IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 23:42
Moje dziecko od 28 wrzesnie kaszle.Kaszel występuje w ciągu
dnia i nasila sie w godzinach nocnych(od 23 do 1-2 w nocy)nic
nie wykryły testy alergiczne,hospitalizacja na wyspecjalizowanym
oddziale chorób płuc nic nie pomogła ( antybiotyki i opinia
laryngologa o stanie zapalnym zatok + leki ).1,5 miesięczna
kuracja lekami zakończyła się tylko wymiotami.Doradźcie nam.
Obserwuj wątek
    • Gość: wa Re: Krztusiec IP: 213.25.138.* 23.11.03, 14:39
    • Gość: wa Re: Krztusiec IP: 213.25.138.* 23.11.03, 14:40
    • Gość: wa Re: Krztusiec IP: 213.25.138.* 23.11.03, 14:40
    • Gość: E Bwa Re: Krztusiec IP: 213.25.138.* 23.11.03, 14:40
    • Gość: Ewa Basak Re: Krztusiec IP: 213.25.138.* 23.11.03, 14:51
      Moja coreczka ma 4 latka kaslala okolo trzech miesiecy lekarz przepisywasl jej
      rozne antybiotyki ktore pomagaly tylko doraznie objawy jednak sie nasilaly
      ipewnej nocy Ola zaczela sie dusic.Lekarz w szpitalu stwierdzil iz moze to byc
      koklusz.Dziecku pobrano krew iwyslano do sanepidu na badanie na przeciwciala na
      koklusz.Od kilku dni Ola zarzywa lek RULID iwidoczna jest znaczna poprawa.





      • babushka33 Re: Krztusiec 23.11.03, 23:35
        Moja 10 letnia córka miała w tym roku kaszel od 9 maja do końca sierpnia. W tym
        czasie miała robiony rtg klatki piersiowj, wymaz dwa razy z gardła i raz z
        nosa, trzy razy spirometrię. Dwa razy zmieniałam jej klimat na górski( tyle, że
        na krótko bo wyjeżdżałyśmy tylko na tydzień). Była leczona przez pediatrę,
        alergologa i pulmonologa z Rabki. Brała antybiotyk, leki przeciwastmatyczne w
        tym steryd i Bactrim. Tak naprawdę najbardziej pomogła pierwsza zmiana klimatu,
        ale na krótko, bo po powrocie do domu objawy znów się nasiliły.Ani alergolog,
        ani pulmonolog nie wiedzieli co jest mojej córce, tylko pediatra wyraziła
        przypuszczenie, że może to być koklusz, chociaż objawy nie były do końca
        typowe, bo córka miała potworne napady kaszlu w dzień, natomiast w nocy
        kaszlała stosunkowo niewiele. Właśnie od tej pani doktor córka dostała
        antybiotyk, ale niestety nie podziałał, bo był chyba podany zbyt późno,
        czytałam, że w ksztuścu anybiotyk zadziała tylko wtedy, gdy jest odpowiedni
        szybko podany. Badań krwi nie robiłam, bo były odpłatne, a pani doktor
        stwierdziła, że na tym etapie choroby juz nic nie zmienią. Tak naprawdę do dziś
        nie wiem co to mogło być. Kaszel trwał długo, ale w końcu zaczął się wyciszać,
        aż prawie zupełnie przeszedł po drugim pobycie w górach. Jednak mam pewne
        podstawy, aby przypuszczać, że to mógł być krztusiec. Po wakacjach dowiedziałam
        się, że pewna dziewczynka, z którą córka miała styczność, około 3 tygodnie po
        spotkaniu z moją córką też dostała niezidentyfikowanego kaszlu, podobnego do
        mojej córki, który trwał równie długo. Podobno w przypadku tej dziewczynki
        jaliś lekarz wyraził przypuszczenie, że to może być koklusz. Pozdrawiam
    • Gość: melaza Krztusiec czyli jak to wyglada od kuchni IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.04, 12:52
      zachorowałam na krztusiec gdy miałam 14 lat czyli 3 lata temu. W sierpniu
      zaczęłam kasłać. Moja mama była przekonana, że się przeziębiłam i całe wakacje
      spędziłam w domu. Miałam napady kaszlu wieczorem, w nocy i rano.
      Kaszel "wydobywał się" z wnętrza płuc, piekło, kuło, miałam wrażenie, że
      wykaszle swoje wnętrzności. częstokaszląc wymiotowałam. Mama udwawała się ze
      mną do lekarza rodzinnego, który wysłał mnie na badanie alergiczne, te zaś
      niczego nie wykazały. dostawałam masę antybiotyków, któtre jednak nie pomagały.
      zaraziłam swoją mamę, koleżankę, ta zaś swoją mamę i brata. kolażanka udała się
      do "znachora" z Ukrainy, kory wyraził swoje przypuszczenie iż może to być
      krztusiec. udałam się znów do lekarza rodzinnego, który mnie wyśmiał. bo na
      koklusz chorują niemowlęta, i w ogole była szczepiona, i koklusz jest chorobą
      biedoty, ludzi, którzy żyją poniżej standartów ( głodne dzieci, śpiące na
      zimnej posadzce) moją mamę ( także chorą) zachowanie lekarza zdenerwowało.
      udalismy się do sanepidu na badania krwi. okazało się, że wszyscy mamy po
      kilkaset jednostek czegośtam ( nie chcę ściemniać). to był już listopad. mój
      lekarz rodzinny dostał upomnienie smile nie dostaliśmy żadnych antybiotyków, bo
      było " za poźno", a kaszel nadal nas męczył. pojechaliśmy więc do homeopaty,
      kory dał nam po 5 tabletek-kuleczek pod język i przeszło smile. teraz również "
      jestem przeziębiona" bardzo boli mnie ucho, a jak powrzechnie wiadomo zapalenie
      ucha wewnętrznego coś wspólnego z kokluszem ma. zaczynam kaszleć, więc nie
      bawię się już w wizyty u rodzinnego, a od razu idę do mojego homeopaty po
      cudowne kuleczkismile. napisałam ten komemntarz, dla wszystkich rodziców
      ktorzywrzeszczą na swoje dzieci "ubierz grubsze rajstopy, gdzie masz czapke"( w
      porze wiosenno-letniej), dla rodziców którzy szpikują swoje dzieci
      antybiotykami ( chemia) lub ( co gorsza) sterydami ( popularne wziewy dla
      alergików). a dzieciaczki tyją jako młodzież czy osoby dorosłe mają problem w
      otyłóścia. i oczywiście strasznie się męczą gdy mają taki koklusz. to straszny
      ból całej klatki piersiowej, przełyku i gardła. nie ignorujcie więc objawów
      krztuśca u swoich pociech, a lekarzą powiedzcie o swoich przypuszczeniach.
      lekarze uważają alergie za bardzo modną i wszystko co się dzieje z waszym
      dzieckiem są gotowi nią okrzyknąć ( np. wymyślili, że mój brat uczulony jest na
      sierść kota, a on z naszym kotem sypia i nic mu nie jest) więc nie dajcie się
      spławić i drążcie temattongue_out pozdrawiam.p.s. moj e-mail: melaza87@yahoo.com jestem
      otwarta na wszelkie dyskusje na temat krztuśca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka