedzenia.. to po co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 21:08 OK. Nie szczep. Twoja decyzja. Piszesz, ze nie zaszczepisz juz na nic wiecej w przyszlosci. Nie boisz sie, ze dziecko zachoruje i moze umrzec z powodu choroby, na ktora nie zaszczepisz? Nie bedziesz sie wtedy obwiniac o to, ze moglas temu zapobiec? Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 22:23 > powiedz jeszcze bakteriom, zeby omijaly Twoje dziecko z daleka. chyba wirusom? a powikłania po chorobach zdarzaja się tak samo jak powikłania po szczepionce Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 23:25 annubis74 napisała: > > powiedz jeszcze bakteriom, zeby omijaly Twoje dziecko z daleka. > > chyba wirusom? np. gruzlice wywoluje bakteria, nie wirus. Pisalam majac na mysli wszystkie szczepienia obowiazkowe, nie tylko MMR... > a powikłania po chorobach zdarzaja się tak samo jak powikłania po > szczepionce tyle tylko, ze szczepiac dziecko zapobiegasz wystapieniu choroby, a jak nie szczepisz, to narazasz dziecko na to, ze zachoruje i organizm nie bedzie potrafil sie obronic. Szczepienie to profilaktyka, a nie pozostawianie malego organizmu bez obrony wsrod czajacych sie zewszad bakterii i wirusow. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa-krystyna Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 04:25 aleksandra1977 napisała: tyle tylko, ze szczepiac dziecko zapobiegasz wystapieniu choroby, a > jak nie szczepisz, to narazasz dziecko na to, ze zachoruje i > organizm nie bedzie potrafil sie obronic. Szczepienie to > profilaktyka, a nie pozostawianie malego organizmu bez obrony wsrod > czajacych sie zewszad bakterii i wirusow. to,ze zaszczepisz nie oznacza,ze dziecko nie zachoruje na dana chorobe Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 12:03 ewa-krystyna napisała: > to,ze zaszczepisz nie oznacza,ze dziecko nie zachoruje na dana chorobe ale po zaszczepieniu, nawet jesli choroba wystapi, to jej przebieg jest lagodniejszy Naprawde nie wiesz, czym jest profilaktyka? Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 20:15 poczytaj o szczepionkach bo jak tak czytam to wiesz tylko o jednej stronie medalu Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 12:49 Druga strona medalu to na przykład podostre stwardniejące zapalenie mózgu, będące powikłaniem odry. Nieuleczalne. Śmiertelne. Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 14:50 pod warunkiem że dziecko ci nie zejdzie śmiertelnie po tej profilaktyce jak to niestety miało miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
nika1310 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 17:01 a jaka jest statystyka? ile dzieci w % zeszlo śmiertelnie po szczepieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 14:46 szczepienia to kwesta dyskusyjna silny układ odpornościowy jest w stanie się obronić tym bardziej że w przypadku MMR różyczka i świnka to typowe choroby wieku dziecięcego, rzadko dające powikłania u dzieci (w przypadku zachorowania przez dorosłych mogą pojawić się komplikacje: różyczka jest niebezpieczna dla kobiet w ciąży, a świnka może powodować bezpłodność u dorosłych mężczyzn)rozumiałabym sens szczepienia starszych dzeci, ale dlaczego zaczynać już w 13/14 miesiącu? Odpowiedz Link Zgłoś
lunaa2 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 21:12 nigdy nie udowodniono ze szczepionki powoduja autyzm, zadne badania rtego nie potwierdzaja, nie jest znana przyczyna autyzmu jak do tej pory Odpowiedz Link Zgłoś
mbw78 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 19:49 myślę, że będziesz miała z tego powodu problemy, lekarz na pewno będzie musiał zgłosić sytuację do sanepidu (albo może i opieki społecznej ale to chyba nie...) i skoro jest to szczepienie obowiązkowe to ktoś mądrzejszy od ciebie to ustalił i twoje veto nic tutaj nie da a tylko narobisz sobie i dzieciom problemów Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 20:15 sonia.low.pl/sonia/rady/raport_fil.htm przeczytaj sobie to a jak będzie Ci za mało to moge podać Ci więcej stron!! Ja również zdecydowałam (dużo moich znajomych TEŻ) że nie będziemy szczepić dzieci!! Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 20:42 witaj, Właśnie z takich powodow nie mam zamiaru zaszczepic, konsultowałam sie z pewnym lekarzem ion potwierdził moje obawy, powiedział rowniez ze lekare chca czy nie muszą byc "za" szczepieniami. Firmy farmaceutyczne dobrze lobbują Jest tak duzo mozliwosci wystapienia skutków ubocznych..ze nie mam zamiaru swoje dziecko truc.. tym bardziej szczepionka ta nie daje 100% ze dziecko nie zachoruje. Dodatkowo przeczytałam książkę "szczepienia niebezpieczne - ukrywane fakty" i jestem wstrzasnieta, że tak nami manipuluja.. i to w imie czego? pieniądza? jakbys mogła podac wiecej stron to super? prosze o linki.moze byc na mojego gazetowego maila. Nie chce rozpetac tu wojny..takich watkow było sporo. Nikogo nie namawiam i nie zachecam. Robicie co chcecie to wasze dzieci. Ja nie zaszczepie. Moge zapłacic grzywne.Biore to pod uwage. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 12:51 konsultowałam sie z pewnym > lekarzem ion potwierdził moje obawy, powiedział rowniez ze lekare chca czy nie > muszą byc "za" szczepieniami. Firmy farmaceutyczne dobrze lobbują Lekarz nie ma żadnych gratyfikacji z podawania szczepionek. Tak więc- pudło. > Dodatkowo przeczytałam książkę "szczepienia niebezpieczne - ukrywane fakty" i > jestem wstrzasnieta, że tak nami manipuluja.. Autorzy takich "publikacji" z pewnością... Odpowiedz Link Zgłoś
blackone76 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 13:17 > Lekarz nie ma żadnych gratyfikacji z podawania szczepionek. Tak więc- pudło. chyba zartujesz??? mam w rodzinie lekarzy..za przepisywanie odpowiednich lekarstw, naklanianie i zalecanie odpowiednich szczepionek.. mają profity! nie robia tego za darmo moja droga, w jakich czasach zyjesz? Moja ciocia co roku dostaje wycieczke- Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 20:51 zuza21.10 napisała: > sonia.low.pl/sonia/rady/raport_fil.htm przeczytaj sobie to O, jaka wiarygodna, naukowa strona! [Uwaga: ironia] Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 20:57 Rozumiem,że jesteś za szczepionkami? ok I nie neguje Twojej decyzji, tylko nie wiem co y Cie zadowoliło?kto miałby sie pod tym podpisac? jezeli pisze o tym x osób nie jedna nie dwie? A wogóle wiesz co to jest autyzm? jakie sa ostatnie badania odnosnie tej choroby? jaki jest skład szczepionek?? pewnie nie, więc prosze nie odpisuj wiecej bo wątek nie jest o tym. Załóż sobie swój i pisz co chcesz! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 21:01 dajmu spokoj nie bedziemy tu wypisywały potwierdzen na fakt ze jestesmy przeciwne szzcepieniom. To nasza sprawa nikogo nie namawiamy na " nie- szczepienie". Pisałaś ze nie szczepilas swoich dzieci.Co na to lekarz ? przychodnia? sanepid? czy ogolnie cisza? Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 21:15 Nie zaszczepie mmrII napewno do 3r.ż później pomyślę a propos moja znajoma też nie była szczepiona ta szczepionka i dopiero w szkole ja zaszczepiono ma sie dobrze, żyje ma sliczna corke ktorej tez nie zaszczepi MMRII Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 21:05 zuza21.10 napisała: > Rozumiem,że jesteś za szczepionkami? ok I nie neguje Twojej decyzji, > tylko nie wiem co y Cie zadowoliło?kto miałby sie pod tym podpisac? Może Światowa Organizacja Zdrowia? Albo jakiekolwiek krajowe stowarzyszenie naukowe albo lekarskie? Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 21:12 Ha ha ha Polska jest państwem w panstwie! dawno za murzynami i daleko nam żeby kto kolwiek coś takiego napisał!! Wystarczy troche pomyslec i poczytac o autyzmie,szczepionkach i jak ludzie lecza! a nie czekac az ludzie ktorzy dostaja pieniazki od firm farmaceutycznych napisza cos przeciwko nim! Nie czekaj na to!! Odpowiedz Link Zgłoś
anita_zu Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 21:36 zuza 21.10 napisala: "Ha ha ha Polska jest państwem w panstwie! dawno za murzynami i daleko nam żeby kto kolwiek coś takiego napisał!! Wystarczy troche pomyslec i poczytac o autyzmie,szczepionkach i jak ludzie lecza! a nie czekac az ludzie ktorzy dostaja pieniazki od firm farmaceutycznych napisza cos przeciwko nim! Nie czekaj na to!! " A ja na to zuza, ze mieszkam w SZwajcarii i tutaj zadne szczepienie nie jest obowiazkowe, no i niedawno mielismy epidemie odry, z przypadkami smiertelnymi. Ja wiem ze jak dlugo sie o jakiejs chorobie nie slyszy (a nie slyszy sie o niej specjalnie wiele, gdyz dzieki szczepionka wlasnie prawie zostala zniwelowana) to sie o tym zagrozeniu zapomina. Zapomina sie ze te bakterie, zarazki - sa i atakuja. Atakuja groznie i bolesnie- zwlaszcza dla malych dzieci. Nie zawsze ze skutkiem smiertelnym, ale jednak. Pisze tu tylko o odrze, ale to dotyczy takze innych chorob o ktorych niebezpieczenstwie zapomielismy dzieki szczepionka wlasnie. A co do tego ze Polska jest dawno za murzynami...to moze i jest, ale w Szwajcarii ktora za murzynami nie jest cala medycyna konwencjonalna mowi by szczepic, tylko homeopaci niektorzy mowia ze lepiej nie (ale nie powoluja sie na autyzm wcale). I dziala tutaj pewna "przeciwwaga" do firm farmaceutycznych- a mianowicie firmy ubezpieczeniowe, w ktorych interesie lezy by ludzie jak najmniej chorowali bo firmy te sa prywatne i dobrze im sie wiedzie jak ludzie nie choruja (np. moja firma ubezpieczeniowa refunduje zajecia fitnes, basen- po to by zapobiegac ewentualnym choroba wynikajacym z nadwagi). I tak sobie mysle ze gdyby szczepionki na prawde byly takie grozne, wywolywaly tyle chorob i to z tak wielka czestotliwoscia, to firmy ubezpieczeniowe juz dawno by sie odezwaly, bo im nie w smak placic za ta cala zabawe. A skoro tak nie jest, to mysle ze jednak mniej zlego wynika ze szczepienia niz z nie szczepienia. I znam dwie osoby troche sparalizowane po przebytych chorobach na ktore juz dzisiaj sie dzieci szczepi. A no i jeszcze jedno, to troche nie fair w stosunku do innych ze swoich dzieci szczepic nie chcecie, bo jak sie wszyscy tak zawezma, to bedzie tak jak w szwajcarii (choc wystarczy tylko niewielki procent takich osob) ze szkoly beda zamykane z powodu epidemii, turysci beda ostrzegani przed przyjazdem tutaj bo zaraza panuje, a to nie fair, bo moje dziecko np chcialoby chodzic do szkoly bez zagrozenia jakas tam epidemia. Robcie co chcecie, ale nie zapominajcie,te choroby sa i tylko czekaja kogo tu zaatakowac- Wasze dzieci beda na pierwszej linii strzalu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 21:43 ok po częśći masz racje. nie zamierzam szczepic do 3r.ż. póżniej zaszczepie (raczej) jak układ immunologiczny będzie dojżały i móżg będzie pod ochroną żeby nie wciągał rtęci....Firmy ubez. nie czują tego, gdyż żaden lekarz nie napisze że to odczyn poszczepienny! Bo przecież jest (głupio) uważane ze to choroba która ma podłoże psychiczne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 17:41 zuza21.10 napisała: > ok po częśći masz racje. nie zamierzam szczepic do 3r.ż. póżniej > zaszczepie (raczej) jak układ immunologiczny będzie dojżały i móżg > będzie pod ochroną żeby nie wciągał rtęci.... Czy w nowoczesnych szczepionkach jest jeszcze rtęć? Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 22:11 Wielka Brytania. szczepionka DIteper. w roku 1974 poziom szczepien na koklusz wynosił ok 80 % zaczeły krazyc doniesienia o uszkodzeniach mozgu. Debatowano o tym w parlamencie Komisja ds odpornosci i szczepien potierdziła teze ze szczepionka jest bezpieczna i skuteczna- a uszkodzenia mozgu wystepują rzadko! nie infekujac wiecej niz 1 na 300 tys zaszczepionych niemowlat. wezwano jednak do wycofania szczepien w rodzinach ktore maja kogos z zaburzeniami systemu nerwowego, badz u tych ktorzy zle reagowali na pierwsza czy druga dawke. Rzad ponownie sie tym zajął powołał ekspertow i w 1978 r opracowano plan wypłacania odszkodowań rodzicom dzieci ktorych zdrowie pogorszyło się po zaszczepieniu. Sprawdz sobie to. Nie chodzi mi o to aby dawac tobie kontr argumenty.. bo i ty masz tez w pewnym sensie racje..ale nie mozemy nie widziec zagrozen . Odpowiedz Link Zgłoś
anita_zu Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 22:37 kawowaa napisała: > Wielka Brytania. szczepionka DIteper. w roku 1974 poziom szczepien na koklusz > wynosił ok 80 % zaczeły krazyc doniesienia o uszkodzeniach mozgu. Debatowano o > tym w parlamencie Komisja ds odpornosci i szczepien potierdziła teze ze > szczepionka jest bezpieczna i skuteczna- a uszkodzenia mozgu wystepują rzadko! > nie infekujac wiecej niz 1 na 300 tys zaszczepionych niemowlat. wezwano jednak > do wycofania szczepien w rodzinach ktore maja kogos z zaburzeniami systemu > nerwowego, badz u tych ktorzy zle reagowali na pierwsza czy druga dawke. Rzad > ponownie sie tym zajął powołał ekspertow i w 1978 r opracowano plan wypłacania > odszkodowań rodzicom dzieci ktorych zdrowie pogorszyło się po zaszczepieniu. > Sprawdz sobie to. > Nie chodzi mi o to aby dawac tobie kontr argumenty.. bo i ty masz tez w pewnym > sensie racje..ale nie mozemy nie widziec zagrozen . DZieki, ja juz troche czytalam na ten temat, bylam nawet na forum "nie szczepie" czy cos w tym stylu - juz dobrze nie pamietam. I widze zagrozenia, dlatego pisze iz po kazdym szczepieniu modle sie aby synek to dobrze zniosl i obserwuje go bacznie. Ale mimo wszystko ja zdecydowalam ze szczepie. Nie ma np. jednoznacznych dowodow na to , ze autyzm ma zwiazek ze szczepieniami (no nie ma takich jednoznacznych badan przeciez). A faktem niezaprzeczalnym jest ze przed era szczepionek dzieci i nie tylko bardzo czesto umieraly na choroby ktore dzisiaj juz sa prawie wyeliminowane dzieki szczepionka. Z drugiej strony medycyna poszla do przodu i juz dzisiaj na odre nie koniecznie sie umiera (ale umrzec mozna- nawet w takiej Szwajcarii). Dlatego to wszystko takie zagmatwane. Ale wyobraz sobie sytuacje ze teraz wszyscy (cala Polska) zadecyduje ze nie szczepi. NO i sie zacznie- wierz mi, zacznie sie- powroca te wszystkie chorobska- no i co wtedy? Fajnie nie bedzie. A i jeszcze cos. Czasami zagladam na forum wczesniacy (podziwiam tamte kobiety) i wlasnie ostatnio jedna matka tak sie cieszyla ze dziecko swoje na meningokoki (tak chyba sie to pisze) zaszczepila, bo jej coreczka zlapala to paskudztwo i tylko dzieki temu ze wczesniej byla szczepiona, przeszla to dosyc lagodnie, w innym wypadku raczej by nie przezyla. Ja wiem, to jednostkowe przyklady, ale to tez moze nas spotkac (wiem, wiem, autyzm tez). Koniec koncow- ja szczepie i modlic sie bede aby doniesienia o autyzmie jednak sie nie sprawdzily i oby innych powiklan (ktore niewatpliwie sie zdarzaja) bylo jak najmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
anita_zu Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 22:57 a...przepraszam, to pneumokoki byly. Tutaj link forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=87840563 Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 17:34 zuza21.10 napisała: > Ha ha ha Polska jest państwem w panstwie! dawno za murzynami i > daleko nam żeby kto kolwiek coś takiego napisał!! Wystarczy troche > pomyslec i poczytac o autyzmie,szczepionkach i jak ludzie lecza! Proszę, wskaż mi jeden wiarygodny (!) artykuł, w którym ktoś rzetelnie wyjaśnił związek miedzy szczepieniami a autyzmem. a > nie czekac az ludzie ktorzy dostaja pieniazki od firm > farmaceutycznych napisza cos przeciwko nim! Nie czekaj na to!! Chcesz mi powiedzieć, że lekarze celowo faszerują dzieci (w tym własne) szczepionkami, fundując większosc społeczeństwa autyzm i uszkodzenia mózgu? Teoria spiskowa rulezzz. Pomyśl, że na papierze toaletowym też ktoś zarabia - nie pozwól na to! Odpowiedz Link Zgłoś
puellapulchra Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 19:06 id.kulka, na dzisiaj jestes moją idolką Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 19:45 Rozumiem Cię i Twoje obawy. Moja najstarsza, sześcioletnia córka była szczepiona tylko na odrę - ponieważ w czasie, gdy była niemowlęciem, świnka i różyczka nie były obowiązkowe. Na różyczkę zachorowała, przeszła ją bez problemu, dzięki temu jest uodporniona na całe życie. Młodsza była już szczepiona na "odrę, świnke, różyczkę" i bardzo źle zniosła to szczepienie. Z tym że lekarka od razu mnie ostrzegła, że po 10 dniach od szczepionki może wystąpić wysypka, wysoka gorączka itp. Wysypka nie wystąpiła, ale gorączka była - 40 st. Nigdy tak nie najadłam się strachu o własne dziecko. Niestety, szczepienie to obce białko i trzeba się z tym liczyć. Bezrozumne łykanie wszystkiego, co tylko wcisną firmy farmaceutyczne to głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 20:23 >id.kulka napisała: Proszę, wskaż mi jeden wiarygodny (!) artykuł, w którym ktoś > rzetelnie wyjaśnił związek miedzy szczepieniami a autyzmem."Szczepionki i autyzm proszę: Prof. Maria Dorota Majewska Zakład Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego W ostatnich trzech dekadach na całym świecie obserwuje się dramatyczny wzrost przypadków autyzmu, który określa się epidemią. W latach 1970 na autyzm cierpiało jedno dziecko na 2000, a obecnie jedno dziecko na 150. Badania wykazały, że tego ponad 13-krotnego wzrostu nie da się wytłumaczyć lepszymi metodami diagnostycznymi. Trwają poszukiwania przyczyn tego zjawiska. Wśród czynników środowiskowych najbardziej podejrzanych o powodowanie epidemii autyzmu znajdują się szczepionki niemowlęce, a szczególnie stale rosnąca ilość oraz kombinacje szczepionek podawanych dzieciom w pierwszych dwóch latach życia. Pierwszym lekarzem, który zwrócił uwagę na ten związek w latach 1990 był brytyjski pediatra Dr. Andrew Wakefield. Do 2000 r. w USA, a w Polsce do 2004 r. wiele szczepionek zawierało konserwujący związek rtęci, thimerosal. Analiza statystyczna przeprowadzona na wielkiej amerykańskiej bazie danych powikłań poszczepiennych u dzieci (zgromadzona przez Center for Disease Control w Atlancie) pokazała, że dzieci, które otrzymały szczepionki z thimerosalem wielokrotnie częściej zapadały na autyzm, ADHD i upośledzenie umysłowe. Analizy te spowodowały usunięcie thimerosalu z większości szczepionek dziecięcych w USA, ale związek ten nadal jest stosowany w szczepionkach przeznaczonych do krajów mniej rozwiniętych. Nie można wykluczyć, że czynnikami patogennymi odpowiedzialnymi za rozwój autyzmu są też kombinacje wielu antygenów łączonych w szczepionkach poliwalentnych. Jak wynika z doniesień naukowych, szczepionki takie nierzadko wywołują groźne komplikacje, nawet są przyczyną zgonów niemowląt. Badania sugerują, że szczepionki mogą też być odpowiedzialne za epidemię astmy wśród dzieci, obserwowaną na całym świecie. Badania nad etiopatologią autyzmu, a szczególnie nad wyjaśnieniem potencjalnej patogennej roli szczepień, są niezbędne dla zatrzymania obecnej epidemii tej choroby. Mamy nadzieję, że badania, które prowadzimy w IPiN nad związkiem autyzmu z powikłaniami poszczepiennymi, rtęcią oraz hormonami sterydowymi będą pomocne w zwalczeniu tej epidemii oraz jej społecznych konsekwencji." Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 20:30 Zatem to wszystko jest jednak w fazie badań i najbardziej podejrzana jest rtęć, która w szczepionkach już nie występuje... BTW w USA nie stosuje się szczepionek z rtęcią już od 8 lat, to sporo, czy drastycznie spadła ilość zdiagnozowanych przypadków autyzmu? Poza tym to, że dwa zjawiska występują jednocześnie, nie znaczy jeszcze, że jest między nimi związek - na rozwój wspomnianej astmy wpływ może mieć wiele innych czynników, jak choćb zanieczyszczenie środowiska i inne. Ale to dobrze, że takie badania są prowadzone Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:12 chyba aby czegos dowiesc to najpierw przeprowadza się badania? od razu nigdy niczego sie nie wie.. uwielbiam ignorantow.. a po badaniach jak stwierdza jednak zwiazek to co? lepiej byc ostroznym.. choc z drugiej strony jak się niektorzy dają doic z kasy.. to czemu nie Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:28 insomnia0 napisała: > chyba aby czegos dowiesc to najpierw przeprowadza się badania? od razu nigdy > niczego sie nie wie.. uwielbiam ignorantow.. Ale zrozumiałaś, co napisałam w ogóle? Pytałam, czy to jest sprawa udowodniona, czy w fazie badań; i interesuje mnie, czy po wycofaniu szczepionek z rtęcią w SA dramatycznie spadła ilość dzieci z autyzmem. > a po badaniach jak stwierdza jednak zwiazek to co? lepiej byc ostroznym.. choc > z drugiej strony jak się niektorzy dają doic z kasy.. to czemu nie Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:44 gdyby wszyscy ludzie tak jak Ty byli leniwi i niczego nie chcieli zmieniac, nie wysnuwali tez ktore sa przeciwne wszechobecnym.. to swiat stałby w miejscu... a leczylibysmy sie tylko lewatywą - jak było kiedys. Trzeba sie rozwijac.. poznawac argumenty innych.. dazyc do prawd. Wątpić i badac.. no ale mozna tak jak Ty.. stac w miejscu..pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:58 insomnia0 napisała: > gdyby wszyscy ludzie tak jak Ty byli leniwi i niczego nie chcieli zmieniac, Proszę, nie rób mi tego Bo ja Cię miałam za inteligentną osobę, a Ty za nic nie chcesz zrozumieć, co piszę To o leniu dotyczyło braku chęci guglowania w sobotni wieczór - skoro panie są uświadomione i wszystko wiedzą, to mogą mi podać gotowe linki i nie będę sie musiała przebijać przez cały śmienik, który wywalą mi goole nie > wysnuwali tez ktore sa przeciwne wszechobecnym.. to swiat stałby w miejscu... a > leczylibysmy sie tylko lewatywą - jak było kiedys. > Trzeba sie rozwijac.. poznawac argumenty innych.. dazyc do prawd. Wątpić i > badac.. no ale mozna tak jak Ty.. stac w miejscu..pozdrawiam Powtarzam do znudzenia - czekałam na argumenty, jednak się doczekać nie mogłam Tylko jakieś "szczepionki robią straszne rzeczy, nie wiem dokładnie, które, jak i dlaczego, ale to samo zło, a lekarze nam je wciskają, bo na tym zarabiają". Dięki Małgosiek dowiedziałam się wreszcie, że rtęci jednak już nie ma Za to nadal nie wiem, czy po wycofaniu szczepionek z rtęcią w USA zmniejszyła się liczba dzieci z autyzmem, bo znawcy tematu być może gdzieś się na takie info napatoczyli. Kilka lat temu czytałam podobną dyskusję, wtedy też zainteresowałam się tematem. Poczytałam o badaniach. Potem o badaniach, które podważyły tamte badania. A potem o kolejnej teorii Tak to jest I dobrze, bo dzięki temu wiemy coraz wiecej. Ale że nie ma żadnych prawd ostatecznych, to do wszystkiego należy odnosić sie z dystansem - w tym wypadku do szczepienia i nie-szczepienia. Wciąż ze mnie robisz fanatyka szczepionek, więc się wyspowiadam - fanatykiem szczepionek nie jestem Owszem, szczepie dzieci, ale nie na wszystko jak leci i nie zawsze w ustawowym czasie. Kieruję się tu zaleceniami mojej pediatry, która wykazuje się dużą dozą zdrowego rozsądku, za co ją bardzo cenię Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 22:57 nie mam Cie za fanatyka.. polecam do przeczytania : www.jut.pl/ tam sa statystyki. tam lekarze wykazują iż nie do konca powinniśmy uwazac ze szczepienia były zbawienne. wykazują ze duzo w tym co nam jest przekazywane jest iluzji. Ksiązka mowi o zagrozeniach jakie niosą szczepienia, o powiklaniach po szczepionkach, o ich skutecznosci, o argumentach za i przeciw.. Nawet jesli jestes za szczepianiami- polecam lekture..aby zrozumiec czemu ja i inni mamy watpliwosci. A wogole to ide spac.. po padam juz buzka! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 12:59 To może sięgnij do statystyk- ot, choćby śmiertelności z powodu polio w latach '70. Ile tysięcy (!) ludzi umierało każdego roku. I skoreluj to ze statystykami obecnych powikłań po szczepionce. Wyciągnij wnioski. Co powodowało więcej zgonów? Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 20:46 ja tez jestem przeciwnikiem szczepionek. Byla konferencja w wawie i byli neurolodzy ktorzy twierdzili ze zwiazek autyzmu ze szczepieniami jest. Ciezko jest podjac decyzje czy szczepic czy nie. Nie mniej nie mozna tak we wszystko ufac lekarzom.. bo bywa i tak- historia zna takie fakty ze szczepionki po tym jak zostaly wprowadzone..bywaly wycofywane.. bo szkodzily. Nie wiemy czy za pare lat jednak nie okaze sie ze cos "jest na rzeczy".. Ja osobiscie znam lekarzy ktorzy uwazają ze do roku jest za duzo szczepien i jak mogli poprzesuwali w czasie...aby szczepic juz wieksze dzieci. Ja bede probowala rowniez odwlekac mmr przynajmniej do 3lat. A to ze firmy farmaceutyczne rzadza.. to nie jest tajemnica. Oczywiscie nie mowie o wielkim spisku..ale jednak pieniadz rzadzi. Mi lekarka powiedziala ze faktycznie szczepienie przeciwko rozyczce swince i odrze mozna przesunąć. Powiedziala tez ze ona jest zwolenniczka aby rozyczke dziecko przeszlo- bo to daje 100% ze juz nie zachoruje jako dorosla.. natomiast szczepionka nie daje tej pewnosci..w 100% i mozna zachorowac wlasnie jako dorosly czlowiek.. w najgorszym okresie cyli kobieta gdy jest w ciazy. Takze nie wiem czy nie lepiej aby dzieckoprzeszlo ta chorobe bedac maluchem. Jest wiele opinii i podkreslam ze i jedni i drudzy mają w jakims sensie racje.. natomiast nie mozna powiedziec ze przeciwnicy szczepien blądza.. bo ruchow antyszczepionkowych jest sporo..iich argumenty do mnie rowniez przemawiają.. mam dylemat jak wyposrodkowac...i podjąc dobra decyzje. ja bym nie byla tak do konca przekonana ze obraz szczepien taki jaki mamy obecnie jest do konca słuszny... Nie mozna miec klapek na oczach .. tyczy sie to zwolennikow i przeciwnikow. Bo prawda jest ze nie mozemy byc pewni ze za kilka lat nie stwierdza ze te szczepienia mialy jednak jakies negatywy..i np przeniosą je na wiek pozniejszy dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 20:56 BRAWO!!! Jakoś nigdy bym nie wpadła powiązać korzyści firm do zdrowia mojego dziecka do papieru toaletowego, ale cóż jak widać....... Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:08 zuza21.10 napisała: > BRAWO!!! Jakoś nigdy bym nie wpadła powiązać korzyści firm do > zdrowia mojego dziecka do papieru toaletowego, ale cóż jak > widać....... To Ty powiązałaś Wyluzuj się i idź się pokulkać. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:10 Tak tak Masz kuleczko na swoim tak jak chciałaś Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 21:45 aby powstały badania musi minąc czas... poczekaj. Dziwie się ze tak we wszystko mozna bezgranicznie wierzyc ..a fakt iz jakas szczepionka została dopuszczona do uzytku a pozniej wycofana bookazało sie ze były skutki smiertelne? wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Niemowle-zmarlo-po-podaniu-wycofanej-szczepionki,wid,10489245,wiadomosc.html?ticaid=1716e&_ticrsn=3 skad mam miec pewnosc ze za kilka lat niewycofają tych szcezpionek ktore obecnie sa obowiązkowe? Jesli człowiek nie szukałby .. nie myslal... to nadal uwazalibysmy ze ziemia jest płaska. niedawno odbyła się w Warszawie polsko-amerykańska konferencja z udziałem m.in. neurologów, w trakcie której padły ponowne sugestie o związku szczepionki z autyzmem. W telewizji wystąpiły matki z dziećmi chorymi na autyzm, które to potwierdziły.(zwolennicy ruchów antyszczepionkowych ).Czemu ich nikt nie sucha? Wolimy wierzyc w to co wczesniej ustalone, bo tak wygodnie. Koncerny farmaceutyczne robią kase.. lekarze tez z tego czerpią.. i wszyscy sa zadowoleni. Nie wazne ze ofiarami sa dzieci. Przeciez to tylko jakis procent.. tak tylko kto mi da gwarancje ze w tych kilku procentach nie znajdzie sie moje dziecko? Poczytajcie sobie ulotki ze szczepionek- jakie sa zagrozenia i skutki uboczne. A najlepsze jest to ze czesciej wystepują skutki uboczne niz zachorowalnosc na daną chorobe. www.jut.pl/ jesli ktos chciałby widziec jake zagrozenia niosą szcepienia. Jak pokazałam to lekarzowi- tylko spuscił głowe powiedział mi ze nie byłoby takiej afery gdyby.. szczepienia były w 100% bezpieczne. Przepraszam ze sie rozpisałam.. nie miałam takiego zamiaru. Odpowiedz Link Zgłoś
anita_zu Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 22:10 Wiecie co, ja tez jak ogladalam w szwajcarskiej telewizji debate na ten temat, to nie wiedzialam w koncu po ktorej stronie jestem. Raz wypowiadali sie ci za szczepieniami- i mysle sobie, o - madrze gadaja, a potem przeciwnicy- no i tez to co mowili kupy sie trzymalo. Wiec taka to ze mnie specjalistka. Ja nikogo nie namawiam i nie przekonuje, ale sama mam 4,5 mc synka i na pierwszej wizycie lekarz pediatra dal mi ksiazeczke w ktorej sa opisane wszystkie szczepienia i charakterystyka chorob i kazal sie zastanowic czy chce szczepic czy nie. Pytalam- a co Pan na to? A on na to ze jest absolutnie za tym by szczepic. Lekarze zarabiaja tutaj TYLEEE ze nie wierze iz jakas firma farmaceutyczna jest w stanie ich przekupic. Ja szczepie, choc nie powiem, po kazdym szczepieniu- dotychczas byly co prawda tylko dwa- obserwuje dziecko bacznie czy czasami cos zlego sie z nim nie dzieje, i boje sie troche, ale tez wiem, ze jak nie zaszczepie, to jest duza szansa ze maly bedzie chorowal na te wszystkie paskudztwa, w najlepszym wypadku bardzo cierpial a w najgorszym moze umrzec. Kurde, czlowiek juz sam nie wie co ma robic. Pozdrawiam i trafnych decyzji zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 13:11 Dziewczyno, głupoty sadzisz aż przykro czytać... > Wolimy wierzyc w to co wczesniej ustalone, bo tak wygodnie. Koncerny > farmaceutyczne robią kase.. lekarze tez z tego czerpią.. i wszyscy sa > zadowoleni. Lekarze nie czerpią ŻADNEJ kasy z podawania szczepionek. Niby w jaki sposób? Powtarzasz jakieś wyssane z palca bzdury i farmazony, tworzysz teorie spiskowe... Bez żadnej racjonalnej podstawy. A firmy farmaceutyczne zarobiłyby duuuuużo więcej na środkach leczących powikłania chorób zakaźnych- często nieuleczalnych. Właśnie o to chodzi, ze profilaktyka kosztuje mniej niż ewentualne leczenie. Podałaś linka do artykułu- opisuje JEDEN zgon po szczepionce. A wiesz, jaka jest śmiertelność po WZW? Ile osób dostaje marskości wątroby i raka? Narazisz swoje dziecko na dwuletnie leczenie silną chemią, bez gwarancji wyleczenia, jeśli gdzieś się tym zarazi? >Nie wazne ze ofiarami sa dzieci. Taaa, bo choroby zakaźne to atakują tylko dorosłych >Poczytajcie sobie ulotki ze szczepionek- jakie sa zagrozenia i skutki > uboczne. Poczytaj sobie o skutkach chorób. A najlepsze jest to ze czesciej wystepują skutki uboczne niz > zachorowalnosc na daną chorobe. NO WŁAŚNIE! Dlatego, że większość populacji JEST zaszczepiona i choroba nie krąży. Jak wszyscy przestaną się szczepić, to wrócą epidemie odry, polio- zbierające żniwo TYSIĘCY zgonów dzieci rocznie. Ludzie zaczną umierać w potwornej agonii z powodu tężca czy wścieklizny, które są nieuleczalne. Czy tak trudno zrozumieć prosty związek przyczynowo-skutkowy? >> Jak pokazałam to lekarzowi- tylko spuscił głowe Widać nie miał siły dyskutować z takimi argumentami... Odpowiedz Link Zgłoś
blackone76 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 13:20 > Lekarze nie czerpią ŻADNEJ kasy z podawania szczepionek. Niby w jaki sposób? odpowiedzialam ci na to wczesniej.. np szkolenia w egzotycznych krajach.. nie mowa tu o przelewaniu kasy nakonta a subtelne "nagrody"... nie słyszałaś ? Nawet była z tego tytułu jakis czas temu afera w mediach. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 17:23 zuza21.10 napisała: > sonia.low.pl/sonia/rady/raport_fil.htm przeczytaj sobie to Z ciekawosci zapytam - kto to jest LEKARZ CHIROPRAKTYK? Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 09:02 id.kulka napisała: > Z ciekawosci zapytam - kto to jest LEKARZ CHIROPRAKTYK? en.wikipedia.org/wiki/Chiropractic (ang.) Chiropraktyka to terapia manualna (coś jak kręgarstwo) w niektorych krajach (szczegolnie anglosaskich) szeroko uznawana, i praktykowana przez prawdziwych lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 09:52 kaeira napisała: > id.kulka napisała: > > Z ciekawosci zapytam - kto to jest LEKARZ CHIROPRAKTYK? > > en.wikipedia.org/wiki/Chiropractic (ang.) > Chiropraktyka to terapia manualna (coś jak kręgarstwo) w niektorych krajach > (szczegolnie anglosaskich) szeroko uznawana, i praktykowana przez prawdziwych > lekarzy. > Wiedziałam , że ma to związek z tzw. medycyną naturalną, ale zaintrygował mnie ten LEKARZ chiropraktyk - czy to znaczy, że na uczelniach są takie specjalizacje? Przyznam, że pytam jako kompletny laik, zaskoczyło mnie to Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Chiropraktyka 08.12.08, 10:47 Ja tez się na tym absolutnie nie znam, ale wiem, że bywają wydziały chiropraktyki na normalnych uniwersytetach - nie dają one tytułu lekarza jako takiego, mama wrażenie, że to cos porównywalnego do np. położnej albo kwalifikowanej pielęgniarki, Tu przykład: www.chiro.mq.edu.au/ Odpowiedz Link Zgłoś
mbw78 jest na to ustawa 05.12.08, 19:54 znalezione wśród porad prawnych, cytuję: ustawa o chorobach zakaźnych i zakażeniach. art 5.2 za unikanie szczepień, które wpisane sa jako obowiązkowe grozi ci grzywna. nie ma natomiast przymusu kozystania ze szczepionek darmowych oferownych przez panstwo w ramach tego obowiazku mozesz zaszczepic dziecko dowolna szczepionka przez ciebie wybrana, Wykaz obowiązkowych szczepień ochronnych zawiera ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wykazu obowiązkowych szczepień ochronnych oraz zasad przeprowadzania i dokumentacji szczepień. (oczywiscie nie jakas szarlatanska) ale juz za wlasna kase. W ogólnym zakresie takie działanie może wyczerpać znamiona wykroczenia opisanego w art. 35 USTAWY z dnia 6 września 2001 r. o chorobach zakaźnych i zakażeniach. osobną płaszczyzną problemu jest ewentualna odpowiedzialność karna za skutki nieszczepienia dziecka, gdyby zachorowało, a dało się dowieść, że było to wynikiem braku szczepienia. Wówczas wchodziłaby odpowiedzialność z art. 155 kk, 156§2 kk, 165§2 kk. Odpowiedz Link Zgłoś
kaskax25 Re: jest na to ustawa 05.12.08, 20:05 Za nieszczepienie beda cie scigac Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: jest na to ustawa 05.12.08, 20:20 A jeżeli dziecko ma skazę białkową??? a to przeciwskazanie!! Kto mi będzie kazał?NIKT Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: jest na to ustawa 05.12.08, 21:26 to nie jest przeciwwskazanie! Mylisz uczulenie na białko kurze z uczuleniem na białko mleka. Przeciwwskazaniem jest wstrząs anafilaktyczny po podaniu białka kurzego. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: jest na to ustawa 05.12.08, 21:30 Tak mi powiedziała pediatra mojego syna....ale nie uiperam się może teraz pomyliłam skaze do jaja za to SORKI tego pewna nie jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: jest na to ustawa 05.12.08, 21:40 jak się nie jest czegoś pewnym, to się nie używa jako argumentu. Zmień pediatrę syna, bo nie trafia jak widać do Ciebie z przekazem, chyba że to przez lobbing firm farmaceutycznych sama nie wie co mówi Jak sama nie wiesz jakie są główne przeciwwskazania, to jakim cudem stawiasz się tutaj w roli "oświeconej", która poznała całą prawdę o szczepieniach? Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: jest na to ustawa 05.12.08, 21:45 Nie muszę sie Tobie tłumaczyć! a czy ty jestes tak oswiecona ze szczepionki sa do konca ok??? na tym zakoncze dyskusje z Toba, gdyz nie widze sensu konwersacji z Toba pozdrawiam A! każdy ma prawo do swojego zdania i wyrazania go! Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: jest na to ustawa 05.12.08, 22:26 zgadza się. Jestem oświecona na tyle, że chociaż wiem jakie są przeciwwskazania. Każdy lek ma działania uboczne. Zacznij hodować ziółka. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: jest na to ustawa 05.12.08, 22:30 Właśnie widzę że ich dużo wyhodowałaś i mogłaś nawet wypalić!!! pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: jest na to ustawa 06.12.08, 11:44 jak tobie ziółka tylko z jednym się kojarzą, to rzeczywiście jest czym tłumaczyć dziury w mózgu... Dziewczyno! Dziurawca, mięty, melisy itd. się nie pali, za to można pić po zaparzeniu. Skoro nie wiedziałaś, że farmaceutyki mają działania uboczne, to pewnie czas przestać stosować inne leki, które lekarzom nakazują wypisywać firmy farmaceutyczne w imię lobbingu na rzecz międzynarodowego spisku majacego na celu wyciągnięcie pieniędzy. Amen. Mam nadzieję, że teraz jako oświecony pacjent nie poddasz się temu wyzyskowi i będziesz krzewić wiedzę w ciemnym narodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: kra123snal 06.12.08, 20:46 może dlatego kobiety nie umieją się między sobą dogadać, bo każdą dyskusję traktują jako kłótnię... Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: kra123snal 08.12.08, 21:37 to zacznij od siebie i tak nie "traktuj" Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: jest na to ustawa 06.12.08, 20:59 Wyluzuj trochę kulka i pokulkaj się Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: jest na to ustawa 06.12.08, 21:08 zuza21.10 napisała: > Wyluzuj trochę kulka i pokulkaj się a Ty się chyba odkulkałaś od postu, na który odpowiadasz. Albo Ci się pomerdały nicki Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: jest na to ustawa 06.12.08, 21:23 No fakt coś tu nie pasuje ale dobrze że odczytałaś Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: jest na to ustawa 05.12.08, 21:02 dziekuję. przeczytam. Musze sie z tym zapoznac. Odpowiedz Link Zgłoś
buszynska Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 20:29 Wiecie co nie rozumiem tej schizy ze szcepieniami. O co chodzi, ile jest przypadkow zachorowania na autyz na przykladzie powiedzmy 100 zaszczepionych dzieci? Duzo o tym czytam na tym forum i mam wrazenie, ze to juz jakas przesada. Przeciez nasze (1972)roczniki i mlodsze i starsze byly szczepione i przepraszam ile z tych dzieci zachorowalo, czy mozecie przytoczyc jakies miarodajne statystyki, badania moze jakies na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 20:37 Czytałam że 35% mało??? ma autyzm Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 20:50 zuza21.10 napisała: > Czytałam że 35% mało??? ma autyzm 35% procent szczepionych dzieci ma autyzm?? Hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 20:54 skoro nie rozumiesz i Tobie to nie przeszkadza to szczep. czy ja robie nagonke abys tego nie robiła? ja mowie ze nie zaszczepie i tyle. Statystyki sobie poszukaj ja przegladałam i nie daja dobrego obrazu. badan nie znajdziesz bo badania sa sponsoronane przez firmy farmaceutyczne. Ale sa lekarze, ktorzy na wlasną reke prowadza obserwacje i wysuwają wnioski.Mozna poszukac w necie. Niedawno była konferencja na uniwerku "zwiazek szczepien z autyzmem." Nie mozna slepo wierzyc swojemu - bedacemu na garnuszku firm farmaceutycznych - pediatrze.Szczepienia to wielkie niebezpieczenstwo. Poczytaj naukowe publikacje a nie tylko forum. Odpowiedz Link Zgłoś
steffa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 21:08 Są ludzie, którzy nie szczepią i nie siedzą w więzieniach, więc się da. Ja też nie zamierzam szczepić przeciwko śwince i różyczce. A propos, ktoś wyciągnął tu argument, że nie od dzisiaj dzieci są szczepione (tzw. 'nasze roczniki') i tu zgłaszam się ja - zachorowałam na poszczepienne Heine. Wiele dzieci z początku lat 70. zostało zaszczepionych tą szczepionką, wiele z nich jest niepełnosprawna. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 23:31 steffa napisała: Wiele dzieci z początku lat 70. zostało zaszczepionych tą szczepionką, > wiele z nich jest niepełnosprawna. To nie jest argument. Rownie dobrze mozna powiedziec, ze wiele dzieci uniknelo smierci dzieki temu, ze zostaly zaszczepione. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 17:55 kawowaa napisała: > skoro nie rozumiesz i Tobie to nie przeszkadza to szczep. czy ja robie nagonke > abys tego nie robiła? ja mowie ze nie zaszczepie i tyle. ale ktoś może sobie wziać do serca te straszne historie o szczepionkach, wiec opieraj się na wiarygodnych, racjonalnych argumentach, a nie teorii spisku. > Statystyki sobie poszukaj ja przegladałam i nie daja dobrego obrazu. Które statystyki konkretnie? Poza tym - statystyki mają to do siebie, że trzeba je analizować, mając szerszy obraz zjawiska, biorąc pod uwagę wiele innych czynników. Same cyferki niewiele tłumaczą. > Nie mozna > slepo wierzyc swojemu - bedacemu na garnuszku firm farmaceutycznych - > pediatrze. Spisek i kasa! A czy lekarze nie szczepią swoich dzieci? Szczepienia to wielkie niebezpieczenstwo. Poczytaj naukowe publikacje > a nie tylko forum. Leń jestem, poproszę te naukowe publikacje Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:07 Ale o co Ci chodzi kulka szczep swoje pociechy. Ja znam lekarzy ktorzy szczepia swoje dzieci ale w pozniejszym wieku.. bo uwazaja ze w ciagu pierwszego roku jest ich zdecydowania za duzo i powikłania po nich wystepują czesto. Z jednej strony to Cie podziwiam.. Czytałas jakiekolwiek publikacje przeciwnikow szczepien? czytałaś ksązke o ukrywaniu faktow? jesli nie to jak mozesz ocenic czy naprawde szczepinia nie sa w jakims stopniu zagrozeniem? bo twoj lekarz tak powiedział? on tez moze sie mylic.. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:14 kulka jest super ekspertką ale tylko z jednej strony nie negujmy szczepień tylko też trzeba znać zagrożenia z ich strony i podawać je dzieciom racjonalnie! Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:31 zuza21.10 napisała: > kulka jest super ekspertką ale tylko z jednej strony Zuzia, idź się lepiej w końcu dowiedz, czy Twoje dziecko ma skzę białkową czy alergię na kurze białko, a może skazę do jaja? Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:36 Od tego mam lekarza i on to wie!!! A JAK PISAŁAŚ POMYLIĆ KAŻDY SIĘ MOŻE! "Wszechwiędząca" kobietko Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:26 insomnia0 napisała: > Ale o co Ci chodzi kulka szczep swoje pociechy. A czy ja gdzies przekonuję kogokolwiek do szczepień? Ja się dopytuję, bo to co czytam, to głównie jakieś histeryczne hasła, pod którymi nie mogę się doszukać za dużo treści (tzn. te posty, na które odpisywałam wcześniej, głównie w takim tonie były, bo w późniejszym czasie pojawiły się sensowniej brzmiące wypowiedzi ). No proszę Cię... Jak mi ktoś pisze, że dziecka nie szczpi, bo szczepienia są złe (bo tak i już), i chodzi tylko o to, by kasę zarobić, to mnie to do przkonania nie przemawia. Ja bardzo proszę o rzetelne argumenty, wiarygodne artykuły, a nie panikę i spiskową teorię dziejów. Ja znam lekarzy ktorzy szczepia > swoje dzieci ale w pozniejszym wieku.. bo uwazaja ze w ciagu pierwszego roku > jest ich zdecydowania za duzo i powikłania po nich wystepują czesto. > > Z jednej strony to Cie podziwiam.. Czytałas jakiekolwiek publikacje przeciwniko > w > szczepien? czytałaś ksązke o ukrywaniu faktow? jesli nie to jak mozesz ocenic > czy naprawde szczepinia nie sa w jakims stopniu zagrozeniem? Nie oceniam, czy szczepienia są zagrożeniem - brak mi wystarczającej wiedzy. Załamują mnie tylko takie histeryczne posty - jedna z drugą już nie wie, czy chodzi o alergię na białka mleka czy białko kurze, czy jest rtęć, czy była (no właśnie, jest czy nie ma?) i o co tak naprawdę chodzi - grunt, by siać panikę... bo twoj lekarz ta > k > powiedział? on tez moze sie mylic.. Każdy może się mylić. I mój lekarz, i Twój, i autor książki, i autor innej książki... Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:34 kulka sama nie wiesz a negujesz czyjeś wypowiedzi!! Może jesteś t.....że nie potrafisz zrozumieć postów wszystkich osób!! A! i to co piszesz też stosuj!!! piszesz że każdy może sie pomylić i JA RÓWNIEŻ TO ZROBIŁAM Z ALERGIĄ NA JAJA KURZE!!! więc pomyśl...... Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:37 zuza21.10 napisała: > kulka sama nie wiesz a negujesz czyjeś wypowiedzi!! Może jesteś > t.....że nie potrafisz zrozumieć postów wszystkich osób!! A! i to co > piszesz też stosuj!!! piszesz że każdy może sie pomylić i JA RÓWNIEŻ > TO ZROBIŁAM Z ALERGIĄ NA JAJA KURZE!!! więc pomyśl...... Ale co się tak emocjonujesz, dogryzasz mi, to odbijam piłeczkę Nie wiem jaka jest CAŁA PRAWDA O SZCZEPIONKACH i konia z rzędem temu, kto wie ... Się dopytuję. I chciałabym przeczytać coś sensownego, a nie o spiskach, kurach i rtęci, której nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:43 > zuza21.10 napisała: > > > kulka sama nie wiesz a negujesz czyjeś wypowiedzi!! Może jesteś > > t.....że nie potrafisz zrozumieć postów wszystkich osób!! PS. Może rzeczywiście jestem za tępa na Twoje posty. Nie dojŻał mi mózg Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:46 a i po co Cię szczepili Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 22:02 zuza21.10 napisała: > a i po co Cię szczepili Nie szczepili ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re:id_kulka 06.12.08, 22:16 kulka! najnowsze odkrycia (Dr.walsh z kliniki Pfeiffera) sa takie: Chodzi o to ,ze nasze dzieci maja slabosc pewnego genu( obslugujacy MT proteine- inaczej metalothinine ).Odpowiedzialnego za regulacje metalami w organizmie On wyraznie mowi o tym ,ze to wplyw genetyczny polaczony ze srodowiskowym "atakiem" w momencie najbardziej nieodpowiednim(dziecko do 3 roku zycia praktycznie nie ma oslony mozgowej bariery!) To ze 35% dzieci zaszczepionych dostaje autyzm a pozostale nie - jest wplywem....indywidualnej regulowosci czynnika MT . Sa juz testy , ktore mozna przeprowadzic na dziecku i stwierdzic czy ma ten deficyt(Great Plain lab w USA koszt 250$). Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re:id_kulka 06.12.08, 22:24 zuza21.10 napisała: > To ze 35% dzieci zaszczepionych dostaje autyzm a pozostale nie - > jest wplywem.... 35%? Jedna trzecia przeszło? Nawet przy założeniu, że nie wszystkie dzieci są szczepione, to by wychodziło, że 1 dziecko na 4-5 ma autyzm?... Jakie metale są w szczepionkach i których? Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re:id_kulka 06.12.08, 22:35 ulotka i czytasz i jeszcze tłumaczysz na nasze miłej lektury teraz czekam na nowe publikacje z uk i zobaczymy co wybadali...pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re:id_kulka 06.12.08, 22:54 zuza21.10 napisała: > ulotka i czytasz Nie doszukałam się w składzie metali ciężkich. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re:id_kulka 07.12.08, 17:33 Zuza... W szczepionkach nie ma rtęci, więc jak może zatruć i uszkodzić mózg małego dziecka, i spowodować u 35% (!!!) zaszczepionych dzieci autyzm? Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re:id_kulka 07.12.08, 17:59 może już nie ma??? a przyjżę sie wszystkim szczepionkom bliżej... Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:44 kuleczko to chyba Ty się emocjonujesz pisząc jedno a za chwile coś sprzecznego! Nie jestem pewna czy nie ma ani grama "rtęci". Nawet gdyby nie było, mam większą świadomośc do związków, które się tam znajdują, jak mogą działać na niedojrzałe układy immunologiczne dzieci i jak chroni się organizm małego dziecka przed tym. Na tym kończe "konwersację" z Tobą! A jeżeli nie masz takowej wiedzy udaj się do swojego lekarza-skoro tak mu wierzysz!I życzę zddrówka pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 13:20 Ech, teorie spiskowe szerzą się w narodzie, nic dziwnego, ze Kaczyńscy wygrali wybory badan nie > znajdziesz bo badania sa sponsoronane przez firmy farmaceutyczne. Pewnie nie zdajesz sobie sprawy, że jest coś takiego jak Komisja Etyki, że na wszelkie badania musi być wyrażona zgoda tej komisji, że sprawdza ona poprawność badań, że jest coś takiego jak podwójnie, a nawet potrójnie ślepa proba, że każdy lek musi przejść 4 fazy badań klinicznych, że jest takie coś jak Evidence Based Medicine, która ocenia wiargodność badań... Możnaby jeszcze długo wymieniać... Ale nie- Ty przecież wiesz najlepiej, że prawdziwe są opowiastki na stronkach internetowych, niewiadomego pochodzenia; a wszelkie badania, które nie odpowiadają Twoim załozeniom na pewno są sponsorowane przez firmy farmaceutyczne... Nie mozna > slepo wierzyc swojemu - bedacemu na garnuszku firm farmaceutycznych - > pediatrze. Taaaaa, jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 21:14 Jeny, nastraszyłyście mnie. Nigdy nie myślałam o jakiś konsekwencjach po szczepieniach. Córka tylko raz miała gorączkę, syn na razie nic. Nigdy o tym nie myślałam - trzeba i koniec. A teraz znowu spać nie będę mogła. Mój mąż mi niedługo zabroni na to forum zaglądać, bo potem mam tysiąc problemów. Tak serio to nikt z moich znajomych nie miał autyzmu ani innych powikłań po szczepieniach (jestem rocznik 1975), nasze dzieci też nie. Znacie jakieś przypadki autyzmu po szczepieniu albo inne powikłania? Ale nie z netu tylko wśród znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 09.12.08, 09:59 > > Tak serio to nikt z moich znajomych nie miał autyzmu ani innych > powikłań po szczepieniach (jestem rocznik 1975) te roczniki nie były szczepione mmr w tym czasie różyczkę lub świnkę (oraz ospę wietrzną0 się przechorowywało ja miałam wszystkie te choroby i żyję Odpowiedz Link Zgłoś
ag_maja Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 21:15 mam pytanko! cały czas mowa jest o MMR i jej wpływie na ewentualne zmiany neurologiczne. a przecież to nie jest jedyna szczepionka na odrę, świnkę i różyczkę. jest jeszcze priorix. priorixem też nie chcecie szczepić? Odpowiedz Link Zgłoś
agar2208 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 05.12.08, 22:57 Skoro mówicie, ze szczepionki sa szkodliwe to dlaczego lekarze wiedząc o tym szczepią swoje dzieci???? Chyba przesadzacie. Równie dobrze korzystanie z komputera, telewizji , mikrofali itp. jest szkodliwe a korzystacie z nich. Jedzenie a nawet samo powietrze jest również szkodliwe. Jak by się tak zagłębić, to w dzisiejszych czasach nic nie jest bezpieczne. Ja tam wolę zaszczepić dziecko i spać spokojnie. A skad wiecie, czy te wszystkie anty szczepieniowe artykuły nie sa ściemą i nagonka na firmy farmaceutyczne???? Znacie sie tak dobrze na składzie i proporcjach dobranych w szczepionkach, że podjęłyście taka decyzję??? Odpowiedz Link Zgłoś
silyya Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 00:21 Gdzieś tam wyżej kulka zapytała,kim jest chiropraktyk.Też mnie to zainteresowało,bo artykuł,o którym min. mowa,opracował owy chiropraktyk właśnie. "Chiropraktyka jest nauką, sztuką i filozofią, która zajmuje się związkiem pomiędzy strukturami aparatu ruchu, głównie: miednicy, kręgosłupa i czaszki, a czynnością układu hormonalnego i nerwowego człowieka, dlatego że związek ten może mieć znaczący wpływ na stan zdrowia. Bóle kręgosłupa i głowy, parestezje nazywane przez pacjentów drętwieniem oraz mrowieniem w kończynach górnych i dolnych oraz inne problemy zdrowotne mogą być spowodowane przez zmiany strukturalne w kręgosłupie. Człowiek na pewno może żyć bez opieki chiropraktycznej, gdyż jest to stosunkowo nowa usługa dla potrzeb ludzkości. Zawód chiropraktyka powstał w Stanach Zjednoczonych w 1895 roku." Chiropraktyka ma wiele wspólnego z medycyną naturalną i kręgarstem. Przeczytałam cały artykuł,potem wyszukałam w necie opisów ze zdjęciami chorób,przed którymi szczepionki mają nas chronić.Dla porównania.I muszę powiedzieć,że bardziej przeraziły mnie zdjęcia niemowlaka chorego na tężec,czy obsypanego straszliwą wysypką chorego na odrę,niż wynurzenia lekarza chiropraktyka demonizującego szczepionki. Odpowiedz Link Zgłoś
marenika Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 00:13 zgodnie z radą co niektórych osób poszperałam w internecie. Na hasło mmr+autyzm znalazłam taki oto artykuł, który przeczy "rewelacjom" na temat szkodliwości szczepień www.autyzm24.pl/2008/02/szczepionka-mmr-nie-wywouje-reakcji.html miłej lektury Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:03 Właśni!! A czy czytałaś komentarze pod tekstem!! Napisali je ludzie którzy to przeszli!!! A dla mnie to też się liczy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 00:26 MMRII ma kilkanaście lat, w Polsce szczepiłam nia 10 lat temu starsze dziecko, wtedy to była nowość i jako nowość była szczepionka płatną. W międzyczasie pojawiły się doniesienia o związki tej szczepionki z autyzmem, a także donbiesienia o tym, że badania świadczące o związku zostały źle przeprowadzone i juz się z nich wycofano. Jesli masz więc zamiar unikać szczepienia na podstawie związków z autyzmem, to zapoznaj się z NAJNOWSZYMI badaniami na ten temat, a nie historiami sprzed kilku lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 02:23 rozumiem, że zapoznałas się dokładnie ze wszystkimi skutkami NIE szczepienia dziecka. Zdajesz sobie sprawę z zagrożenia jakie występuje przy odrze?? To własnie dlatego, że się szczepimy pewne choroby juz parwie nie istnieją - dlatego bardziej uwaznie bym negowała zasadność szczepień. Ja zaufałam moej pediatrze o tajny zwiazek z firmą farmaceutyczna ja nie podejrzewam. Odpowiedz Link Zgłoś
anita_zu Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 10:48 kira_koslin napisała: > rozumiem, że zapoznałas się dokładnie ze wszystkimi skutkami NIE > szczepienia dziecka. Zdajesz sobie sprawę z zagrożenia jakie > występuje przy odrze?? > To własnie dlatego, że się szczepimy pewne choroby juz parwie nie > istnieją - dlatego bardziej uwaznie bym negowała zasadność szczepień. i wlasnie w tym caly problem ze te choroby istnieja (a bynajmniej wirusy czy bakterie je wywolujace). SZczepienia same w sobie nie zniszczyly wirusow ktore je wywoluja, ale po prostu nas uodparniaja na to paskudztwo (mniej lub bardziej skutecznie, ale zawsze). I dlatego nie powinno sie ze szczepien rezygnowac (moim zdaniem), bo te wirusy sa i nie wygniely niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 13:24 > Ja zaufałam moej pediatrze o tajny zwiazek z firmą farmaceutyczna ja > nie podejrzewam. > JEsteś pewna? Niektórzy za notesik albo długopis są gotowi na wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 16:28 aha może nawet naklejki dzielny pacjent są w stanie ją pzrekonać, hmmm pomyśłę o tym i może wykryję grubszą aferę Odpowiedz Link Zgłoś
buszynska Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 07:59 . skoro nie rozumiesz i Tobie to nie przeszkadza to szczep. czy ja robie nagonke abys tego nie robiła? ja mowie ze nie zaszczepie i tyle. Statystyki sobie poszukaj ja przegladałam i nie daja dobrego obrazu Wiesz co to nie do konca chodzi o mnie i wiem, ze nie robisz nagonki tylko n po prostu cieszysz sie z podjetej przez siebie decyzji. Ja tez swoje decyzje podejmuje i dobrze ale zastanawialas sie ze byc moze Ty tez jestes manipulowana. Jest ogolna schiza i tyle . Kazesz mi poszukac samej cos na ten temat i tak dalej mnie sie wydaje , ze skoro rozwinelas swoim postem taaaaka dyskusje to powinnas sama zadbac o to zeby wkleic odpowiednie linki jako powazny argument w dyskusji zeby byc wiarygodna. Wiem wiem ja tez niczego nie przedstawilam nie mam dla Ciebie zadnych statystyk ale mnie sie wydaje, ze gdyby bylyby te szczepionki tak grozne to chyba jakis pismak czy ktos taki by to wytropil chocby po to zeby sie na tym newsie wypromowac. Gdzies tu przeczytalam 35% to bardzo duzo wiec dlaczego nie jest o tym glosno czy farmaceutyczne lobby ma az takie macki zeby to zatrzymc w tajemnicy. I jescze jedno spostrzezenie takim postem mozesz obudzic watpliwosci co do potrzeby szczepien u wielu matek a co jak jedna z druga tego nie zrobia a beda tego konsekwencje...... Wiem kazdy ma prawo pisac co chce zyjemy w wolnym kraju......dlatego wlasnie i ja sie wypowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
amidala Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 11:59 Tak tylko przypomnę, że na odrę można umrzeć. Komplikacje po śwince są potworne dla chłopców, a po różyczce dla dziewczynek. Szczepionka nie chroni przed chorobą, tylko uodparnia organizm, dzięki czemu dzieciaki przechodzą to szybko i bez większych problemów. Nieszczepienie dzieci naraża je na większe ryzyko i jest skrajną nieodpowiedzialnością. Nie ma żadnych powiązań z autyzmem, już dawno obalono ten kretyński mit. Ale zdaje się, że jak ktoś się uprze, to nawet najlepsze argumenty nie trafiają... Wolę wierzyć autorytetom, czyli WHO, które naprawdę nie jest zbrodniczą organizacją działającą na szkodę wszystkich dzieci, niż nawiedzonym new-ageowcom. Kurczę, może jeszcze powrót do trzech zdrowasiek w piecu chlebowym, co? Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: rozyczka 06.12.08, 16:43 W Polsce wszyscy mysla, ze szczepieniem na rozyczke powinno sie objac tylko dojrzewajace dziewczynki o innych przypadkach sie nie mysli no bo po co. W Niemczech rozyczce nalezy zapobiegac ZAWSZE ze wzgledu na katastrofalne skutki zachorowania kobiety w ciazy. Kazdy przypadek rozyczki nalezy zglosic w szkole do ktorej chodzi dziecko, szkola powiadamia urzad zdrowia. Na szkole pojawia sie tabliczka informacyjna o wystepowaniu choroby u uczniow tej szkoly - wszystko to po to, by chronic ciezarne matki odbierajace swe dzieci ze szkoly! Nie wszystkie kobiety byly szczepione, nie kazda ciaze sie planuje (zeby np zaszczepic sie przed ciaza). Na powrot dziecka do szkoly potrzebny jest atest lekarski na to zezwalajacy. W Polsce choroba ta nadal uwazana jest za lekka i niegrozna. Ciekawe co na to powie mama, ktorej dziecko przywlecze rozyczke do domu a ona wlasnie spodziewa sie dziecka i wczesniej nie byla szczepiona??? Odra tez jest choroba ciezka, powoduje grozne dla zycia powiklania. W Niemczech byl ostatnio glosny przypadek kilku dzieci, ktore odra zarazily sie w ... poczekalni lekarskiej! Dwoje dzieci ma nieodwracalnie uszkodzony mozg, nie chodza, nie widza, traca sluch - doslownie z dnia na dzien (dziewczynki 8 i 10 letnie). Ich rodzice "zapomnieli" o tym szczepieniu (co ciekawe, mlodsze zaszczepione rodzenstwo nie zachorowalo!!!) Wybor nalezy do kazdego z nas. W Niemczech zadne szczepienie nie jest obowiazkowe, wszystkie sa zalecane a mimo to kazda moja znajoma szczepi swoje pociechy. Ja swoja roczna corke tez zaszczepilam z mysla o niej, o sobie i wszystkich innych przyszlych matkach. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: rozyczka 07.12.08, 13:28 >Ciekawe co na to >powie mama, ktorej dziecko przywlecze rozyczke do domu a ona wlasnie >spodziewa sie dziecka i wczesniej nie byla szczepiona??? Właśnie... Ja miałam różyczkę, kiedy moja mama była w ciąży. Byłyśmy na wakacjach i nie było możliwości odizolowania mnie (zresztą wirus zaraża jeszcze przed wysypką). Szczęśliwie była to już druga połowa ciąży, więc nic się nie stało. Wtedy... Kilka lat później moja siostra zachorowała na ospę (po co szczepić, przecież to banalna choroba...) i dostała zapalenia mózgu i opon. Przestała chodzić. Na szczęście udało się ją wyleczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
behemot_666 Podpisuje sie pod tym co napisalas 06.12.08, 16:51 Mam znajomego ktory w wyniku komplikacji po przebytej w dziecinstwie swince jest bezplodny ..... A poza tym zastanawiam sie co mysla mamy nieszczepionych dzieci o niebezpieczenstwie uzycia broni biologicznej przez terrorystow ... Ja dziecko szczepie i nawet nie zastanawialam sie nad tym to po prostu oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 09.12.08, 10:22 > Komplikacje po śwince są potworne > dla chłopców, a po różyczce dla dziewczynek. nie tyle dla chłopców ile dla dorosłych mezczyzn (moga wywolac bezpłodnosc) i nie tyle dla dziewczynek ile dla kobiet w ciazy a konkretnie dla ich dzieci wiedza na zasadzie jedna pani drugiej pani powiedziała Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 17:56 Przeczytałam cały wątek, choć może nie za dokładnie. Autorce wątku absolutnie się nie dziwię. Jeśli ktoś się przyczepi do tego, że zdecydowałaś się nie szczepić, zażądaj zaświadczenia , że w przypadku gdyby pojawiły się poważniejsze komplikacje po szczepionce, które trzeba byłoby leczyć miesiącami, latami, bądź też prowadziłyby do kalectwa, dana osoba, instytucja, wypłaci Tobie bardzo wysokie odszkodowanie i tu podaj solidną sumę pieniędzy. Mogę się założyć, że żaden lekarz tego papierka nie podpisze, żadne instytucja również. Osobiście jestem przeciwna ładowaniu tylu szczepionek w małe dzieci. Wszystko z umiarem i tak np. nie mam nic przeciwko temu, aby moje dzieci były zaszczepione przeciwko chorobom realnym, które w ponad 1% przypadków mogą być śmiertelne lub prowadzić w tylu procentach do trwałego kalectwa. Jednak jeśli ryzyko poważnych powikłań jest mniejsze, szczepienie takie uważam za zbędne i nie potrzebnie obciążające organizm. Da się zauważyć, że w wyniku braku prostych wirusówek, których nie ma już dzięki (a raczej z winy) szczepionek, wirusy się mutują i powstają nowe choroby, których kiedyś nie było. Organizm ludzki tak jest skonstruowany, że aby nabyć odporność, musi przejść niezły trening, a szczepionki takiego niezłego treningu nie zapewni. Uważam, że w przyrodzie nic nie ginie i żaden wirus tak naprawdę nie zginie, co najwyżej przeobrazi się w coś innego, czasami dużo gorszego. O ile rozumiem i popieram szczepienia na naprawdę groźne choroby, o tyle szczepienia przeciwko zwykłym wirusówkom uważam za głupotę. Ktoś tam wcześniej wspomniał o różyczce, że niesie ze sobą poważne skutki u kobiet - błąd, nie u kobiet, a u nie narodzonych jeszcze dzieci. Nie mogę pojąć, po jakiego grzyba w szkole mojej córki szczepiono przeciwko różyczce wszystkie dziewczynki bez wyjątku, mimo tego, że np. moja córa przeszła różyczkę i odrę w wieku żłobkowym i przedszkolnym (ma to zapisane w karcie zdrowia). Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 18:36 Ja napisalam, ze zachorowanie na rozyczke niesie z soba tragiczne skutki dla kobiety w ciazy, tak dla niej. Bo to ona bedzie sie zmagac z decyzja o urodzeniu lub nie tego dziecka, to ONa bedzie z niepokojem czekac na wyniki badan i to ONA poniesie trud wychowania ewentualnie uposledzonego dziecka. Slyszalas od swoich znajomych o bardzo powaznych komplikacjach po zaszczepieniu jakiegos dziecka ??? Ja nie znam takiego przypadku. Moja roczna corke zaszczepilam, bez zadnych sensacji. Powiklan po swince i pneumokokowym zapaleniu pluc (w tym u mojego syna) moge podac kilka. Odra to realna choroba - wystepuje czesto w Austrii i Szwajcarii. Mogac czegos z duzym prawdopodobienstwem uniknac zastosuje sie do zalecen. Ryzyko zachorowania na ktoras z tych chorob jest duuuuuzo wieksze ( i zwiazane z tym faktem powiklania) niz mozliwosc wystapienia ciezkich powiklan poszczepiennych!!! Ja pod kazda pisemna zgoda (!) na szczepienie i zapoznaniu sie z mozliwymi ciezkimi powiklaniami (nie jest ich znowu az tak duzo, na liscie ktora dostalam od naszego pediatry widnieja tylko 2 ciezkie powiklania, nie myl powiklan poszczepiennych z normalna reakcja immunologiczna organizmu na szczepionke: ospalosc lub pobudzenie, obrzek w miejscu wklucia, lekka goraczka do 39 stopni) podpisuje sie - z pelna swiadomoscia, ze robie to dla DOBRA mojego dziecka. Tu gdzie mieszkam rozyczka to powazna choroba, traktuje sie ja serio. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 18:38 pzrepraszam, ale o jakim zaswiadczeniu mowisz mówisz - w przypadku szczepionki która jest obowiązkowa? Predzej to Ciebie będą scigać za to że opusciłas to szczepienie i stwarzasz potencjalne zagrożenie bo jeżeli Twoje dziecvko zarzi się odrą może te odre pzrenieśc na inne dzieci i może wywołac epidemię. Gdybysmy nie mieli szczepień to nekałyby nas epidemie różnych chorób i wrecz dzięsiątkowały by ludnośc tak jak to było przed wiekami. Dlaczego teraz ludzie masowo nie umieraja na gruźlicę?? Czarna ospa została zneutralizowana dzieki własnie szczepieniom? Teraz jest po prostu modnie dzieci nie szczepić. Modnie jest mnożyc teorie spiskowe między lekarzami a firmami farmaceutycznymi. Wasz wybór, skutki może jednak odczuc dziecko i to jest przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 19:38 anettchen2306, różyczka jest groźna dla nie narodzonego dziecka, nie dla kobiety. Dla małego dziecka jest zwykłą wirusówką, która ma podobne powikłania jak każda inna lekka choroba, jak choćby nawet zwykłe przeziębienie, które ZANIEDBANE może doprowadzić do zapalenia płuc np. . O ile szczepienie dzieci z zaburzeniami odporności ma sens, o tyle szczepienie dzieci z normalną odpornością mija się z celem (nie dotyczy oczywiście kobiet, które w wieku dziecięcym różyczka ominęła, gdyż tu ryzyko powikłań u płodu jest zbyt duże, a więc szczepienie jest jak najbardziej wskazane). Pytałaś się, czy znam przypadki powikłań po szczepionce - tak, znam jeden z mojej rodzinnej miejscowości, kiedy to podano szczepionkę dziecku z zwykłym, kończącym się katarem, a nie wzięto pod uwagę tego, że dziecko ma upośledzoną odporność. Chłopak ma 15 lat i po podanej szczepionce zaczął bardzo często chorować, spowolnił się jego rozwój fizyczny (psychicznie wszystko jest w normie). Znam również jeden przypadek powikłań po chorobie Heinego-Medina tak dla równowagi (kobieta jest już stara i wtedy szczepionek nie było). Jak już pisałam, nie jestem całkowicie przeciwko szczepionkom, ale tylko przeciwko tym chorobom, gdzie ryzyko bardzo poważnych powikłań jest bardzo duże. Taką chorobą jest np. Heinego-Medina, wirusowe zapalenie wątroby czy krztusiec. kira_koslin - matki nie szczepiące swoich dzieci biorą na siebie odpowiedzialność za zdrowie swoich dzieci. Nie bardzo rozumiem, jakim cudem moje dziecko chore na odrę, miałoby zarazić Twoje szczepione przeciwko odrze ?? Jeśli zarazi dziecko nie szczepione, to rodzice tego nie szczepionego dziecka sami podjęli decyzję, a więc w razie czego liczyli się z możliwością zarażenia swojego dziecka. > Gdybysmy nie mieli szczepień to nekałyby nas epidemie różnych chorób > i wrecz dzięsiątkowały by ludnośc tak jak to było przed wiekami. > Dlaczego teraz ludzie masowo nie umieraja na gruźlicę?? Czarna ospa > została zneutralizowana dzieki własnie szczepieniom? Człowiek szczepiony przeciwko gruźlicy może na nią zachorować mimo szczepienia - nie wiedziałaś o tym ? Między innymi dla tego robiło się masowo obowiązkowe prześwietlenia płuc, gdyż szczepionka nie chroni całkowicie przed gruźlicą. Szczepieniom można dziękować i można też je znienawidzić, gdyż jak już wcześniej pisałam, w naturze nic nie ginie, co najwyżej się zmienia i nie zawsze na lepsze.... Teraz mamy inne choroby, których nie było wcześniej. Mamy AIDS, mamy gorączkę trzydniową (kto 30 lat temu słyszał o trzydniówce ?), mamy różne, coraz gorsze mutacje grypy. Jak już pisałam wcześniej, nie jestem nastawiona anty do wszystkich szczepień, ale też nie popieram szczepienia na wszystko dzieci z normalną odpornością. Dzieci z zaburzeniami odporności jak najbardziej powinno się szczepić, gdyż to właśnie u nich mogą wystąpić powikłania po zwykłej chorobie wirusowej. > Teraz jest po prostu modnie dzieci nie szczepić. Modnie jest mnożyc > teorie spiskowe między lekarzami a firmami farmaceutycznymi. Wasz > wybór, skutki może jednak odczuc dziecko i to jest przykre. Teraz jest modne szczepić na wszystko i obciążać maleńki organizm wieloma wirusami na raz, choć ten nie jest jeszcze na to w pełni gotowy. Nie na darmo bada się dzieci przed szczepieniem. Robi się to dla tego, aby nie wywołać wilka z lasu, czyli nie spowodować choroby u dziecka właśnie szczepionką. Mój młodszy syn właśnie skończył ospę, 18 letnia dziś córka przeszła ospę, odrę, świnkę, różyczkę. Żadna z tych chorób nie była zaniedbana i skończyła się bardzo szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:36 > kira_koslin - matki nie szczepiące swoich dzieci biorą na siebie > odpowiedzialność za zdrowie swoich dzieci. Nie bardzo rozumiem, jakim cudem moj > e > dziecko chore na odrę, miałoby zarazić Twoje szczepione przeciwko odrze ?? Jeśl > i > zarazi dziecko nie szczepione, to rodzice tego nie szczepionego dziecka sami > podjęli decyzję, a więc w razie czego liczyli się z możliwością zarażenia > swojego dziecka. Nie do końca masz rację, ponieważ może dojść do zakażenie dziecka które miało być dopiero szczepione, zdarza się tez tak że niektórym dzieciom z róznych wzgledów opóźniają się szczepienia. Twoje nie szczepione dziecko za które tak bardzo czujesz sie odpowiedzialna -s tanowicie zagrożenie dla społeczeństwa po prostu.Skoro jest to szczepienie obowiązkowe! > > Gdybysmy nie mieli szczepień to nekałyby nas epidemie różnych chorób > > i wrecz dzięsiątkowały by ludnośc tak jak to było przed wiekami. > > Dlaczego teraz ludzie masowo nie umieraja na gruźlicę?? Czarna ospa > > została zneutralizowana dzieki własnie szczepieniom? > Człowiek szczepiony przeciwko gruźlicy może na nią zachorować mimo szczepienia > - > nie wiedziałaś o tym ? Między innymi dla tego robiło się masowo obowiązkowe > prześwietlenia płuc, gdyż szczepionka nie chroni całkowicie przed gruźlicą. > Szczepieniom można dziękować i można też je znienawidzić, gdyż jak już wcześnie > j > pisałam, w naturze nic nie ginie, co najwyżej się zmienia i nie zawsze na lepsz > e.... Wiem, można zachorować na kazdą chorobę na która jest się szczepionym, natomiast czesto jest właśnie tak, ze albo tąka chorobe przechodzi się łagodniej albo wcale. > Teraz mamy inne choroby, których nie było wcześniej. Mamy AIDS, mamy gorączkę > trzydniową (kto 30 lat temu słyszał o trzydniówce ?), mamy różne, coraz gorsze > mutacje grypy. AIDS nie jest choroba tylko ostatnim, końcowym stadium HIV. I jak pewnie zauważasz doniesienia na ten temat, medycyna szuka sposóbów jak sobie z tymi chorobami poradzić, właśnie opracowując szczepionki. No może nie na trzydniówkę ale kto pare lat temu słyszał o szcepieniu na rotawirusa teraz coraz więcej mam stara się zaszczepić nia dziecko. > Jak już pisałam wcześniej, nie jestem nastawiona anty do wszystkich szczepień, > ale też nie popieram szczepienia na wszystko dzieci z normalną odpornością. > Dzieci z zaburzeniami odporności jak najbardziej powinno się szczepić, gdyż to > właśnie u nich mogą wystąpić powikłania po zwykłej chorobie wirusowej. > > Teraz jest po prostu modnie dzieci nie szczepić. Modnie jest mnożyc > > teorie spiskowe między lekarzami a firmami farmaceutycznymi. Wasz > > wybór, skutki może jednak odczuc dziecko i to jest przykre. > Teraz jest modne szczepić na wszystko i obciążać maleńki organizm wieloma > wirusami na raz, choć ten nie jest jeszcze na to w pełni gotowy.Nie na darmo > bada się dzieci przed szczepieniem. Robi się to dla tego, aby nie wywołać wilka > z lasu, czyli nie spowodować choroby u dziecka właśnie szczepionką. A przepraszam jak twoim zdaniem masz wywołac odpornośc immunologiczna organizmu? Wprowadzajac róznego rodzaju drobnoustroje chorobotwórcze do osłabianoego organizmu? na tym własnie polega szczepionka - nie wiedziałas o tym? Mój młodszy > syn właśnie skończył ospę, 18 letnia dziś córka przeszła ospę, odrę, świnkę, > różyczkę. Żadna z tych chorób nie była zaniedbana i skończyła się bardzo szybko I bardzo fajnie - masz zdrowe dzieci. Na pewno cieszysz się że córka jest juz po różycce prawda? Inaczej bys patrzyła na te sparwe za iles tam lat jakby Twoja córka nie była szcepiona przeciwko różycce, nie przebyła jej w młodości a właśnie by oczekiwała swojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 22:23 Kira, przeciwko odrze dzieci szczepi się w okresie bardzo wczesnego dzieciństwa, zdecydowanie dużo wcześniej, niż trafią do szkoły (choćby nie wiem jak często szczepienia były odwlekane), więc przyznaj się, że nieco naciągasz > > > Gdybysmy nie mieli szczepień to nekałyby nas epidemie różnych > chorób > > > i wrecz dzięsiątkowały by ludnośc tak jak to było przed wiekami. > > > Dlaczego teraz ludzie masowo nie umieraja na gruźlicę?? Czarna > ospa > > > została zneutralizowana dzieki własnie szczepieniom? Jeśli przeczytałaś uważnie mój post, doczytałaś się z pewnością, że nie neguję wszystkich szczepień. Uważam, że powinno się szczepić na choroby, które zbyt często są tragiczne w skutkach, nawet 1% tych tragicznych skutków to już według mnie wskazanie do szczepienia (zdaje się, że na czarną ospę już się nie szczepi). Nie mniej jednak szczepienie przeciwko ospie, odrze, śwince, różyczce i grypie uważam za zupełnie niepotrzebne u dzieci UWAGA - z normalną, a nie upośledzoną odpornością. > AIDS nie jest choroba tylko ostatnim, końcowym stadium HIV. Mylisz się, HIV jest wirusem który wywołuje chorobę AIDS, czyli zespół nabytego braku odporności, a co za tym idzie zapadanie na zwykłe choroby, które mogą prowadzić do śmierci, gdyż organizm się nie potrafi obronić przed zwykłymi infekcjami (tu jestem bardzo w temacie, gdyż ojciec mojej córki był nosicielem wirusa HIV). Przeciwko AIDS bezwzględnie zaszczepiłabym dziecko, gdyby taka szczepionka istniała, gdyż jest to bardzo poważna choroba. > A przepraszam jak twoim zdaniem masz wywołac odpornośc > immunologiczna organizmu? Wprowadzajac róznego rodzaju drobnoustroje > chorobotwórcze do osłabianoego organizmu? na tym własnie polega > szczepionka - nie wiedziałas o tym? Zauważ, że szczepi się małe dzieci, u których zwykłe przeziębienie bywa niepokojące. Niepokojące dla tego, że ten mały człowieczek nie miał aż tylu okazji, aby organizm nauczył się walczyć z taką dawką wirusów które mu się przy szczepieniach aplikuje. > I bardzo fajnie - masz zdrowe dzieci. Na pewno cieszysz się że córka > jest juz po różycce prawda? Inaczej bys patrzyła na te sparwe za > iles tam lat jakby Twoja córka nie była szcepiona przeciwko różycce, > nie przebyła jej w młodości a właśnie by oczekiwała swojego dziecka. Mam zdrowe dzieci, gdyż je hartuję i karmię czosnkiem, cebulą, miodem. Nauczyłam je też pić zioła zamiast granulowanych herbatek. Nie panikuję, kiedy dziecko trochę zmarznie, nie ładuję w dzieci antybiotyków na "zaczerwienione gardełko" i zapalenie oskrzeli bez dodatkowych powikłań. Po za tym, gdyby moja córka nie przechorowała różyczki, bez oporów poddałaby się szczepieniu sama w wieku nastoletnim, ale nie w niemowlęcym. Sczepienie przeciwko odrze, śwince i ospie wietrznej uważam za zbędne. Szczepienie przeciwko różyczce, ospie wietrznej i odrze również uważam za zbędne. Ładuje się w dzieci jednak szczepionki "na wszystko" - w małe dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 22:55 Wiesz nie wiem czy naciagam, ponieważ nie szczepione i chore dziecko może miec kontakt z innymi szczepionymi dziecmi w przedszkolu na przykład jak równiez z ich rodzicami i choroba moze zostac przeniesiona i może dojść do zarażenia mimo wszystko. tak na czarną ospe już się nie szczepi ale własnie została ona zredukowana poprzez szczepienia. uważam ze szczepienia pzreciwko odrze, śwince, różyczce czy ospie są potzrebne własnie po to aby zredukować wystepowanie tychże chorób. Co do AIDS masz rację że jest to ostatnie stadium HIV i w tym kontekście to napisałam. Co nam da szczepionka na AIDS powinna byc szczepionka na HIV aby nie dopuścić do wytworzenia AIDS. > Zauważ, że szczepi się małe dzieci, u których zwykłe przeziębienie bywa > niepokojące. Niepokojące dla tego, że ten mały człowieczek nie miał aż tylu > okazji, aby organizm nauczył się walczyć z taką dawką wirusów które mu się przy > szczepieniach aplikuje. To prawda że mały organizm dziecka nie ma odpornosci dorosłego. natomaist szczepionki sa tak stworzone aby dawka drobnoustrojów chorobotwórczych była jak najbardziej opowiednia dla organizmu. zauważ ze kalendarz szczepień njest tak rozpisany aby organizm maił szanse na nudowę systemu odpornościowego. nikt nie podaje szczepionek na "chybił trafił" To że podaję swojemu dziecku szczepionki to nie oznacza że na kazde lekkie przeziebienie podaje serię antybiotyku. To nie tak. Ufam lekarzom i ich zaleconiom. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa-krystyna Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 00:00 figrut napisała: Po za tym, gdyby moja córka nie przechorowała różyczki, bez oporów poddałaby się szczepieniu sama w wieku nastoletnim, ale nie w niemowlęcym. Sczepienie przeciwko odrze, śwince i ospie wietrznej uważam za zbędne. Szczepienie przeciwko różyczce, ospie wietrznej i odrze również uważam za zbędne. Ładuje się w dzieci jednak szczepionki "na wszystko" - w małe dzieci. mam dokladnie tp samo zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 14:01 > Zauważ, że szczepi się małe dzieci, u których zwykłe przeziębienie bywa > niepokojące. Niepokojące dla tego, że ten mały człowieczek nie miał aż tylu > okazji, aby organizm nauczył się walczyć z taką dawką wirusów które mu się przy > szczepieniach aplikuje. No i właśnie dlatego się szczepi! Żeby organizm nauczył się zwalczać wirusy- a podajesz im zabite, osłabione albo wręcz same białka wirusowe (taki "list gończy" za drobnoustrojem) zamiast agresywnych, chorobotwórczych... Jak inaczej ma się tego nauczyć- przez chorobę? To już będzie trochę za późno... Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 figrut 07.12.08, 10:00 trudno sie z Toba nie zgodzic. Szkoda ze niektorzy nie dopuszczają do swiadomosci wszystkich faktow.A wypychają te ktore burzą ich pogląd na daną sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: figrut 07.12.08, 11:19 Dobrze, to pzredstaw w końcu te fakty o których tutaj wszystkie piszecie. tylko poprosze o fakty a nie domniemania Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 13:56 > kira_koslin - matki nie szczepiące swoich dzieci biorą na siebie > odpowiedzialność za zdrowie swoich dzieci. Nie bardzo rozumiem, jakim cudem moj > e > dziecko chore na odrę, miałoby zarazić Twoje szczepione przeciwko odrze ?? Dlatego, że nie każdy odpowiada na szczepionkę. Np. w przypadku WZW skuteczność wynosi 95%, co oznacza, że u 5% zaszczepionych nie dojdzie do powstania przeciwciał odpornościowych. Z róznych powodów- może dawka była za mała, może mieli gorszą odpowiedź i powstało za mało przeciwciał, może szczepionka była źle przechowywana i źle podana? I takie osoby- mimo, że zaszczepione- mogą zachorować, bo nie bada się standardowo poziomu przeciwciał po szczepieniach. A kto ich zarazi? Niezaszczepieni, którzy są rezerwuarem wirusa i przez których wirus wciąż krąży po świecie. Na ospę prawdziwą zaszczepiono wszystkich i dokonano całkowitej eradykacji wirusa z Ziemi! Więc można... > Teraz mamy inne choroby, których nie było wcześniej. Mamy AIDS, mamy gorączkę > trzydniową (kto 30 lat temu słyszał o trzydniówce ?), mamy różne, coraz gorsze > mutacje grypy. AIDS wzięło się od małp, to stary wirus- pytanie tylko, co robili z nimi naukowcy, że przenieśli wirusa na ludzi? Grypa też jest od dawna i od dawna powoduje epidemie (np. hiszpanka...) > Teraz jest modne szczepić na wszystko i obciążać maleńki organizm wieloma > wirusami na raz, choć ten nie jest jeszcze na to w pełni gotowy. A jest gotowy na zachorowanie? Co to za argument? Choroba nie będzie czekać na pełnoletność... Mój młodszy > syn właśnie skończył ospę, 18 letnia dziś córka przeszła ospę, odrę, świnkę, > różyczkę. Żadna z tych chorób nie była zaniedbana i skończyła się bardzo szybko Moja siostra też nie była zaniedbana, a dostała zapalenia mózgu po ospie. Ot, tak wypadło na nią... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 13:42 eśli ktoś się przyczepi do tego, że zdecydowałaś się nie > szczepić, zażądaj zaświadczenia , że w przypadku gdyby pojawiły się poważniejsz > e > komplikacje po szczepionce, które trzeba byłoby leczyć miesiącami, latami, bądź > też prowadziłyby do kalectwa, dana osoba, instytucja, wypłaci Tobie bardzo > wysokie odszkodowanie i tu podaj solidną sumę pieniędzy. Mogę się założyć, że > żaden lekarz tego papierka nie podpisze, żadne instytucja również. Lekarz w poradni i tak nie odpowiada swoim majątkiem, więc może podpisywać do oporu. I tak sąd potem decyduje o wysokości odszkodowania. > tak np. nie mam nic przeciwko temu, aby moje dzieci były zaszczepione przeciwko > chorobom realnym, Wierz mi, jeszcze kilkadziesiąt lat temu (PRZED powszechnymi szczepieniami) odra była niezmiernie realna. Podobnie jak krztusiec, błonica, polio. Tężec czy wścieklizna- jeśli nie zastosuje się szczepionki- są do dzisiaj śmiertelne praktycznie w 100%. Przewlekłe WZW daje bodajże 5% ryzyko raka wątroby. > Da się zauważyć, że w wyniku braku prostych wirusówek, których nie ma już dzięk > i > (a raczej z winy) szczepionek, wirusy się mutują i powstają nowe choroby, > których kiedyś nie było. Wirusy ZAWSZE mutują- im więcej ich krąży w populacji, tym częściej. Niezmiennie powstają nowe choroby. To logiczne, że jak ludzie przestali umierać młodo na zapalenie płuc, to zaczęli na starość na raka- bo na coś umrzeć trzeba. A przeniesienie HIV z małp na ludzi raczej nie ma związku ze szczepieniami na różyczkę... Organizm ludzki tak jest skonstruowany, że aby nabyć > odporność, musi przejść niezły trening, a szczepionki takiego niezłego treningu > nie zapewni. Właśnie zapewni... Szczepionka jest niczym innym, jak treningiem immunologicznym. Tyle, że trening odbywa się na wirusie pozbawionym "zębów i pazurów". Uważam, że w przyrodzie nic nie ginie i żaden wirus tak naprawdę > nie zginie, co najwyżej przeobrazi się w coś innego, czasami dużo gorszego. Biologia na poziomie podstawówki się kłania... Wirus, żeby mutować i "przeobrażac się w coś innego" potrzebuje gospodarza, komórki. Bez tego wirus nic nie zrobi, nie rozmnoży się, nie powieli. Brak gospodarzy (populacja zaszczepiona)= brak mutacji+ wyginięcie wirusa. Ktoś tam wcześniej > wspomniał o różyczce, że niesie ze sobą poważne skutki u kobiet - błąd, nie u > kobiet, a u nie narodzonych jeszcze dzieci. Błąd. U kobiet też- na przykład zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu, zapalenia stawów. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Zamiast MMR II można zastąpić Priorixem 06.12.08, 20:10 więc nie rozumiem tej paniki na mmr. Swoich dwóch szczepiłam właśnie Priorixem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaskax25 Re: Zamiast MMR II można zastąpić Priorixem 06.12.08, 20:11 A ile ona kosztuje bo niedlugo bede musiala myslec o tej szczepionce synek ma 10msc Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Zamiast MMR II można zastąpić Priorixem 06.12.08, 20:27 Czasami przychodnie od sanepidu maja Priorix. Ale nieraz nie mają i kosztuje ona ok.50 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
kaskax25 Re: Zamiast MMR II można zastąpić Priorixem 06.12.08, 20:30 Dzieki taki koszt to nie koszt a moze lepiej dla swietego spokoju zaszczepic tym Priorixem, a najgorsze w tym wszystkim jest to ze starszy syn szczepiony byl MMR na szczescie jest zdrowy Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: Zamiast MMR II można zastąpić Priorixem 06.12.08, 20:43 Nie chcę straszyć ani nikogo przekonywać żeby nie szczepić, chcialam tylko napisać że w niektorych przypadkach o których czytałam choroby w tym autyzm nie objawił się od razu po szczepionce... zwiazek rtęci niestety jest nadal stosowany w szczepionkach! Ja dotąd szczepiłam dziecko skojażonymi + pneumokoki, gdyż nie miałam takiej wiedzy na ten temat jaką mam dziś... zaszczepię syna ale w dużo póżniejszym terminie...Szczepionki są "złe" dla małego niedojrzałego organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: Zamiast MMR II można zastąpić Priorixem 06.12.08, 20:48 zuza21.10 napisała: > zwiazek rtęci > niestety jest nadal stosowany w szczepionkach! Z cytowanego wyżej artukułu wynika, że jednak nie, ptzynajmniej nie w Polsce... "Do 2000 r. w USA, a w Polsce do 2004 r. wiele szczepionek zawierało konserwujący związek rtęci, thimerosal. Analiza statystyczna przeprowadzona na wielkiej amerykańskiej bazie danych powikłań poszczepiennych u dzieci (zgromadzona przez Center for Disease Control w Atlancie) pokazała, że dzieci, które otrzymały szczepionki z thimerosalem wielokrotnie częściej zapadały na autyzm, ADHD i upośledzenie umysłowe. Analizy te spowodowały usunięcie thimerosalu z większości szczepionek dziecięcych w USA, ale związek ten nadal jest stosowany w szczepionkach przeznaczonych do krajów mniej rozwiniętych." Ja dotąd szczepiłam > dziecko skojażonymi + pneumokoki, gdyż nie miałam takiej wiedzy na > ten temat jaką mam dziś... zaszczepię syna ale w dużo póżniejszym > terminie...Szczepionki są "złe" dla małego niedojrzałego organizmu. To skojarzone są "gorsze", niż te refundowane? Bo ja byłam przekonana, że lepsze, nowocześniejsze, bardziej oczyszczone, mniej obciażające?... Zresztą neurolog dziecku z problemami neurologicznymi zalecił tylko i wyłącznie skojarzone, jako bezpieczniejsze... Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Zamiast MMR II można zastąpić Priorixem 06.12.08, 21:15 MMR II NIE ma rtęci !!! Substancje pomocnicze: sorbitol, hydrolizat żelatyny, woda do wstrzykiwań Preparat Antygen odrowy Antygen różyczki Antygen świnki MMR II Wirus odry, szczep Enders-Edmonston Wirus różyczki, szczep Wistar RA/27/3 Wirus świnki, szczep Jeryl Linn Priorix Wirus odry, szczep Schwarz Wirus różyczki, szczep Wistar RA/27/3 Wirus świnki, szczep RIT 4385 Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: Zamiast MMR II można zastąpić Priorixem 06.12.08, 20:46 malgosiek2 napisała: > Czasami przychodnie od sanepidu maja Priorix. > Ale nieraz nie mają i kosztuje ona ok.50 zł. to cena w panstwowej przychodni. Jezeli leczysz dziecko prywatnie, np. jesli masz abonament w jakims centrum medycznym, to Priorix kosztuje 170zl. Dla porownania - MMR II kosztuje 140zl (ceny z CM LIM Warszawa) Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Zamiast MMR II można zastąpić Priorixem 06.12.08, 20:49 Nie zawsze,bo można wziąć recepte i kupić w aptece po 50 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
nati-007 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 20:52 Nie wypowiadam się czy szczepić czy nie, podam swój przypadek po szczepionce na odrę, świnkę i różyczkę. Idąc do szczepienia dziecko było całkiem zdrowe, w wieczór po szczepionce zaczęła się gorączka, najpierw mała 38,6, następnego dnia była już 39,8 i nie spadała nawet po odaniu czopka pyralginy. Okazało się że to zapalenie dróg moczowych, właśnie skończyłam podawać antybiotyk. Żekomo to nie ma nic wspólnego, ale do dzisiaj się zastanawiam czy na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 20:56 Zapalenia drog moczowych nie da się wykryć zwykłym badaniem, musi być badanie moczu. MOja córka też nagle zaczeła gorączkować, nic jej nie było tak ogólnie. Pediatra zleciła badanie moczu i wyszło. Wystąpiła u Ciebie zbieżność szczepienia z zakażeniem dróg moczowych. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 14:05 Okazało się że to zapalenie dróg > moczowych, właśnie skończyłam podawać antybiotyk. Żekomo to nie ma > nic wspólnego, ale do dzisiaj się zastanawiam czy na pewno. A co ma szczepienie przeciw WIRUSOM do zapalenia dróg moczowych, powodowanych najczęściej przez bakterie? Równie dobrze mogłabyś powiedzieć, ze jest to skutkiem tego, że ktoś kichnął w autobusie... Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:03 Powiem Ci jeszcze, że strasznie namieszałaś mi w głowie. Rozmawiałam dziś z kobietami z mojej rodziny, matkami starszych niż moje dzieci. Bratowa - światła kobieta, wykładowca na AM uspokoiła mnie mówiąc, że powikłania takie ciężkie to zdarzają się, kiedy szczepi się dziecko chore (np jakaś choroba się zaczyna a nie widać jeszcze objawów). Dlatego przed szczepieniem jest badanie i wywiad czy wszyscy zdrowi, żeby wyeliminować niebezpieczeństwo. Argument o związku autyzmu ze szczepieniem od razu odrzuciła. Żeby uspokoić moje nerwy i sumienie zapytam w piątek moją bardzo mądrą panią doktor (generalnie jest przeciwko zbędnym szczepieniom) a w styczniu moją panią neurolog. I będę codziennie się modlić, żeby to wszystko co piszecie przeciw szczepieniom okazało się mitem. Mam 3 letnią córkę, która przeszła wszystkie szczepienia i przez myśl mi nie przeszło, że może być coś nie tak. Jednym słowem cholernie mnie przestraszyłyście. Wczoraj prawie nie spałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ag_maja no to spytam jeszcze raz... 06.12.08, 21:07 ... czy priorix jest bezpieczny? czy te wszystkie opracowania naukowe i mniej naukowe o zagrożeniach szczepionką odra/świnka/różyczka dotyczą tylko mmr??? a tak swoją drogą to nie zgadzam się z opinią, że jeśli dziecko jest zaszczepione na jakąś chorobę, to chorując na nią później, przejdzie ją lżej, niż gdyby nie było zaszczepione. mój starszy syn zaszczepiony był sławetnym MMRII w 14 m-cu. a jak miał 2,5 roku zachorował na różyczkę. przechodził ją okropnie!!! bardzo długo i z bardzo wysoką gorączką (40 stopni). na szczęście żadnych powikłań nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: no to spytam jeszcze raz... 06.12.08, 21:27 Skład mmr i priorixu MMR II Wirus odry szczep Enders-Edmonston Wirus różyczki- szczep Wistar RA/27/3 Wirus świnki - szczep Jeryl Linn Priorix Wirus odry-szczep Schwarz Wirus różyczki-szczep Wistar RA/27/3 Wirus świnki-szczep RIT 4385 Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: no to spytam jeszcze raz... 06.12.08, 21:29 mój starszy syn > zaszczepiony był sławetnym MMRII w 14 m-cu. a jak miał 2,5 roku > zachorował na różyczkę. przechodził ją okropnie!!! bardzo długo i z > bardzo wysoką gorączką (40 stopni). czyli jaki sens szczepienia na rozyczkę?? brak.. wiec po co szprycowac? No sorr moje drogie ale zwlaszcza szczepionka przeciwko rozyczce.. wogole jest bezcelowa, wiec czy to nie chodzi o kase? Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: no to spytam jeszcze raz... 06.12.08, 21:53 no jest sens szczepienia na różyczke nawet chłopców - ponieważ moga na nią zachorować i zarażać. A dorosła kobieta która nigy nie chorował na rozyczkę może na nią zachorować w ciązy i wtedy skutki sa bardzo złe dla płodu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa-krystyna Re: no to spytam jeszcze raz... 07.12.08, 00:13 kira_koslin napisała: > no jest sens szczepienia na różyczke nawet chłopców - ponieważ moga > na nią zachorować i zarażać. A dorosła kobieta która nigy nie > chorował na rozyczkę może na nią zachorować w ciązy i wtedy skutki > sa bardzo złe dla płodu. dorosla kobieta nawet nieplanujaca ciazy,ktora nie przeszla rozyczki wczesniej,sama powinna zadbac o to by sie zaszczepic... poza tym szczepionki trzeba co kilka lat powtarzac,bo one nie daja odpornosci na cale zycie... jako bardzo male dziecko - ok 3 lat- przechodzilam odre,pozniej w wieku szkolnym rozyczke i ospe wietrzna,bylam szczeiona mimo wszystko na rozyczke jako nastolatka- obowiazkowe szczepienie w szkole; swinki nigdy nie przechodzilam... gdy zaczelam prace z dziecmi od razu wybralam sie do mojego lekarza rodzinnego po szczepionke na swinke mojej corki nie pozwole zaszczepic przeciwko tym choroba do minimum 10 roku zycia... nie znam nikogo,kto przechodzac w wieku dzieciecym mial jakiekolwiek komplikacje po tych chorobach Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: no to spytam jeszcze raz... 07.12.08, 01:21 To że Ty nie znasz nikogo z ciezkimi powikłaniami po chorobie zakaźnej to nie znaczy ze takowe nie wystepuja. Odra jest bardzo zaraźliwa chorobą i może dojść do ciezkich powikłań nawet do zapalenia opon mózgowych.Szczepionkę przypominającą powinno się podać około 7 roku zycia. To że nie ma wysypu zachorowalnosci na odrę to róniez dzięki temu że sa szczepienia. Nie szczepienie swoich dzieci niesie ryzyko zachorowania na te chorobę ale róniez stanowi zagrożenie dla innych osób majacych stycznosć z nie szczepionymi. Odpowiedz Link Zgłoś
aanullaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:09 a ja myślę, że ktoś kiedyś stworzył szczepionki nie dla przyjemności, a po to, by uchronić przed chorobami lub złagodzić ich przebieg. i dodam, że nie były to czasy koncernów farmaceutycznych... owszem powikłania po każdym szczepieniu mogą być, ale pomyślcie do kogo będziecie mieć pretensje, gdy nieszczepione dziecko zachoruje i przejdzie chorobę ciężko lub pojawią się powikłania... szczepienia nie są po to, aby zaszkodzić waszym maluszkom! od dziesiątek lat ratują ludziom życie i to chyba za tym, że jest to kluczowy element w profilaktyce wielu chorób. nie dajcie się zwariować! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:16 To przeczytaj kiedy zaczęto podawać szczepionki?? kogo było stać na nie i kto chorował??? i kiedy zaczeło się diagnozować autyzm poprawnie czy nie! Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:56 a to prosze w takim razie wycinek z historii szczepień: 1796 ospa 1882 wścieklizna 1890 tężec, błonica 1892 cholera 1897 dżuma 1926 krztusiec 1927 gruźlica 1932 żółta febra 1945 grypa 1952 polio 1964 odra Czy w 1796 roku mozemy mowic o spisku firm farmceutycznych?? Odpowiedz Link Zgłoś
aanullaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 14:59 zuza21.10 wybacz, ale moja wiedza o szczepieniach jest dość duża, bo zajmuję się tym zawodowo. wiem wiele o negatywnych skutkach szczepień, ale jeszcze więcej o pozytywnych. dodam, że nie pracuję w firmie farmaceutycznej... wykonuję pracę czysto naukową, nie dla pieniędzy, a dla dobra ogółu. a poza tym to widzę, że każdy i tak wie swoje i zdania nie zmieni. może odra nie musi być groźna, a o polio wszyscy już zapomnieli, ale wirusowe zapalenie wątroby? bardzo popularny i groźny wirus, dzięki szczepionce można się przed nim skutecznie ochronić... no chyba, że znów nie mam racji... każdy z nas najlepiej wie, co dla jego dziecka jest dobre, zatem życzę dzieciom zdrowia, a rodzicom wiele zdrowego rozsądku! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
figrut aanullaa 07.12.08, 15:37 Otóż to. Szczepionki przeciwko groźnym chorobom TAK, przeciwko zwykłym wirusówkom dziecięcym NIE, a przynajmniej nie kilka na raz w tak wczesnym wieku. "Powikłania dotyczą głównie dzieci z niedoborami odporności, niedożywionych, z wadami serca, niemowląt."- (wzięte z Wikipedii, więc nie jest to 100% pewność). Jak w każdej dziedzinie życia i w szczepionkach powinno się zachować umiar. O ile szczepionka dla dziewczynki w wieku nastoletnim, która nie przechorowała różyczki jest wskazana, o tyle wpakowanie małemu dziecku kilku szczepionek w bardzo krótkim czasie (często skojarzonych) nie jest dobrym pomysłem. Powikłania po wirusówkach trafiają się zwykle u dzieci z obniżoną odpornością i o tym wcześniej pisałam, że NIE dla szczepienia na wszystko, nie dotyczy dzieci z obniżoną odpornością. Był tu taki wątek kilka dni temu, w którym mamy pytały się, czy szczepią dzieci szczepionkami skojarzonymi, czyli ileś tam w jednym. Wiele mam wypowiedziało się, że tak, bo to jedno ukłucie, a z miejsca na tyle chorób. Nie zastanawiają się nad tym, że organizm musi sobie poradzić z trzema na raz. Jestem przeciwna atakowaniu malutkiego organizmu taką dużą dawką szczepień, z którym ten mały organizm musi sobie poradzić. Nie jestem lekarzem. Mam co prawda dwóch pediatrów w dalszej rodzinie od których podczas okresowych wizyt sporo wiem. Starsza dzieci ma już dorosłe, młodsza dzieci na zwykłe wirusówki nie szczepi. Szczepienia to wielkie pieniądze od firm produkujących szczepionki. Nie są to pieniądze do kieszeni konkretnego lekarza (te do konkretnej kieszeni załatwiane są w formie dyskretnych, aczkolwiek bardzo cennych prezentów, co oznacza, że lekarz wypisuje recepty na leki konkretnej firmy), ale do całej machiny zdrowotnej. Moją wiedzę czerpię też (tym bardziej dziś, w weekend) od znajomej, która "siedzi" w tym temacie (wykładowca biologii). Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 07.12.08, 16:32 Figrut ale juz dziecko jak zachoruje to rozumiem szorujecie czym prędzej do tego skorupowanego przez firmy farmaceutyczne lakarza? czy znasz się również na lekach, które lekarz Ci przepisuje i negujesz zasadność ich podania? Czy możesz w zwiazku z tym napisac na jakiej podstawie twierdzisz, że odra nie jest cieżką chorobą? Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 07.12.08, 17:03 Kira, jak dziecko zachoruje, to najpierw czekam co się z tego wykluje. Jeśli coś zaczyna mnie niepokoić bardziej (mam troje dzieci, więc kaszelek mnie nie rusza z racji przyzwyczajenia) idę dzieci przebadać i tu Cię zaskoczę - nie podaję wszystkiego co przepisze lekarz. Przez 5,5 roku odniosłam do ośrodka zdrowia 16 antybiotyków w stanie nienaruszonym, cztery wydałam ręka do ręki matkom, których dzieci miały ten konkretny antybiotyk przepisany. Pewnie Cię to zdziwi, po co w takim razie wykupuję, skoro nie podaję. Wykupuję i czekam. Jeśli choroba zacznie się rozkręcać, dziecko zacznie czuć się gorzej, antybiotyk w środku nocy mam w razie czego pod ręką. Na zapalenie oskrzeli czy "czerwone gardełko" antybiotyku nie podaję. Mają zbyt dużo skutków ubocznych, aby nimi szastać na lewo i prawo, a do lekarzy mam ograniczone zaufanie tak samo, jak do kierowców na ulicy - prawko mają, ale ich umiejętności nie mogę być tak do końca pewna. Fakt, że tych w sumie 20 antybiotyków nie zużyłam, świadczy chyba o tym, że lekarz bywa omylny, albo idzie na łatwiznę i jak tylko coś zaczyna się dziać, to wali antybiotyk na czuja i "na wszelki wypadek". Od pediatrów z rodziny też sporo wiem, z jakich powodów lekarze często przepisują antybiotyk.... Jestem potwornie upierdliwym pacjentem i matką małych pacjentów. ZAWSZE pytam o zasadność podania danego leku, jego skutki uboczne realne, czyli te, które często faktycznie się zdarzają, a nie tylko wypisane są w ulotce. Odra nie jest ciężką chorobą, o ile nie dotyczy dziecka z osłabioną odpornością. Znam swoje dzieci i wiem, że należą do tej grupy, która z lekką chorobą potrafi poradzić sobie sama. Ogromny wpływ na ich odporność ma ich odżywianie (czosnek, cebula, herbatki ziołowe w okolicach roczku) i hartowanie na spacerach. Nie ładuję w dzieci wszystkiego, co przepisze lekarz. Gdybym zdała się TYLKO na lekarzy, moje średnie dziecko od 1,5 roku już by nie żyło. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 07.12.08, 18:00 To porównanie lekarzy do kierowców bardzo nie w porządku wiesz figrut, bo jednak lekarz musi zdobywac swoją wiedzę przed dłuży okres czasu niz kierowca. No ale skoro tak protekcjonalnie traktujesz lekarzy to chyba zaczynam rozumieć już dlaczego rościsz sobie prawo do podejmowania decyzji zamiast lekarza. Wiesz oczywiscie lekarze sa omylni ale mają mimo wszystko wiekszę wiedze od nas matek, doświadczenie, praktykę i dostep do wielu opracowań naukowych. ja tez nie podaję swojemu dziecku antybiotyku od razu jak ma tylko kaszel, oprócz mnie na pewnoi nie zrobiłaby tego mojego pediatra. Zaraz, zaraz ale Ty wykupujesz antybiotyk podajesz jedną tabletkę jak zajdzie twoim zdaniem potrzeba i tyle??? Aha! To odwązna jestes bo antybiotyk raczej bierze się calą serią na wyrażne polecenie lekarza lub wcale. dziwi mnie ta nonszlancja ale ok - ty wiesz lepiej a raczej twoim zdaniem wiesz lepiej. fajnie ze tak wierzysz w sowje umiejetnoosci znachorskie, nikt tutaj chyba nie nic przeciw podawaniu celbuli, czosnku, czy herbatek ziołowych robi to wiekszośc - wiec chyba Ameryki nie odkryłaś. Natomiast wiesz z ta odpornościa rónie bywa i czasami wirus zaatakuje gdy organizm ma osłabioną odporność choćby przy jakieś infekcji o której możesz jeszcze nie wiedzieć. A na koniec jeszcze jeden aspekt tej sparwy. wszyscy zyjemy w społeczeństwie w którym obowiązują nas pewne zasady. Np nie jeżdzimy na czerwonym świetle, pzrechodzimy pzrez jezdnie w mijscach do tego przeznaczonych i między innymi podlegamy obowiązkowym sczepieniom. I tutaj moim zdaniem jest to nieuczciwe ze strony matek które nie szcepia swoich dzieci ponieważ stanowią one zagrożenie dla innych dzieci. Mając psa w domu tez musimy go szczepic ponieważ stanowi on zagrożenie dla innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 07.12.08, 21:23 Kira, nad interpretujesz. Pokaż mi, gdzie napisałam, że > Zaraz, zaraz ale Ty wykupujesz antybiotyk podajesz jedną tabletkę > jak zajdzie twoim zdaniem potrzeba i tyle??? Aha! To odwązna jestes > bo antybiotyk raczej bierze się calą serią na wyrażne polecenie > lekarza lub wcale. dziwi mnie ta nonszlancja ale ok - ty wiesz > lepiej a raczej twoim zdaniem wiesz lepiej. Pokaż mi proszę, gdzie jest choćby mały fragmencik moich słów, na podstawie których wyciągnęłaś takie wnioski ? Jeśli chcesz dyskutować z kimś, najpierw go "wysłuchaj", co na forum dyskusyjnym oznacza - przeczytaj dokładnie co rozmówca miał do powiedzenia, zamiast wciskać komuś słowa, których nie wypowiedział. Na resztę pytań mogę Tobie odpowiedzieć dopiero wtedy, kiedy UWAŻNIE przeczytasz, co napisałam w moich postach, gdyż w przeciwnym wypadku dyskusja z Tobą nie prowadzi do niczego, po za pustymi słowami nadinterpretacji i tłumaczeniem się po raz kolejny, co takiego wcześniej napisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 07.12.08, 21:38 Hmmm no cóż, wiesz figrut to co właśnie napisałaś to stara zasada na forum, próbujesz wmówic mi ze nie rozumiem co czytam, czyli słynne już czytaj ze zrozumieniem lub rozumienie tekstu pisanego. A tak własnie zrozumiałam Twoje słowa "Wykupuję i czekam. Jeśli choroba zacznie się rozkręcać, dziecko zacznie czuć się gorzej, antybiotyk w środku nocy mam w razie czego pod ręką." Wychodzi na to, że albo masz kiepskiego pediatrę gdzie dostajesz antybiotyk na "czerwone gardełko" lub sama podejmujesz decyzję kiedy i jaką dawkę podajesz dziecku. To własnie zrozumiałam z Twojej wypowiedzi. Jeżeli miałas na myśli co innego to napisz dokładniej a nie staraj się być nie uprzejma.Dyskusją polega na rozmowie dwóch osób nawet jeżeli mają inne zdanie, to że ja mam zupełnie inne zdanie od Twojego nie oznacza że mozesz mnie tak traktowac - z góry i protekcjonalnie. Czy teraz jesteś juz w stanie odpowiedzieć na to o co pytałam? Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 07.12.08, 22:10 kira_koslin napisała: > Hmmm no cóż, wiesz figrut to co właśnie napisałaś to stara zasada > na forum, próbujesz wmówic mi ze nie rozumiem co czytam, czyli > słynne już czytaj ze zrozumieniem lub rozumienie tekstu pisanego "Kira, jak dziecko zachoruje, to najpierw czekam co się z tego wykluje. Jeśli coś zaczyna mnie niepokoić bardziej (mam troje dzieci, więc kaszelek mnie nie rusza z racji przyzwyczajenia) idę dzieci przebadać i tu Cię zaskoczę - nie podaję wszystkiego co przepisze lekarz. Przez 5,5 roku odniosłam do ośrodka zdrowia 16 antybiotyków w stanie nienaruszonym, cztery wydałam ręka do ręki matkom, których dzieci miały ten konkretny antybiotyk przepisany. Pewnie Cię to zdziwi, po co w takim razie wykupuję, skoro nie podaję. Wykupuję i czekam. Jeśli choroba zacznie się rozkręcać, dziecko zacznie czuć się gorzej, antybiotyk w środku nocy mam w razie czego pod ręką." Gdzie napisałam, że podaję jedną dawkę i nic więcej ? To, że antybiotyk w razie czego w środku nocy mam pod ręką, nie oznacza absolutnie, że go podaję. To porównanie lekarzy do kierowców bardzo nie w porządku wiesz figrut, bo jednak lekarz musi zdobywac swoją wiedzę przed dłuży okres czasu niz kierowca. No ale skoro tak protekcjonalnie traktujesz lekarzy to chyba zaczynam rozumieć już dlaczego rościsz sobie prawo do podejmowania decyzji zamiast lekarza. Wiesz oczywiscie lekarze sa omylni ale mają mimo wszystko wiekszę wiedze od nas matek, doświadczenie, praktykę i dostep do wielu opracowań naukowych. Porównanie z ograniczonym zaufaniem według mnie jest trafne (nie porównywałam wiedzy, a zaufanie). ja tez nie podaję swojemu dziecku antybiotyku od razu jak ma tylko kaszel, oprócz mnie na pewnoi nie zrobiłaby tego mojego pediatra. Pediatra moich dzieci niestety przepisuje antybiotyki na "czerwone gardełko" albo na "brzydki kaszel". W innym poście do id.kulki napisałam już, dla czego mam ograniczone zaufanie. Napisałam też o lekarzu, którego "odkryłam" w naszej przychodni, co do którego to zaufanie mam dużo większe, niż do lekarzy do tej pory spotkanych. Nie neguję wiedzy lekarskiej, ale też nie uważam lekarzy za ludzi nieomylnych. Problem polega głównie na tym, że lekarze niechętnie przyznają się do braku wiedzy absolutnej, bojąc się o swoją reputację. Jeśli mam do czynienia z chorobą, z którą spotykam się nie pierwszy raz, wiem jaka jest reakcja organizmu moich dzieci, wiem, kiedy zaczynają się czuć gorzej, wiem, jaka temperatura bywa u nich niepokojąca, wiem, jaki kaszel jest zupełnie inny od tego, który był do tej pory przy tej samej chorobie, wiem też jak podczas danej choroby zwykle moje dzieci oddychają i się zachowują. Zaraz, zaraz ale Ty wykupujesz antybiotyk podajesz jedną tabletkę jak zajdzie twoim zdaniem potrzeba i tyle??? Uff.... Najmłodszemu (obecnie 4,5 roku) podałam jeden antybiotyk w całym jego życiu. Był to Augmentin na anginę ropną, zdiagnozowaną i z czopami ropnymi widocznymi w gardle. Jak wpiszesz w wyszukiwarkę mój nick i angina, gdzieś się doczytasz, że pisałam o tym nie raz, iż antybiotyk jeśli podaję, to do samego końca według zaleceń lekarza. Dyskusją polega na rozmowie dwóch > osób nawet jeżeli mają inne zdanie, to że ja mam zupełnie inne > zdanie od Twojego nie oznacza że mozesz mnie tak traktowac - z góry > i protekcjonalnie. Nie Kira, to nie ja traktuję Cię protekcjonalnie. To Ty próbujesz mnie ośmieszyć nad interpretując moje słowa. Dość częste na forum, choćby w przypadku wspólnego spania z dzieckiem (mąż idzie w odstawkę, a dziecko śpi do 18 roku życia z mamusią), długiego karmienia piersią ( pewnie jak skończy 18 lat, to samo się odstawi), czy też przejścia na butelkę (mamusia woli mieć ładne cycki, niż dać dziecku to, co dla niego najlepsze). Wszystko to po to, aby ośmieszyć osobę z którą się dyskutuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 07.12.08, 22:33 No cóż figrut napisałaś ze masz antybiotyk po ręką i tak własnie zrozumiałam, że podajesz go dziecku jak uważasz za stosowne. Trzeba było napisać dokładniej aby byc w pełni zrozumianą. Nie nad interpretuję Twoich słów, ponieważ od razu Ci wyjaśniłam w jaki sposób odczytałam Twoje słowa. Wyjaśniłas i ok. Tyle ze wcześniej z góry założyłaś ze nie czytam uważnie. Cyt"Dość częste na forum, choćby w przypadku wspólneg > o > spania z dzieckiem (mąż idzie w odstawkę, a dziecko śpi do 18 roku życia z > mamusią), długiego karmienia piersią ( pewnie jak skończy 18 lat, to samo się > odstawi), czy też przejścia na butelkę (mamusia woli mieć ładne cycki, niż dać > dziecku to, co dla niego najlepsze). Wszystko to po to, aby ośmieszyć osobę z > którą się dyskutuje." .... to zupełenie nie wiem co ma wspolnego z nasza dyskusją ponieważ nigdy nie rozmiałam z Tobą nt przytoczone tutajk pzrez Ciebie za całe zlo na forum nie jestem w stanie opowidać choć z drugiej strony to teraz Ty starsz się mnie osmieszyc przywołujać te wypowiedzi - wiesz Mieszasz troche odpowiedzi na moje posty, w tym poscie wracasz do dwóch postów wstecz i troche manipulujesz nasza dyskusją i pzrez to nie dowiedziałam się co masz do pwiedzenia o tym co pisalam o odrze a także o obowiazkowych szczepieniach. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 07.12.08, 22:55 Męczy mnie już to przepychanie słowne i tłumaczenie, co takiego napisałam. ".... to zupełenie nie wiem co ma wspolnego z > nasza dyskusją ponieważ nigdy nie rozmiałam z Tobą nt przytoczone > tutajk pzrez Ciebie za całe zlo na forum nie jestem w stanie > opowidać" Z naszą dyskusją niewiele. Chciałam zwyczajnie pokazać, że to bardzo częste praktyki stosowane na forum, czyli - z kimś się nie zgadzamy, więc próbujemy nad interpretować, przeinaczyć to, co napisał i tym samym ośmieszyć go w oczach innych. Co do odry. Przechodziłam tą chorobę ja, przechodziła moja córka, moi bracia i pewnie jeszcze masa mojego kuzynostwa, sąsiadów itd. . Nie znam ani jednego przypadku powikłań po tej chorobie. Znam jeden przypadek powikłań po śwince u mężczyzny (zauważ, że nigdzie nie napisałam, iż moich synów NIE zaszczepię przeciwko śwince). Znam jeden przypadek powikłań po szczepieniu i jeden przypadek powikłań po polio. Co do obowiązkowych szczepień, uważam za mądre szczepienia na choroby, których skutki choć w 1% mogą być tragiczne i te powinny być obowiązkowe. Uważam też za zbędne szczepienia przeciwko różyczce u chłopców, śwince u dziewczynek, ospie wietrznej i odrze o ile dziecko (co podkreślam po raz nie wiadomo już który) ma normalną odporność i nie jest w grupie ryzyka, gdzie taka prosta choroba może prowadzić do bardzo poważnych powikłań. Sczepienia które uważam za zbędne, dotyczą chorób zwykle bardzo prostych i przechodzących samoistnie bez leczenia. Zauważ, że nie głoszę fanatycznie "wszystkie szczepienia są złe", a najzwyczajniej w świecie uważam za zupełnie zbędne obciążanie tak młodego organizmu tyloma szczepionkami na raz. O ile akceptuję jak najbardziej przymus walki dziecięcego organizmu z chorobą, która może dziecko zabić lub upośledzić, o tyle nie akceptuję dodatkowego obciążania tego dziecka szczepionkami przeciwko chorobom, które mają łagodny przebieg (nie dotyczy dzieci z wadliwą odpornością). Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 07.12.08, 23:20 Wiesz ta pzrepychanka słowna o której piszesz powstała jakby na Twoje zyczenie, poniewaz pierwsz zarzuciłąs mi nadinterpretację i nie nieuważne czytanie. Co do odry to faktycznie strasznie dużo pzrypadków w twoim otoczeniu az dziwne nie mniej jednak choroba ta niesie za soba bardzo duże ryzyko powikłań i to powaznych powikłań. Ty nie spotkałas się z powaznymi powikłaniami po odrze w Twoim kregu ale tak naprawdę pomimo tego jak duzy jest krag twoich znajomych i roidziny a co za tym idzie osób które zachorowały na odrę w żaden sposób nie jest on grupa reprezentatywną dla naszego społeczeństwa. czyli nie ma żadnych przesłanek aby na tej podstawie podejmowac decyzje o nie zaszczepieniu na na te chorobę. Nie napisałas jednak o tym co mnie interesuje jaki jest Twój stounek do szczepień obowiązkowych i postawy rodziców którzy nie stosują szczepień obowiązkowych. Nie uważasz że jest to po prostu nie w pozradku do reszty społeczeństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 07.12.08, 23:42 Kira, litości ! Może znajdzie się tu inna mama, która ma inne poglądy niż moje, ale przeczyta co napisałam wcześniej i oceni moją wypowiedź obiektywnie. Tą, w której zarzuciłam Ci nad interpretację (to dotyczące antybiotyku). "kira_koslin - matki nie szczepiące swoich dzieci biorą na siebie odpowiedzialność za zdrowie swoich dzieci. Nie bardzo rozumiem, jakim cudem moje dziecko chore na odrę, miałoby zarazić Twoje szczepione przeciwko odrze ?? Jeśli zarazi dziecko nie szczepione, to rodzice tego nie szczepionego dziecka sami podjęli decyzję, a więc w razie czego liczyli się z możliwością zarażenia swojego dziecka. " - skopiowałam to, co napisałam wcześniej. Dodam tylko, że nie masz pewności, iż to Twoje dziecko które będziesz chciała zaszczepić, nie zarazi mojego zawczasu, gdyż Twoje rozchoruje się przed szczepieniem. Jaki jest mój stosunek do szczepień obowiązkowych napisałam przed Twoim ostatnim postem. Wynika z niego, że jestem za obowiązkowymi szczepieniami na choroby, które choćby w 1% mogły prowadzić do poważnych powikłań, ale jestem przeciwna szczepieniom tak małych dzieci szczepionkami przeciwko zwykłym wirusówkom, po których powikłania mieszczą się w maleńkich ułamkach i dotyczą głównie dzieci z upośledzoną odpornością. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 07.12.08, 23:49 Alez figrut jak to co piszesz ma się do mojej ostatniej wypowiedzi. Znowu trochę manipulujesz i próbujesz przerzucic winę na mnie, że niby nad interpretuję. Kwestię antybiotyku opisałam chyba z dwa posty wyżej i napisalam Ci dlaczego tak a nie inaczej zrozumialam Twoja wypowiedź. A ty dalej uparcie zarzucasz mi to samo.czyli to Ty faktycznie dopuszczasz się manipulacji moich wypowiedzi. Teraz jednak szczerze pisze, że nie mam pojęcia o co Ci chodzi.I też dalej nie odpisałaś na to co mnie intersuje i co pare razy Cię pytałam. Dobranoc figrut. Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 08.12.08, 09:38 figrut.. to rzucanie grochem o sciane.. nic nie trafia. są osoby ktorym dobrze sie zyje jak sie zyje i nie mozna im zaklocac spokoju Kazda nowa informacja na temat szczepionek.. wywoluje u nich dysonans poznawczy.. nie przekonasz nie probuj..Najgorsze ze nie zmusza ich to chocby do zastanowienia. poczytania.. tylko jest awersja od razu. Oby to one pozniej nie plakały... Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 08.12.08, 10:24 Ależ bardzo Cię proszę przestań kawowaa. Twój post przepraszam ale co miał oznaczać? Szybko i powieezchownie oceniasz. Żyje mi sie dobrze właśnie dlatego że chronię swoje dzieci a nie żyje wielkim spiskiem pomiędzy lekarzami a firmamiu farmaceutycznymi. Serdeczne dzięki ze dobre zyczenia "Oby to one pozniej nie plakały..." - masz nadzieję ze coś mnie tam jednak pokarze co i na twoje wyjdzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 08.12.08, 10:54 Posłuchaj Kira jakna razie to przeciwniczki -badz czesciowe przeciwniczki szczepien.. jestesmy osmieszane i traktowane jak schizofreniczki ktore wszedzie wesza spisek. Bo jakoś tak nie mozecie do nasych watpliwosci podejsc powaznie i zrozumiec ze w swietle tez innych wiadomosci rowniez ze swiata naukowego- mamy watpliwosci i obawy zwiazene ze szczepieniami. Ja uwazam ze tam gdzie wielkie pieniadze, zawsze moze dojsc do przekretow..zreszta mozna to zauwazyc w zyciu codziennym politycznym. Ustawy niejednokrotniebyły tez tak naginane aby innym - wiekszym( np koncernom farmaceutycznym) zyło sie lepiej. I źle mnie odczytałaś .. nie chce aby Cie cos pokarało.. ale chce abys pozniej nie płakała. Mysle ze jesli ktos ma watpliwosci to nie nalezy go osmieszac i krytykowac a dojsc do zrodel - przeczytac przemyslec a nie lekceważyć- jak się to tu dzieje. Zawsze tam gdzie cos zmieniano w ogolnie przyjetym twierdzeniom.. budziło to złośc, negatywne emocje. Ale moze warto sie zastanowić, że nasze obawy moga byc tez realne.. Ani Ty ani ja nie jestesmy biologami czy lekarzami ktorzy pracują - prowadza badania nad szczepionkami. Ty ufasz tym badaniom ja mam watpliwosci. I tyle z tego wynika. ..czyli ani Ty ani ja nie mozemy wykluczyc ze ma czy nie ma racji. Pytam raz jeszcze poczytałaś o zagrozeniach? moze ja nie potrafie wszystkiego logicznie pokazac..ale moze warto abys przeczytała i zastanowiła sie czy to ni wygląda logicznie.. a nie trwała tylko w przekonaniu Że SZCZEPIENIA SA ZBAWIENNE. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 08.12.08, 11:12 kawowaa kto tutaj kogo ośmiesza? Znowu teraz Ty ptóbujesz manipulować. A kto zaczał pisać i pisze o spiku firm farmaacutycznych - przeciez podano to jako argument przeciwko szczepieniom. W zasadzie to nawet nie powinnam z Toba rozmawiac skoro z taką łatwościa przychodzi Ci stwierdzenie oby potem nie płakała w imieniu moich dzieci serdecznie Ci dziękuję za zyczenia zdrowia. I skąd masz pewność że nie czytałam, nie rozmaiałam z lekarzami - na jakiej podstawie tak w ogole twierdzisz? Dlaczego Tobie i innym osobom tak łatwo przychodzi stwierdzenie że jesteśmy zafiksowane na jeden temat i tyle, że slepo ufamy lekarzom i podajemy dzieciom na wszystko antybiotyki. Wrzucasz mnie do jednego wora a sama obwołujesz się jedyna i nieomylną. Nie pomyslałaś może że takiego a nie innego wyboru dokonayłysmy po przemysleniu wszsytkich za i przeciw. próbujesz tutaj się wykreować na osobe która wciaz poszukuje wiedzy i drązy temat ale już dawno dziewczyny które sczepia swoje dzieci uznałaś za zło wcielone, fanatyczki wielbicielki szczepień. Rozszerz swój umysł jeszcze bardziej a zobaczysz że świat nie dzieli się na białe i czarne. Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 08.12.08, 13:01 wszyscy probuja Toba manipulowac? ooo matko.... ps. Żle mnie oceniasz zycze Tobie i Twoim maluchom zdrowka i szczescia i moze sie źle wysłowiłam..ale uwierz mi nigdy żadnemu dziecku i jego mamie źle nie zyczę. Ok wedle zyczenia rozszerze swoj umysł) Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 08.12.08, 10:37 kawowaa napisała: > figrut.. to rzucanie grochem o sciane.. nic nie trafia. > są osoby ktorym dobrze sie zyje jak sie zyje i nie mozna im zaklocac spokoju > Kazda nowa informacja na temat szczepionek.. wywoluje u nich dysonans > poznawczy.. nie przekonasz nie probuj..Najgorsze ze nie zmusza ich to chocby do > zastanowienia. poczytania.. tylko jest awersja od razu. Aj, nieładnie, nieładnie. Trochę pokory bym polecała - bo sama jesteś przekonana o swoich racjach i tak samo nie dopuszczasz innego głosu w dyskusji. Poza tym... spróbuj obiektywnie przejrzeć wpisy w tym wątku... Ile znajdziesz tu rzeczowych wypowiedzi, z których wynika jakiś sens i przebłysk myśli przy pisaniu posta a ile jakiś histerycznych "aj aj aj, szczepionki to samo zło, zatrują mi dzieci rtęcia (nadal nie dowiedziałam się, w jakich szczepionkach jest rtęć) i spowodują autyzm u 35% zaszczepionych, a poza tym to spisek lekarzy i koncernów farmaceutycznych (nie wiem, jak zwolennicy teorii spiskowych wytłumaczą fakt, że jednak pewne leki są wycofywane ze sprzedaży, bo okazują się nieskuteczne czy szkodliwe - z oczywistą stratą owych koncernów)". Argumenty Figrut do mnie trafiają, sama mam zresztą podobne poglądy, choć w większym stopniu opieram się jednak na opiniach lekarzy, rzadko działam na własną rękę, bo po prsotu brak mi medycznej wiedzy, by samodzielnie pewne decyzje podejmować. > Oby to one pozniej nie plakały... A to już w ogóle brzydkie hasełko, blee... Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 08.12.08, 02:06 Mam nadzieję, że z pomocą mojej znajomej biologa którą mam właśnie na GG będę w stanie zrozumiale odpisać Tobie na zadane przez Ciebie pytanie. Jeśli nadal nie odpowiem Ci logicznie i z sensem, będzie to oznaczało, że nie ja tu piszę nie zrozumiale, a zwyczajnie Ty nie chcesz zrozumieć co chciałam przekazać (znajoma posty przeczytała i jednak stwierdziła, że na zadane pytania zrozumiale odpowiedziałam). > Co do odry to faktycznie strasznie dużo pzrypadków w twoim otoczeniu > az dziwne nie mniej jednak choroba ta niesie za soba bardzo duże > ryzyko powikłań i to powaznych powikłań. Jestem rocznik 1971 i w moim roczniku odra była jeszcze "na czasie". Napisałam o moich braciach którzy odrę tak jak i ja przechodzili. Jedyne co z niej pamiętam, to zasłonięte okna w domu i ból oczu kiedy promienie słońca przez zasłony przechodziły. Napisałam o moim kuzynostwie, gdyż wiem, że co najmniej trzech również odrę przechorowało, a tych trzech ma rodzeństwo, więc z pewnością może nie wszyscy, ale część się również zaraziła. Nie twierdzę, że szczepienia przeciwko odrze są całkowicie pozbawione sensu. Uważam jednak, że organizm małego dziecka zbyt mocno się obciąża ładując tyle szczepionek w tak krótkim czasie i w tak jeszcze mało odporny na choroby organizm. Wszystko byłoby w porządku, gdyby te szczepienia były bardziej rozciągnięte w czasie, a nie taki wielki ładunek, dla tak mało odpornego jeszcze organizmu. Moje dzieci były szczepione na szczepionki obowiązkowe i jedną dodatkową, o której dowiedziałam się później, że w zasadzie nie była ona przygotowana na nasze warunki, a na warunki innego kraju. Tym samym niewiele z niej pożytku, ale przyznaję bez bicia, że reklama wtedy zrobiła mi niezłe pranie mózgu. Napisałam, że bezsensowne jest szczepienie chłopców przeciwko różyczce, a dziewczynek przeciwko śwince. Napisałam również, że głupotą jest szczepienie dzieci na choroby, które już przechodziły (moja córka która przechorowała różyczkę, została na nią w ramach szczepień obowiązkowych zaszczepiona, choć różyczkę miała wpisaną w kartę zdrowia). Dla mnie szczepionki skojarzone jaką jest MMR lub Priorix. Nie byłoby w tych szczepionkach nic złego, gdyby były podzielone na trzy różne szczepienia przeciwko trzem różnym chorobom, czyli nie byłyby skojarzone, a rozbite. Nic złego by się nie stało, jeśli szczepionka przeciwko odrze byłaby podana w wieku 13-14 miesiąca życia, przeciwko śwince (tylko chłopcom) do 6 roku życia, przeciwko różyczce (tylko dziewczynkom) do 10 roku życia (gdyż zdarzają się matki 12, więc na zapas wcześniej). Wszystkie oczywiście podane TYLKO w przypadku, kiedy dziecko nie przeszłoby wcześniej tych chorób. Dałoby się ? A no dało, tylko nie jest to za bardzo na rękę wielkiemu molochowi służby zdrowia z koncernami farmaceutycznymi razem, gdyż pewnie kontrakt na szczepionkę ileś tam w jednym jest już podpisany i trzeba ją zużyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 08.12.08, 10:28 Miło że się wspomagasz panią biolog ( jak to ekstra brzmi)ale naprawde nie odpowiedziałas na to co mnie interesuje. Trudno! Naprawdę wierzysz w te spiski? Wszystkiego dobrego figrut. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 07.12.08, 18:23 figrut napisała: > Wykupuję i czekam. Jeśli choroba zaczni > e > się rozkręcać, dziecko zacznie czuć się gorzej, antybiotyk w środku nocy mam w > razie czego pod ręką. Na zapalenie oskrzeli czy "czerwone gardełko" antybiotyku > nie podaję. Po co chodzisz do tego lekarza? Serio pytam. Jakby mi lekarz przepisywał antybiotyk na "czerwone gardełko" poszukałabym innego lekarza. Nasza dr owszem, często da receptę na antybiotyk, by był "na wszelki wypadek" - każe do siebie dzwonić i jeśli choroba się rozwija, poleca podać lek. Ale to ona decyduje, nie ja - laik. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 07.12.08, 21:43 Id.kulko, z tego samego powodu, co zamawiam ekipę remontową do kładzenia terakoty. Znają się lepiej ode mnie, aczkolwiek tu mogę złożyć reklamacje, gdy płytki zaczną mi odpadać, lub też fuga będzie nierówna. Oni znają się lepiej, ale też popełniają błędy. Tyle tylko, że w przypadku ekipy remontowej mam możliwość reklamacji, w przypadku lekarza niestety nie. Problem polega na tym, że w moim miasteczku mam ograniczony wybór lekarzy, choć chyba nareszcie trafiłam na takiego, który słucha co mam do powiedzenia i ceni sobie to, że interesuję się chorobą, lekami które dziecko ma przepisane, dopytuję się dokładnie o wynik badania w przeciwieństwie do innych rodziców, którzy według słów tego lekarza "rozbierają dziecko, ubierają i wychodzą pogodzeni z losem i receptą w ręku". Trafiłam na tego lekarza dzięki chorobie mojego syna, na którą jeden lekarz przepisał wapno i zyrtec, drugi Jacutin do smarowania (na świerzb) , ten trzeci miał odwagę się przyznać, że z czymś takim jeszcze się nie spotkał i wysłuchał, co ja mam do powiedzenia w tej sprawie. Nie wymądrzałam się, a jedynie zasugerowałam co znalazłam w necie i jaką chorobę mi to przypomina. Lekarz na drugi dzień potwierdził moje przypuszczenia. Poszłam tam z dwójką dzieci. Jeden syn z plamicą, drugi na przesłuchanie po zapaleniu oskrzeli. Po przesłuchaniu wyszło, że jeszcze coś tam w oskrzelach słychać, więc "przepiszemy antybiotyk" na co ja odparłam, że wolałabym nie. Wolę codziennie na kontrolę przychodzić. Lepiej młodemu jeszcze raz bańki postawię i za swa dni ponownie przyjdę na kontrolę. Wtedy właśnie lekarz wprawił mnie w osłupienie mówiąc, że gdyby wszyscy rodzice byli tacy cierpliwi i nie szli na łatwiznę, nie byłoby tyle chorych dzieci, gdyż niestety każdy chce coś mocnego na teraz, a wszystko ma swoje skutki uboczne, co odbije się w przyszłości. Wielki szacunek dla tego lekarza, który nie wstydzi się przyznać, że czegoś nie wie, a do tego jak mało który wysłucha, co ma się jemu do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
annubis74 Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 09.12.08, 19:50 kobietki drogie, abstrahując od głownego wątku szczepień, profesjonalizmu lekarzy spisku firm farmaceutycznch itd. czy naprawdę uważacie lekarzy za ludzi nieomylnych czy wierzycie, że nie ulegają oni podszeptom firm farmaceutycznych, czesto w najlepszej wierze nie chcę broń boże wrzucać wszystkich do jednego wora i twierdzić że wszyscy lekarze to konowały i nieuki, ale... gdyby moja mama posłuchała jednego pana profesora, który stwierdził u mnie dysplazję oraz niedorozwój panewek stawowych i zalecił niebezpieczną operację mogłabym dziś nie chodzić (dodam że diagnoza była całkowicie błędna), kiedyś inny lekarz próbował mnie leczyć antybiotykiem na anginę (podczas gdy miałam zatrucie pokarmowe i gardło podrażnione od wymiotów) u mojej córeczki pani doktor stwierdziła skazę białkową (na podstawie zielonej kupy, która była rezultatem podawania wzbogaconego żelazem mleka NAN) nie namawiam do tego by podważać każdą diagnozę, ale ja jestem podobnie jak figrut czujna jeśli chodzi o lekarskie pomysły Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: Wyjaśnij figrut proszę.... 09.12.08, 19:54 annubis74 napisała: > kobietki drogie, > abstrahując od głownego wątku szczepień, profesjonalizmu lekarzy > spisku firm farmaceutycznch itd. > czy naprawdę uważacie lekarzy za ludzi nieomylnych Nie, nie uważam. Ale jak mam alternatywę: wierzyć mojemu lekarzowi - a anonimowym forumkom, które wspierają się artykułem chiropraktyka, to owszem - bardziej wiarygodny wydaje mi się lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: aanullaa 07.12.08, 16:55 figrut napisała: > Był tu taki wątek kilka dni temu, w którym mamy pytały się, czy szczepią dzieci > szczepionkami skojarzonymi, czyli ileś tam w jednym. Wiele mam wypowiedziało > się, że tak, bo to jedno ukłucie, a z miejsca na tyle chorób. Nie zastanawiają > się nad tym, że organizm musi sobie poradzić z trzema na raz. Bo jak są trzy różne wkłucia, dwa w nóżki, jedno w rączkę, to oranizm nie musi sobie radzić z trzema na raz?... I dlaczego dzieciom z obciążonym wywiadem neurolodzy zalecają szczepionki skojarzone jako lepsze, mniej obciążające? > Szczepienia to wielkie pieniądze od firm produkujących szczepionki. A leki na dane choroby to już nie pieniądze dla tych firm?.. No tak to już jest, że na ochronie zdrowia i leczeniu chorób można sporo zarobić... Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: aanullaa 07.12.08, 17:06 id.kulka, szczepienia możesz sobie podzielić. Nie musisz szczepić dziecka w jednym dniu, a zwyczajnie miesiąc po miesiącu. Jakie leki stosuje się przeciwko różyczce, ospie wietrznej czy śwince ? Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:16 Ja jeszcze chciałam jedną rzecz dodać do dyskusji. A czy po tych wszystkich nowych szczepionkach, na które tak chętnie szczepi się teraz dzieci - pneumo i meningokoki, rotawirusy, ospa - nie ma skutków ubocznych? One nie są obowiązkowe, a ludzie dokładają maluchom do tych obowiązkowych. Moim skromnym zdaniem niepotrzebnie obciążają i tak już wymęczony organizm. Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:18 Dokładnie masz rację! ja niestety zaszczepiłam bo nie wiedziałam jak to obciąża.... Odpowiedz Link Zgłoś
lunaa2 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 21:17 przejdz sie do szpitala dzieciecego i powiedz matce ktorej dziecko umiera na meningokoki ze szczepionka jest niepotrzebna, nie widzicie tragedii -dltego nie macie pojecia. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 21:25 Luna, przeczytaj pierwszy post autorki, w którym napisała przeciwko jakim chorobom nie chce dziecka zaszczepić, zanim skrytykujesz za "głupotę"..... Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 21:27 lunaa2 - to tak na wypadek, gdyby Twój nick nie pochodził od księżyca. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:34 wlasnie o to chodziło.. aby ludzie w to uwierzyli pomyślcie do kogo będziecie mieć pretensje, gdy nieszczepione dziecko > zachoruje i przejdzie chorobę ciężko lub pojawią się powikłania... > szczepienia nie są po to, aby zaszkodzić waszym maluszkom kilka postow wczesniej jedna z mam napisała ze mimo szczepienia przeciwko rozyczce - dziecko zachorowało i przeszło ja bardzo ciezko ok 40 st gorązki.. mojej znajomej synek zachorował na swinke po szczczepionce.. tez ciezko zniosł.. poza ty poco szcezpic jak chroba mimo szzepien wystapiła? Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:57 Szczepi się po to aby OGRANICZYĆ występowanie choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 22:26 szczepienia nie przyczyniły sie do spadku wystapienia danej choroby wlasnie. np główny spadek umieralności na odre w anglii wystapił zanim wprowadzono szczepionkę tzn wg statystyk przed 1950..a szczepinia wprowadzono po 1960 r. koklusz rowniez anglia: spadek wystepowania choroby przed 1940 r dopiero pozniej wprowadzono szczepienia . W australii wspołczynnik smiertelności (odra) wystapił w okresie kiedy to niestosowano jeszce nowoczesnej terapi i profilaktyki.. To tak ze statystyk. a dlaczego, dlatgo bo nastepowała poprawa i polepszenie warunkow zycia ( placowki medyczne, lekastwa,) lepsze warunki sanitarne, system odprowadzania sciekow, czysta woda. To było tło..sprawa nadrzedna .. a pozniej przypiano sukces szczepionkom.. ktore jk łatwo sprawdzic wprowadzano pozniej.. Inne dowody na powiazanie chorob zakaznych ze srodowiskiem i warunkami zycia pochodza z badan nad czestotliwoscią wystepowania tychze w roznych klaach społecznych. ludzie z nizszych klas społecznych czesciej przechodza choroby ukl oddechowego i zakazne niz o wiekszym statucie materialnym. badania wykazały ze bieda, niski standard zycia stały sie głównymi powodami zachorowalnosci. Poprawa bytu, lepsz wyzywienie, wprowadzenie higieny etc. to prawdziwe powody spadku zachorowalnosci Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 23:04 Masz rację że bieda i niski standard zycia miał wplyw na wystpeowanie wielu chorób no ale no ostatni pzrypadek czarnej ospy w Polsce pokonano wlasnie dzieki szcepionkom. Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: nsomnia0 07.12.08, 13:57 Zadne szczepienie nie daje 100% gwarancji, ze nie zachoruje sie. Znacznie jednak ryzyko zachorowania minimalizuje. Lagodzi tez przebieg choroby. Jezeli zaszczepione dziecko przechodzilo te chorobe ciezko, to pomysl sobie jak moglo ja przejsc gdyby nie bylo zaszczepione... Moze tak samo a moze znacznie gorzej??? Odpowiedz Link Zgłoś
frida-marzec08 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 06.12.08, 21:22 Tak mnie wszystkie naschizowałyście, że nie wiem co mam robić? Właśnie napisałam kilkanaście e-maili, do znajomych, które maja małe dzieci z pytaniem czy szczepią na MMR II? Jeśli tak, to czy wystąpiły jakieś reakcje poszczepienne? Cholerrrrrrrrrrrrrrrrrra! Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa najwazniejszy spokoj ;) 06.12.08, 21:56 Oj dziewczyny..i wyszła afera Nie chce nikomu nic udowadniac.. nie mam zamiaru podawac statystyk- te sa dostepne, nie mam zamiaru podawac gotowych materiałów, ktore dają napewno watpliwosci co do stosowania szczepien. Ja was nie przekonam i nie mialam takiego zamiaru. Nie bede w spokoju podawala dziecku wszystkiego co "inni" uznali za dobre dla niego. Nie wierze. Nic nie jest tak jednoznaczne. Mam watpliwosci. Jesli ktos nie ma watpliwosci to mu zazdroszcze.. spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: najwazniejszy spokoj ;) 06.12.08, 22:00 No dobrze ale czy decyzje podjełaś bo sie naczytałas i nasłuchałaś czy może faktycznie masz wiedze na ten temat? Ja w tej dziedzinie ufam swojej lekarce. Ja nie mam wiedzy medycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: najwazniejszy spokoj ;) 06.12.08, 22:39 ehh decyzja .. na dzis nie chce zaszczepic.. no moze po 3 rz. Konsultowałam sie z jedną lekarką ktora przyznała racje moim watpliwosciom.. i co ty na to? komu tu wierzyc? sama juznie wiem napewno bede przesuwała to szcezpienie... czytam rozne publikacje.. ale rowniez doswiadczenia innych rodzicow dają mi do myslenia.. i ta nieszcesna konferencja- tam w koncu lekarze neurolodzy ze stanow zwrocili uwage na zwiazek szczepien z autyzmem. Myslisz ze chciałoby sie komus organizowac konferencje gdyby wszytsko było takie oczywiste? gdyby nie było watpliwosci? Z innej beczki.. czytałam na forum dla rodzicow dzieci autystycznych o roznych niekonwencjonalnych sposobach leczenia autyzmu.. lekarze odcinają sie od tego sposoby- chodzi o odpowiednią diete.. a rodzice widza poprawe. Moja kolezanka miała stwardnienie rozsiane.. lekarze dawali jej 3 mies zycia.. proponowali chemie.. ona skontaktowała sie z lekarzem ktory przeprowadził jej zupełnie nieakceptowaną w swiecie medycznym terapie.. nikt nie dowierzał..ale przezyła.. obecnie ma 2 ltnie dziecko.. Chce jedynie otworzyc oczy sobie i wam.. ze moze jednak warto poszukiwać warto chłonąć nawet i takie informacje ktore są sprzeczne z tym co moiwą lekarze.. bo w koncu aby do czegoś dojść cos obalic potrzebne sa osoby ktore zaczną watpic. Gdybysmy nie mysleli.. nie dazyli do zmian.. nie dziwiłoby nas.. nie martwiło ..nie zastanawiało... to nie bylibysmy tu gdzie jestesmy.. A przeciez nie cofamy sie... nie stoimy w miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: najwazniejszy spokoj ;) 06.12.08, 23:02 Co ja na to? Ok, jeżeli twoja lekarka do której Ty masz zaufanie potwierdziła Twoje watpliwości to nie szczep. Ja zaszczepiłam na MMR właśnie pod długiej rozmowie z moja lekarką, która wszystkie moje watpliwosci mi wyjaśniła. Co do z inej beczki to bardzo dobrze ze szukasz, że inni szukają. ja wierze swoje lakrce ale to jest czwarta pediatra moich dzieci i pierwsza której ufam. Która ma czas zawsze mi wszsytko wytłumaczyć i również zrozumiec moje, może czasem nawet głupie pytania. ostatni ja z kolei zalapalam schize na smierc łożeczkową i dopiero po rozmowie z nią w miare jestem spokojna. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: najwazniejszy spokoj ;) 07.12.08, 14:13 Włos się jeży na głowie, jak się czyta takie brednie! > Moja kolezanka miała stwardnienie rozsiane.. lekarze dawali jej 3 mies zycia.. Stwardnienie rozsiane to akurat choroba o wieloletnim przebiegu. Powoduje paraliż mięśni, a nie od razu zgon. > proponowali chemie.. Chemią się tego nie leczy. ona skontaktowała sie z lekarzem ktory przeprowadził jej > zupełnie nieakceptowaną w swiecie medycznym terapie.. nikt nie dowierzał..ale > przezyła.. Nic dziwnego, że przeżyła. SM to choroba, która - nawet bez leczenia- ma zaostrzenia, a potem cofa się. Nawroty mogą być co kilka miesięcy do kilkunastu lat. Na tym bazują różni szarlatani, efekty można ogladać potem w szpitalach- widziałam już takie ofiary leczenia np. rzs ziółkami. I, żeby nie było- mam kolegę ze stwardnieniem rozsianym, po pierwszym rzucie choroby na razie jest spokój. Bez "cudownych terapii". Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: szczepionka priorix - tetra - informacja od pe 07.12.08, 12:00 Tydzien temu szczepilam moja mala (13 mcy) na odre, rozyczke, swinke i ospe. Od naszego pediatry dostalismy taka wlasnie pisemna informacje: "Kochani rodzice, wasze dziecko zostanie zaszczepione w/w szczepionka. Przed szczepieniem zostanie zbadane, by wykluczyc aktualne stany infekcyjne (przewlekly dlugo utrzymujacy sie katar ropny, kaszel niewiadomego pochodzenia) jak rowniez stany goraczkowe wymagajace leczenia (powyzej 38,5 stopni).Dziecko nie powinno byc szczepione rowniez wowczas, gdy cierpi na zespol wrodzonego uposledzenia ukladu odpornosciowego, wykazuje reakcje alergiczna na neomycyne lub w ciagu ostatnich 3 miesiecy przyjelo immuglobuline lub transfuzje krwi. Po kuracji antybiotykowej nalezy zachowac 2 tygodniowy okres karencji. Szczepienie to jest dwukrotne w odstepach 6-12 tygodni. Nie we wszystkich przypadkach szczepionka wywola 100%e fekt ochronny. W pierwszych dniach po szczepieniu nalezy zwrocic uwage na ewentualne symptomy poszczepienne (najczesciej miedzy 5 a 10 dniem): zaczerwienienie, obrzmienie i bol w miejscu wklucia, obrzmienie polozonych w poblizu wklucia wezlow chlonnych, zaburzenia ogolnego dobrego samopoczucia dziecka (bole glowy, osowialosc, reakcje zoladkowo-jelitowe), podwyzszona temperatura ciala. Przy goraczce powyzej 38,5 dziecko powinno dostac srodek p/goraczkowy ktory dostaliscie panstwo ode mnie (czopki paracetamolu). Gdy symptomy powyzsze nie sa krotkotrwale (2-3 dni) prosze przyjsc z dzieckiem w celu ogledzin i ponownego zbadania. Szczepionka powyzsza zawiera ZYWY material oslabionych kultur wirusowych w zwiazku z czym po 1-4 tygodniach u ok. 2% szczepionych dochodzi do lekkich objawow odry, ospy wietrznej, swinki lub rozyczki (pecherzyki, lekka wysypka, lekkie obrzmienie sliniawek, u chlopcow obrzmienie jader). Ciezkie komplikacje wystepuja niezwykle rzadko. Naleza do nich : porazenie nerwow w miejscu wklucia, jatrzace sie rany w miejscu wklucia, reakcje alergiczne ktore prowadzic moga do wstrzasu anafilaktycznego lub stanow rzucawkowych. Dziecko po szczepieniu nie wymaga zadnych szczegolnych srodkow ostroznosci podczas codziennej pielegnacji (kapiel, spacery). Starsze dzieci powinny jednak unikac ciezkiego wysilku fizycznego (treningi sportowe) jezeli nie byly do tego wczesniej przyzwyczajone. Przez 1-2 tygodnie po szczepieniu nie wolno dziecku podawac preparatow zawierajacych salicylaty, np aspiryny." Ja nie mam wiedzy medycznej, rzadko ktora na tam forum wiedze taka posiada. Wiedza czerpana z internetu lub "zaslyszana" nie zastapi rozmowy z lekarzem! Bo to on jest specjalista - nie bede dyskutowac z kims, kto ma wiedze i doswiadczenie medyczne znacznie wieksze ode mnie - bo ja mam praktycznie zerowe, medycyny ani farmacji nie studiowalam. Dlatego ufam informacji naszego pediatry a nie sensacjom, ktorych potwierdzenia w rzetelnych badaniach naukowych prozno szukac. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: szczepionka priorix - tetra - informacja od p 07.12.08, 12:23 anettchen - gdzie Ty masz takiego fajnego lekarza? Bardzo się cieszę, że to napisałaś, bo już schizy mnie brały. Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: szczepionka priorix - tetra - informacja od p 07.12.08, 12:52 Mieszkamy w Niemczech, tu kazdy rodzic przed zaszczepieniem dziecka na cokolwiek otrzymuje taka wlasnie pisemna informacje. Lekarz czeka, az rodzic to przeczyta. Potem pyta, czy wszystko jest zrozumiale i czy rodzic ma jakies watpliwosci- chetnie odpowiada na wszystkie pytania. Nasz pediatra ma specjalizacje z neonatologii, homeopatii (tu nikt tego nie wysmiewa, stosuje sie ja w szpitalach (!) na rowni np z akupunktura). Ufam mu wiec, bo ma ponad 20 letnie doswiadczenie w opiece nad niemowleciem. U nas zadne szczepienie nie jest obowiazkowe a mimo to wszyscy szczepia. Ci ktorzy nie szczepia, traktowani sa jak osoby z pogranicza jakiejs sekty lub jako niefrasobliwi i nieodpowiedzialni. Za wszystkie szczepienia placi kasa chorych. Szczepi sie jedynie tymi skojarzonymi. Gdyby w Polsce kazdy rodzic dostawal taka wyczerpujaca informacje od lekarzy na temat szczepien i szczepienia te byly dodatkowo finansowane przez panstwo, to watpie, ze szukalby na ten temat jakiejs sensacji w necie i panikowal sam lub sial panike i zamet wsrod innych rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
blackone76 Re: szczepionka priorix - tetra - informacja od p 07.12.08, 14:03 > Szczepionka powyzsza zawiera ZYWY material oslabionych kultur > wirusowych w zwiazku z czym po 1-4 tygodniach u ok. 2% szczepionych > dochodzi do lekkich objawow odry, ospy wietrznej, swinki lub > rozyczki (pecherzyki, lekka wysypka, lekkie obrzmienie sliniawek, u > chlopcow obrzmienie jader). Szczepionki zawierające żywe wirusy, takie jak szczepionki przeciwko grypie lub chorobie Heinego-Medina mogą w każdym przypadku wywoływać daną chorobę, którą miały za zadanie zatrzymać. Żywe wirusy w szczepionce przeciwko odrze i śwince mogą powodować efekty uboczne takie jak zapalenie mózgu. Ciezkie komplikacje wystepuja niezwykle > rzadko. Naleza do nich : porazenie nerwow w miejscu wklucia, > jatrzace sie rany w miejscu wklucia, reakcje alergiczne ktore > prowadzic moga do wstrzasu anafilaktycznego lub stanow rzucawkowych. wystepują "niezwykle rzadko" czy to ma pocieszyc? Wstrzas anafilaktyczy!! Bylam przy pacjentce,ktora dostałą takiego wstrzasu- nie przezyla.. stany rzucawkowe.. !? No faktycznie bardzo bezpieczna ta szczepionka.. Dawac nie zastanawiać się . Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: blackone76 07.12.08, 14:25 Wstrzas anafilaktyczny moze wystapic takze u wrazliwego dziecka lub doroslego po uzadleniu przez ose lub pszczole. Mam nie wychodzic z dzieckiem na dwor??? Zywe wirusy w szczepionkach sa oslabione - niezmiernie rzadko wywoluja prawdziwe objawy chorobowe. Ciezkie powiklania poszczepienne wystepuja tysiace razy rzedziej niz ciezkie powiklania w przypadku zachorowania na odre - to informacja statystyczna. Wstrzas moze wystapic po podaniu KZADEGO praktycznie leku i kazdej szczepionki (taka sama informacja zawarta jest przy szczepionce p zoltaczce, pneumokokom, rotawirusom). Nie bedziesz swoich dzieci szczepic na nic??? Wybacz ale nie podziele twojej "odwagi". Nie ma calkiem bezpiecznego i obojetnego leku, ze szczepionkami jest tak samo. Jezeli ktos na jakis jego skladnik jest uczulony moze dostac wstrzasu. Mnie o malo nie dobila pyralgina podana mi w zastrzyku po pierwszym porodzie... Odpowiedz Link Zgłoś
blackone76 Re: blackone76 07.12.08, 15:27 powiedz czy czytałaś jakiekolwiek publikacje, ktore mowią o zagrozeniach ktore wywoołują szczepionki? Ja mam wątpliwości co do ich skuteczności.. jesli powstają ruchy przeciwko szczepieniom- i tu rowniez są lekarze- ktorzy podają argumenty przeciw szczepieniom, to mnie to zastanawia. Bo jaki oni maja w tym cel? postraszyc? Czemu ich tezy, są tematem tabu? Czemu konferencja o autyzmie i szczepieniach była i przeszła i mało kto o niej wie? Po co była skoro to wszystko brednie? Firmy farmaceutyczne mogą duzo stracić. Ja zazdroszcze dziewczynom, które tak beztrosko szczepiom, mowiąc ze skutki uboczne- niebezpieczeństwa wystepują RZADKO. mnie to nie przekonywuje. Po co szczepić tak małe dzieci? W pierwszym niu po uodzeniu już szczepionka przeciwko grulicy? po co ? skoro np w niemczech się nie szczepi? a u nas od razu? Zapewne są plusy i minusy szczepień.. ale ja chce tez poznać te minusy i je zrozumieć, a nie przyjmować wszystko to co lekarze mam wmawiają, bo jakoś nie mam zaufania 100% do nich. Korzyści ktore przyjmują od indywidualnych pacjentow, to nie połaszczą się na "podarunki" od firm farmaceutycznych?- a znam takich lekarzy. Poz atym co innego podac lek na chorobe, ktora już zaistniała w organiźmie, a co innego dac szczepionkę "w razie gdyby" i patrzec na ewentualne działanie nieporzadane. Czy któraś z osob "za " szczepieniami. Swiadomie moze powiedzieć ze jest pewna ze jej dziecko nie zachoruje po szczepionce? Nie bierzecie pod uwagę zagrozen? Ja biore pod uwagę ze jesli nie zaszczepie to tez moze się cos stac. Ale z watku wynika ze wy się wogole tego nie obawiacie, ze niemal jestescie pewne ze niebezpieczenstwa- to mity, bzdury. Gdyby tak było nie byłoby tak duzej afery związanej ze szczepieniami, a szczepienia byłyby nie obowiązkowe, kazdy odpowiedialny rodzic - przeciez byzaszczepił.. a ja tu widze obawę..ze przestaliby szczepić i tym samym zmniejszonyby został dochód koncernow farmaceutycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: blackone76 07.12.08, 18:06 W Polsce gruzlica nadal wystepuje (i nie sa to pojedyncze przypadki!!! u kolegi mojego brata zdjagnozowano gruzlice 4 lata temu! wowczas byl juz tata 2 letniego malucha) a niedojrzaly system odpornosciowy noworodka nie poradzi sobie z ta ciezka, niejednokrotnie smiertelna choroba. Szczepiac moje dziecko zmniejszam ryzyko jego zachorowania a tym samym ryzyko zarazenia innego dziecka przez moje dziecko - taki jest glowny sens szczepien. Nasz lekarz pediatra jest rowniez za badaniami nad szczepionkami, podkresla jednak, ze te badania powinny byc prowadzone rzetelnie - zgodnie z najnowszymi standardami medycznymi a nie na zasadzie "musimy cos udowodnic". i dlatego tez prawie zadne szanujace sie pismo naukowo-medyczne nie zamieszcza tych badan, wlasnie ze wzgledu na zastrzezenia co do metod i fachowosci w ich przeprowadzaniu - byl o tym dokument na tvn. Afera ze szczepieniami powstala glownie za sprawa takich forow jak np to a nie za sprawa rzetelnej informacji. Dziala na zasadzie "slyszalam ze...", "czytalam gdzies, ze..." No wlasnie w Niemczech szczepienia nie sa obowiazkowe - sa jedynie zalecane. To rodzic decyduje szczepic dziecko i siebie samego (tu szczepienia sa zalecane do odnowienia co 10 lat) czy tez pozostawic to przypadkowi. I o dziwo - nie znam ani jednej matki, ktora by z mozliwosci zaszczepienia dziecka nie skorzystala! W Niemczech lekarze nie maja prywatnych praktyk, cos takiego jak prywatna wizyta nie istnieje - w zadnej przychodni nie widzialam zadnych ulotek zachecajacych do szczepien. I nadal mimo to wszyscy szczepia. Moze tez dlatego, ze nie musza za te szczepienia z wlasnej kieszeni placic i otrzymuja wyczerpujace informacje? Ciekawe ktora matka dostala w Polsce przed zaszczepieniem dziecka taka pisemna informacje, jaka my dostalismy? Ja biore pod uwage mozliwosc wystapienia powiklan poszczepiennych. Dla mnie jednak ryzyko wystapienia powiklan w przypadku gdy moje dziecko zachoruje na jakas z tych chorob jest duzo wieksze i bardziej niebezpieczne. I co wtedy mojemu cierpiacemu dziecku powiem : mama nie zaszczepila cie dla twojego dobra??? 10 lat temu gdy szczepienia p pneumokokom byly jeszcze w powijakach tez nie zaszczepilam swojego syna, no bo po co? Do przedszkola nie chodzil, nie przebywal w duzych skupiskach luszkich, nie byl chorowitym dzieckiem ani tez zadnym alergikiem; do wieku prawie 4 lat nie bral zadnych antybiotykow - okaz zdrowia ... Zachorowal w wieku niespelna 4 lat, zrobiono posiew - pneumokoki. W szpitalu spedzil prawie 3 miesiace. Dlatego corke zaszczepilam. Bede miec czyste sumienie, ze zrobilam wszystko co moglam, by uchronic ja przed tym, przez co musial przejsc jej starszy brat i ja jako matka. Jezeli ktos nie zaszczepi dziecka - sprawa jego. Jeszcze jedno - ostatnio pojawil sie w Niemczech projekt ustawy, wg ktorej kasa chorych ma prawo odmowic refundowania kosztow leczenia pacjenta, u ktorego doszlo do powiklan z powodu zachorowania na chorobe, na ktora jest szczepionka a pacjent sie na nia nie zaszczepil. Odpowiedz Link Zgłoś
blackone76 Re: blackone76 08.12.08, 13:05 właśnie moz.. wiec po co jeszcze ten organizm narazac dodatkowo. Przeciwko pneumokokom i rota.. moja pediatra mi odradziła.. Wiec nie zaszczepiłam. Oczywisie zaszczepiłam juz na wiekszość. ALe jakoś nie mam odwagi.. ryzykować zdrowiem dziecka wiec i ja mmr przesunę jak tylko moge w czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: szczepionka priorix - tetra - informacja od p 07.12.08, 16:46 blackone76 napisała: > Wstrzas anafilaktyczy!! > Bylam przy pacjentce,ktora dostałą takiego wstrzasu- nie przezyla.. > stany rzucawkowe.. !? > > No faktycznie bardzo bezpieczna ta szczepionka.. Dawac nie zastanawiać się . Leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych też nie stosujesz? Podajesz czasem antybiotyk? A czytasz ulotki? Odpowiedz Link Zgłoś
nika1310 Re: szczepionka priorix - tetra - informacja od p 07.12.08, 17:19 boże a ile % z Was zna osobiście dziecko z autyzmem? Jeżeli te cytowane 35% by było rzeczywiste to każdy z nas by się zetknął osobiście z tą chorobą. Ja mieszkam w wielkim mieście, jestem mamą 2 dzieci, znam wiele innych mam i żadna z nich nie ma dziecka z autyzmem. I dzięki Bogu, więc te % to chyba wyssane z palca. To podobnie idiotyczna informacja jak to, że szpinak ma dużo żelaza. A te rewelacje powstały stą że jeden z badaczy źle postawił przecinek w cyfrze obrazującej zawartość rzeczywistą żelaza. a ilu ludzi do dzis wierzy że szpinak ma bardzo dużo żelaza? Odpowiedz Link Zgłoś
neptunka Re: szczepionka priorix - tetra - informacja od p 07.12.08, 22:20 blackone76 napisała: > > Szczepionka powyzsza zawiera ZYWY material oslabionych kultur > > wirusowych w zwiazku z czym po 1-4 tygodniach u ok. 2% szczepionych > > dochodzi do lekkich objawow odry, ospy wietrznej, swinki lub > > rozyczki (pecherzyki, lekka wysypka, lekkie obrzmienie sliniawek, u > > chlopcow obrzmienie jader). > > Szczepionki zawierające żywe wirusy, takie jak szczepionki przeciwko grypie lub > chorobie Heinego-Medina mogą w każdym przypadku wywoływać daną chorobę, którą > miały za zadanie zatrzymać. Żywe wirusy w szczepionce przeciwko odrze i śwince > mogą powodować efekty uboczne takie jak zapalenie mózgu. te szczepionki (MMR II, ospa) zawierają wirusy ŻYWE, ale ATENUOWANE! Atenuacja, odzjadliwianie - sztuczne otrzymywanie odmian patogenów (wirusów, grzybów, bakterii) o znacznie obniżonej zdolności do wywoływania chorób (wirulencji) przy równoczesnym zachowaniu ich immunologicznego oddziaływania na organizm, w celu wyprodukowania szczepionki. Atenuowany ustrój chorobotwórczy jest nadal żywy, ale niezdolny do wywołania choroby. Podanie takiego osłabionego drobnoustroju powoduje wytworzenie przez organizm osobnika szczepionego przeciwciał przeciw niemu, a więc wywołaniu odpowiedzi na czynnik chorobotwórczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa-krystyna Aspiryna 07.12.08, 17:54 dzieciom do 12 roku zycia nie wolno podawac aspiryny jesli dobrze pamietam Odpowiedz Link Zgłoś
aanullaa Re: Aspiryna 07.12.08, 20:52 nie wolno pod żadnym pozorem, bo może spowodować to zespól Reya, chorobę, która niszczy mitochondria wątroby, powoduje drobnokropelkowe stłuszczenie jej i inne takie nieodwracalne zmiany, uszkadza także mózg (w wielkim srócie). przez co jest śmiertelna. nie jest do końca pewne, że wynika to z podania kwasu salicylowego, ale są ku temu pewne przesłanki, mianowicie, zwykle pojawia się u dzieci po przebyciu niegroźnych chorób, w przypadku których nieświadomi zagrożenia (rzekomego) rodzice podają aspirynę lub polopirynę. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lunaa2 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 21:14 ciekawe czy autorka watku sama byla zaszczepiona hehe korzysci plynace ze szczepionek przewyzszaja ryzyko ewentualne, po drugie jakby dziecko zachorowalo to bedziesz wtedy ryczec ze nie zaszczepilas jak np trafi do szpitala, znalam takie madre matki co na rote nie szczepily i dzeci potwornie cierpialy w szpitalu kawowaa napisała: > Zadecydowałam ze nie zaszczepie dziecka przeciwkovrozyczce swince i odrze. > Moje pytanie jakie są konsekwencje? Czy wystarczy sie nie zgodzis i złozyc to > na piśmie? czy bede scigana? Jak to wygląda moze wiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 07.12.08, 21:32 To ja też jestem taka mądra i NIE zaszczepiłam na rotę (decyzja lekarza) i co Ty na to?? za to też skrytykujesz wg siebie mądra mamo?? Odpowiedz Link Zgłoś
aanullaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 09:33 zuza 21.10 trudno cie przekonać do jakichkolwiek racji, a skoro tak to nie szczep dziecka i proś los o to aby było zdrowe. szczepienia są więc chyba dla niedouczonych mam, które studiowały wiele lat na akademii medycznej i zielonego pojęcia nie mają o medycznych aspektach zarówno chorób jak i samych szczepionek... daj się przekonać, że wtedy nie myślałam o dziecku i jego dobru, a o tym jak pomóc uchronić ludzi przed chorobami. nadal priorytetem dla mnie jest dobro ogółu i dlatego jestem za tym, aby szczepić i nie dać szansy wirusom, bakteriom, które jak może wiesz nie są już takie monotypowe. Odpowiedz Link Zgłoś
aanullaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 09:48 dodam jeszcze, ze znam osobę, która jest w stanie krytycznym po szczepieniu, ale nie dlatego, że szczepionka była zła, lekarz dziecka nie zbadał jak należy i zostało zaszczepione podczas choroby, po kilku latach przestało mówić, chodzić, dziś ma 28 lat i nie ma kontaktu ze światem. ale przeciwna szczepieniom nigdy nie będę, bo powikłania zdarzają się owszem, ale nikt nie mówi wówczas o tym, czy dziecko zostało zaszczepione gdy było zupełnie zdrowe i czy to przypadkiem nie lekarz jest odpowiedzialny za stan dziecka. i dodam, że ta dziewczyna nie zachorowała na autyzm, ale pod wpływem wysokiej gorączki uszkodzeniu uległ mózg, co w efekcie dało całkowitą niepełnosprawność zarówno motoryczną jak i intelektualną. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuza21.10 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 13:45 Nie napisałam nigy że wogóle nie zaszczepię dziecka!!! Szczepiłam na wszystki + pneumokoki! Teraz MMRII nie zaszczepię w wyznaczonym terminie! Na pewno będę ją odwlekać jak najdłużej jak się da!!! Reszty nie skomentuję! Odpowiedz Link Zgłoś
aanullaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 14:20 nie denerwuj się, ja też nie piszę o wszystkich szczepieniach, odpowiadam na posty, więc myślę, że wiadomo o co chodzi. nie zrozum mnie źle, podobnie jak Ty mam swoje zdanie na dany temat, stąd moje wypowiedzi. nie przekonuję Cię za wszelką cenę, nie zmuszam do niczego. przytaczam pewne przykłady, dla zarysowania ogólnie jak to mniej więcej jest skonstruowane. jeżeli moje odpowiedzi wzbudzają w Tobie jakiekolwiek negatywne emocje, olej je. ja też mam prawo do komentarza, jakkolwiek moje zdanie jest różne od innych. myślę, że dobra dyskusja to dyskusja poparta przykładami, które zna się z autopsji, a nie operowanie przykładami z internetu, czasopism, które często pozostawiają jednak wiele pytań bez odpowiedzi. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 09:28 autorka watku nie była szczepiona przeciwko swince/rozyczce/odrze i zyje i ma się dobrze! zdziwiona? Nie byłam rozyczke przeszłam, a odry i swinki na oczy nie widziałam i Żyje... pisałam juz wczesniej o niezasadnosci szczepien zwłaszcza przeciwko rozyczce. Jeszcze bym sie zastanawiała nad odrą.. choć obawiam się podatnosci w ciagu dalszego zycia na odre atypowa= zapaleni atypowe płuc.. dlatego tez sie zastanawiam.Szczepionka z martwymi wirusami natomiast moze powodowac zapalenie mozgu. drugorzednymi komplikacjami moze byc stwardnienie rozsiane zespol Reye. Faktycznie dziene ze sie boję. Mnie natomiast zaskakuje,że zwolennicy szczepionek, nigdy nie czytały publikaji na temat ich szkodliwosci- z gory uwazając ze to mit i głupota. Nie wiem jak mozna nie zapoznać sie z tematem i tak krytykowac osoby ktore "mają czelnosc" watpic w cudownosc szczepionek. Oto forum matek które zauwarzyły niepokojące objawy poszcezpiene www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=ST;f=12;t=4861;st=0 oczywiscie bedziedzie niedowierzac..Ja sie tylko pytam czy te matki tak sobie stworzyły forum ktore miałoby straszyc innych i piszą sobie jakies konfabulacje? nie sadze// Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 10:46 fakt ząłożenia forum internetowego na dany temat nie dowodzi istnienie tego naprawdę. W wypowiedziach tych Pań pzreraża mnie taka stuprocentowa pewność, że na pewno autyzm wystąił po szczepionce, że może jakies tam dziecko miało geny ale cale zło to szczepionka. Hmmm dla mnie bardzo odważne tezy, nie podejrzewam tych pań o opracoweania naukowe tylko o zwykłe obserwacje i próbe wytlumaczrenia sobie wszystkiego w jakis sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 12:15 no widzisz kira... nie sadze abysmy doszły do porozmienia, takze dalsza ta dyskusja nie ma sensu - to tylko przepychanka slowna. Co do tamtego forum, to bardziej jestem sklonna uwierzyc tamtym matkom bo one na temat autyzmu( w zwiazku z tym ze mają tak chore dziecko) wiedza zdecydowanie wiecej niz ty czy ja. Moze są to odwazne tezy... ale od czegos trzeba zacząć. Kiedyś głoszono ze Ziemia jest płaska..a za odwazanie tej tezy traciło się głowe.. a jednak prawda okazała sie inna. Ok nie kłócmy sie ty ufasz lekarzom, swojemu pediatrze. Ja nie ufam.. bo mnie lekarze dwa razy skrzywdzili- tzn popełnili bląd lekarski.. przez co aby miec dziecko musiałam leczyc sie ponad 3 lata. Dlatego tez nie bede im wierzyła bezgranicznie.. to tylko ludzie. Nadal uwaam ze musimy bardzo ostroznie podchodzic do tematu szczepien.. i bede probowała odsunąć w czasie to szczepienia(rozyczka/odra/swinka). Moją decyzje opieram na roznych publikacjach ale rowniez na rozmowie z lekarzem ktory tez watplił w szczepienie-MMr. Penie on tez jakis niedouczony ok Pozdrawiam Cie niech kazda postepuje zgodnie z własnym sumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 12:21 kawowaa, prawdziwy Kopernik z Ciebie Ale nie od dziś wiadomo, że Kopernik była kobietą! Odpowiedz Link Zgłoś
kawowaa Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 12:38 tak Kopernik była kobietą! Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 16:38 nie możemy dojśc do porozumienia dlatego, że nie podałaś żadnych faktów, potwierdzających twoje rewelacje. Ja podjęłam decyzję że bedę szczepić swoje dzieci. A Tobie osobie po tak cięzkich doświadczeniach dośc łatwo przychodzi rzucanie stwierdzeń " oby poźniej nie płakała" z czego to wynika, ze w ogóle takie rzeczy wymyślasz? No dobrze ale nie bede się juz tego czeoaiać - choć przyznam że bardzo przykro mi się zrobiło. Wiesz z ta nasza płaską ziemią to Kopernik mimo wszsytko posiadał wiedzę która w żaden sposób nie pzrekłada się na wiedzę matki dziecka która nie jest lekarzem. Nie sadzę aby wiązanie przez niektóre mamy autyzmu ze szczepieniem było odkryciem na miare odkrycia Kopernika, bo mimo wszystko szcepionki ratują ludziom życie. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1977 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 22:56 Kawowaa, w pierwszym poscie, od ktorego zaczela sie ta dyskusja napisalas: "Zadecydowałam ze nie zaszczepie dziecka przeciwkovrozyczce swince i odrze. Moje pytanie jakie są konsekwencje? Czy wystarczy sie nie zgodzis i złozyc to na piśmie? czy bede scigana? Jak to wygląda moze wiecie?" teraz: " Nadal uwaam ze musimy bardzo ostroznie podchodzic do tematu szczepien.. i bede probowała odsunąć w czasie to szczepienia (rozyczka/odra/swinka). Moją decyzje opieram na roznych publikacjach ale rowniez na rozmowie z lekarzem ktory tez watplił w szczepienie- MMr." Jest roznica miedzy przesuwaniem terminu szczepien, gdy sa ku temu wskazania - pisala o nich anettchen - a nieszczepieniem dziecka wogole... Odpowiedz Link Zgłoś
nika1310 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 08.12.08, 10:47 mój kuzyn jako dziecko przeszedł ciężką świnkę i miał zapalenie jąder. Teraz jest bezpłodny. Wg waszych kryteriów żyje, ale kiedy widzę jak z zazdrością patrzy na moje dzieci to wolałabym żeby jego mama go zaszczepiła kiedy był dzieckiem. Teraz żadne in vitro ani nic mu nie pomoże. Ja osobiście na różyczkę nie byłam szczepiona i nie chorowałam i wierzcie mi, że kiedy byłam w ciąży bardzo się bałam żeby się nie zarazić, tym bardziej że starsze dziecko chodziło już wtedy do żłobka. Dobrze że są te szczepienia. Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 09.12.08, 10:48 No wlasnie, ja tez sie balam. gdy bylam w ciazy z pierwszym synem pracowalam w szkole, ponad 400 uczniow... i z przerazeniem sluchalam o kolejnych doniesieniach z okolicznych szkol o kolejnych przypadkach rozyczki. Grozila wtedy prawdziwa epidemia. jestem z rocznika 75, nie bylam szczepiona. Moja ciaza nie byla planowana, nie zdazylam sie zaszczepic. Zaszczepilam sie majac ponad 30 lat i planujac juz swiadomie kolejne dziecko - doradzila mi to moja niemiecka ginekolog. Tutaj w ogole poprzez masowe szczepienia niemowlat praktycznie rozyczka wyginela. Robi sie to wlasnie z mysla o przyszlych matkach, zwlaszcza tych, ktore pracuja w szkolach, przedszkolach, przychodniach - wszedzie tam, gdzie ma sie do czynienie z dziecmi. W Polsce uwaza sie to za fanaberie. Fakt jednak, ze moje dziecko moze byc nosicielem rozyczki i zarazic jakas kobiete w ciazy i tym samym przyczynic sie do tragedii w jej rodzinie - o tym sie nie mowi. Moja kolezanka ze studiow przechodzila rozyczke i ospe wietrzna w wieku 25 lat - przechodzila ja bardzo powaznie z komplikacjami (prawie 1,5 miesieczny pobyt w szpitalu). Tak jak ja byla nauczycielka a w jej szkole panowala rozyczka. To co niegrozne dla mojego dziecka moze byc grozne dla innych - pomyslcie o tym, zanim zrezygnujecie z jakiegos szczepienia. Owszem, szczepionka nie daje NIGDY 100% gwarancji - ale zwieksza wielokrotnie szanse na niezachorowanie. Obnizone dzialanie szczepienia to takze miedzy innymi opoznianie faktu zaszczepienia, niestosowanie sie do terminow szczepien, zapominanie o kolejnej dawce... A tak dla porownania - spojzyjcie od czasu do czasu na ulotki dolaczone do lekarstw - zwlaszcza do antybiotykow, ktore w Polsce sa tak bardzo czesto ordynowane bez wyraznej potrzeby. Zareczam, ze lista powaznych zagrozen i skutkow ubocznych jest duzo dluzsza niz ewentualnych ciezkich powiklan poszczepiennych. Odmowicie podania dziecku jakiegos antybiotyku zaleconego przez waszego pediatre? Temu samemu pediatrze w przypadku propozycji zaszczepienia waszego dziecka mowicie jak widac z tej dyskucji czesto stanowcze NIE... Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 09.12.08, 11:40 No włąsnie Ty napisałas w końcu o czym juz wczesniej próbowalam pisac ale żadna z szanownych kolezanek na ten temat się nie zająknęła. Włąsnie po to są szczepienia obowiązkowe. Chcecie zyć w społeczeństwie, korzystac ze wszsytkich przywilejów ale postępujecie nieuczciwie odmawiająć szczepień obowiazkowych - ponieważ wasze dzieci stanowią zagrożenie dla innych niestety. To jednak nie wasz problem prawda? W takiej sytuacji np dziecko która nie zostało zaszczepione nie powinno chodzić do pzredzkola z innymi dziećmi i je narażać. Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 09.12.08, 16:20 I tak jest w wielu krajach! Dziecko nie zostanie przyjete do szkoly, jezeli nie odbylo wszystkich zalecanych szczepien! Przy zapisie do szkoly zadaja dowodu szczepien, tak jest np w Hiszpanii! Odpowiedz Link Zgłoś
kira_koslin Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 09.12.08, 17:17 W USA tez tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa-krystyna Anetchen2306 09.12.08, 15:54 anettchen2306 napisała: jestem z rocznika 75, nie bylam szczepiona jezeli mieszkalas w Polsce i jestes faktycznie z rocznika 1975 to powinnas byla byc zaszczepiona na rozyczke w wieku 13 lat - wlasnie dla tego rocznika szczepienie na rozyczke w Polsce bylo szczepieniem obowiazkowym ... pamietam to doskonale,bo przechodzilam rozyczke majac lat 10 i wiedzialam,ze ja mialam i nie chcialam byc szczepiona,ale mimo tego musialam... poza tym jako dorosla kobieta,ktora pracuje z dziecmi powinnas sama sie zaszczepic na wszelki wypadek niezaleznie czy planujesz ciaze czy nie... poza tym ja na przykalad nie planuje szczepic przeciw rozyczce itp moich dzieci do ok 10 roku zycia kiedy te choproby maja zwykle bardzo lagodny przebieg... jednak jesli nie zachoruja to jak najbardziej uzwazam,ze dziewczynke nalezy zaszczepic na rozyczke a chlopca na swinke,bo rzeczywiscie mozliwosc komplikacji w razie tych chorob w wieku pozniejszym jest wysokie i chyba o tym wiekszosc z nas - tych przeciwniczek szczepionek- pisze ... chyba,ze sie myle... znam osobiscie dwoch lekarzy - malzenstwo- w Kanadzie,ktorzy nie zaszczepili swoich dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: Anetchen2306 09.12.08, 16:05 No wlasnie, ze nie bylam. Mieszkalam wtedy w Polsce. Szczepienie obowiazkowe p rozyczce wprowadzono u mlodszego rocznika! Pamietam, bo szczepienia wowczas odbywaly sie nie w przychodni ale u nas w szkole - mielismy szkolnego lekarza i pielegniarke, tzw higienistke. Wszystkie szczepienia obowiazkowe mam - p rozyczce nie mam. Moja mama wowczas tez pracowala w mojej szkole wiec tym bardziej szczepienie to by mnie nie ominelo ) Owszem planowalam sie zaszczepic. Decyzje te ciagle jednak odwlekalam na pozniej, no bo jeszcze czas, bo dziecka nie plaujemy... Nie wszystko da sie zaplanowac. Ja pisze o szczepieniach, ktore zapobiegaja wystapieniu rozyczki w wieku dzieciecym - nie po to by chronic przed nia same dzieci, bo dla nich jest to zazwyczaj niegrozna choroba. Niestety te same dzieci moga zarazic osobe dorosla, bo to glownie ONE roznosza te choroby a nie dorosli. Sensem szczepienia na rozyczke juz w niemowlectwie jest obnizenie mozliwosci jej wystapienia w wieku dzieciecym, tym samym mozliwosc wystapienia lokalnych epidemi a co za tym idzie ochrona kobiet w ciazy. Odpowiedz Link Zgłoś
bafami Re: Anetchen2306 09.12.08, 16:14 Mnie szzepili na różyczkę w 5 klasie w szkole. Wczoraj ucięłam sobie pogawędkę z pielęgniarką w naszej pzychodni. /kobieta ma 28 lat stażu - potwierdza, że mają wypisane skutki uboczne szczepień ale nie spotkała się ani razu z żadnym z nich. Szczepimy priorixem standardowo wszystkich. Podobno aktualnie można szczepić dzieci z katarem i gorączką!!! ale nasza przychodnia tego nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa-krystyna Re: Anetchen2306 09.12.08, 16:26 ja tez jestem z rocznika 1975 i mnie w szkole szczepili obowiazkowo mimo iz przechodzilam rozyczke na nic zdaly sie moje i mojej mamy zapewnienia jak i zaswiadczenie od lekarza - pielegniarka w szkole i tak mnie zaszczepila sama piszesz: Owszem planowalam sie > zaszczepic. Decyzje te ciagle jednak odwlekalam na pozniej, no bo > jeszcze czas, bo dziecka nie plaujemy... czyli sama nie dopilnowalas szczepien nie wiem jak jest w Niemczech,ale w Kanadzie ja dostalam szczepionke "od reki" u mojego lekarza rodzinnego - raz w roku chodze na badania okresowe i moja lekarka do badania krwi dodala badanie na odpornosc na choroby dzieciece i po otrzymaniu ich wyniku na nastepnej wizycie od razu podala mi szczepionke wtedy nie planowalam jeszcze dziecka ale pracowalam z dziecmi i stwierdzilam,ze tak jest bezpieczniej dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Anetchen2306 09.12.08, 16:56 Anetchen2306, szczepienia obowiązkowe w Polsce przeciwko różyczce wprowadzono z tego co wiem w 1987 roku i obejmowało zdaje się dziewczynki w 13 roku życia (moje dwie bratowe rocznik 1975 mają szczepienia zapisane w książeczce zdrowia). Szczepieniem tym najpierw zostały objęte dziewczynki w okresie dojrzewania, a dopiero później obniżono wiek podawania szczepionki, na samym końcu tą szczepionkę z niezrozumiałych dla mnie przyczyn połączono na zasadzie modnych szamponów przeciw łupieżowych, czyli ileś tam w 1 . W związku z tym, że szczepienia te jako obowiązkowe zostały wprowadzone w 1987 roku, nie możesz też nikogo obwiniać za ewentualne zagrożenie Twojego nie narodzonego jeszcze dziecka różyczką. Dla grup podwyższonego ryzyka, czyli pielęgniarek, lekarzy, nauczycieli i wszystkich innych, którzy na co dzień stykają się z dużą grupą ludzi od bardzo dawna zalecane były szczepienia dodatkowe, więc tu wina bardziej (gdyby Ciebie jeszcze nie objęło szczepienie obowiązkowe) leży bardziej po Twojej stronie, niż po stronie społeczeństwa. Owszem planowalam sie > zaszczepic. Decyzje te ciagle jednak odwlekalam na pozniej, no bo > jeszcze czas, bo dziecka nie plaujemy... Nie wszystko da sie > zaplanowac. Jako dorosła osoba wiedząc, że dziecięce choroby w wieku dorosłym przechodzi się zwykle ciężej, sama zawaliłaś sprawę. To tak samo jak z maseczką podczas malowania szkodliwymi lakierami - nie jest przeznaczona dla wszystkich, ale dla konkretnej grupy ludzi, które tymi lakierami malują i ewentualne skutki uboczne po nie założeniu owej maseczki są wyłącznie z ich winy. Niestety te > same dzieci moga zarazic osobe dorosla, bo to glownie ONE roznosza > te choroby a nie dorosli. Sensem szczepienia na rozyczke juz w > niemowlectwie jest obnizenie mozliwosci jej wystapienia w wieku > dzieciecym, tym samym mozliwosc wystapienia lokalnych epidemi a co > za tym idzie ochrona kobiet w ciazy. Uważasz, że w małe dziecko powinno się wpakować ileś tam szczepionek do 14 miesiąca życia (tak zdaje się wypadają szczepienia szczepionką skojarzoną) i obciążać ich maleńki organizm tyloma szczepieniami w ciągu tak krótkiego czasu, gdyż kobieta dorosła, która nie przechodziła różyczki cytuję:" Decyzje te ciagle jednak odwlekalam na pozniej, no bo ....." ? W imię czego dziecko z tak słabą jeszcze odpornością, ma być naszpikowane szczepionkami i zmuszone do walki z nimi, bo kobieta dorosła, która taką szczepionkę zniesie bez tak dużego obciążenia "odwleka na później" ? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa-krystyna Re: zdecydowałam ze nie zaszczepie dziecka 10.12.08, 03:43 znalazlam jeszcze jedna ciekawa info ,o ktorej nie wiedzialam a propos szczepionek jesli matka karmi dziecko i ma przeciwciala "zdobyte" po przebytej chorobie to one tymczasowo przechodza rowniez na dziecko,ale jesli "zdobyla"je poprzez szczepionke to juz nie na forum kanadyjskim o szczepionkach,jest tam rowniez ciekawa dyskusja jak i linki do roznych zrodel,niestety po angielsku boards.babycenter.ca/n/pfx/forum.aspx?tsn=1&nav=messages&webtag=bcCAbclub200807&tid=1148 Odpowiedz Link Zgłoś
pluszowy.kaloszek Szczepienia - czyli jak zarabiać krocie nie ponosz 10.12.08, 22:15 nie ponosząc odpowidzialnosci. www.dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=780&Itemid=53 www.pozytywnewibracje.com.pl/index.php?option=content&task=view&id=78&PHPSESSID=52bf17d7d0c4342d8badd9e19a861bb Ukrywana prawda o szkodliwości szczepionek http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.wnho.net/vaccine_coverup.htm&sa=X&oi=translate&resnum=1&ct=result&prev=/search%3Fq%3DTruth%2Bbehind%2Bvaccine%2Bcover-up%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26hs%3Ds4S SZCZEPIONE DZIECI CZĘŚCIEJ ZAPADAJĄ NA ADHD I AUTYZM www.generationrescue.org/survey_pr.html Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka30 Re: Szczepienia - czyli jak zarabiać krocie nie p 11.12.08, 10:54 Ja zdecydowałam się na szczepienie dziecka w osłonie homeopatycznej.Boję się szczepić i boję się problemów z lekarzami,sanepidem w razie nieszczepienia.... Na forum Homeopatia (nie mam czasu teraz szukać tego linku,ale może ktoś ma możliwość-ja mam 1-miesięcznego maluszka,który zabiera mi mnóstwo czasu, jest podane,co robić,aby zminimalizować ewentualne skutki szczepienia i odtruć organizm dziecka po szczepieniu. Dla mnie to idealne rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś