anulka_j
28.02.04, 22:01
Cześć eMamy!
Jeżeli macie doświadczenia z wizyt u dr Sieradzkiej (W-wa), podzielcie się
wrażeniami. Byłam z dzieckiem (uczulonym na bialko mleka, jajka i soję) i nie
wiem, co o tym wszystkim sądzić. Dziecko (23 m-ce) ma objawy skórne tylko po
zjedzeniu alergenu bezpośrednio, nie przez pierś. Sprawa wyszła na jaw ok.
rok temu przy okazji rozszerzania diety. Wykluczyłam z menu dziecka
uczulające produkty, ze swojego nie. Po lekturze poradnika dr Myłek ok. 3
tygodnie temu sama przeszłam na dietę (nadal intensywnie karmię piersią).
Tymczasem dr Sieradzka stwierdziła, że nie muszę się katować, mogę jeść
wszystko, byle z umiarem. Córeczka ma słabe objawy, pewnie wkrótce "wyrośnie"
z alergii, rokowania są dobre, tylko u 10% dzieci (tych mocno uczulonych)
dochodzi do tzw. marszu alergicznego i w konsekwencji astmy.
Na razie próbujemy dociec, co powoduje u córeczki zaparcia (podejrzewam
alergię).
Różne są szkoły... I bądź tu człowieku mądry.