linda6
03.03.09, 11:41
Mój 6-cio letni synek ma ospę i bardzo dużo wykwitów. Jest wrażliwym dzieckiem, bardzo przeżywa całą chorobę. Krostki smarujemy raz dziennie pudrem w płynie albo genicjaną, bardzo tego nie lubi, zanosi się od płaczu. Mówi że go szczypie i jest to bardzo nieprzyjemne. W nocy zaczął mieć lęki nocne, podejrzewamy że smarowanie krostek jest dla niego silnym stresem i w związku z tym chyba zrezygnujemy z smarowania.
Proszę o radę, czy są mamy które nie smarowały niczym dzieci przy ospie?
Czy to smarowanie jest konieczne?