15.01.09, 18:53
Mój trzyletni synek oparzył sobie bardzo gorącą herbatą rączkę powyżej
łokcia,oparzenie nie jest większe od dłoni malucha,w pierwszej chwili zrobił
się wielki bąbel a po paru sekundach pękł,zszedł biały naskórek.W aptece
powiedziano mi że przy takim oparzeniu nie jest konieczna wizyta u lekarza,mam
smarować rączkę kremem Dermazin 10mg/g kilka razy dziennie,natomiast w ulotce
pisze że nie częściej niż dwa razy na dobę.Może ktoś zetknął się z takim
problemem i podpowie mi czy powinnam jechać z małym do szpitala,jak długo goi
się takie oparzenie i czy zostanie ślad?Dodam że synek po dwóch godzinach od
zdarzenia jest spokojny i mówi że rączka boli tylko trochę.
Obserwuj wątek
    • kasiachor Re: Oparzenie 15.01.09, 19:11
      Napewno podawaj mu leki przeciwbólowe,w syropie albo czopek. Jeśli
      chodzi o wizytę u lekarza to nie wiem. Jeśli oparzenie było kilka
      dni temu i się goi a dziecko nie gorączkuje to może i nie ma
      potrzeby,w innym przypadku gdy cokolwiek Cie niepokoi zgłoś się do
      lekarza. Moja córka wylała na siebie gorącą kawę,na brzuch.
      Pojechałam na pogotowie tylko po to żeby założyli jej opatrunek i
      okazało się że musi zostać w szpitalu,spędziłyśmy tam 6 dni i na
      szczęście wszystko dobrze się skończyło. Powodzenia.
      • gosc0129 Re: Oparzenie 15.01.09, 19:16
        Oparzył się trzy godziny temu,podaję mu Nurofen w syropku,jest spokojny i mówi
        że rączka boli tylko trochę,jak długo goiło się oparzenie u twojej córeczki i
        napisz mi czy został jej ślad.Ja chciałam jechać od razu z synkiem do szpitala
        ale mąż twierdzi że panikuję bo nic złego się nie dzieje.
        • kasiachor Re: Oparzenie 15.01.09, 19:26
          Jeśli rzeczywiście nic się nie dzieje to może tylko panikujesz,ale
          trudno to tak ocenić.Synek jest duży,oparzenie małe,może wystarczy
          tylko spryskać pianką na oparzenia i zabandarzować. Ale Twoje
          matczyne prawo a pogotowia obowiązek udzielić Wam pomocy. Nie musisz
          być profesjonalną i może boisz się sama robić opatrunek,zrobisz coś
          nie tak,urzyjesz złych leków i zostanie blizna,jeśli tylko tego
          chcesz jedź i poproś o zabandażowanie.
        • mama_agula Re: Oparzenie 15.01.09, 19:28
          Moja córeczka oblała sobie całą rączkę gorąca wodą, zrobiły sie
          bąble i tez zeszła skóra. Ponieważ to była cała ręka a mała
          strasznie płakała pojechałam z nią do szpitala. założono jej
          opatrunek, potem jezdziłam na zmiane opatrunku 3 razy. W końcu
          lekarz zalecił samodzielne smarowanie maścią natłuszczającą. Teraz
          te plamy po oparzeniu nieco sie odróżniają od reszty ciałka.
          • mama_agula Re: Oparzenie 15.01.09, 19:36
            U nas rączka jest gładka, blizny nie ma ale plamy są odrobinę
            jaśniejsze od reszty ciała. Od oparzenia minęły ok. 2 miesiące.
            Nadal raz dziennie natłuszczamy rączkę. Miejmy nadzieję ze z czasem
            też nie będzie śladu wink
        • kasiachor Re: Oparzenie 15.01.09, 19:30
          U mnie było gorzej,mała miała 14 miesięcy,poparzony cały
          brzuch.Założyli opatrunek i kazali zostać 5 dni,dopiero wtedy można
          było zdjąć bandaże i sprawdzić czy się dobrze goi,czy nie,straszyli
          nas nawet przeszczepem skóry.Na szczęście po 5 dniach okazało się
          goi i puścili nas do domu.po zagojeniu prze kilka miesięcy
          smarowałam maścią żeby nie było blizny,udało się.
    • mama-123 Re: Oparzenie 15.01.09, 19:31
      Gdy moj synek oparzyl sobie glowke (z mojej glupoty zreszta!)
      najpierw mial opatrunek (2 dni chyba) a potem wg polecenia w
      szpitalu smarowalam rane ciekla parafina. Mimo, ze rana byla spora,
      to blizny nie ma wcale, tak wiec polecam wlasnie parafine. Mozna jej
      uzywac kilka razy dziennie bez zadnych ograniczen.
      • gosc0129 Re: Oparzenie 17.01.09, 09:36
        Dziewczyny,pojechałam z małym w czwartek do szpitala trzy godziny po
        oparzeniu,założyli mu opatrunek-Granuflex i mam zgłosić się w poniedziałek na
        kontrolę do chirurga,problem w tym że spod opatrunku się sączy,nie wiem czy tak
        powinno być czy dzieje się coś złego,synek mówi że rączka go nie boli i
        zachowuje się normalnie,niepokoi mnie tylko to sączenie,napiszcie proszę jak
        było u was bo nie wiem co robić.
        • tygrysiatko1 Re: Oparzenie 17.01.09, 19:38
          opazenie u małego dziecka zawsze jest stanem zagrożenia życia
          (zwłaszcza okolicy wstrząsoodnej, jaką jest ręka)...
          najlepiej leczenie prowadzić w ośrodku specjalizującym się w
          leczeniu oparzeń... nie wiem gdzi mieszkacie, w warszawie najlepiej
          oparzenia leczyć na działdowskiej, a następnie czeka Was leczenie
          przeciwbliznowe.. tym bardziej że umiejscowienie ioparzenia grozi
          przykurczami mięśniowymi i niesprawnością...
        • alia_od_noza Re: Oparzenie 17.01.09, 19:54
          Granuflex to świetna sprawa. Niedawno rozmawiałam z ratownikiem medycznym, który
          przeżył wybuch gazu, ale miał poparzoną twarz. Patrząc na niego, w życiu bym nie
          powiedziała, nie miał żadnych blizn.
          • gosc0129 Re: Oparzenie 17.01.09, 21:28
            Byliśmy z synkiem na izbie przyjęć,zmienili opatrunek,chirurg powiedział że nie
            dzieje się nic niepokojącego,nie ma obrzęku ani odczynu
            alergicznego,prawdopodobnie będzie to stopień llA i llB.Wyżej ktoś napisał o
            przykurczu mięśni i niesprawności,boję się żeby jeszcze to się nie przyplątało.
            • gosc0129 Re: Oparzenie 17.01.09, 21:32
              Dodam,że synek ma oparzone okolice stawu łokciowego ale z jednej strony,nie
              dookoła,z tyłu za łokciem.
    • kosmitka06 Re: Oparzenie 17.01.09, 21:34
      Moja córka zdjeła rozgrzane żelazko- stawijac je sobie na lewej
      dłoni. Właściwie od razu pojechałyśmy do szpitala. Zrobiła się
      ogromna bania, która została przebit przez lekarza igłą. Pozniej
      smarowałyśmy tą rane maścią. Dzisiaj po tym zdarzeniu zostało małe
      zgrubienie ale poza tym jest oki.

      Co do sączącej się rany to dobrze, ze wydziela się na zwnątrz- to
      znak że ropa nie zbiera się pod skórą.
      Pozdrawiam
    • jagabaga92 Re: Oparzenie 17.01.09, 22:17
      Synek mojej kuzynki w wieku 1,5 roku wylał sobie na brzuszek gorący barszcz.
      Szybko więc został wstawiony w ubraniu do wanny i bardzo długo mama polewała mu
      brzuszek zimną wodą. Pomogło. Testowałam też ten zabieg na sobie po oparzeniu
      żelazkiem i miejsce oparzenia nawet mnie nie piekło. Ważne jest by woda była
      mocno zimna i skóra była długo polewana.
      • gosc0129 Re: Oparzenie 17.01.09, 22:28
        Polewaliśmy rączkę synkowi zimną wodą przez godzinę,dopóki nie przestała boleć.
        • mama-123 Re: Oparzenie 17.01.09, 23:07
          Wlasnie o to chodzi. Zrobiliscie prawidlowo. Jak napisalam bardzo
          polecam ciekla parafine. Jedyny prolem to to, ze moje dziecko
          oparzylo sie na glowce (wiec nie trzeba bylo nic na to zakladac), u
          Was jest to powyzej lokcia. Mysle wiec, ze jesli tylko taka macie
          mozliwosc, to niech synek nosi krotki rekaw. Gojenie sie moze
          potrwac kilka miesiecy, ale to jeszcze dziecko, wiec skora na pewno
          sie zregeneruje - zwlaszcza po parafinie czy czyms podobnym.
          Smarowac kilka razy dziennie.
          p.s. U mojego synka rana byla na glowie pod wlosami. Poniewaz wloski
          bardzo krecone, to nie od razu zauwazylismy jak duza ta rana byla.
          Po obcieciu wloskow kilka miesiecy pozniej zauwazylismy, ze tam
          gdzie nakladalismy parafine nie ma ani sladu, tam gdzie rana byla,
          ale nie smarowalismy parafina (bo nie wiedzielismy, ze tam byla
          rana) male slady zostaly.
          • gosc0129 Re: Oparzenie 17.01.09, 23:34
            Tylko że u mojego synka zrobił się natychmiast duży bąbel,który po chwili pękł,z
            rany się sączy,czy twój synek też miał bąble czy tylko rumień,bo to jest
            ważne,który to stopień oparzenia.
            • kosmitka06 gosc0129 18.01.09, 12:38
              U mojej córki też zrobił sie wielki bąbel i dobrze że on pękł.
              Tak jak pisałam wcześniej- dobrze że sączy sie z rany... to znak że
              ropa nie zbiera się pod skórą!
              Jeżeli jednak nie jestes pewna to po prostu idz jeszcze raz do
              lekrza- chociaż wydaje mi się, że lekrz wcześniej powinien Cię
              uprzedzic o tym, że z rany może coś wyciekac.
              Co do stopnia oparzenia to... ciężko jest określic nie widząc rany ;-
              ) To chyba należy do obowiązku lekarza smile
              Pozdrawiam
            • mama-123 Re: Oparzenie 18.01.09, 16:22
              NO nasze oparzenie bylo raczej powazne (nie wiem, ktorego stopnia,
              ale mysle, ze drugiego). Byla to spora rana na czole i glowie pod
              wlosami, tak wiec mysle, ze raczej podobnie do Was.
              • gosc0129 Re: Oparzenie 18.01.09, 19:21
                Dzięki wam dziewczyny,jest mi dużo lżej jak czytam wasze wypowiedzi.Wczoraj
                pojechaliśmy z synkiem na izbę przyjęć i zmienili opatrunek,lekarz jeszcze nie
                był pewien który to stopień oparzenia ale nie ma obrzęku ani odczynu
                alergicznego,dziś już się nie sączy,jutro mamy znów wizytę u chirurga więc
                zobaczymy,rączka nie boli tylko martwię się jak to będzie wyglądało po wygojeniu.
                • miss_california123 Re: Oparzenie 19.01.09, 13:36
                  Wiesz, ja z moją córką też byłam w szpitalu z poparzoną nóżką. Też miała
                  opatrunki, ale nie pamiętam z czego i antybiotyk osłonowo, ale była malutka
                  wtedy. Miała w jednym miejscu głębsze oparzenie niż Twój syn, II/III stopień. Po
                  zdjęciu opatrunku jak już się zrobiły strupki smarowałam je ALANTANEM, a po
                  zagojeniu rany Cepanem żeby były mniejsze blizny i nie mogła przez rok opalać
                  tego miejsca. Nie ma śladu, nawet nie pamiętamy dokładnie która to była stopa smile
                  Jak mały nie gorączkuje i lekarz mówi że jest ok. to na pewno tak jest. Dobrze
                  że nie poparzyl sobie twarzy lub głowy, a widzialam takie dzieci na chirurgii.
                  • gosc0129 Re: Oparzenie 19.01.09, 19:30
                    Dzięki dziewczyny za odzew,dziś znów byłam z synkiem na zmianie opatrunku,goi się ładnie,nie ma martwicy co najważniejsze,okazuje się że jest to stopień ll/lll, ale lekarz mówi że goi się dobrze i nie powinno być blizny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka