Dodaj do ulubionych

Górne drogi oddechowe - sanatorium

22.12.08, 15:43
Witam,

mam pytanie. Moje 4-letnie dziecko bardzo często choruje na nieżyty
górnych dróg oddechowych. Co chwilę jest mokry, kaszel wyrywający
się jakby z płuc. Do tego katar, no i ogólne rozdraznienie.
Aktualnie znowu jest chory. W tym roku od września dostaje juz
trzeci antybiotyk. Sama już nie wiem, co lepsze - antybiotyki czy
próba leczenia bez nich. Niestety ostatnia taka próba po miesiącu
skończyła się zapaleniem ucha i niestety antybiotykiem. Mój synek ma
skłonności alergiczne, ale niestety nie są one potwierdzone testami,
gdyż w kolejnych terminach badań on jest ciagle chory.

Zastanawiam się, czy mojemu dziecku mógły pomóc pobyt w
sanatorium??? No i jeżeli tak, to w jakim??? Mieszkamy nad morzem
(10 km od morza), więc chyba sanatorium nad morzem nic nie da. A
może jednak tak??? Zupełnie nie wiem, czy w ogóle warto sobie przy
takich schorzeniach zawracać głowę tematem sanatorium.

Czy macie jakieś doświadczenia w tej sprawie?? Czekam na informacje.

Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • renias75 Re: Górne drogi oddechowe - sanatorium 22.12.08, 21:36
      Witaj.dlaczego dostaje tyle antybiotyków?Rozumiem,że zapalenie
      ucha.A reszta?
      Moja córka też bardzo często choruje.Jedziemy do sanatorium w
      Rymanowie.Tyle,że my nie mieszkamy nad morzem.Ale liczy się zmiana
      klimatu i zabiegi tam wykonywane.
      • ola.6 Re: Górne drogi oddechowe - sanatorium 23.12.08, 14:47
        Byłam z 3-letnim synem w sanatorium w zeszłym roku w Polanicy Zdroju.
        Okolica piękna a samo sanatorium MASAKRA!!!! ODRADZAM wyjazd do
        sanatorium w Polanicy - nazywa się LEŚNY LUDEK.
        Przyjechałam ze zdrowym dzieckiem - wyjechaliśmy po 2 tygodniach
        (wcześniej) i trafiliśmy do szpitala z zapaleniem płuc i ostrą
        dusznością. dziecko było w nocy tak chore a pielęgniarka z
        sanatorium bała się wezwac lekarza bo osrodek będzie musiał zapłacic
        za wizytę. Podawała małemu tlen i kazała czekac do rana!!!!
        Wezwałam pogotowie SAMA - dziecko miało tak niską saturację że
        podejrzewano uszkodzenie narządów.
        ponadto w tym sanatorium jest zimno, przecieka dach w pokojach na
        ostatnim piętrze, za które opiekun za 3 tyg. turnus płaci 1500zł.
        Jedzenie TRAGEDIA !!! dziecko nie mogło jeśc ryby więc co piątek
        dostawał do obgryzania kości z zupy!!!! Kolacja dla trzyletniego
        dziecka to leczo, smażona kiełbasa, tatar - dieta baaaardzo
        odpowiednia. Po buncie rodziców zwrócono nam połowę kosztów
        zakwaterowania ale żadne dziecko nie wytrwało zdrowe do końca
        turnusu.
        Ps. zabiegi dla dzieci typu. sałna czy kąpiele solankowe prowadzone
        są w osobnym budynku - idzie się około 7 minut - my byliśmy w
        listopadzie !!! Po sałnie nie ma to jak oddech na powietrzu o
        temp. - 15 stopniwink
        • pasik Re: Górne drogi oddechowe - sanatorium 23.12.08, 18:13
          A czy skierowałaś jakąkolwiek skargę do NFZu.
          Nie darowałabym takiego przebiegu "leczenia"
          • ola.6 Re: Górne drogi oddechowe - sanatorium 23.12.08, 19:45
            poszła skarga - podobno około 30 szt !!! i kontrola z NFZ
            • yoka1 Polanica Zdrój 23.12.08, 20:00
              a ja właśnie byłam w tym sanatorium i to zimą - luty 2007, i byłam bardzo zadowolona, z zabiegów i organizacji - dziecko pojechało i wróciło zdrowe.

              A zachorowało w upał latem 2008 w sanatorium w Dąbkach, gdzie jedno dziecko przyjechało z ospą wietrzną i zanim odjechało zaraziło sporo dzieci.
              Takie przypadki się zdarzają i nie jest to wina sanatorium. Przecież gdybyś była w domu, dziecko też mogłoby zachorować i też musiałabyś wezwać pogotowie.
    • mynia0 Re: Górne drogi oddechowe - sanatorium 23.12.08, 21:27
      ja byłam w sanatorium i bardzo sobie chwalę, poprawa zdrowia
      zdecydowana. warto pojechać wink ale... ponieważ córka miała straszne
      problemy z odpornoscią, zdecydowaliśmy się na prywatny wyjazd za
      własną kasę, żeby zminimalizować przebywanie w grupie dzieci. w
      sumie nie wyszło mnie to duzo drożej, bo za mnie jako opiekuna
      kazano mi zapłacić aż 57 zł/dobę confused kwatery znalazłam za 30 zł.,
      więc w sumie na jedno wyszło. nfz refundował zabiegi. byliśmy w
      Rymanowie. powinnaś uderzyć gdzieś w góry, skoro mieszkasz nad
      morzem. naprawde warto wink
      • katinka Re: Górne drogi oddechowe - sanatorium 07.02.09, 22:49
        witam

        a jak załatwiłaś z NFZ, że nocleg sama wyszukałaś a za zabiegi
        miałaś zwrot?
        • mynia0 katinka 07.02.09, 23:57
          razem z wnioskiem od lekarza składasz podanie o leczenie
          ambulatoryjne. i z głowy wink przychylają się w nfz-cie do takich
          podań, bo dl anich to dużo taniej zapłacić za same zabiegi niz za
          zabiegi i pobyt wink mnie nawet poszli na rękę z terminem i przyznali
          termin 2 miesięcy na wykorzystanie przyznanych córce 12 dni
          zabiegowych. kiedy pojadę - moja sprawa. mam się tylko zmiescić w
          ich terminie.
    • alfa36 Kiedy najlepiej do sanatorium? 24.12.08, 08:36
      Właściwie to nawet nie do sanatorium a na kwaterę. W jakim miesiacu?
      • mynia0 Re: Kiedy najlepiej do sanatorium? 24.12.08, 10:14
        to zalezy od klimatu i miejsca. my jechaliśmy wiosną, bo stężenie
        jodu wtedy było największe.
    • ania_r_s Re: Górne drogi oddechowe - sanatorium 13.01.09, 15:10
      Dziękuję za wszystkie Wasze opinie i przepraszam, ze dopiero teraz
      je czytam.
      Widzę, że opinie są rózne, ale jednak przeważają te doradzające
      wyjazd. Póki co korzystamy ze spacerów nad morzem. Możę na wiosnę
      zdecydujemy się na jakiś wyjazd.
      Teraz mamy jeszcze badania alergologiczne, bo jest podejrzenie, że
      te ciągłe choroby spowodowane są właśnie przez alergie.

      Pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka