a-rabka
11.02.09, 09:21
Witam.
Jestem po prostu załamana. Wczoraj byłam z moją córką, ma niespelna
2 lata u dentysty. Mała zniosła wizyte bardzo dzielnie-pani doktor
opowiadała bajęczke o ząbkach, którą można było ogladać w telewizji
(w kamerze). Nie ma jeszcze wszystkich ząbków, a tu 4-ka popsuta,
górne 1-ki zaczynają się psuć. Ta pani stomatolog u której byliśmy
proponowała, żeby ząbka wyczyścić bo jak wyjdzie 5 to próchnica się
rozniesie na inne zęby, ale u niej w gabinecie to nie za bardzo bo
ona nie ma na to warunków i musi to być specjalista. Wspominała też
coś o narkozie ogólnej albo gazie rozweselającym. Jestem zdruzgotana
faktem, że ząbki, które jeszcze nie wyszły są do leczenia i jak
pozwolić takiemu maluszkowi wiercić w ząbkach. Wiem, że musze
poszukać dobrego stomatologa, ale nie wiem jak to zniosę. Czy
rzeczywiście na lakowanie za póżno. Dziewczyny, jakie macie
doświadczenia. Proszę o rady