Dodaj do ulubionych

Byłam u dr Sieradzkiej

28.02.04, 22:01
Cześć eMamy!
Jeżeli macie doświadczenia z wizyt u dr Sieradzkiej (W-wa), podzielcie się
wrażeniami. Byłam z dzieckiem (uczulonym na bialko mleka, jajka i soję) i nie
wiem, co o tym wszystkim sądzić. Dziecko (23 m-ce) ma objawy skórne tylko po
zjedzeniu alergenu bezpośrednio, nie przez pierś. Sprawa wyszła na jaw ok.
rok temu przy okazji rozszerzania diety. Wykluczyłam z menu dziecka
uczulające produkty, ze swojego nie. Po lekturze poradnika dr Myłek ok. 3
tygodnie temu sama przeszłam na dietę (nadal intensywnie karmię piersią).
Tymczasem dr Sieradzka stwierdziła, że nie muszę się katować, mogę jeść
wszystko, byle z umiarem. Córeczka ma słabe objawy, pewnie wkrótce "wyrośnie"
z alergii, rokowania są dobre, tylko u 10% dzieci (tych mocno uczulonych)
dochodzi do tzw. marszu alergicznego i w konsekwencji astmy.
Na razie próbujemy dociec, co powoduje u córeczki zaparcia (podejrzewam
alergię).
Różne są szkoły... I bądź tu człowieku mądry.
Obserwuj wątek
    • amelia20 Re: Byłam u dr Sieradzkiej 02.03.04, 10:57
      też byłam u dr Sieradzkiej. I też mi powiedziała to samo. Z tym, ze u nas
      zamiast zaparć są biegunki. No cóż...nie wiem co powiedzieć. Dr Sieradzka
      zleciła rozszerzanie diety, które nam tak serednio wychodzi (znów biegunki).
      Ale lekarza nie będziemy zmieniac,na razie zostajemy u dr Sieradzkiej.
      Pozdrawiam
    • emonik Re: Byłam u dr Sieradzkiej 02.03.04, 18:20
      Czy mogłybyście mi podać namiary na dr Sieradzką?
      Oczywiście jak nie wolno publicznie to poproszę na priv: monia_lisa@wp.pl
      Będę bardzo wdzięczna.
      I jeszcze pytanie:
      Ile kosztuje wizyta?
      Czy doktor jest miła i czy ma czas dla pacjenta (tzn. nie odnosi się wrażenia
      że chce jak najszybciej pozbyć się go z gabinetu)?

      Monika - mama Inki
      • anulka_j Re: Byłam u dr Sieradzkiej 06.03.04, 22:20
        przychodnia Falck, ul. Sapieżyńska 10
        tel. 5369740
        wizyta kosztuje 75zł
        Pozdrawiam.
      • anulka_j Re: Byłam u dr Sieradzkiej 06.03.04, 22:24
        Acha, jeszcze pytania.
        Wydaje się sympatyczna, uśmiecha się. Wyjaśnia.
        Dla dziecka też miła.
        Raczej nie spławia.
        Jeszcze raz pozdrawiam.
    • anies75 Re: Byłam u dr Sieradzkiej 02.03.04, 20:05
      a te słabe objawy to jakie?
      • anulka_j Re: Byłam u dr Sieradzkiej 06.03.04, 22:32
        anies75 napisała:

        > a te słabe objawy to jakie?
        Pojedyńcze suche, zaczerwienione plamki na skórze (średnicy 0,5-1 cm).
        Jednorazowo plamka taka urosła do rozmiarów 2 cm długości i 1cm szerokości.
        Było to rok temu na skutek podawania nabiału i jaj przez dłuższy czas. Zagoiła
        się, gdy odstawiłam ww. i smarowałam maścią cholesterolową.
        Czasem jakieś pojedyńcze krosteczki, do których nie przywiązywałam nigdy
        większej wagi.
        No i te nieszczęsne zaparcia... Nie wiem, czy to objaw alergii, czy czegoś
        innego. Spędza mi to sen z powiek. Ale dr Sieradzka chyba nie wiąże ich z
        alergią. Zaleciła buraki (z miernym skutkiem na razie).
        Pozdrawiam.
    • emonik Re: Byłam u dr Sieradzkiej 10.03.04, 10:35
      Dziękuję za odpowiedź.
      Jeszcze pytanie: jaki jest tok postępowania dr Sieradzkiej z alergią pokarmową.
      Nasz alergolog stosuje metodę: dawać Zyrtec i rozszerzac dietę, małymi zmianami
      skórnymi się nie przejmować. Niewiem co myśleć o takiej metodzie - zawsze
      wydawało mi się, że alergen za wszelką cenę trzenba wyeliminować...
      Dlatego właśnie chciałam skonsultować się z innym alergologiem.
      Poza tym moja córcia ma 8 m-cy i przeraża mnie myśl, że już muszę podawać jej
      Zyrtec. Na razie nie podaję i mam dylemat czy to robić.
      • kaplani Re: Byłam u dr Sieradzkiej 12.03.04, 13:56
        Właśnie dzisiaj był u pani dr. Sieradzkiej. Mój synek (10 miesięcy) również ma
        alergię pokarmową - zmiany skórne niewielkie, ale duże ulewanie), dr. Sieradzka
        przepisał mu Zyrtec, ale diety mamy narazie nie rozszerzać. Poczekać 14 dni i
        dopiero wówczas spróbować małymi kroczkami wprowadzać nowe składniki pokarmowe
        (mało uczulające), żadne super alergeny wołowina, czekolada, orzechy itp. Druga
        wizyta i kolejne kosztują już mniej 60 zł.
    • anulka_j Re: Byłam u dr Sieradzkiej 13.03.04, 20:54
      Mojemu dziecku też przepisała Zyrtec, ale nie podaję. Jakoś nie widzę sensu.
      Poza tym teraz zagoiły się suche zmiany po ostatnich eksperymentach z wędliną
      (pewnie hydrolizaty sojowe) i skóra jest piękna i gładka. Ja wróciłam do
      jedzenia wszystkiego, na co mam ochotę. Mam nadzieję, że taka strategia jest
      słuszna. Dr Sieradzka uważa, że leczenie nie może być większe niż alergia, a
      więc nie trzeba katować się dietą, jeżeli dziecko nie ma objawów. 1/5 alergenów
      przenika jednak do pokarmu matki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka