Dodaj do ulubionych

ospa bez smarowania?

03.03.09, 11:41
Mój 6-cio letni synek ma ospę i bardzo dużo wykwitów. Jest wrażliwym dzieckiem, bardzo przeżywa całą chorobę. Krostki smarujemy raz dziennie pudrem w płynie albo genicjaną, bardzo tego nie lubi, zanosi się od płaczu. Mówi że go szczypie i jest to bardzo nieprzyjemne. W nocy zaczął mieć lęki nocne, podejrzewamy że smarowanie krostek jest dla niego silnym stresem i w związku z tym chyba zrezygnujemy z smarowania.
Proszę o radę, czy są mamy które nie smarowały niczym dzieci przy ospie?
Czy to smarowanie jest konieczne?
Obserwuj wątek
    • anabel1981 Re: ospa bez smarowania? 03.03.09, 12:39
      Ja iszkam w UK i tu moje dziecko przechodzilo ospe.Poszlismy do lekarza i nie
      dostala nic do smarowania, bo lekarz stwierdzil ze nie ma takiej potrzeby, zeby
      tylko w razie goraczki jja zbijac.Wiec mysle ze chyba Twojem malemu rowniez nic
      sie nie stanie jak nie bedzie smarowany .Tym bardziej ze tak bardzo sie przed
      tym broni, nie ma co dziecka stresowac, dla niego juz sama choroba juz jest
      duzym stresem.Ja kupilam tylko syrop zeby ja mniej te krosty swedzialy bo miala
      ich bardzo, bardzo duzo nawet w uszach nosie i miejscach intymnych.Zycze powodzenia
    • niklasza Re: ospa bez smarowania? 03.03.09, 21:46
      Moja pani doktor też nie zaleca smarowania - można podać Fenistil w kropelkach
      żeby nie swędziało i tyle.
    • allija Re: ospa bez smarowania? 06.03.09, 02:55
      my smarowaliśmy 2 razy dziennie, krostki smaruje się żeby je
      wysuszyć bowiem w przeciwnym razie moze dojść do bakteryjnego
      zakażenia skóry /pękające pęcherzyki łatwo zainfekować/ i w efekcie
      blizn, poza tym zmniejsza sie w ten sposób swędzenie.
      Moje dzieciaki były niewiele starsze kiedy przechodziły ospe i tylko
      dla mnie smarowanie ich było uciążliwe, oni leżeli sobie na kanapie
      oglądając jakiś ciekawy film a moje poczynania w tym czasie niemal
      wcale ich nie obchodziły.
      My mieliśmy na krostki "rozbabrane" specjalną maść /chyba ten puder
      ale musiałabym sprawdzić/ właśnie żeby nie szczypało, tylko strupki
      smarowane były gencjaną, nie mozna wszystkich wykwitów smarować
      gencjaną jak leci, bo rozumiem, że to roztwór spirytusowy? skoro
      szczypie. My tylko na śluzówki dostalismy roztwór wodny gencjany.
      Synowie "zażywali" też odkażającej kąpieli w nadmanganianie potasu,
      codziennie.
    • halszka111 Re: ospa bez smarowania? 06.03.09, 21:26
      Moja córka nie była smarowana, no moze trochę. Są różne szkoły, jedna z nich
      zaleca nie smarowanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka