murzynier 18.06.09, 15:32 Baby czytać i stosować, mądrze prawi pani doktor. Ja całe dzieciństwo łykałem syrop z cebuli. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sandino Murzyn ma rację. Ja zrewiduję mojemu smykowi 18.06.09, 15:44 jadłospis i pouczę babę żeby się zapoznała z tym artykułem. Odpowiedz Link Zgłoś
isterus Naturalne sposoby leczenia 18.06.09, 15:45 Mam wrażenie, że pani doktor żyje w innym świecie. Zgadzam się z nią, że chodzenie z dzieckiem do lekarze z byle przeziębieniem to bezsens, ale... 3 dni choroby później dzień w domu 3 kolejne na spacerach tydzień czasu dziecko jest w domu. Jeśli oboje rodzice pracują i nie ma opiekunki to kto przez ten tydzień zostanie z maluchem w domu? A zwolnienie wypisze tylko lekarz, więc i tak musimy się udać na pielgrzymkę do przychodni. Druga sprawa - przebywanie cały dzień poza domem. W warunkach, w jakich się wychowałam to była norma. Łąka pod domem, okolica, gdzie praktycznie nie ma samochodów. Masa miejsca, sporo rówieśników. Tak naprawdę, nikt nas nigdy za bardzo nie pilnował. Tylko jak to zrealizować mieszkając w klitce w bloku na blokowisku właśnie, gdzie jedyne miejsce dla dzieci to właśnie ta nieszczęsna piaskownica zasrana dokumentnie przez okoliczne koty i otoczona betonem? No i samotne matki. Wątpię, żeby pucowały na wysoki połysk mieszkania czy ubranka. Zwykłe ugotowanie obiadu dla siebie i dla malucha (przecież gotowe jedzenie jest be i niezdrowe) zajmie sporo czasu. W mieszkaniu trochę ogarnąć, jakaś jeszcze pierdoła się znajdzie i doba zajęta. Nie widzę tu miejsca na wielogodzinne spacery, niestety Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Naturalne sposoby leczenia 18.06.09, 18:01 bo dziecko chore to ty musisz iść do lekarza po zwolnienie? Ach, czytać i rozumieć panią doktor! Zwolnienie dziecku (np z powodu choroby) może wypisać każdy rodzic lub opiekun prawny, no chyba, że ci się marzy 'urlop' żeby sobie w domu posiedzieć i dziecko kurować. Wiem po sobie, że obecność rodziców jest zbędna o ile rano dadzą dziecku leki (syrop etc) i po powrocie z pracy znowu to samo. I wystarczy. No a jak masz zamiar 3 dni czekać z 2-letnim maluchem to życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
camparis Re: Naturalne sposoby leczenia 18.06.09, 21:41 porshe napisał: > Zwolnienie dziecku (np z powodu choroby) może wypisać każdy rodzic lub opiekun prawny, no chyba, że ci się marzy 'urlop' żeby sobie w domu posiedzieć i dziecko kurować. Ale Ty mówisz o dzieciach szkolnych! Ja bym swojej 6-latki samej w domu nie zostawiła! A niestety ZUS nie daje zasiłku opiekuńczego (na chorobę dziecka do lat 14-tu) bez zwolnienia lekarskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar I to cię usprawiedliwia? 19.06.09, 09:59 Jeżeli nie chcesz dbać o dziecko to nie wiem, do adopcji je oddaj czy coś... Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: ReUwaga szykują się zmiany 18.06.09, 18:09 piękny marketing... przede wszystkim nie mają zamiaru zabronić sprzedawać, tylko zabronić nazywać te 'coś' lekami! Po drugie, wiem, że istnieje sporo ludzi wspierających swoje zdrowie ziołami i ich rozumiem. Pierwsze leki w medycynie były robione na ziołach. Ale te czasy bezpowrotnie minęły jakieś 100 lat temu. Teraz te 'ziółka' na zgagę czy niestrawność, bóle brzucha, głowy, zaburzenia widzenia i chorą wątrobę łącznie są niestety słabo działające, nie mówiąc już o tak prozaicznej przycznie, że człowiek, który przecież zażywa 'lek' do lekarza iść nie musi. I tak trafiają nam się pacjenci z tak zaawansowaną chorobą, że rozkładamy ręce. A wszystkiemu winna jedna czy druga baba, co poradziła, żeby brać przez 3 lata, dwie saszetki dziennie. Nie zastanawiało cię czasem, dlaczego leczyć w Polsce (i w innych krajach) mogą TYLKO ludzie z dyplomem odpowiedniej uczelni? To nie monopol władzy. My tu po prostu nie chcemy 'szarlatanów' i 'wciskania ciemnoty' oraz naciągania i oszukiwania ludzi. A to, że jedna baba z drugą stracą dochód (mały bo większość leci do kasy firm robiących preparaty) i powód do dyskusji raczej ludzi nie zaboli. Żeby nie było - uwielbiam zioła. Piję zieloną herbatę, przyprawiam sobie potrawy przyprawami etc, korzystam z łagodzącego działania melisy (słowem - wiem co to są zioła i coś tam robią), ale nigdy nikt mi nie wmówi, że pijąc szklankę ziół wyleczę się z strasznej przypadłości. A na tym jest największa kasa i to Was (naciągacze-sprzedawcy) najbardziej boli. Odpowiedz Link Zgłoś
krzynio_s Re: ReUwaga szykują się zmiany 18.06.09, 20:13 co to ma być? albo coś przeoczyłem albo pieprzysz nie na temat. a może to jakaś obsesja? Odpowiedz Link Zgłoś
martabg Re: ReUwaga szykują się zmiany 19.06.09, 08:56 A to, że jedna baba z drugą stracą dochód winna jedna czy druga baba Jakiś uraz?... Odpowiedz Link Zgłoś
geehee łatwo powiedzieć ... 18.06.09, 16:55 cały dzień na dworze ... też bym tak chciała, a cóż dopiero mówić dzieci! ale prawda jest taka, że nawet godzina dziennie to dla wielu rodziców nieosiągalne, skoro wracają z pracy ok. 18, gotują obiad, załatwiają jakieś bieżące sprawy ... to kiedy te spacery, o 22 z dzieckiem na podwórko? w moim przedszkolu dzieci jak tylko jest ładna pogoda wychodzą do ogródka albo idą na wycieczkę ale też nie na cały dzień - 2, 3 godziny zazwyczaj. A zimą raczej rzadko bo rodzice protestują, że dzieci się przeziębiają, moczą nogi, łapią katary, wiec tylko przy sprzyjającej aurze ... Taka jest niestety rzeczywistość prawie wszystkich polskich dzieci, no chyba że ktoś ma opiekunkę i może wymagać ... Odpowiedz Link Zgłoś
mandaryna.1 Naturalne sposoby leczenia 18.06.09, 17:19 A skąd wziąć świeży twaróg.Nie widzialam takiego.Same "konserwowane".No,autor tego artykulu,moze podpowie? Odpowiedz Link Zgłoś
agnitz Re: Naturalne sposoby leczenia 19.06.09, 11:00 Wystarczy zrobić zakupy w innym sklepie niż supermarket Na pewno w okolicy jest jakaś mleczarnia, która nie robi twarogu pakowanego w folie Odpowiedz Link Zgłoś
2mania Re: Naturalne sposoby leczenia 19.06.09, 11:42 ja sama robię z mleka i jogurtu naturalnego, pychotka Odpowiedz Link Zgłoś
bbrok07 Naturalne sposoby leczenia 18.06.09, 17:20 Chodzi o to drogie panie i panowie ze trzeba zmienic styl zycia,wrocic do babcinych czasow.Smieszne ? Niemozliwe ? Po prostu trzeba chciec. Mamy wymowki na wszystko. ale duzo mozna zmienic. To sie nazywa wolnosc wyboru stylu zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
lilu7 duże miasta są okropne 18.06.09, 17:46 mieszkałam w Wa-wie na Targówku wychowując starszego syna i nie było czasu na żadne spacery, wracałam z mężem po 18 (jak się za bardzo nie zakorkowały ulice), a nianię mieliśmy tylko na dwie godziny żeby dziecko zabrała z przedszkola, które zamykano o 17(sic!), na spacery pozostawały weekendy i najlepiej było wyjechać z miasta, bo na trawnikach i placach zabaw dla dzieci królowały odchody psów i kotów (sama mam psa, ale po nim sprzątam), teraz przenieśliśmy się do małego miasteczka i wychowujemy córkę, jest świetnie, wszędzie blisko, nie tracimy tyle czasu, dużo zieleni, zadbane place zabaw, polecam Odpowiedz Link Zgłoś
welcometopoland Taa, najlepiej brać po 60 dni urlopu w roku 18.06.09, 17:41 i leczyć homeopatycznie (woda w tabletkach za ciężkie pieniędze wydane w aptekach ku uciesze firm i aptek) Odpowiedz Link Zgłoś
lilu7 Taa, najlepiej brać po 60 dni urlopu w roku 18.06.09, 17:52 akurat jeśli chodzi o skuteczność leków homeopatycznych to nie zgodzę się z tobą. Stosowałam, jak zachorowałam na anginę ropną i wyleczyłam się, co mnie też trochę zaskoczyło, bo wcześniej zawsze przepisywano mi antybiotyk. Myślę, że trzeba tylko (albo aż) wiedzieć które z tych leków stosować. Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Taa, najlepiej brać po 60 dni urlopu w roku 18.06.09, 18:13 a może nie jesteś jeszcze taka stara i organizm sam się wyleczył? na anginę ropną dorośli ludzie nie umierają. Umierają głównie dzieci i osoby starsze oraz z osłabioną odpornością (i to nie taką jak w reklamach mówią, tylko choroby nowotworowe, sterydoterapia, hiv...). więc oszukuj się dalej, ku uciesze firm farmaceutycznych. Aha - większe stężenie substancji czynnej znajdziesz w 'zwykłej kranówce' niż w tej tabletce. Nastawienie czyni cuda, czasem nawet leczy ludzi z raka (?) Odpowiedz Link Zgłoś
my-alena Re: Taa, najlepiej brać po 60 dni urlopu w roku 18.06.09, 19:10 A ja zgadzam się z Panią doktor. Mieszkam w Niemczech. Tutaj takie leczenie stosują wszyscy lekarze pediatrzy tj. leki przeciwgorączkowe powyżej 38,5 st, leki wspomagajace lecznie dopiero w przypadku bardzo silnych dolegliwości, poza tym organizm sam musi zwalczyć infekcję. Ale trzeba też przyznać, że diagnostyka jest inna. Wymazy z gardła, badanie moczy czy krwi na występowanie bakterii robi się na poczekaniu jeżeli jest potrzeba (np. infekcja się przedłuża). Nie podaje się dzieciom żadnych ziółek ani homeopatii. Przedszkola też stawiają na tym etapie życia na rozwój manualny/fizyczny/społeczny. Dzieciaki są codziennie na dworze, chyba, że naprawdę mocno leje, ale takie dni w roku można policzyć na palcach. Na ogół jak tylko się przejaśni (w deszczowy dzień) dzieci są na dworze. Fakt, że trafiliśmy też na super przedszkole w którym wykorzystuje się czas bardzo efektywnie (a nie jak w niektórych polskich przedszkolach na oglądaniu bajek). Plusem Niemiec jest również to, że mogę spokojnie dziecko (6 lat) puścić samodzielnie na dwór przed blok. Ale córka jest odpowiedzialna i posłuszna, więc wiem, że nie pójdzie gdzie jej nie wolno. Z młodszą córką (11 m-cy)spędzam po 6-7 godzin dziennie na dworze latem i 2-3 zimą. Prace domowe wykonuję rano i w czasie drzemki córki, a resztę wieczorem. Jak się sprząta/pierze/prasuje regularnie to codziennie nie zajmuje to dużo czasu. Ja nie pracuję. Rodziców pracujących całkowicie rozumiem. Nie wszystko się da. Starsza córka od 5 lat dostała raz antybiotyk (wcześniej mieszkaliśmy w Polsce, antybiotyków było więcej). Poza tym dostaje ibuprofen przeciwgorączkowo. I to całe leczenie przez ostatnie 5 lat. Młodsza póki co dostała paracetamol , kiedy przechodziła trzydniówkę. Od znajomych z Polski wiem, że w polskich przedszkolach zdarzają się sytuacje, kiedy do przedszkola przychodzi 3-5 dzieci, bo reszta choruje. W naszym przedszkolu jak nie ma 3 dzieci to już dużo. Alena Odpowiedz Link Zgłoś
oksydan Re: Taa, najlepiej brać po 60 dni urlopu w roku 18.06.09, 18:19 Myślę, że trzeba tylko (albo aż) wiedzieć które z tych leków stosować. A ja myślę, że zamiast zaprzątać sobie głowę homeopatycznymi głupotami, warto dowiedzieć się, czym jest placebo. Odpowiedz Link Zgłoś
traper124 Naturalne sposoby leczenia 18.06.09, 19:38 jak mam nie dawac leku dziecku jak ide do lekarza i leniwy i niedouczony konowal sam mi wypisuje recepte. jeszcze nigdy nie slyszalem aby powiedzial aby nie brac lekow Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoria.ewa Nikt nikogo nie zmusza wszak 18.06.09, 20:21 kto nie chce, albo nie rozumie o co chodzi, albo nie umie czytać ze zrozumieniem, nie musi stosować rad pani doktor. To tekst dla tych, którzy chgcą zdrowo chować swoje dzieci. A sama wiem, że jak się chce to mozna. Macie sąsiadów? Mamusie innych przedszkolaków? Pamietacie co znaczy barter? Ruszcie głową jak rozwiązać problem, a nie szukać wymówek. Odpowiedz Link Zgłoś
patrycjass Re: Nikt nikogo nie zmusza wszak 18.06.09, 21:40 Ja też się zgadzam z Panią doktor. Po pierwsze to ona nie mówi o tym żeby w ogóle nie leczyć, tylko żeby niepotrzebnie nie faszerować się lekami. Trzeba umieć i chcieć obserwować siebie czy swoich bliskich żeby wiedzieć jak reagować (ja w dzieciństwie dostałam tyle antybiotyków, że do tej pory widzę tego skutki). Dla zainteresowanych mam kilka wskazówek które udzieliła mi Pani doktor, pediatra obecnie lat około 85: - na gorączkę zamiast tabletki - kąpiel kilkuminutowa w wodzie o temperaturze ciała czyli 36,6 stopni - przy bólach gardła płukanka ( pół szklanki wody, 2 łyżki wody utlenionej, polopiryna rozpuszczona) - okłady z alkoholu - miejsce okładu porządnie nasmarować wazeliną, po czym moczyć okład w alkoholu (wazelina jest po to żeby skóra nie wysychała) - do tego przy kaszlu regularne oklepywanie klatki piersiowej w pozycji : klękamy i kładziemy klatkę piersiową pacjenta w poziomie na siedzisku krzesła... oklepujemy dłonią ułożoną w takim kształcie jakbyśmy chcieli coś pod nią przykryć... trudno mi to wyjaśnić inaczej - a dlaczego kiedyś nasze babcie na wszelkie choroby gotowały rosół z kury , bo w nim wytwarza się acetylocysteina ... czyli substancja która rozrzedza wydzieliny typu katar i flegma, a które również możemy kupić w aptece pod nazwą ACC MAX.... wybór należy do ciebie ...... a w ogóle to ja ostatnio cały czas choruje i to chyba przez to że całymi dniami nie wychodzę z pomieszczeń tylko pracuję przy komputerze... ostatnie poważne zapalenie krtani wyleczyłam na nartach (mróz -15, 4 dni pod rząd).... poza tym moim znajomi którzy uprawiają sporty na świeżym powietrzu w ogóle nie chorują .... CHYBA JEDNAK COŚ JEST W TYM ZDROWYM LECZENIU Odpowiedz Link Zgłoś
oksydan Re: Nikt nikogo nie zmusza wszak 18.06.09, 22:20 - na gorączkę zamiast tabletki - kąpiel kilkuminutowa w wodzie o temperaturze ciała czyli 36,6 stopni Zimna woda obniży nieznacznie temperaturę ciała tylko na chwilę. Co potem? Zażywamy zimne kąpiele do czasu wyleczenia stanu zapalnego? - przy bólach gardła płukanka ( pół szklanki wody, 2 łyżki wody utlenionej, polopiryna rozpuszczona) Nie działa. Sprawdzane wielokrotnie. Poza tym, miejscowe stosowanie kwasu acetylosalicylowego nie wykazuje żadnego działania leczniczego. - do tego przy kaszlu regularne oklepywanie klatki piersiowej w pozycji : klękamy i kładziemy klatkę piersiową pacjenta w poziomie na siedzisku krzesła..oklepujemy dłonią ułożoną w takim kształcie jakbyśmy chcieli coś pod nią przykryć... Nawet użycie wałka do ciasta nie pomoże, jeśli wydzielina drzewa oskrzelowego jest zagęszczona - trzeba ją rozrzedzić, a potem odksztuszać, a nie odbijać dłońmi. - a dlaczego kiedyś nasze babcie na wszelkie choroby gotowały rosół z kury , bo w nim wytwarza się acetylocysteina ... czyli substancja która rozrzedza wydzieliny typu katar i flegma, a które również możemy kupić w aptece pod nazwą ACC MAX.... wybór należy do ciebie Wolę ACC MAX od wywaru z nafaszerowanej hormonami kury. BTW, co ma do rzeczy wiek lekarki? Odpowiedz Link Zgłoś
matisia1 Re: Nikt nikogo nie zmusza wszak 18.06.09, 23:39 Ja czegos tu nie rozumiem - przeciez nie chodzi tu o zmuszanie do czegokolwiek. Jest jedno male ale... W Szwecji i generalnie w calej Skandynawii stosowane sa podobne sposoby co leczenia opisane w artykule. Do tego dzieci zarowno w przedszkolu jak i w szkole (klasy 0-5) sa obowiazkowo na dworze znaczna czesc dnia i jest to OBOWIAZKOWE dla wszystkich niezaleznie od pogody z wyjatkiem pogody ekstremalnej. Tak wiec dziecko i w przedszkolu i w szkole jest przynajmniej 2-3 godziny na dworze i na dworze odbywa sie czesc zajec dydaktycznych. Pamietam jak to bylo w Polsce - wiecznie zamknieta szkola i niedostepne boisko nawet w maju i czerwcu bo dzieciom ma rzekomo grozic jakies "niebezpieczenstow" na dworze. A generalnie po prostu nauczycielom nie chcialo sie ruszyc od biurka i tyle! Na koniec dodam - ilosc chorych dzieci w klasie nawet w czasie tzw epidemii jest znikoma. Odpowiedz Link Zgłoś
oksydan Re: Nikt nikogo nie zmusza wszak 18.06.09, 23:47 A niech tam... Jeszcze raz się przyczepię. Wyraz "dziecko" jest rzeczownikiem policzalnym, mówimy zatem o liczbie, a nie ilości dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
matisia1 Re: Nikt nikogo nie zmusza wszak 18.06.09, 23:55 Ok moze masz i race ale jak to sie ma do meritum sprawy? Gramatyka to nie wszystko ale moze wieszlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
oksydan Re: Nikt nikogo nie zmusza wszak 19.06.09, 00:20 Do meritum się nie odnoszę. Oczywiście, że gramatyka to nie wszystko. Nie zmienia to jednak faktu, że na poprawność gramatyczną wypowiedzi warto zwracać uwagę. Nie bez znaczenia jest również interpunkcja i oddzielanie poszczególnych wyrazów spacją. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: Nikt nikogo nie zmusza wszak 19.06.09, 10:04 roztwór wody utlenionej na gardło działa - sprawdzone, zawsze tak leczę gardło. Odpowiedz Link Zgłoś
konix A ja znam Panią Doktor... 19.06.09, 10:27 A ja znam Panią Doktor, to do niej jezdzimy gdy z dzieckiem dzieje sie cos zlego! a nie mamy blisko, bo 70km drogi! lekarze ktorzy sa pod reka, sa tylko do dawania szepionek, bo do niczego innego sie niestety nie nadaja! Stare, proste metody na leczenie jak i zywienie! Nawet to co ucza na szkołach rodzenia jest bez sensu, bo boją sie wyjść z ramek! malutki caly dzien biega po dworze, jak wyjdzie o 10 to konczy o 19tej (wiem ze nie wszyscy tak moga, trudno, nic nie poradze, my mamy taką mozliwosc wiec stosujemy). Dlugo by tu pisac, sama wizyta trwa srednio godzine, dowiadujemy sie podczas jej baaardzo duzo waznych rzeczy! musze koczyc, bo w pracy jestem) Odpowiedz Link Zgłoś
ugenwillla zapomniane prawdy 19.06.09, 11:46 dzisiaj ludzie uwiedzeni reklamami firm farmaceutycznych oraz otumanieni przez lekarzy idiotów na ich usługach zawierzyli w zbawczą moc tabletki i sądzą że jest dobra na wszystko, nawet na naturalne i przemijające stany organizmu takie jak wzdęcia czy zgaga koniecznie trzeba wziąć tabletkę! Tymczasem większość chorób wieku dziecięcego można wyleczyć bez chemii ale wymaga to czasu, cierpliwości i umiejętnej opieki, co dzisiaj jest problemem, więc lepiej na wszystko cokolwiek się zdarzy antybiotyk i od razu dziecko zdrowe i do przedszkola czy szkoły chodzić może! A że zachoruje wkrótce znowu i znowu po takim leczeniu to kogo to obchodzi, najmniej lekarzy producentów leków, którzy sprzedadzą kolejne specyfiki! ludzie zresztą sami są sobie winni skoro idą z najbłahszymi przypadłościami do lekarza i żądają kuracji - no to dostają homeopatyczne placebo albo leki bez recepty o minimalnym lub żadnym działaniu. Nikt nie twierdzi że nie trzeba leczyć, nawet antybiotykowo, ciężkich przypadków ale tak naprawdę 80 % przypisywanych antybiotyków jest niepotrzebnych lub zbyt rozległych w działaniu, co oczywiście wywołuje szkody zwłaszcza u dzieci. Ale skoro wy wiecie lepiej ... Odpowiedz Link Zgłoś
maciejkozlowski Naturalne sposoby leczenia-lekarz rozsądny. 19.06.09, 13:40 Nie jestem pediatrą, ale lekarzem psychiatrą i pomimo, ze zgadzam się z autorką iż antybiotyki są mocno nadużywane a receptę napisać to najprostsza sprawa to jednak: Jak moje dziecko miałoby 38,5 C gorączki To absolutnie bym je dokładnie zbadał. Sam chorowałem na ciężkie anginy ropne gardła ( przy których lekiem najskuteczniejszym stale pozostaje penicylina) Zawsze istnieje niebezpieczeństwo zapalenia płuc lub oskrzeli a wtedy...niestety- antybiotyki+ leki przeciwzapalne. Nie wierzę w żadną homeopatię a leczenie "babci" traktuję jako pogodny zabobon.Choćiaż to miłe taki syropek z malin, miodek, mleko itp.. Podstawą jest badanie lekarskie przez rozsądnego lekarza a nie takiego, który tylko szasta lekami z wysokiej półki ( niekiedy bardzo drogimi, bo ma układ z firmą farmaceutyczną- niestety taka jest prawda) A z tymi naturalnymi to....bez przesady. I bez nich by dziecko wyzdrowiało jeśli zadziałały. lek.med. Maciej Kozłowski Odpowiedz Link Zgłoś